20.09.13, 18:29
Właśnie się rozwiodłam.
Rozwód wraz z wyrokiem trwał 34 minuty, alimenty bezsporne, wina uznana przez byłego.

Czuję się dziwnie, ale...oby do przodu smile

Mało się udzielałam, raczej czytałam, ale wszystkim męczącym się z dylematami, bądź jeszcze szarpiącym się z emocjami na różnych rozwodowych etapach z całego serca życzę wszystkiego dobrego. I spokoju smile
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Jestem po 21.09.13, 11:58
      to dobrze smile masz za sobą. Oby wszystko już w życiu układało się dobrze, tka zwyczajnie, spokojnie i dobrze. Z przyjemnymi szaleństwami, jeśli zechcesz smile
      Powodzenia, z całego serca!
    • asiorex_krk Re: Jestem po 21.09.13, 15:58
      No to powodzenia na nowej drodze życia smile
      • maria1110 Re: Jestem po 21.09.13, 17:35
        nie ukrywam że Ci zazdroszczę. Nie wiem czy dam radę w sądzie udowodnic bezsporną winę męża...
        • amsterdamska_mgla Re: Jestem po 21.09.13, 17:46
          Dziękuję.

          Maria1110, ja prawdopodobnie bym dała radę w sensie udowodnienia, ale prawie na pewno nie dałabym rady emocjonalnie - bo walka o winę pewnie oznaczałaby ciągnięcie się sprawy dłuuuugo i mnóstwo nerwów. A ponieważ Eks już od wielu miesięcy fundował mi rollercoaster emocjonalny i kurację odchudzającą wink , to marzyłam, żeby to się wszystko skończyło, zamknęło, by zacząć nowy etap życia (mam nadzieję).

          Gdyby Eks winy nie uznał, byłam gotowa odstąpić od starania się o to, poddać. Ale uznał, bo rzeczywiście była jego.

          Powodzenia dla Was dziewczyny!
          • lilyofthevalley31 Re: Jestem po 21.09.13, 22:33
            Witam,
            Fajnie, ze masz to już za sobą.
            Czy moge sie podpytać czy miałaś adwokata?
            I czy jesli napisalałaś alimenty bezsporne tzn. ze dogadaliscie sie do tej kwesti i sędzia tylko klepnął, bo slyszlam ze trzeba delikatnie zawyżać bo sąd zawsze odrobine obniży kwotę.
            Dziękuje za odpowiedz
            • amsterdamska_mgla Re: Jestem po 26.09.13, 15:40
              Hej Lily, pewnie już masz dojaśnione po sąsiednim wątku, ale odpowiem i tu.
              Miałam adwokata i bardzo mi to pomogło.
              Alimenty dogadaliśmy na etapie wyprowadzania się byłego męża, kilka miesięcy temu. Opracowaliśmy bardzo dokładny i szczegółowy plan rodzicielski (2 dzieci), tam umieściliśmy także wysokość alimentów. Mąż uczciwie płacił na początku każdego miesiąca po zostawieniu nas.
              Adwokat kazał mi przygotować szczegółowe zestawienie kosztów miesięcznych dzieci, opracowałam koszty roczne i wyciągnęłam średnią. Miałam to na sali sądowej, ale nie było potrzebne. Sędzia bardzo dokładnie pytała o koszty, nawet wcześniej moją świadek też o to zapytała. Koszty wyszły wysokie, ale umiałam to wyjaśnić przed sądem i sąd uznał moje argumenty. Poza tym powiedziałam sama z siebie, że mąż płaci uczciwie. Mąż też był wypytywany dokładnie o sprawy finansowe, podtrzymał zobowiązanie płacenie takiej sumy. Wobec tego sąd w wyroku potwierdził tę sumę i standardowo pouczył o terminie płacenia i ściągalności na wypadek niepłacenia. Więc w zasadzie tylko klepnęli.
              Ważne - my ten plan mieliśmy podpisany przez oboje i wysłany do sądu wraz z moim pozwem.
              Rozwód był z orzeczeniem winy męża, ale alimentów na siebie nie wnioskowałam.
              • eluthiena Re: Jestem po 26.09.13, 22:48
                Ojej podziwiam za spokój który bije z twoich wypowiedzi i życzę wszystkiego dobrego, także dla dzieci, które pewnie jednak to przeżywają, pozdrawiam
                • amsterdamska_mgla Re: Jestem po 27.09.13, 00:05
                  Bardzo dziękuję, pozdrawiam Cię smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka