Dodaj do ulubionych

Nie mam już sił

16.11.12, 13:41
Nie daję rady. Ani z codziennością, ani sama ze sobą. Już było dobrze, już było lepiej, i nagle sruuuuuu, w dół. Każda kolejna godzina jest tak trudna do przetrwania. Tylko spałabym. 24 ha na dobę. Rozum podpowiada coś tam, ale coraz ciszej. Emocje, paskudne i złe, skopują go do kąta.
Obserwuj wątek
    • kobieta306 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 13:42
      a co się dzieje?
      z czym nie dajesz rady?
      z codziennością organizacyjna czy emocjonalną? wink
      • blue_ania37 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 13:46
        Dasz radę, takie jest życie, że raz jest lepiej a raz gorzej.
        Zazdroszczę chęci spaniasmile ja spać nie mogłam i to było najgorszesmile
        Po każdej burzy wstaje słońce.
        Przytulam
        A
        • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 13:50
          Kobieto, i z jednym i z drugim i właśnie na tym polega problem, bo jak siada tylko jedno, to jeszcze jakoś. A jak wszystko to tylko się powiesić. wink
          • kobieta306 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:12
            To zacznijmy od organizacyjnych - z czym sobie nie radzisz? Co jest głównym problemem?
            • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:13
              Wydolność fizyczna. Ograniczona, w porównaniu z ilością rzeczy do zrobienia.
              • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:16
                Zrób listę wg hierarchii ważności i poskreślaj. I przedstaw, to forum pomoże smile

                Osłabienie jesienne?
                • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:18
                  A wiesz, możliwe. OK. Na razie skreśliłam mycie okien. Jeszcze widać przez nie, czy jest dzień, czy noc.
                  • zegnaj_kotku Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:20
                    ja to nawet nie pomyślałam, żeby je umyć....
                    sądzę, że na tej Twojej liście to jest dużo do skreślenia smile
                    • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:22
                      Się obawiam. Na rozum wiem, że przeginam i dlatego nie doginam, ale cóż kiedy pokonuje go histeria.
                      • asia474 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:30
                        Nandita, ja Ci te okna umyję i obiad z deserem pod drzwi przyniosę (pod warunkiem, że to wszystko w promieniu 30 km od Warszawy). A Ty odpoczywaj ibądż czujna, jesień i zima to niedobry czas na walkę z depresją. Jakby co, poproś o pomoc.
                  • paraben Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:21
                    Wiesz co- a moze powiedz sobie ze chwilowo masz prawo sie tak czuc. I raz na jakis czas daj sobie prawo zeby polezec w lozku i sie wyplakac z tej niemocy. A potem wstan i sprobuj zabrac sie za to co masz do zrobienia - taka strategia czasem pomaga bardziej niz ciagle przekonywanie sie ze jestes silna i ze musisz dac rade... I poki nie poczujesz sie lepiej daj sobie prawo robienia rzeczy na pol gwizdka.
                    • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:31
                      I tu macie rację, koleżanko.
                  • kobieta306 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:21
                    ta Twoja lista to jakis jeden wielki gniot - należy pozmieniać!!!
                    Dawaj resztę !!!
                    Kto myje okna w listopadzie??? !!!!!!! o 15 ciemno buro i ponuro i nic i tak nie widać !!!
                    DAwaj dalej !
                    • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:30
                      Zwłaszcza w okolicach Nandity, gdzie mgła wisi od tygodnia. Okna to JA powinnam umyć, bo mi już kwiatki światła nie widzą, ale Nandita? (Nandita, bo mój świr się przenosi także na wnętrze, tak smile A poza tym zimno jak pierun i łapy przy myciu grabieją. Nandita dawaj dalej.
                    • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:31
                      Ja....? Oraz na wiosnę? I latem? I po nowym roku? I we wrześniu? Oj, będzie lanie?
                      Poza tym to nie lista jako taka, choć owszem mam parę rzeczy odkładanych na potem od kilku miesięcy, ale głównie nie wyrabiam z tym, co na codzień dotyczy domu, dziecka, mnie samej. Kurna, mnie się łba nawet dziś rano umyć nie chciało! Zakupy są za ciężkie, kurzu za dużo, pranie rośnie w oczach i po wyschnięciu nie chce się samo uprasować, odzież czekająca na przeróbki/naprawy, cholerne obiady nie chcą się same gotować, mam tylko siły na zabawę w dzieckiem, a i to powinna być bardziej rozwijająca, edukująca. Nie mam sił zadbać o siebie, chodzę jak nurek śmietnikowy (wiem, źle). Kiedyś makijaż nawet do spożywczaka, teraz manikiuru od tygodni nie robię. Proszę tylko nie krzyczeć na mnie, ze się użalam, bo ja wiem, ze to właśnie robię, ale nie mam z kim pogadać, a forum chyba właśnie po to z zasady jest. No i oczywiście deprecha, nie tylko jesienna. Na zasadzie jestem sama, brzydka, gruba i nikt mnie nie kocha.
                      • kobieta306 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:35
                        kup taka myjke do okien Karchera. Ja się na nią przyczajam smile VW5 czy jakos tak.
                        Reklama tu lata nawet na gazecie na banerze.
                      • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:48
                        Dópa tam gruba. Najwyżej z lekką nadwagą smile Łba też mi się nie chce umyć, a deprechy nie mam. No i dobra, za pół godziny umyję.

