neutralny_nick
21.07.05, 13:12
czytam od kilku tygodni to forum i widzę że się czarujesz,
że się łudzisz, a po prostu brakuje ci sił na podjęcie nieuchronnej decyzji.
A czemu? Bo czasami najtrudniej jest przyznać się przed sobą, że nie wyszło.
Związek dwojga ludzi to nie jest samotna walka. Do tanga potrzeba dwojga.
Boisz się zmian i tylko to cię trzyma bo normalny facet juz dawno by coś
zrobił. Wmawiasz sobie wielką miłość, ale przecież żeby ona trwała trzeba o
nią dbać ze wzajemnością, więc twoja miłość to imaginacja. Tkwisz w tym
błędnym kole bo się do tego przyzwyczaiłeś, czasem niudany związek to też
sposób na życie. Twoja misja brzmi: przekonać żonę żeby się zmieniła. Ale
ludzi się nie zmienia i do uczuć nie da się nikogo zmusić. Nic nie zdziałasz
na siłe.