acth
06.11.17, 08:54
Witam serdecznie
Proszę o pomoc, ponieważ nie wiem od czego zacząć.Chyba najważniejsze, że już doszłam do ściany i muszę się rozwieść.Jak to wygląda od strony formalnej, mieszkamy od trzech lat we Francji, mąż nie pracuje,zajmuje się domem i dzieckiem.Ja pracuję na swoim, finanse rewelacja.Mamy rozdzielczość majątkową, syn 8lat, mąż jest alkoholikiem, wracam z pracy jest podpity, wylewa żale przy synu, boi się uderzyć, bo wie, że nie mam oporu zadzwonić na żandarmów.Jazda jest od czwartku, wczoraj wyszedł wyrzucić śmieci,zabrał syna, niestety szedł przez piwnice.... Siedział potem w kuchni i wydawał dźwięki jak rodząca krowa, zadzwoniłam po żandarmów, ale nie przyjechali ,bo po chwili wyszedł do drugiego pokoju spać.Tylko synek słysząc jak rozmawiam przez telefon z policją,zapytał ,, czy naprawdę przyjadą i zabiorą w końcu tatę!!!!!!!!! Cóż, to dało mi kopa.Jak wygląda rozwód , jeśli jesteśmy tutaj, czy muszę przyjeżdżać na sprawę, jaki koszt, myślę o rozwodzie z jego winy, bo boję się że mnie poda o alimenty.W styczniu przeprowadzka do nowego domu, dom na mnie i kredyt też