Dodaj do ulubionych

Opieka nad dziećmi

22.01.18, 14:23
Jak wygląda u Was opieka nad dziećmi w wyroku? U mnie to nie zostało uregulowane i chyba błąd bo nigdy nie wiem -weźmie dzieci w ten weekend czy nie będzie miał ochoty. Czy można następnie druga stronę przymusic do stosowania sie do wyroku?
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Opieka nad dziećmi 23.01.18, 09:18
      what?
      w wyroku nie zostało uregulowane, to jak chcesz przymusić żeby wykonywał wyrok?

      druga sprawa to jak nie chce to po co to robić dzieciom na siłę? najłatwiej byłoby je związać i podrzucić mu pod drzwi
      • moniay Re: Opieka nad dziećmi 25.01.18, 08:02
        Wredna odpowiedz. Chociażby dlatego że matka może być zmęczona opieka i może ma potrzebe mieć chociaż jeden dzień w miesiącu wolne????? dlatego chce gnoja zmusic? Nic mu sie nie stanie. Dzieciom też nie.
        • moniay Re: Opieka nad dziećmi 25.01.18, 08:03
          A pytam bo chce uregulowac
        • heniek.8 Re: Opieka nad dziećmi 25.01.18, 08:30
          no to niech występuje o opiekę naprzemienną i reguluje to

          nie wiem czy ty masz trochę empatii, czy potrafisz sobie wyobrazić co się dzieje w głowach dzieci, kiedy matka je ubiera, wiezie do ojca "zostawię was u ojca bo jestem zmęczona" a tu ojciec nie chce ich przyjąć bo ma inne plany.

          cudowna matka monlay - chce mieć wolne to rzuca dziećmi jak kartoflami
          • tzn.aga Re: Opieka nad dziećmi 25.01.18, 21:54
            Oj, to cios poniżej pasa.
            Każdy opiekujący się dzieckiem (a tu dwójką) wie, że potrzebna jest chwila oddechu, chwila dla siebie. Po prostu dla zdrowia psychicznego.
            W pełnej, zdrowej rodzinie jakoś to się da ułożyć.
            Ale gdy rodzice żyją osobno to trzeba to uregulować (między sobą albo sądownie).
            Poza tym dlaczego cała odpowiedzialność za wychowanie i opiekę ma spaść na jednego rodzica?
            Nie spotykający się z dziećmi rodzic może potem stwierdzić, że utrudniano mu kontakty.
            Również dzieci po latach mogą mieć pretensje, że nie umożliwiono im spotkań z drugim rodzicem.
            Oczywiście nie pisze o sytuacji gdy drugi rodzic jest jakimś zagrożeniem dla dzieci.
            Ja bardzo sobie cenię tydzień samotności. Jestem zdrowsza, spokojniejsza, odżyłam.
            Zdrowy egoizm to przejaw instynktu samozachowawczego.
            Niestety człowiek czasem o tym zapomina.
            • heniek.8 Re: Opieka nad dziećmi 26.01.18, 07:23
              Z tym że wyrok sądowy przyznaje alimenty, jeżeli nie przewidziano spotkań z dziećmi to te alimenty są teoretycznie wyższe.
              Poza tym swój problem formułowałaś raczej tak, że stary przyjeżdża kiedy chce wręcz za często a nie że za rzadko
              • tzn.aga Re: Opieka nad dziećmi 26.01.18, 17:42
                To nie mój wątek, nie ja tu formułowałam problem.
                Ja tylko stanęłam w obronie moniay, którą potraktowałeś nie fair bo chce czasem mieć czas dla siebie podczas gdy dzieci mogłyby być u ojca.
                Mój stary nie przyjeżdża kiedy chce bo mamy stały kontakt. W opiece naprzemiennej nie da się inaczej. Córka jest tydzień z nim a tydzień ze mną. A ponieważ w tygodniu większość czasu człowiekowi pochłania praca, szkoła, zadanie domowe to tatuś chciałby z córeczką spędzać każdy weekend na co ja się nie godzę i systematycznie odmawiam. Jedyne na co się czasem godzę to na zamianę weekendu jak mi to moich planów nie burzy.
              • gazeta2345 Re: Opieka nad dziećmi 27.01.18, 12:59
                Standardowy sposób załatwiania spraw dzieci przy rozwodzie jest taki, że matka deklaruje chęć zajmowania się dziecmi, bo ojciec całkowicie idzie w odstawkę. W zamian za całodobową opiekę matka chce wyższych alimentów, bo przecież sama wokół bachorów lata więc trzeba jej za to zapłacić. Po pewnym czasie matka jest zmęczona (co oczywiście trudne lub wręcz niemozliwe było do przewidzenia) więc chce pomocy przy dzieciach, a że na razie żaden inny frajer (poza ojcem) sie nie znalazł, to los pada na ojca, który już nie jest tak wraży jak przed momentem. O zwrocie ojcu kasy za opiekę na dzieckiem mowy nie ma, bo wiadomo, że alimenty się matce należą jak psu buda.

                Osiągnięcie kompromisu w takiej sytuacji jest trudne, jeżeli w ogóle możliwe, więc trzeba iść do sądu, żeby ojcu na siłę bachory wlepił. Jakość życia - przede wszystkim dzieci - nie ma tu żadnego znaczenia.
                • kawka10033 Re: Opieka nad dziećmi 14.03.18, 00:41
                  Scenariusz ten nie uwzględnia faktu, że alimenty nie pokrywają 100 procent kosztów utrzymania dziecka, a najczęściej 50. Więc przynajmniej w pozostałym procencie ojciec powinien zajmować się własnymi dziećmi gratis?
                  Śmiem twierdzić że jakość życia z wypoczętym rodzicem jest jednak o niebo lepsza niż z obciążonym zarówno obowiązkiem alimentacyjnym jaki stuprocentową opieką.
                  Kompromis widzę. Zamiast wlepiać ojcu na siłę bachory, jak piszesz, należy zatrudnić opiekunkę, a jej kosztami obciążyć go w całości. Zdrowsze to będzie przede wszystkim dla dzieci.
              • argentusa Re: Opieka nad dziećmi 27.05.18, 17:38
                Heniu, popeprzyło cię???? oplułam ze śmiechu monitor.
                Ależ bzdury.
                Ar.
          • moniay Re: Opieka nad dziećmi 12.09.18, 07:36
            Czys Ty zwariował? Rzuca dziećmi jak kartoflami? Co Ty w ogóle piszesz? Nigdy bym nie zrobiła czegoś takiego żebym podwiozła dzieci i zostawiła je pod drzwiami bo chce odpocząć. Jakby moje potrzeby są na samym końcu. Po co się odzywasz jak nie masz nic do powiedzenia oprócz oceniania ludzi i dołowania ich Panie Empatyczny.
    • tzn.aga Re: Opieka nad dziećmi 23.01.18, 20:40
      W wyroku mam nieuregulowane bo było powiedziane, że będziemy się sami dogadywać.
      Na razie tak właśnie jest.
      Czasem jest walka o weekend ale taka, że każdy chce go spędzić z córką.
      W każdej chwili można wystąpić do rejonowego o ustalenie jednak kontaktów.
      • heniek.8 Re: Opieka nad dziećmi 24.01.18, 08:38
        jak się nie da dogadać to pewnie trzeba będzie do sądu,
        w pierwszym wpisie była mowa o sytuacji że nie wiesz czy on weźmie dziecko czy nie
        w drugim jest sytuacja w której nie wiesz czy przyjedzie po dziecko czy nie

        jest pewna różnica, w drugim przypadku twardo bym postawił sprawę "jeżeli chcesz wziąć dziecko na weekend, to informuj mnie o tym z wyprzedzeniem X dni, zanim coś zaplanujemy"
    • botaniczna99 Re: Opieka nad dziećmi 26.05.18, 15:15
      Nie wolno zapominać, że dziecko potrzebuje obojga rodziców
    • julita165 Re: Opieka nad dziećmi 29.05.18, 07:19
      No myślałam że to mój wątek 😁. Właśnie mam podobny problem. Też nie mamy uregulowanych kontaktów bo wydawało się że damy radę sami to ogarnąć. I tak było przez 4 lata a tu nagle zonk. Tatuś który ma dla dziecka góra kilka godzin w tygodniu ( na własne życzenie dodam, ja nigdy nie ograniczałam mu żadnych kontaktów, uważam że wręcz zachęcam ) i który np w ubiegłym tygodniu "zapomniał" mnie w ogóle poinformować że jednak w niedzielę nie przyjedzie , po tym jak o godzinie 12 w poniedziałek ustalił że weźmie syna na całą środę nagle o 20 komunikuje żebym go do przedszkola we wtorek spakowała na 2 dni to on go odbierze o 14 i pojadą na wycieczkę. Tylko najlepsze jest co to za wycieczka. Ano 300 km po samochód. Wg wszystkich planerow bite 4 h jazdy. Powrót w nocy lub ewentualnie nocowanie w hotelu i powrót w środę po południu. I domaga się info co synek na to bo jeśli nie chce jechać to nie ma tematu. A synek ma 6,5 roku i jego "decyzję" niekoniecznie są racjonalne. Przyznaję że uznałam taki wyjazd za bzdurę bo wyglądalaby ona tak - 14-18 podróż. Że 2h załatwianie sprawy auta. Przy dobrych wiatrach o 20 meldunek w hotelu, nocleg, rano wymeldowanie i powrót. Efektywny czas na "wycieczce" oceniam na max 4-5h ( trochę wieczór i trochę rano) i znów 4h w aucie. Po prostu dlatego że tatuś znów nie ma czasu z dzieckiem normalnie czasu spędzić i chce go zwyczajnie "upchnąć" jakos. Jeszcze jakiś może bym to przełknęła ale ja z synkiem w czwartek bardzo wcześnie rano wyjeżdżam na długi weekend więc tak z auta do auta tym bardziej bez sensu. Ale lojalnie propozycje dziecku przedstawiłam. Ani słowem się nie zajaknelam.co o tym sądze, Chic też nie namawiałam. Po prostu powiedziałam że tata chce go zabrać i dokąd. Synek sam stwierdził że jechać nie chce. Chce żeby tata w środę odebrał go z przedszkola i zabrał na rower. Sam do taty zadzwonił i to powiedział. Tatuś obraził się, nie tylko na mnie ale przede wszystkim na dziecko ! Na 6 letnie dziecko. Ja dowiedziałam się że go nastawiam, że on też będzie synka buntował, że jak ja go zabieram na jakiś wyjazd to jest ok a jak on chce to źle itd itp. Żadne racjonalne argumenty nie dotarły , że może go zabrać na normalną wycieczkę żeby dziecku coś zaproponować poza siedzeniem w aucie, że może nie tak z godziny na godzinę. Tylko coraz większą złość i pretensje już typu że ja go zawsze za idiotę miałam ( skądś jednak ten rozwód się wziął 😁). W dodatku dziecku powiedział że weźmie go w środę a mnie że nie. I teraz całkiem nie wiem co synkowi mówić. Przez 4 lata, od naszego rozstania, zabrał dziecko na jakiś wyjazd raz. 2 lata temu. Wyjazd trwał.do wieczora w pt do wtorku rano, przy czym z tatą spędził trochę czasu w sobotę, resztę z babcią. Poza tym zero. Raz byli w zoo i raz przejechali się parę stacji pociągiem. Na tym koniec, co najwyżej wyjście na spacer i płac zabaw. Standardowy czas z ojcem.ookega na tym że jadą razem do jego matki w niedzielę ok 11, tam czasem spędzają czas w trójkę, a czasem jednak tatuś ma sprawy do załatwienia i jednak pół niedzieli jest tylko z babcią. Na rowerze nauczyłam go jeździć ja, na basen.chodze ja, narty ja, wakacje ja, nawet na piłkę ja wożę synka bo 2h w tygodniu po południu tata nie ma czasu. I wielkie pretensje że nie spodobał mi się pomysł spędzenia dwóch upalnych dni w samochodzie, foch i straszenie że może rzucić pracę i wystąpić o obniżenie alimentów ( niewygórowanych jak sądzę ). A najlepsze jest to że gdyby rzeczywiście sąd uregulował kontakty to on miałby z tym największy problem bo w życiu nie dalby rady utrzymać się w wyznaczonych ramach. Bo to wielki biznesmen za dychę co wiecznie na nic czasu nie ma.
    • julita165 Re: Opieka nad dziećmi 29.05.18, 09:12
      A najlepsze w tym jest to że ja po to żeby mógł spotkać się z ojcem skróciłam weekendowy wyjazd. Fakt wyjazd pojawił się nagle, dopiero w niedzielę, ale naprawdę okazja, żal nie skorzystac. Postanowiłam wyjechać w czwartek choć mogłam od środy ale ponieważ tata nie miał czasu w weekend ani w poniedziałek.i wtorek a dopiero w środę jak twierdził jeszcze wczoraj w południe, to zdecydowałam jechać w czwartek. W nastekny weekend też tata nie ma czSdu, ciekawe czy znajdzie go w tygodniu żeby się na przedszkolnym przedstawieniu pojawić. A już szczyt wszystkiego to pojawiły się pretensje nawet o to że na zielone przedszkole jedzie i znów biedny tatuś nie da rady z ukochanym synkiem się spotkać. Już normalnie zapomniałam jaki z tego mojego ex jest nędzny fiu....No to właśnie mi przypomniał jaka bombowa decyzja był ten rozwód.
      • domeczek-on-line Re: Opieka nad dziećmi 20.08.18, 15:53
        Cześć Julito - u mnie rozwód 3 lata temu i takie sytuacje to wręcz standard, dzieci jest troje - więc mega kosmos i zamieszanie kiedy mają się spotkać z Czwartym Dzieckiem, raz się umawia i wycofuje nie myśląc o rozczarowaniu najmłodszego, innym razem nie bierze pod uwagę planów starszych nastolatków, potrafi wzruszyć ramionami i obrazić się na dzieci, bo nie wyczuły akurat, że ma humor się z nimi spotkać tego dnia, mieszka blisko ale ostatnio wszystko ratuje jego nowa praca za granicą - wiem chociaż tyle, że miesiąc jest spokojnie a przez dwa tygodnie panuje zamieszanie; o umawianiu się nie chce słyszeć, przecież on ma najwięcej spraw na głowie zajmując się sobą samym niż ja trójką dzieci, masakra, ale dla dobra dzieci zaciskam zęby, podsuwam pomysły na spotkania, pomagam, czasem gdzieś księcia podwożę żeby tylko nie spędzali czasu przed tv z chipsami, bez rozmowy i czegokolwiek... I wtedy też szybko sobie przypominam dlaczego się rozwiodłam, bardzo szybko..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka