inna_nowa_ja
15.03.13, 22:57
jego brak. Nie mam na siebie mieszkania, eks nie był nawet zameldowany bo nie zdążyłam, co w takim wypadku? Eks chce połowy wartości tego co włożył w to mieszkanie. Tyle tylko, że on zarabiał na przysłowiową "michę" z mojej pensji (do urodzenia drugiego dziecka była dwukrotnie wyższa niz jego) ja kupowałam meble, wyposażenie, brałam kredyty (które w tej chwili spłacam sama) to co mam podzielić? Jak mam go spłacić? Z czego?
Samochód mieliśmy wspólny - jestem współkredytobiorcą i on nim jeździ. Wszelkie ubezpiecznia samochodu płaciła ja z konta jak tylko dostawałam (fajne to były czasy) nagrodę roczną.
On twierdzi że zostawił mi wszystko a on nie ma nic. Jak prawnie taki podział powinien zostać przeprowadzony?