Dodaj do ulubionych

Takie moje dywagacje, zanim dziecko dorwie sie do

24.05.05, 21:27
kompa.
Dopkonalam odkrycia! I jest to w moim przypadku odkrycie wielkie, a Wy
jestescie jedynymi, przed ktorymi moge sie tym pochwalic. Potrafie sie
zakochac jeszcze, zauroczyc kims. I zeby bylo jasne - potrafie to nie znaczy,
ze zakochalam! To nie znaczy, ze zwiazalabym sie z kims jeszcze. Ale przez
ostatnie prawie 3 lata nie dopuszczalam takiej mysli w ogole smile)


"Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi"
Obserwuj wątek
    • tricolour Welcome home... 24.05.05, 21:30
      • czekolada72 :))))))))))) 24.05.05, 21:33


        "Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi"
        • tricolour :)))) 24.05.05, 21:34
          Wracamy do zdrowia. Po latach, ale wracamy...

          Czyż nie jest coraz lepiej?
          • czekolada72 Re: :)))) 24.05.05, 22:03
            Ciagle huśtawka, raz na górze raz na dole, moze nawet tych dołów więcej, ale
            miło zorientować się, ze jednak coś nie tyle umarło, co było w spiaczce
            • samosia75 Re: :)))) 24.05.05, 22:05
              Czekolado a co było "mechanizmem spustowym", który odblokował Tobie klapke w
              głowie? Może jakiś KTOŚ?
              • czekolada72 Re: :)))) 24.05.05, 22:11
                Hi, no wlasnie KTOŚ, dzięki istnieniu którego się zorientowałam, i baaardzo
                mnie to ucieszyło, do tego stopnia, że zamiast prasować - udziekam sie tu smile
                Przy czym zaznaczam - prosze wrócic do mego wstepnego postu! Nic wiecej tylko
                świadomosc, ze moj ex nie zabił we mnie wszustkiego smile
                • tricolour Wracamy do 1 postu... 24.05.05, 22:15
                  ... i czytamy: " Potrafie sie zakochac jeszcze, zauroczyc kims".

                  To oczywiście NIC A NIC nie znaczy poza tym, że potrafisz sie zakochac jeszcze,
                  zauroczyc kims.

                  No jaka minimalistka!!!!
                  • czekolada72 Re: Wracamy do 1 postu... 24.05.05, 22:19
                    Dokładnie tak Tricolourku drogi smile
                    • tricolour Z Tobą jest juz tragicznie... 24.05.05, 22:26
                      ... kiedy mówisz do mnie "drogi".

                      Przepadłaś, dziewczyno smile
                      • czekolada72 Re: Z Tobą jest juz tragicznie... 24.05.05, 22:54
                        Hmmmmm, to co - mam sie leczyc?
                • samosia75 Re: :)))) 24.05.05, 22:17
                  Fajnie jest mieć takego KTOSIA. Niestety ja jestem bardzo nieufna i nie
                  pozwalam się zbliżyć do nas zbytnio..nikomu..mimo, że może i chciałabym.. Uraz?
                  • tricolour Do czasu... 24.05.05, 22:27
                    ... zresztą zobaczysz sama.
                    • samosia75 Re: Do czasu... 24.05.05, 22:38
                      Juz raz zobaczyłam. I dostałam po raz drugi nauczke. Bo na słowo "rozwódka z
                      dzieckiem" wiele ludzi w naszym kraju ma alerige niestety. Znajomi,
                      przyjaciele, rodzice wybili "mu" nas z głowy- skutecznie, zanim cokolwiek sie
                      na powaznie zaczeło. Nie widząc nas nawet w życiu na oczy. Było mi przykro i
                      jest do tej pory. Nie chcę więcej.
                      • czekolada72 Samosiu! 24.05.05, 22:53
                        Ale w moim przypadku nic wiecej nie ma smile Wbrew sugestiom co poniektórych
                        Forumowiczów - coś piknęło i tyle. Realia realiami pozostają. Blizn się nie da
                        zlikwidować, ale miło przekonać się, że coś by mogło się zdarzyć.
                        Wiesz to trochę jak z "zakochiwaniem" się w szkole, nawet nie zakochiwanie a
                        durne zadurzenie.
                        Ja zawiodłam się nie tylko na ex, ale i na przyjaciólce (tak mi sie
                        przynajmniej glupiej babie wydawało, ze nia jest) i co bardziej - biorac
                        proporcje - bardziej ta druga zdrada zabolala. Tak wiec - ludzi do siebie nie
                        dopuszczam, trzymam na dystans, a sama jestem, jak mowi moj brat, w szklanym
                        balonie. Ale ta swiadomosc... wink
                        • samosia75 Re: Samosiu! 25.05.05, 14:59
                          Szkalany balon smile ładne określenie. Coś w tym jest..
            • tricolour Ja Cię chyba palnę... 24.05.05, 22:06
              ... tak się ubawiłem...

              Masz świetny podpis... no z tym patrzeniem... smile)))
              • czekolada72 Re: Ja Cię chyba palnę... 24.05.05, 22:13
                Podpis swietny, bo jego autor swietny wink

                Cytat z "Dużej polki" J. Chmielewskiej.
                --

                "Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi"
    • anja_pl Re: Takie moje dywagacje, zanim dziecko dorwie si 24.05.05, 23:02
      wiosna, wiosna, wiosna....
      • gosiaas25 czekoladko :-) 25.05.05, 00:45
        można
        to czasami aż nieprawdopodobne, że można smile
    • vertigo5 Re: Takie moje dywagacje, zanim dziecko dorwie si 25.05.05, 07:40
      Czekolada nie strasz, bo pomyślę, że to mnie też może spotkać !!!
      Ale jak Ci z tą świadomością rzeczywiście dobrze to gratuluję i cieszę się z
      Tobą smile
      • czekolada72 Re: Takie moje dywagacje, zanim dziecko dorwie si 25.05.05, 12:35
        A bardzo dobrze smile

        Euforia opadła, swiadomosc zostala, i extra, ze F istnieje i mialam sie gdzie
        wygadac!
        Jak widac - nie tylko potrzebne jest miejsce, gdzie mozna wyrzucic swoje żale i
        jęki, ale i jak roznosi z radosci - tez sie baaaardzo przydaje wink
    • julka1800 Re: Takie moje dywagacje, zanim dziecko dorwie si 25.05.05, 15:45
      Czekolado,
      ciesze się razem z Tobą niezaleznie od tego co /lub kto/ było tego przyczyną
      smile))
      pozdrawiam Julka


    • julka1800 Re: Takie moje dywagacje 25.05.05, 16:32
      tak mnie naszły dziś pewne rozmyślania i chciałam się z Wami nimi podzielić
      Czekolado wybacz ze troche odbiegne od głównego tematu wątku

      Opisujemy tu na Forum swoje historie, wyrywkowo lub tak od A do Z, odpowiadamy
      na posty innych jednym zdaniem lub piszemy cale wywody, piszemy pod wplywem
      swoich doswiadczeń, obecnych stytuacji, chwilowych nastrojów.
      I tak sobie myślę, ze czasem mozemy być omylnie zrozumiani lub , bo ktoś pisze
      poważnie i kłopotach życiowych a tu ktoś "wyskoczy" z jakims pikantnym żartem
      lub na odwrót.
      Mam więc prośbę: nie wnioskujmy na podstawie kilku, kilkunastu lub
      kilkudziesieciu postów o tym jaki ten ktoś jest a juz na pewno czy jest dobry
      czy zły, bo cóż mozemy wiedzieć tak naprawdę o tym kimś. Wiemy tak naprawdę
      tyle ile ta osoba chce nam o sobie opowiedzieć.
      Starajmy się być zyczliwi dla wszystkich.


      Tym akcentem konczę swoją /może mętną/ wypowiedz i zycze wszystkim milego
      weekendu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka