nandita_7
16.11.12, 13:41
Nie daję rady. Ani z codziennością, ani sama ze sobą. Już było dobrze, już było lepiej, i nagle sruuuuuu, w dół. Każda kolejna godzina jest tak trudna do przetrwania. Tylko spałabym. 24 ha na dobę. Rozum podpowiada coś tam, ale coraz ciszej. Emocje, paskudne i złe, skopują go do kąta.