Dodaj do ulubionych

ZK-alimenty?

17.03.13, 22:36
Dobry wieczór trafiłam na forum szukając pomocy. Proszę spojrzeć na moją sytuację i ocenić.
Mój mąż został skazany na 5 lat za bardzo złą rzecz popełnioną jeszcze przed ślubem (gwałt zbiorowy). Został skazany 5 lat po ślubie i wtedy zaczął odbywać karę. Okazało się, że zostałam oszukana przez niego pod każdym możliwym względem. Między innymi narobił strasznych długów które ujrzały światło dzienne dopiero po jego odejściu. Mieszkanie które kupiliśmy na kredyt(został wykazany tylko mój dochód, on figurował jako bezrobotny) zostało zajęte przez komornika, z Bożą pomocą udało mi się je uratować. Ale tych długów było dużo, dużo więcej!!!! Brałam kredyty i spłacałam. Nie zostawiłam go, było mi go szkoda jak człowieka, jeździłam odwiedzałam go, wspierałam go zarówno finansowo jak i moralnie. W międzyczasie3 okazało się, że dziecko ma poważną przewleką chorobę która odbija się na jej codziennym funkcjonowaniu. Cały urlop, każdy wolny dzień poświęciłam, żeby ratować dziecko. I teraz najgorsze.... w tym czasie pojawił się mężczyzna który bardzo mnie wspierał, dbał o dziecko i.... wdałam się w krótkotrwały romans. Nie trwało to długo, ale jednak się stało. Dziecko nigdy nie miało kontaktu z tym człowiekiem. Skończyłam to i nadal czekałam na męża. Po powrocie względny spokój trwał kilka miesięcy, w tej chwili jest już 8 miesięcy na wolności i jest agresywny, ubliża mi, grozi śmiercią, zamknięciem mnie w Zakładzie Psychiatrycznym, zniszczył pralkę, nie dokłada się do kosztów utrzymania mieszkania i dziecka, nadużywa alkoholu, zarzuca mi kłamstwa. Moje życie jest teraz piekłem. Nie wiem czy wie o tym co zaszło między mną a tamtym mężczyzną. Chcę założyć sprawę o alimenty, czy ten epizod w moim życiu może zdyskalifikować mnie jako matkę? Pracuję instytucji finasowej, nigdy nie byłam karana, mam wyższe wykształcenie. Czy w wypadku rozwodu gdyby wyciągną ten epizod dużo stracę? Chciałabym go eksmitować z mieszkania które sama od początku opłacam (mimo, że on twierdzi, że on je finansował - nigdy nie był nigdzie zatrudniony), jak mam to zrobić? Policja już była wzywana dwukrotnie na interwencję
Obserwuj wątek
    • anbale Re: ZK-alimenty? 17.03.13, 22:49
      Ten epizod jest tylko i wyłącznie Twoją osobistą sprawą i dla nikogo i w niczym nie ma znaczenia!
      Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, że w ogóle przyszło Ci do głowy, że ktokolwiek ma prawo to wykorzystywać to przeciwko Tobie i Twojemu dziecku w sytuacji, gdy mąż jest oszustem i kryminalistą niszczącym Wasze życie...
      • bea58 Re: ZK-alimenty? 17.03.13, 23:00
        Anabel, nawet nie wiesz jak mnie uspokoiłaś tym co napisałaś.... aż mi łza poleciała, ulżyło mi strasznie
    • paris-texas-warsaw Re: ZK-alimenty? 17.03.13, 23:04
      O, kurczę, nigdy w realu nie spotkałam kogoś, kto miałby takie zamiłowanie do hardcore'u... Jak z kroniki kryminalnej... Co z Tobą jest nie tak, że przez te lata odsiadki nie bałaś się o siebie i dziecko, że dziad wyjdzie z więzienia jako jeszcze większa patologia niż tam poszedł i nie zdążyłaś się rozwieść... I czemu Ci go było żal??? Że gwałcił grupowo a nie samodzielnie, że go złapali a nie puścili wolno???
      Dobrej nocy, za dużo czytania głupot na dzisiajsmile
      • bea58 Re: ZK-alimenty? 17.03.13, 23:13
        wierzyłam mu, że nic takiego nie miało miejsca. Okłamał mnie i nie tylko w tym, niestety....
      • 5zawiedziona Re: ZK-alimenty? 17.03.13, 23:13
        masz dobre serce ale on nie jest tego wart i nie miej wyrzutów co do romansu ułóż sobie życie z innym
    • triss_merigold6 Re: ZK-alimenty? 18.03.13, 09:16
      A ktoś o tym epizodzie wiedział?! No bez przesady.
      Rozwód z orzeczeniem winy pana, alimenty, ograniczenie mu praw rodzicielskich, kontakty z dzieckiem tylko w Twojej obecności lub pod nadzorem kuratora.
    • kobieta306 Re: ZK-alimenty? 18.03.13, 09:50
      skup się na sobie i na dziecku, które jest chore.
      Mężowi poświęciłas już stanowczo zbyt wiele energii.
      Zaplanuj rozwód krok po kroku. Poszukaj wsparcia zaufanych osób, bo Twój mąż może Ciebie nękać i prześladować. NIKOMU, nawet najlepszej przyjaciółce, nie mów o swym romansie.
      Wyjdź z tego bagna, w którym tkwisz po uszy.
      Nie masz nic do stracenia, bo obecnie żyjesz w piekle!!
    • yo-anna84 Re: ZK-alimenty? 18.03.13, 14:00
      Witaj!
      Rozwód z orzeczeniem winy, jak wyżej już zostało napisane, z ograniczeniem władzy, koniecznie z ustaleniem kontaktów ojca z dziećmi, albo wnioskowaniem w ogóle o "nie-kontakty" oraz wniosek o eksmisję małżonka z mieszkania!
      Co do sprawy znajomości - pomijając już fakt, że ta znajomość nie ma żadnego znaczenia w ocenie Pani jako matki, a w szczególności w ustaleniu wysokości alimentów, to czym ona jest/była w perspektywie czynów Pana... Nawet gdyby Pan mógł, miał czym, umiał wykazać, że taka znajomość była, to ewentualnie widzę tu tylko współwinę, w praktyce takie samo znaczenie będzie ona miała, jak rozwód bez orzekania o winie...
      Proszę zrobić pierwszy krok i będzie lepiej!

      yo-anna84
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka