teza19
04.02.14, 00:27
Witam Wszystkich,
Generalnie szukałam na forum podobnej sytuacji do tej, w której znajduje się mój przyjaciel, ale niestety nie mogłam nic znaleźć. Stąd, zakładam ten nowy wątek i mam nadzieję, że ktoś w podobnej sytuacji pomoże.
Otóż sytuacja wygląda mianowicie. Przyjaciel zaraz po ślubie wspólnie ze swoją małżonką zakupił mieszkanie na kredyt. Zaraz po ślubie również rozpoczęły się problemy zarówno z żoną jak i niezwykle aktywną teściową. Okazało się, ze obydwie panie najbardziej kręcą pieniądze, a mąż to właściwie lokaj bez praw do czegokolwiek. Po kilku latach dręczenia się, zdecydował się na rozwód.
Sprawa na chwilę obecną wygląda tak, że złożył on pozew o rozwód. Chciał dogadać się w sprawie opieki nad dzieckiem, jak i odnośnie podziału majątku, ale niestety jego małżonka absolutnie nie chce w ogóle tematu poruszać i twierdzi, że sąd o wszystkim zadecyduje i właściwie przyzna jej wszystko czego ona żąda. Tak więc nie ma mowy o ustaleniu tych kwestii przez samych małżonków.
Jej żądania sprowadzają się do przejęcia mieszkania jak i zasądzenia mu najwyższych z możliwych alimentów na dziecko i siebie samą jeśli jest to możliwe. Sęk w tym, ze ona zarabia bardzo przeciętnie i nie ma mowy aby bank zgodził się na to aby przejęła kredyt na mieszkanie, tym bardziej nie ma szansy na to aby oddała przyjacielowi jego wkład. Na sprzedaż również nie chce się zgodzić, bo ona chce mieszkanie i tyle. (jej rodzice planują przeprowadzić się do niej po przejęciu mieszkania, a swoje mieszkanie sprzedać.)
Generalnie sytuacja jest patowa i tu pojawia się pytanie...co zrobić. Czy sąd może jej mimo wszystko zasądzić to mieszkanie, wiedząc że ona nie będzie miała jak go spłacać? Czy mój przyjaciel będzie musiał pójść na przysłowiowy bruk z zasądzonymi kolosalnymi alimentami, które tak naprawdę nie są zamierzone wyłącznie dla dziecka, ale również na pokrycie jej potrzeb?
Dodam jeszcze, że mój przyjaciel absolutnie nie miga się od płacenia alimentów na córkę i sam zaoferował bardzo rozsądną kwotę. Ponadto zajmuje się dzieckiem, kupuje wszystko co tylko dziecku jest potrzebne i jest wzorowym ojcem.
Bardzo proszę o pomoc.