Dodaj do ulubionych

jak do niego dotrzeć

05.04.12, 22:33
Pewnego dnia znalazlam sie w sytuacji z którą nie mogę sobie poradzic. Mój mąż tak z nikad kazal mi sie wyprowadzać i oswiadczył, że sklada wniosek o rozwód. Swoja decyzje popierał tym, że nic nie robie w kierunku zeby nam się żyło lepiej. Nie pamieta tego że pracowałam do 8 miesiaca ciąży (moje maleństwo ma teraz niecałe 4 miesiace) -pomagajac w jego firmie. Nie jestem zatrudniona na umowe o prace. On bardzo bogaty i inteligenty facet zawsze ma argumenty zeby mi dopiec. Nie pomagaja błagania, prośby zeby zastanowił sie nad przyszloscia dziecka, ono jest jeszcze takie malutkie. Zostawił mnie bez srodków do zycia, zarabiajac 30 tys /m-c przelał mi 1000 zł i grozi ze jak złoze wniosek o wyższe alimenty to mnie zniszczy. Twierdzi że bycie ze mna spowalnia jego dążenie do sukcesu.Nie mam pojecia jak z nim rozmawiać, żeby sie opamietal jesteśmy 1,5 r po slubie, gdzie to on naciskał na slub
Obserwuj wątek
    • 2efka Re: jak do niego dotrzeć 05.04.12, 22:35
      no i od ponad 2 tyg nie widział dziecka
      • altz Re: jak do niego dotrzeć 05.04.12, 23:00
        Trzeba mu mówić:
        1. Nie strasz, nie strasz, bo się zes...
        albo
        2. Nie denerwuj się tak, bo ci żyłka pęknie!
        smile
        Po tym trzeba robić swoje.

        Żaden prawnik mu nie pomoże, będzie płacił. Nie chce dziecka obok siebie? To nie będzie miał, ale płacić będzie. Głupi facet, ale skoro inni mu imponują, a żona mu nie pasuje, to tak będzie miał, jak sobie wykombinował.
        • anetuchap Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 00:30
          Altz ma rację!!! Żaden prawnik mu nie pomoże - musi płacić i już!
          Radziłabym Ci od razu złożyć wniosek o alimenty,nie musicie mieć rozwodu.

          A tak a propos, to podejrzewam,że on ma kogoś. Zastanawiałaś się nad tym?
          • endrju957 Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 12:48
            Z takimi zarobkami to może mieć ze 4 uniwersytutki , tylko po co się w takim razie żenił z dziewczyną.
    • heksa_2 Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 12:54
      Ale dlaczego TY się masz wyprowadzić? Niech on się wyprowadzi.
      • 2efka Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 13:42
        musiałam sie wyprowadzić bo mieszkanie kupione jest w kredycie a mnie nie stać żeby je splacać.
        • triss_merigold6 Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 13:53
          Napisałam niżej. Złóż pozew o podział majątku, mieszkanie może zostać sprzedane i z tego spłacony kredyt.
    • triss_merigold6 Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 13:52
      Na luzie składaj wniosek o zabezpieczenie alimentacyjne na dziecko w wysokości 3 tysięcy i na siebie - co najmniej 2 tysiące. Przy takich udokumentowanych dochodach męża masz szansę spokojnie tyle uzyskać. Masz pod opieką 4-miesięczne niemowlę i w tej chwili nie możesz iść do pracy.
      Pan może Ci skoczyć, a nie zniszczyć.
      Pozbieraj świadków na to, że pomagałaś w jego firmie, chociaż brak umowy był strzałem w stopę z Twojej strony.
      Pamiętaj też, że majątek, dochody, lokaty, nieruchomości etc. nabyte w czasie trwania małżeństwa powinny zostać podzielone.
      • heksa_2 Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 15:18
        Firma też, jeśli nie jma rozdzielnosci majątkowej. Pamietaj o tym.
        • tricolour Firma nie podlega żadnemu podziałowi... 06.04.12, 19:15
          ... polegają udziały w firmie wedle zapisu udziałowców w KRS. Są na to stosowne przepisy i sam fakt bycia małżonkiem nie oznacza, że jest się wspólnikiem tylko do podziału podczas rozwodu.
    • baabcia Re: jak do niego dotrzeć 06.04.12, 16:37
      niech szybko składa wniosek o rozwód

      chyba nawet warto się wyprowadzić, tylko niech on już leci z tym wnioskiem

      zadbaj o to co Ci niezbędne do opieki nad dzieckiem - jeszcze trochę nie będziesz pracowała przecież
      i spylaj od tego mena na koniec świata
      i ciesz się, że ma fazę na rozwód

      potem może mu przejść a charakterek zostanie

      nie rokujący przypadek
      fuj
    • kolo.fortuny Re: jak do niego dotrzeć 07.04.12, 12:56
      a w jakim celu ma sie opamietac? bedziesz mogla na niego patrzeć jak sie opamieta i wróci na kolanach? Wyrzuca Ciebie i NIEMOWLAKA ( no nóż się w kieszeni otwiera) a Ty jeszcze chcesz mu do rozumu przemówić...
      serio... stara już jestem.... nic z niego nie będzie a Ty idź do prawnika i ustal co masz robić dalej krok po kroku, alimenty dla Ciebie i dziecka na początek i to wysokie bez użalania się nad biednym mężem co stracił rozum!

      P.S. Ja mojego też spowalniałam z 5 miesieczym wówczas dzieckiem i wiesz co...okazała się że nie spowalniała go kochanka o kruczoczarnych długich włosach, panna bez zobowiązań i piersi pełnych mleka
      • 2efka Re: jak do niego dotrzeć 07.04.12, 17:21
        Łatwo pisać a człowiek cały czas ma nadzieje, że to jakiś głupi sen. Najlepsze w tym wszyskim jest to że mi robił kazania o odpowiedzialności a sam postępuje tak bezmyslnie. Po jakiego h... naciskał na dziecko????mijaja kolejne dni a tatusia ani śladu. Może zapracowany.
        • szizumami Re: jak do niego dotrzeć 07.04.12, 18:40
          szkoda słów na takiego
          trzymaj sie dziewczyno i rób w sadzie co trzeba
        • kolo.fortuny Re: jak do niego dotrzeć 07.04.12, 19:09
          wiem, że łatwo pisać... ale może Ci pomogę, jak mój syn miał 5,5miesiaca jego ojciec się od nas wyprowadził bo "poznał miłość swojego życia",zostawił nas na 3 miesiace potem wrócił ( pozwoliłam mu), potem znowu się wyprowadził wszystko trwało ponad rok, ja wpadłam w niską samooocenę, i ciągle się zastanawiałam jak JEMU dogodzić w życiu z nami... straciłam siebie i czas... pomyśl czy warto bo masz jedno życie, nie marnuj go czekając aż oprzytomnieje..,. bo po pierwsze może to nie nastąpić, a po drugie może się okazać, że wcale TY nie chcesz takiego życia. Zapewne chcesz być szanowana, kochana i chcesz czuć się przyjaciółką człowiek z którym sypiasz... a jak teraz się czujesz? Teraz jest czas Twoj i dziecka, nigdy już nie bedzie maleńkie, nigdy juz nie uśmiechnie się pierwszy raz w życiu, nie zje pierwszej zupki, zrobi kupe na nocnik... prozaiczneconfused a jednak.... ja troche stracilam ten czas bo ciagle czekałam na mojego meza.... zamiast zajac sie sprawami istotnymi...

          nie wiem czemu naciskał na dziecko z Toba, bo tak był wychowany, bo mu tak religia, sumienie nakazywało, a może zwyczajnie się facet teraz zakochał i sobie nie radzi z emocjami? Nie jest zapracowany, to nie jest usprawiedliwienie braku zaangazowania w zycie malenkiego człowieka! Nie daj sobie wmówić że praca pochłonęła jego czas... każdy normalny facet i kobieta znajduja czas na dom, on teraz niestety na Was nie czeka i nie teskni.., to cholernie brutalne ale tak jest. Poszukaj pomocy poza nim, zajmij sie dzieckiem i pokaz ze potrafisz radzic sobie bez niego, male kroki do samodzielnosci,
          • 2efka Re: jak do niego dotrzeć 08.04.12, 13:51
            cięzko sobie wyobrazić, że można z dnia na dzień się odkochać.
            • mayenna Re: jak do niego dotrzeć 08.04.12, 13:54
              Czasem nie mozna ale trzeba, tak rozumowo i na siłę, zeby nie zniszczyć siebie.
            • szizumami Re: jak do niego dotrzeć 08.04.12, 16:39
              to tylko wrazliwych ludzi dziwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka