nowanadzieja2
11.10.12, 20:22
Witajcie! Podczytuje Was czasami, a teraz bezpośrednio zwracam się o podzielenie doświadczeniem.
Jeśli druga strona złoży apelację, to czy ja tez będę mogła później dorzucić swoje "ale" . Powiem szczerze, że wolę święty spokój i nawet jeśli mam pewne zastrzeżenie do orzeczenia I instancji, nie chcę inicjować apelacji, chętnie odpuszczę, bo generalnie wyrok jest do zaakceptowania. Ale czy nie zostanę z ręka w nocniku, jeśli ex wniesie apelacje (a tak się odgrażał), a ja nie?