Dodaj do ulubionych

idealne rodzinki

30.12.12, 23:13
macie tak? mieliście? czy coś takiego w końcu mija?

a chodzi mi o widok idealnych rodzinek - taki wiecie np:
tatuś z malym kajtkiem wychodzi na podwórek, za chwilę dochodzi do niego mamusia z drugim kajtkiem
albo
tatuś robi zakupy wrzucając do koszyka coś dla siebie, coś dla żony, coś dla dziecka nr 1, dla dziecka nr 2
albo
mamusia, tatuś, trójka pacholęć i info o kolejnym w drodze

ja zazdroszczę, do bólu, do łez, do złości
dlugo tak będzie? nie mieszkam z mężem kilka miesiący, mieszkam z córką, z mężem widujemy się prawie codziennie, bo przychodzi do dziecka

no rozwalają mnie strasznie takie obrazki rodzinne
i nie, nie pomaga nawet mowienie sobie, że to tylko obrazek, ze to może być złudne, że tak bywa
ciągle kołacze mi sie, że ja tak nie mam i mieć nie będę
cholernie to wkurzające

każdy pozostający sam tak ma?
Obserwuj wątek
    • anbale Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:23
      Może ja mam jakiś defekt emocjonalny, ale nigdy nie "rozwalały" mnie takie obrazki...
      Znam parę fajnych rodzinek, ale wywołują raczej u mnie sympatię niż rozczulenie, a znam też parę takich "idealnych" co do których mam wrażenie, że są strasznie opresyjne. Tzn. mąż zarabia kupę kasy i zapewnia idylliczne dekoracje, żona w złotej klatce, dzieci stłamszone boją się przemieszczać po willi przyległościach, żeby czegoś nie potłuc i nie poplamić...No właśnie zawsze razem w zbitej gromadzie snują się po supermarketach...
      • joannapa Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:32
        mnie kiedyś też takie obrazki nie ruszały
        a teraz rozbijają na maksa

        o np. powinien być zakaz robienia zakupów w marketach przez facetów kupujacych pieluchy (tłukłam się w myślach po łepetynie by sie nie rozwyć na taki widok)
        albo widok męża uśmiechającego się do zony

        liczę, że to przejściowe, bo idzie oszaleć
        • mola1971 Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:37
          To przejściowe, masz moje słowo.
          Mnie kiedyś szlag trafiał na widok orszaków weselnych i nazywałam je "konduktami weselnymi" big_grin Przeszło mi. Ba, na weselach i ślubach bywam, i bawię się dobrze. Mimo, że własnego nie planuję i planować nie zamierzam smile
        • anbale Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:38
          No również mam nadzieję, że przejściowe, bo brzmi bardzo niezdrowo...
          Postawiłaś krechę na sobie, postanowiłaś się pogrzebać żywcem czy co?
          Cała radość życia to tylko kupki, zupki, pieluchy i ciążowe "brzuszki"?
          • joannapa Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:44

            smile
            no własnie
            nigdy nie miałam obsesji na punkcie kupek i innych przyjemnosci dzieciowych
            i to nie o to chodzi

            to chodzi o etap dalszy - o rodzinę z kilkorgiem dzieci
            i dopadło mnie strasznie odkąd jestem sama

            i tak,tak ja zdroworozsądkowo wiem, że posiadanie gromadki latorośli i facet do płodzenia tychże szczęścia nie gwarantuje
            no ale co z tego, że ja wiem
            • anbale Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:56
              Myślę, że zachwiało to Twoim poczuciem wartości i stąd problem.
              Przyjęłaś, że wzorzec "idealna rodzinka" stanowi największą wartość, a życie znienacka Cię zmusiło do przetasowania wartości, i pewnie na razie sama nie wiesz na jakie.
              Dlatego Cię drażnią te idealne rodzinki, bo uderzają w bolesny punkt.
            • blue_ania37 Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:59
              Hm...
              zjadało, wszedzie widziałam szczęście a ja takie nie do pary.
              Bolało aż do kości.....
              Szczególnie jak byłam z synem.
              Teraz patrzę w oczy tym szczęśliwcomsmile, robiłam świetne zakupy na święta...
              Maseczka, gra dla młodego, dwa pomidory, wszystko....
              Już nie pozazdrościwszy zakupu 5 kilo mąki, oleju i zapasu rodzyneksmile
              Ale ja mogłam pojechać do mamy.
              Boli coś czego nie rozumiemy....
              A
              • joannapa Re: idealne rodzinki 31.12.12, 00:15
                znaczy to mija?

                no ja niby wiem, ze musi minąc. każdy osobisty "koniec świata" mija i sie okazuje, ze jest "życie po życiu"

                aczkolwiek ja to wiem zdroworozsądkowo, a obecnie jakoś zdroworozsądkowo mi się nie myśli, stąd ten wątek
                pewnie trochę na zasadzie, by ktoś mi powiedzial, że teżtak miał i że przeszło

                aczkowliek i tak uważam, że to ja mam najgorzej, że nikt nie ma tak źle jak ja i że to cholernie niesprawiedliwe
                (i sama się tu do siebie usmiechnęłam, bo wiem jak to brzmi idiotycznie, ale nad odczuciami swoimi nie panuję)
                • mysz1978 Re: idealne rodzinki 31.12.12, 00:52
                  zwykle nie mysle o tym ale czasem przychodzi reflekcja i "rusza mnie to". Dziwnie sie wtedy czuje idac gdzies sama w dwojka dzieci. Nie jest to dla mnei powod do stanow depresyjnych, ale czasem to sobie uswiadamiam ze nasza trojka jednak rozni sie od wiekszosci trojek (u nad model 1+2, a u wiekszosci 2+1) wink
        • xciekawax Re: idealne rodzinki 31.12.12, 23:26
          Okres swiateczny, to I glupoty Ci po glowie chodza. Na wiosne Nie bedzie Cie to wzruszalo.
          Nie zazdrosc tak, bo kiedys sama jeszcze bedziesz miala taka "idealna rodzinke" I bedzie ci glupio.
          Facet kupujacy pieluchy ... Widok raczej zabawny, szczegolnie gdy dzwoni do zony bo Nie wie jakie kupic wink haha
          • altz Re: idealne rodzinki 01.01.13, 00:07
            xciekawax napisała:
            > Facet kupujacy pieluchy ... Widok raczej zabawny, szczegolnie gdy dzwoni do zon
            > y bo Nie wie jakie kupic wink haha
            Facet wkurzony na żonę, bo znowu złe pieluchy kupiła, to już nie jest śmieszne. Tak samo za małe śpiochy i rajtuzy, bo się pani wydawało, że dziecko nie rośnie. Kobiety również nie są idealne i nie po mężczyzna jest z kobietą, żeby stale ją wychwalać i udawać, że jest doskonała. wink
    • mola1971 Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:24
      joannapa napisała:
      > macie tak? mieliście?

      Tak, aktualnie mam idealną rodzinę smile Właśnie sobie siedzę w pustym mieszkaniu, bo córy wybyły do swoich znajomych na Sylwestra, a Młody jest u siebie, zajęty swoim życiem. Leżą obok mnie na kanapie cztery koty i przepięknie mruczą. Cisza i spokój... Aż żal kłaść się spać smile
      Jutro wprawdzie do pracy muszę iść, ale potem brykam na Sylwestra w przemiłym gronie. Jedyne czym się na tę chwilę martwię to tym, bym rano z lodówki żarełka, które na tę imprezę przygotowałam, nie zapomniała wziąć wink

      Tak wiem, nie o taki opis idealnej rodzinki Ci chodziło. Ale idealna (czy raczej szczęśliwa) to taka, która nam odpowiada i w jakiej czujemy się dobrze. My i inni członkowie tejże rodziny.
    • zlakobieta.haha Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:29
      Ahaha przepraszam.
      Nie, nie miałam tak nigdy - żeby zazdrościć w taki sposób...
      napisałaś:
      > albo
      > mamusia, tatuś, trójka pacholęć i info o kolejnym w drodze

      to było najlepsze - ale tym to chyba należy współczuć.... chodź pewnie zaraz mnie zlinczują... heh
      • joannapa Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:35

        smile

        a może to z przekory? znaczy umysł czy coś-tam-innego płata mi figla i właśnie podsyła obrazki wielorodzinnych szczęsliwości

        na zasadzie "cudnie tam, gdzie nas nie ma"?
        • joannapa Re: idealne rodzinki 30.12.12, 23:41
          ja juz doszłam do momentu, że w niedzielę zazdroszczę tym rodzinom w odświętnych ciuchach idącym paradnie do kościoła...
          (co wydaje się już absurdem, bo nie jestem osobą z kościołem związaną)
          • raszefka Re: idealne rodzinki 31.12.12, 19:26
            Napiszę to... nie jestem w dobrym nastroju, to się przyznam. Nie znoszę niedzieli po BN. Bo to zawsze jest 4. niedziela miesiąca, czyli pacholę u ojca, czyli ja na mszę sama, a to niedziela Świętej Rodziny jest i jest list KEP o tym, jak cudownym wynalazkiem rodzina w wersji mama, tata, dzieciąteczka jest. I wtedy okazuje się się, że mam 34 lata i nie mam rodziny. I już wiem, że w tę jedną niedzielę stoi się w pobliżu kruchty, żeby jak najmniej ludzi widziało, jak rozpaczliwie staram się nie rozmazać makijażu.
      • malgolkab Re: idealne rodzinki 31.12.12, 12:53
        zlakobieta.haha napisała:


        > napisałaś:
        > > albo
        > > mamusia, tatuś, trójka pacholęć i info o kolejnym w drodze
        >
        > to było najlepsze - ale tym to chyba należy współczuć.... chodź pewnie zaraz mn
        > ie zlinczują... heh
        hehe, pomyślałam dokładnie to samo tongue_out
        • anbale Re: idealne rodzinki 31.12.12, 13:26
          E tam, jedna ze znanych mi idealnych rodzinek ma 6 dzieci, wszystkie chciane i kochane. Na dodatek zastanawiali się nad następnymi, ale lekarz odradził kobiecie ze względów zdrowotnych kolejne ciąże. No ale to nie w Polsce; w kraju bardzo prorodzinnym, więc może jakoś łatwiej im jest z taką czeredką smile
    • nangaparbat3 Re: idealne rodzinki 31.12.12, 00:13
      Nie miałam i nie mam. Po prostu dzień po wyprowadzeniu się ostatecznym Exa pojechaliśmy po córkę, która była na wakacjach z dziadkiem i babcią. BYło "pozamiatane", odprężyliśmy się, byliśmy oboje w świetnym humorze, poszliśmy z dzieckiem na spacer, ex kupił mi pierścionek, wyglądaliśmy na najszczęśliwszą rodzinę na świecie (moja mama nawet dała się zwieść, powiedziała mi potem, że myślała, żeśmy się pogodzili).
      Więc to było jak taka szczepionka, doświadczenie, że nie wszystko jest takim na jakie wygląda. I na odwrót - ludzie, którzy akurat bardzo się kłócą, mogą być kochającą się, zgodną (tak tak) parą.
    • zofiulina1971 Re: idealne rodzinki 31.12.12, 09:08
      Asia, Mola ma rację, to minie.

      Krótko po rozstaniu z mężczyzną też rozklejałam się na widok par, plażą idących za rękę i dziwiłam się, że panie, będące z 10 razy brzydsze ode mnie chodzą sparowane a ja snuję się po plaży singlowo.

      Ale gdy zaczęłam "zdrowieć", spojrzałam na partnerów tych pań.

      Jak łypią ukradkiem na wszystkie biusty w okolicy.

      Jakim znudzonym wzrokiem omiatają wszystko wokół.

      Jeden z drugim patrzy na swą panią jak na kawał zgniłego mięsa.

      To ja już wolę chodzić nad morze sama.
    • inna_nowa_ja Re: idealne rodzinki 31.12.12, 10:05
      Wiecie w święta była u mnie siostra z mężem i dziećmi, i to co uderza mnie za każdym razem jak sie z nimi widzę to ich miłość, to już nie motyle w brzuchu, fascynacja fizyczna ale taka piękna, dojrzała miłość, są 13 lat po ślubie i zawsze się miziają, szwagier bierze siostrę na kolana, ona nawet przechodząc muśnie go ciepłym serdecznym dotykiem i to jest coś czego wiem, że w moim małżeństwie nigdy by nie było. Wiem, że oni się pięknie zestarzeją, że będą jako staruszkowie siedziec na werandzie swojego domu na wsi i będą najzwyczajniej w świecie razem. I wiem, bo jestem z siostrą bardzo blisko że i oni się kłócą, mają odmienne zdania ale przede wszystkim szanują siebie nawzajem i nie ranią.
      Zazdroszczę im tej normalności ale tak zwyczajnie bez zawiści i żalu że dlaczego jak tak nie mam.
      A rodzinki w supermarketach rozwalają mnie ale pod innym kątem, jak patrzę na te nabzdyczone laski, że mąż się ślimaczy z wózkiem daleko za nią, albo że za długo wybiera alkohol, dziecię umęczone marudzi w wózku wówczas cieszę się że ja już udawać nie muszę.
      • mysz1978 Re: idealne rodzinki 31.12.12, 10:24
        a propos par w supermarketach i mezow slimaczacych sie z wozkiem to przypatrz sie jescze parom w centrach handlowych - babki w sklepach, faceci na zewnatrz - 10% ma mine znudzona, ale mina pozostalych zdecydowanie nie wyraza pozytywnych uczuc do swojej partnerki big_grin
        w takich momentach widze ogromne plusy bycia wolna smile
        • inna_nowa_ja Re: idealne rodzinki 31.12.12, 10:40
          smile w okresie świątecznym, przy dzikich tłumach ludzi widać te "szczęśliwe" pełne rodziny. Ja w takim razie wolę być nie pełna i zadowolonawink
          W ogóle w tych marketach to jakieś istne szaleństwo, nie ma magii świąt, ludzie nabuzowani, poddenerwowani, wczoraj kupowałam fajerwerki, stoi mama i tata, dziecie marudzi i siedzi na podłodze, mamusia mówi: może ten zestaw petard, a może same race? Na co tatuś odburknął: bierz co chcesz, lata mi to.
          Tak więc nie jest to oczywiście regułą, ale jakoś ten pęd życia, pogoń za pieniądzem, codzienne obowiązki i frustracje powodują, że te uśmiechnięte rodziny oglądam w reklamachsmile
          • altz Re: idealne rodzinki 31.12.12, 11:49
            nna_nowa_ja napisała:
            > W ogóle w tych marketach to jakieś istne szaleństwo, nie ma magii świąt, ludzie
            > nabuzowani, poddenerwowani, wczoraj kupowałam fajerwerki, stoi mama i tata, dz
            > iecie marudzi i siedzi na podłodze, mamusia mówi: może ten zestaw petard, a moż
            > e same race? Na co tatuś odburknął: bierz co chcesz, lata mi to.
            Market nie jest najlepszym miejscem na budowanie dobrych relacji. Ja się czuję, jakbym o intymnych sprawach rozmawiał w zatłoczonym autobusie. smile
            Natomiast w pustawym sklepie chętnie bywałem z dzieckiem, na spokojnie i bez kolejek mogliśmy sobie coś razem powybierać. Ale tylko z dzieckiem, bo żona, jako z natury osoba wnosząca zamęt w świecie, była osobą psującą nasze spokojne zakupy. big_grin
            Podobnie na placu zabaw, gdzie jest dużo ludzi, na jakiś festynach, gdzie trzeba walczyć, stać w kolejkach i się przeciskać, chyba panowie dużo gorzej się czują, niż panie, które są wprost stworzone do walki. Dlatego mnie nie dziwi taka zniecierpliwiona odpowiedź tamtego pana i rozumiem ją.
    • prawie-rozwodka Re: idealne rodzinki 31.12.12, 10:52
      Ja niestety też tak mam. Od momentu kiedy to domek utkany z kłamst w obłudy runął. Jak mialąm rodzinę Ja + mój mąż + syn nie doceniałam tego co miałam. Potem kiedy wszystko zaczęło się walić. Weszły zdrady, wyzwiska, przemoc. Kiedy zdecydowałam się na rozwód łzy w oku zaczęły mi się kręcić nan widok każdej idealistycznej reklamy czy to margaryny, czy to chrupek. Ja przez dwa lata stawałąm na rzęsach aby uratować rodzinę. Zgadzałam się na najgorsze upodlenia aż nie byłam w stanie znieść odkrytej prawdy. To było gorsze niż najgorszy sen.
      To nie jest kompleks czy poczucie niskiej wartości to jest poprostu tkwiące w każdym człowieku dążenie do posiadania szczęśliwej rodziny.
      • logicman Re: idealne rodzinki 31.12.12, 11:33
        prawie-rozwodka napisała:

        > To nie jest kompleks czy poczucie niskiej wartości to jest poprostu tkwiące w każdym człowieku dążenie do posiadania szczęśliwej rodziny.

        Dokładnie! Przy czym pragnienie to różnie się manifestuje - zależnie od naszego stanu emocjonalnego. Dlatego tak ważny jest powrót do równowagi - by nie pozostać osobą toksyczną.
    • logicman Re: idealne rodzinki 31.12.12, 11:18
      Przejdzie Ci. Też tak miałem, z czasem emocje opadły i tego typu widoczki były zupełnie obojętne. Życie jednak nie zna próżni i z czasem powróciła tęsknota - znów z zainteresowaniem spoglądam na kobiety, widok matki z małym dzieckiem mnie rozrzewnia... Czasem sam nie mogę się nadziwić jak elastyczną istotą jest człowiek, jak wiele może wytrzymać i jeśli dobrze przepracuje niepowodzenia, wyciągnie wnioski - odnajdzie w tym wszystkim samego siebie oraz radość życia, która jeszcze niedawno wydawała się tak odległym wspomnieniem. Na wszystko potrzeba czasu... i nie można zamykać się w świecie swoich emocji.
      • anbale Re: idealne rodzinki 31.12.12, 13:39
        To chyba jest tęsknota za bliskością, za emocjonalnym spełnieniem, przynależnością, która budzi się wcześniej czy później w każdym pogruchotanym i poranionym, jeśli tylko nie zacietrzewi się w swoim bólu i samoponiżaniu. Jak człowiek sam sobie da szansę na coś wartościowego w życiu, to na ogół to znajduje.
        Tylko mnie to się nie kojarzy z taką "rodzinnością" gdzie cała rodzina pcha wózek w supermarkecie i zgodnie, bez awantur wrzuca te same chipsy, nawet nie ze słodkimi bobasami i pieluchami. W sumie to w ogóle jakoś mało z taką typową rodzinnością, ale już od dawna wiem, że jestem raczej niszowym wyrobem ze swoimi poglądami na relacje międzyludzkie smile
    • malgolkab Re: idealne rodzinki 31.12.12, 12:40
      Nigdy nie czułam zazdrości czy żalu - raczej myślałam, że to pokazuje, że może być normalnie, fajnie. Druga sprawa, że nie siedzisz u kogoś w związku i tak naprawdę to nie do końca wiadomo czy ci idealni na zewnątrz są faktycznie idealni i na odwrót.
      • jagienka_2 Re: idealne rodzinki 31.12.12, 14:37
        Mnie się zdarzyło być niedawno na zakupach z synem i z exem. Były w świetnym humorze, bo świeżo zakochany, ja również wyluzowana, bo to zdaje się piątek był i wolny weekend na horyzoncie, dziecię grzeczne wyjątkowo. W kolejce do kasy żartujemy sobie, do rozmowy włączył się sympatyczny starszy pan i na odchodnym powiedział do exa, że wygrał los na loterii, bo ma taką fajną rodzinę. Nikt nie sprostował, syn pojechał na weekend do taty, ja wróciłam sama do domu. Ot, jak się można pomylić w supermarkecie...
        • kalpa Re: idealne rodzinki 31.12.12, 15:46
          Ja też miałam etap wypadów z exiem, pogaduchy przez telefon, szczerość i bliskość jak z bratem. Minęło nam wink
          Już zupełnie jesteśmy osobno, ale życzymy sobie dobrze.
          Rok temu było tak: exio przyjechał na urodziny synka, pojechaliśmy na spacer, bawiliśmy się, rozmawialiśmy i śmialiśmy się serdecznie, były nawet ciepłe, miłe gesty miedzy nami. Jego partnerka nie przyjechała, uznali, że to jednak nasze święto. Nic do niej nie mam, pojawiła się naszym rozstaniu.
          I w tym parku, na placu zabaw stała samotna kobieta, trochę od nas młodsza, widać było, że jest po ciężkich przejściach, nawet się nie uśmiechała do swojej córeczki. Tylko patrzyła na nas jak się wygłupialiśmy z naszym młodszym kajtkiem. I wiecie co? Widać było, że nam tego zazdrości, że jej smutno samej. Pomyślałam, że za dwie godziny exio pojedzie do swojego nowego domu, do swojej nowej rodziny, ja znów zostanę sama. I byłam bliska powiedzenia jej, że nie wszystko jest takie jakim się zdaje być.
          Ale wiem, że na pogodzenie się z rozpadem rodziny potrzeba czasu i zanim ten moment nastąpi przechodzi sie przez etapy rozpaczy, żalu, tęsknoty, rozgoryczenia itp.
          Joasia, to minie, ale najwyraźniej jest to dla ciebie jeszcze bardzo świeże i zbyt boli, żeby mogła popatrzeć na to wszystko z dystansem...
          Miłego wieczoru dzisiaj smile

          Taniec i wiatr to moje żywioły!
    • raszefka Re: idealne rodzinki 31.12.12, 19:16
      Nie, fajne fajne rodzinki mnie nie dołują. Podziwiam, dobrze im jest, miło się czasem ogrzać przy ich ciepełku.

      Dołuje mnie niefajna "fajna" rodzinka, gdzie pan małżonek dał się owinąć wokół paluszka, kupuje żonie kwiaty dwa razy w tygodniu i ma w nosie, że jego rodzina szczerze pani małżonki nie znosi, i słusznie bo pani małżonka foch na fochu i fochem pogania. To nie fair, że innym się udaje a mnie nie. Mój eks by taką panią wykopał dwa razy szybciej niż ja mu się znudziłam i znacznie skuteczniej przyprawiłby gębę wariatki. A ona się jeszcze nade mną przyjaźnie lituje i dziwuje, że ludzie mogą stać się sobie tak straszliwie obcy.
      Brzydkie uczucie, wiem... Ograniczam takie kontakty.

      Toteż wkrótce zostanę sama ;P
    • worekzabawek Re: idealne rodzinki 31.12.12, 20:48
      ja tak mam,pomimo iż rozwód dopiero przed nami..
      mi się to objawiło..ja wiem..może z miesiąc po narodzinach dziecka..a synek ma już ponad roczek..
      zazdrościłam i nadal zazdroszczę..mnie to 'tyka' tylko na spacerachsmile jak widzę rodzinkę na wspólnym spacerze..trzymają się za rękę..bez pośpiechu, z uśmiechem.. EHHH smile

      cieszę się że są normalne szczęsliwe rodziny,malżeństwa. nie każdemu jest to dane.

    • crazyrabbit Re: idealne rodzinki 01.01.13, 01:15
      Przypomniało mi się, jak to kilka lat temu byłam na spacerze na wrocławskim rynku z moją córką i kilkoma koleżankami z forum. Dzień wiosenny (czy letni nawet), więc ślubne parki cykają sobie słit focie, sielanka całą gębą.
      W pewnym momencie Młoda (wtedy jakieś 12-13 lat) na widok którejś z kolei panny młodej rzuca pod nosem: o, następna kandydatka do waszego forum! ciekawe, czy już sobie nicka wybrała...

      Z noworocznym, grypowym (żeby żaden zmęczony nick nie tropił mojej aktywności, tak, grypa powaliła i dlatego sylwka spędzamy w domu) pozdrowieniem smile)))
      • joannapa Re: idealne rodzinki 01.01.13, 20:15
        smile
        ja wiem, że obrazki supermarketowe złudne są - kilka miesięcy temu razem z córką i męzem robiliśmy zakupy do jego nowego domu - pokazywałam mu talerze, które uważałam za mega fajne i mocno mu pasujące i on je wkładał do koszyka, on się radził jakie łyżki kupić smile sielankowy obrazek z zewnątrz (no może poza zirytowanym dzieckiem, że tyle czasu na nudne zakupy poświecamy)

        więc wiem jak łatwo się nabrać
        ale ja nie analizuję tych widoczków
        po prostu widzę i się dobijam

        wiecie, to własnie tak działa - dobijają reklamy w tv, dobijają seriale w stylu Rodzinka.pl (to stąd tytuł tego wątku), dobijają mijani ludzie

        ale też ja nie chcę myśleć, że tym innym to na pewno jest źle - ja chcę wierzyć, że można żyć w dobrym związku
        może to taka deska ratunkowa - że skoro innym się udało-udaje to ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka