mart-a1984
11.04.17, 19:30
Żona szwagra składa pozew, nie tylko rozwód ale chce także ograniczyć prawa rodzicielskie szwagrowi. On jest alkoholikiem, jest na dnie. Nie mieszkają razem, on na dzieci nie łoży, nie chce się leczyć. Pytała mnie czy mogłabym zeznawać. Rodzina grzmi żeby nie wtrącać się, ale czy nie wtrącanie się to właściwa droga kiedy są dzieci? Ona twierdzi że, jeśli on zachowa prawa do dzieci, będzie jej robił problemy, tak jak teraz z ulgą na dzieci, rozliczył się, i zapowiedział,że grosza nie da. Przepije, to pewne. Nie chce przyczynić się do tego by mu odebrano dzieci, chociaż jego stosunek do nich jest że tak powiem- wątpliwy, nie mnie rozsądzać, ja mówiłabym przecież tylko prawdę, a prawda jest na jego niekorzyść niestety. Z drugiej strony te dzieci i ta dziewczyna zasługują na święty spokój. Taki problem natury moralnej mam. I wszystkich wokół z rodziny męża którzy mnie I tak już pożerają żywcem za to że utrzymuję dalej kontakt z Jeszcze Żoną Szwagra.