                        Zakupy ograniczyć, a na resztę wózek. Kurz w domu zapobiega alergiom. Generalnie mieszkanie służy do mieszkania, a nie do sprzątania. Łachy własne strzepnąć po praniu, same się wyprasują, ew. prasować dziecku, chociaż jeśli nie niemowlak, to też strzepnąć. Obiady, od ready-made też jeszcze nikt nie umarł. Makijaż, jak nie robisz, cera odpoczywa. I tak dalej.

                        Znaczy, jak zdejmiesz z siebie ten kurz i prasowanie, to ci zostanie więcej sił na manikiur. I tak dalej. Masz prawo do niechcemisia. Zwłaszcza w listopadzie.
                        • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:49
                          Dzięki, dziewczyny.
                          • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 14:55
                            Znaczy, nie wpadaj w pułapkę, że to a to a to musi być zrobione. Dziecko, owszem, musi być nakarmione i wybawione. Ale cała reszta?
                            • to_nie_ja2 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:05
                              Kochana, a czy Ty nie za dużo na siebie bierzesz? Ja też zawsze byłam perfekcjonistką. Myślałam, że jak będę miała przy dwójce małych dzieci błysk w domu i obiad dwudaniowy to będę miała szczęśliwy dom. I jak wszyscy tutaj wiemy dupa z tego wyszła.
                              Teraz jak jestem sama, to gdzieś mam błysk w domu. Wolę poprzytulać się z dziewczynkami na kanapie...
                              • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:31
                                Jestem wdzięczna mojej mamie bezgranicznie, że uczyła mnie wszystkiego, co mogła, pdo przymusem i w wyznaczonych godzinach smile rewelacja, okna myłam w padającym śniegu, bieliznę prałam w rękach, czasem zdzierając dłonie do krwi - a pralka automatyczna i różne buteleczki z pachnidłami do prania stały grzecznie obok big_grin
                                odkurzałam we wtorki i piątki po lekcjach do 14.30 (to trzeba było pogodzić z robieniem obiadu) najpierw przecierając każdy dywan gąbką, żeby kłaki psa zebrać, obiadki musiały być gotowe na 14.35 - 14.40, cerowałam rajtki igłą do cerowania - bo to powinna umieć każda młoda kobieta, choć nowych mogłam dostać na życzenie ile trzeba - ale po zacerowaniu podartych...

                                i dzięki temu nie ma opcji, żebym w swoim domu cokolwiek zrobiła, na co nei mam ochoty, nic mnie nie zmusi - robię co mnie natchnie, odkurzam o różnych porach, byle Młoda nei spała, okna owszem, któregoś razu myłam - 2 lata temu chyba, w listopadzie, dokładnie 11.11., bo mi się zachciało,a porządki wiosenne zwykle mi wypadają z tydzień do miesiąca po Wielkiejnocy smile

                                podobno mam czysto - choć moja mama - tylko moja mama - uważa inaczej smile ba, jestem pewna, że jakby wiedziała, co tu piszę, powiedziałaby na mur: i nei ma się czym chwalic

                                ano, jest smile zmarszczki mi się robią w innym miejscu niż mamie - nie wokół ust, ale w kącikach oczu śliczne uśmiechnięte kurze łapki będę miała smile

                                dziś mam kurz na podłogach, naczynia w zlewie po obiedzie, okna sa ok, poza jednym, bo nam pająk przepiękną pajęczynę na zewnętrznej ramie zrobił z 2 miesiące temu i żal było mu ją niszczyć, za to Młoda się z nim zaprzyjaźniła i mu kibicowała w łapaniu much - zjadł jedną tłustą miesiąc temu i poszedł gdzieś spać, ale już okna nie myłam ekstra

                                Nandita, luz jest przyjemniejszy i mniej frustrujący, słowo
                      • scindapsus Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:20
                        jesli chodzi o manicure to ja odkad uzywam wysuszacza-zajmuje mi to dziesięc minut.
                        Dwie warstwy lakieru, na to wysuszacz i gotowe.
                        I jak się slicznie błyszczy.
                        Jesli chodzi o prasowanie to jesienią, zimą i wczesna wiosną chodzę w sukienkach (tuunikach) z domieszką poliestru(nie trzeba prasowac) zakładanych na bawełniane topy z długimi rękawami-tez nie trzeba prasowac
                        Dobra-to moze pomoc albo i nie, ale ja po dwóch latach od rozwodu odkrylam kolory.wczesniej mi sie nic nie chcialo
                        • nandita_7 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:29
                          Ja WIEM, że biorę za dużo na siebie i nie panuję nad tym.
                          Scindapus, zawsze to jakaś pomyślna perspektywa. Ogarnę się jeszcze przed emeryturą.


                          PS. Zapomniałam dodać - gruba, brzydka, i stara. smile I nikt mnie już nie zechce.
                          • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:35
                            grubą, brzydką i starą optymistkę, co się uśmiecha, zechce każdy smile

                            szczególnie taki, co miał chudą, pilnującą diet, wyzłośliwiającą się i coraz wredniejszą ksantypę
                            • azmb Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:46
                              Dziękuję Ci Lampko za ten wpis, jest rewelacyjny!!! Trafiłaś w sedno z tą starą, grubą optymistką optymistką- to jasmile Podziwiam Cię za tę cudowną umiejętność przekazania maximum treści przy pomocy minimum słówsmile
                            • zabelina Re: Nie mam już sił 17.11.12, 16:05
                              lampka_witoszowska napisała:

                              > grubą, brzydką i starą optymistkę, co się uśmiecha, zechce każdy smile

                              Wiem, że to zabrzmi okropnie, ale to myślenie życzeniowe...i dalekie, oj, bardzo dalekie od rzeczywistości...
                              • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:13
                                pogadaj z facetami smile
                                • zabelina Re: Nie mam już sił 17.11.12, 22:46
                                  lampka_witoszowska napisała:

                                  > pogadaj z facetami smile
                                  >
                                  Rozmawiałam z wystarczającą ilościąwink
                                  • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 17.11.12, 22:53
                                    to ja wolę się zadawać jednak z tymi, co ja rozmawiałam big_grin

                                    i to już jest myślenie życzeniowe, jak najbardziej
                          • asia474 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:42
                            To nie bierz, na miłość boską, bo wyhodujesz sobie straszne kuku. Mówi Ci to dyplomowana wielodzietna z wyleczoną depresją. Na wiosnę, ze słonkiem, ruszysz do nowych zadań.
                          • yoma Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:47
                            No dobra, kobitki, to wszystko to jest leczenie objawowe, a co z przyczyną? Nandita: CO ci każe brać na siebie?

                            PS pomijam. Pokaż mi palcem kobietę, która tak nie myśli, jak ma doła.
                            • scindapsus Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:51
                              wychowanie??
                          • scindapsus Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:51
                            kota weź, one kochają bezinteresownie(dobra, za michę karmy) i patrzą z uwielbieniem
                            • lampka_witoszowska Re: koty nie kochają bezinteresownie :) 16.11.12, 16:14
                              różnica między psem a kotem polega na tym, że pies myśli: mój pan jest Bogiem, wyprowadza mnie na spacer, daje jeść, głaszcze.... a kot myśli: jestem Bogiem, człowiek wypuszcza mnie na dwór, daje jeść, głaszcze...
                              • logicman Re: koty nie kochają bezinteresownie :) 16.11.12, 16:18
                                Zgadza się, słyszałem to od kolegi z pracy - zapalonego miłośnika kotów (ma ich w domu z 10).
                                • argentusa Re: koty nie kochają bezinteresownie :) 16.11.12, 17:14
                                  ja też mam. I od początku wiadomo, kto króluje u nas w domu.
                                  A nawet porządek pazurem zaprowadza.
                                  Ar.
                                  • blue_ania37 Re: koty nie kochają bezinteresownie :) 16.11.12, 18:10
                                    A ja po moim małżeństwie nauczyłam się być bałaganiarą i dobrze mi z tymsmile
                                    Młodego rzeczy nie prasuję, składam porządniesmile, swoje jak muszę niekiedy, rzadko.
                                    Mam pełno rzeczy na blacie ( a w małżeństwie wszystko musiało być pochowane, blaty czyste),
                                    okna ostatnio "umył" młody wylewając na nie wiadra wody kiedy stał na moim miniaturowym ogródku.
                                    Wieczorami opuszczam roletysmile
                                    Do stanu czystości mojej mamy nigdy nie dojdę, ale pogodziłam się z tym, że wcale nie chcę.
                                    Zamiast sprzątać czytam książkismile
                                    Pozwalam 5 latkowi aby w moim pokoju stały "jego dzieła " gliniane, dobrze jestsmile
                                    A
    • inna_nowa_ja Re: Nie mam już sił 16.11.12, 15:54
      Ty masz chociaż siłę na zabawe z dzieckiem, ja wracam po 18 z pieprzonymi ciężkimi siatami, stoje w durnym korku w śmierdzącym autobusie 30 minut i czas marnuje.
      Też miałam mega doła, serio sama sie wystarszyłam, że może do lekarza by się zdało, leżałam całymi weekendami w łóżku, nie to żebym płakała ale taką niemoc miałam, ładnych 4 tygodnie. brudy wszędzie: kurz, śmieci, sterty ubrań w łazience, robiłam co najważniejsze czyli jedzenie dla dzieci, mycie wc i wanny. Najgorsze było to, że chciałam wstać a nie mogłam(:
      Teraz jest lepiej choć w chwili obecnej spać nie mogę, to coś tam dłubie w domu.
      Przełomem było wyciągnięcie mnie przez koleżankę - instruktorke na zajęcia do niej raz w tygodniu na "płaski brzuch". Zmusiłam się, zaczynam budzić się z tego letargu.
      Życzę szybkiego powrotu do formy i miłego weekendu.

      • natka-2003 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 16:28
        Nandita z tymi oknami w listopadzie to naprawdę przesadziłaś...
        Lampka, w tym roku też myłam okna tydzień po Wielkanocy wzbudzając niekwestionowane zainteresowanie sąsiadów... mina pani sąsiadki z naprzeciwka- bezcenna wink
        Nandita umów się z kimś na pogadanie, jakiś miły wieczór, jakieś grzane wino wink to zazwyczaj pomaga...
    • kobieta306 Re: Nie mam już sił 16.11.12, 22:43
      Dziewczynki - ja polecam natomiast basen.
      Chodzę na stałą godzinę i ludzi sie poznaje.
      Dziś poznałam pana przez, no powiedzmy, przypadek - kuźwa - szlag - węszę problem - bo on się przystawia a na bank jest żonaty i dzieciaty i gruuuubo starszy, bo o wnuku coś z kolegą gadał. Chłopy (niektóre chłopy !!!! ) to mają w tych łbach nasrane! A ja pary z gęby nie puszczam, że rozwódka smile
      No ale ogólnie jest fajnie na tym basenie i od pływania można się wylaszczyć i później plus też jest, że się wraca skonanym i nie ma ochoty na czarowidztwo i się dobrze śpi.
    • yoma Re: Nie mam już sił 17.11.12, 15:39
      Nandita, mam cytat dla ciebie:

      "...studiowałam katalogi kwiatów, by na wiosnę ułożyć listę z nasionami, krzewami i drzewami. To zajęcie tym bardziej zachwycające, kiedy wie się, że powinno się robić co innego [...] Godziny mijały, podczas gdy ja siedziałam zamknięta z katalogami, a obowiązki szemrały po drugiej stronie drzwi. Nie lubię obowiązków - wszystko, co jest nieprzyjemne, zamienia się z pewnością w obowiązek. Dlaczego moim obowiązkiem nie może być robienie list i planów dla ukochanego ogrodu?"

      Elizabeth von Arnim, "Elizabeth i jej ogród".
      • nandita_7 Re: Nie mam już sił 17.11.12, 19:52
        Asia, dzięki ci serdecznie za ofertę, ale one mają rację, pieprzyć okna. Oraz obiad z deserem. Makaron z serem też jest dobry. Na odkurzacz nawet dziś nie spojrzałam. Prasowanie - rewolucja - pierwszy raz schowałam do szafy nieuprasowane ręczniki i koszule nocne(Lampko, nasze mamy chyba były klonami! Czy ona też prasowała majtki?!).
        Dziewczyny, kurczę, kochane jesteście. Każda ze swoimi problemami, i - widzę to - często o wiele grubszymi niż moje wymyślone - a chce wam się pocieszac rozmemłaną mazgaję.
        Yoma, masz rację, to JA sama każę sobie robić różne rzeczy.
        Ale: właśnie radośnie zostawiłam w zlewie patelnię po przypalonym obiedzie. I mam ją w nosie. Oraz ciekawsze rzeczy do robienia. Choć basen odpada.
        Dziękuję wam wszystkim. Fajne babskie zbiegowisko tu jest. Bez was byłoby o wiele trudniej. Choć w zasadzie was nie znam - liczę, że to się z czasem zmieni - jeszcze raz dziekuję. Kurka. Powtarzam się. Nandita, sio stąd.
        • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:15
          nie, nie prasowała, tylko krzyczała na tatę, że krzywo wiesza i się gniotą smile
        • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:17
          cholera
          jestem w tyle

          pościel prasowałam, calutką, ale na prasowanie ręczników nei wpadłam -
          co za strata dla świata... big_grin

          gratulacje, Nandita! już Cię lubię, serio smile
          • blue_ania37 Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:24
            A ja prasowałam ręcznikismile i już nigdy więcejsmile
            A
          • nandita_7 Re: Nie mam już sił 18.11.12, 01:35
            Hihi, a pościel z kory też prasowałaś, Lampeczko W.? I zaraz zaraz, wieszać MAJTKI?! Że na wieszaku w szafie?! A może zrobimy konkurs na najbardziej aburdalną czynność domową wykonywaną uparcie przez nas/nasze autochtonki? To się nie załapie, bo nie rodzina, ale znam jedną taką, co skarpety chłopu prasuje. Jak babcię kocham. I podkolanówki. Chociaż nie wiem, czy mycie okien tydzień po Wielkiejnocy tego nie przebija... Gdzie jest sędzia?

            PS. Pozdrowienia od patelni. Ładnie sobie zasycha.
            • lampka_witoszowska Re: Nie mam już sił 18.11.12, 10:09
              pościel z kory też, bo ja zabijałam bakterie big_grin

              nie, majtki wieszane do suszenia, na suszareczkę, wymóg był: prosto

              prasowanie skarpetek mi się nei sprawdziło, bo jak prasowałam dzidziusiowe (zabijałam bakterie), to się gumki wyluzowały... smile

              najbardziej absurdalna czynność... w domu rodzinnym, jak odkurzacz był w naprawie, ręcznie i gąbką oblatywałam wszystkie dywany, 2 razyw tygodniu

              ale to się nie liczy, bo już 2 miesiące po wyjeździe na studia rodzice po mnie przyjechali na stancję, kompletnie nei wysprzątaną, bo moja współlokatorka uznała, że jej sie nei chce, może zapomniala, ważne, że była jej kolej sporzątania, nie sprzątnęła i mieszkanie wyglądało z lekka zapuszczone - mamusia zobaczyła i odbębniła ostatnią pogadankę pt. "dziecko, tak nei można, chociaż ty mogłaś wytłumaczyć albo sprzątnąć, na święta tak zostawić, ktotowidział"
              - po czym wsiedliśmy w auto i pojechałam z rodzicami do rodziny na święta, bardzo zadowolona z siebie

              tak więc ja w wieku 19 lat wypisałam się z bycia perfekcyjną panią domu skutecznie
        • mayenna Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:23
          Podwójny płyn do płukania zmniejsza ilości rzeczy, które trzeba prasować.
        • yoma Re: Nie mam już sił 18.11.12, 19:09
          > schowałam do szafy nieuprasowane
          > ręczniki i koszule nocne

          Nandito, jest pewna rada. Np. ja nie mam wcale koszul nocnych smile

          No dobra, mam jedną wyjściową, ale to się nie liczy tongue_out
    • mayenna Re: Nie mam już sił 17.11.12, 21:33
      Nandita, też mam takie doły ostatnio.
      Przyjazna dusza zadała mi jednak pytanie: czy mam klarowną wizję tego, jak ma wyglądać moje życie?
      Nie mam takiej wizji i to jest chyba przyczyną rozchwiania. Przede mną są rożne drogi, a ja nie bardzo wiem, którą wybrać.
      Podjęłam jednak decyzję, że nie chcę tzw. układania sobie życia z mężczyzną.Nie tego szukam i w tej chwili jednak nie jest to dla mnie dobre. Może nigdy nie będzie, ale świat się nie kończy i trzeba znaleźć coś co nas zajmuje i cieszy.U mnie to są studia.

      • tilda77 Re: Nie mam już sił 18.11.12, 01:03
        Mayenna - ogień, jakby powiedział mój jeden kierownik.

        Studia i brak faceta, to jest tez mój plan smile
        • mayenna Re: Nie mam już sił 18.11.12, 08:19
          Mam mało oryginalne marzeniasmile
          Pozdrów kierownikasmile
      • logicman Re: Nie mam już sił 18.11.12, 01:55
        Na co Ci facet? Tak trzymaj!
        • mayenna Re: Nie mam już sił 18.11.12, 09:15
          logicman napisał:

          > Na co Ci facet? Tak trzymaj!
          Nie jestem w okresie szaleństw, nie byłam i już raczej nie będęsmile

          • logicman Re: Nie mam już sił 18.11.12, 10:14
            Tym bardziej smile
      • yoma Re: Nie mam już sił 18.11.12, 19:11
        > czy mam klarowną wizję tego, jak ma w
        > yglądać moje życie?
        > Nie mam takiej wizji

        Powiem tak: wiedzieć, czego się NIE CHCE, to już bardzo duża część sukcesu...
        • eluthiena Dzięki za listopadowy wątek 23.11.12, 00:25
          U mnie dzisiaj dół był na maksa, nie spałam dziś w nocy w ogóle odebrałam młodszą córkę z przedszkola cały się półżywa się z nią bawiłam, a ta cwaniara wyspała się w przedszkolu i ani myślała spać. Obejrzała więcz ze mną kuchenne rewolucje i kawałek "przyjaciółek' - serial sam w sobie wyluzowujący, w połowe usnęła słodko się do mnie przytulajac - jak ją niosłam do łóżka patrząc na niewinny uśmiech przez sen - poczułam znowu moc, która dzięki temu wątkowi jeszcze wzrosławink - (ok przyznam się - jeszcze dzięki tabliczce czekoladywink. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka