Dodaj do ulubionych

pytam o alimenty

26.06.13, 20:05
Witam. Chciałam się dowiedzieć, do kiedy można poprzez komornika wymóc na byłym mężu zapłacenie zaległych alimentów na dzieci? Czy jest jakiś czas, kiedy niezapłacone kwoty alimentów przedawniają się? Powiem tak: głodem nie przymieramy, ale też nam się nie przelewa. A eks: hulaj dusza, piekła nie ma. Płaci, jak się jemu przypomni.
Obserwuj wątek
    • tricolour Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 26.06.13, 21:34
      ... może być nazajutrz choć lepiej poczekać z miesiąc.

      Przedawniają się po 3 latach - widać nie były potrzebne skoro nikt się zaległością nie interesował.
      • chalsia Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 26.06.13, 23:15
        prawo.rp.pl/artykul/783095.html
        • seneka76 Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 27.06.13, 07:26
          Na pewno mój eks jest gadam, skoro zasądzonych alimentów nie płaci. Nie na mnie, ale na swoje dzieci.
          Nie rozumiem, dlaczego on ma sobie hulać, a dzieci mają żyć skromnie. Ja pracuję na siebie i na dzieci, a on tylko na siebie (nie ma innych dzieci). Nie raz jemu mówiłam, żeby płacił całe zasądzone alimenty.
          Te pieniądze należą się moim dzieciom i tyle!!!
          • malgolkab Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 12:14
            No to już Ci kolega tri napisał: są zaległosći- idziesz do komornika...
          • altz Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 12:48
            seneka76 napisała:

            > Na pewno mój eks jest gadam, skoro zasądzonych alimentów nie płaci. Nie na mnie
            > , ale na swoje dzieci.
            (...)
            > Te pieniądze należą się moim dzieciom i tyle!!!
            Wiedziałem, że się w końcu wyda, że jednak dzieci są Twoje. smile

            Nie ma to nic wspólnego z alimentami, bo alimenty się należą od obojga rodziców i już. Chodzi mi o sam fakt, że jeszcze nie spotkałem kobiety, która ma wspólne dzieci, zawsze mają swoje własne.
            Myślę, że takie zawłaszczanie dzieci jest jakoś związane z niepłaceniem alimentów.
            • yoma Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 12:56
              altz napisał:

              > Ojcem nie jestem, chociaż byłem
              • altz Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 13:32
                Yoma, czyżby przerwa na reklamę? smile
                Weź wyluzuj, łyknij coś, bo Cię te nerwy zabiją. big_grin

                Napisałem, nie wstydzę się tego, ale już mi nie zależy na opinii, więc Twoje przypominanie mi lata. Jakbym się spóźnił z alimentami, to dopiero byś się cieszyła! smile
                Niewiele rzeczy mnie już rusza, chociaż się staram trzymać fason. wink
                • yoma Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 13:54
                  A mnie Altz nie zależy na twojej opinii o mojej opinii. Ja punktuję hipokryzję, a że ty się do tego znakomicie nadajesz... Zresztą gdyby cię nie ruszało, to byś zignorował.

                  Koleś, który dumnie oświadcza, że przestał być ojcem, ma za złe kobietom, że mówiąc o dzieciach nie uwzględniają ojców. To już schizofrenia czy zwykły dysonans poznawczy?
                  • tricolour Zamiast zadawać sugerujące pytania... 28.06.13, 14:15
                    ... o schizofrenię i kakofonię (tfu, dysonans) poznawczą warto zadać sobie pytanie: co to DLA MNIE znaczy być ojcem, matką itp.

                    I w świetle rzetelnej odpowiedzi na pytanie "czym jest dla mnie rodzina" moja córka nie jest moją rodziną.
                  • altz Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 14:37
                    yoma napisała:
                    > Koleś, który dumnie oświadcza, że przestał być ojcem, ma za złe kobietom, że mó
                    > wiąc o dzieciach nie uwzględniają ojców. To już schizofrenia czy zwykły dysonan
                    > s poznawczy?

                    Widzisz, kombinujesz i to jest dobry wstęp. smile
                    Jedno z drugim jest bardzo związane. U mnie też jest "matczyna własność".
                    Gdyby matka była mądra, to dzieci miałyby normalnie oboje rodziców, bo ja nie byłem zwolennikiem takiego rozwiązania, jak obecnie. Proponowałem różne opcje, ale to sama wiesz, bo o tym pisałem. Matka odmówiła, bo dzieci są jej własnością.
                    Moja wina jest taka, że mam słabą konstrukcję psychiczną, wpadłem w depresję, z której wychodziłem z dwa lata, potem wpadłem w inne kłopoty, a wszystko było jak w łańcuszku, konsekwencją poprzednich spraw.
                    Teraz ojcem nie jestem i to jest fakt. Równie dobrze mógłby powiedzieć, że mam syna w Afryce albo córkę albo córkę na Grenlandii, jak to, że jestem ojcem. I tyle w kwestii zawłaszczania dzieci przez matki.
                    • yoma Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 14:45
                      Biedactwo małe, nieszczęśliwe, depresji dostało, chlip, chlip. I to cię usprawiedliwia? A co gorsza, daje prawo do potępiania innych?
                      • altz Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 15:02
                        yoma napisała:
                        > Biedactwo małe, nieszczęśliwe, depresji dostało, chlip, chlip. I to cię usprawi
                        > edliwia? A co gorsza, daje prawo do potępiania innych?

                        Widzę, że zaczęłaś mnie rozumieć. smile Faktycznie byłem biedny i dziwne, że przeżyłem.
                        Widać w Twoich wpisach wiarę w nadludzkie umiejętności mężczyzn. smile A mężczyźni mają również problemy, mogą być słabi, załamani, nie mieć pracy i perspektyw.

                        Ja nikogo nie potępiam. Zastanawiam się, dlaczego jest tak źle i jaka jest rola w konflikcie obojga rodziców?
                        • nowel1 Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 15:15
                          Ja współczuję Tobie tego ciężkiego okresu, domyślam się, że wtedy nie byłeś w stanie walczyć o kontakty z dziećmi; widać jednak, że wyszedłeś z tego dołka. I TERAZ nic nie usprawiedliwia Twojego odcięcia się od dzieci. Moim zdaniem, to akurat jest niewybaczalne.
                          • altz Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 16:11
                            nowel1 napisała:
                            > widać jednak, że wyszedłeś z tego dołka. I TERAZ nic nie usprawiedliwia Twojego odcięcia
                            > się od dzieci. Moim zdaniem, to akurat jest niewybaczalne.
                            Wyszedłem z jednego dołka i wpadłem w drugi, głębszy. smile
            • fotm Re: Gdy są zaległości to idziesz do komornika... 28.06.13, 13:20
              A ja myślę, że nadinterpretujesz i po raz kolejny tłumaczysz sam sobie, że fakt niepłacenia alimentów, to nie wina niepłacącego smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka