Dodaj do ulubionych

I jak tu wrócić do łóżka

05.08.05, 00:09
No właśie. Mój kochany mąż był an spotkaniu, ze swoja nową kobietą, tą z
która spotyka sie od połowy czerwca, i dla której, chyba 2 lipca zdecydował
sie mnie rzucic. Obiecał, ze wróci po dwóch godzinach. Wrócił po 4. wziął
prysznic i zasnął zadowolony jak niemowle w NASZYM wspólnym łóżku. Jak ja mam
teraz sie tam położyć, Dzieciaki wswoich łózkach, wiec nie bardzo jest gzdie.
Z domu prysać nie oge, bo rano być musze. Chyba sie znieczulke skutecznie
jakims winem, zeby nie czuc ze spie ze zmija we wlasnym lozku.
Jakie rady, moze male modrerstwo. Nawet raz juz widzialam w wyobraźni, jak
wbijam w niego moj nóż do, no wlasnie do czego? Ale jest duzy i szeroki i
skrpbie po zebracch jak sie przebija przez klatke piersiową. Ale to chyba nie
najlepszy pomusl
Obserwuj wątek
    • tricolour A nie możesz... 05.08.05, 00:13
      ... wyrzucić go z łóżka, skoro Ci przeszkadza?

      To najlepsze rozwiązanie.
    • anja_pl Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 00:16
      tak myślę, że lepszy były wąski i ostry, mniej namęzysz się na żebrach,
      ale tak poważnie: nie wiem,
      gddzieś na kanapie, fotelu?
      jeśli czujesz wstręt sad

      powiedz mu rano ,żeby sobie kupił łóżko polowe czy coś takiego,
      trudna sprawa sad
      a w dziecka łóżeczku we dwójke się nie zmieścicie?
      • tricolour Nie rozumiem... 05.08.05, 00:22
        ... dlaczego drań ma spać wygodnie, a ofiary gnieść się po fotelach, w kilkoro
        na raz...

        Niech drań sie męczy.
        • kvinna1 Re: Nie rozumiem... 05.08.05, 00:29
          Fuck him!!!!!!! Albo jakoś tak. Nie no z dziecmi to nie da rady. Syn za duzy 13
          lat, a córcia śpi w łózku wysokim ze zjezdaalnią, Tez chyba nie da rady. Ale
          on wczesnie wstaje, kolo 5, czsem jeszcze wczesniej - moze, jak bedziecie
          posiedze sobie z Wami. Komp stoi w takiej przytulnej garderopbie przerobionej
          na ciemnie. Wokokl moje zdjęcia, znaczy sie te które zrobilam. Fajnie tu i nir
          ma zadnycg pasożytow! Nie no, niew wyzuce go z łóżka, bo przeciez za tydzien
          jedziemy z dziecmi na wspolne wakacje - one jeszcze nic nie wiedzą i to mają
          byc ich jeszcze "szcześliwe wakacje" - slowa mojego przyszlego ex. Mam ochte
          zrobic mu krzywde. oze powonnam go obudzic? Jkies sugestie? Jak mu dokopać -
          kurcze niegday tak nie mam. cholera, byl fair przez te 15 lat. Chyba ja jestem
          jakas chora. Przeciez musze mu pozwolic odejsc. I tak nie mam wyboru..
          • tricolour Lipa straszna... 05.08.05, 00:34
            1. Fuck him.
            2. Wspólne wakacje,
            3. Szczęśliwe wakacje,
            4. Jak mu dokopać?
            5. Nie ma pasożytów,
            6. Muszę mu pozwolić - to już sprzeczność totalna.

            Czas na decyzje, a nie teatrzyk.
            • kvinna1 Re: Lipa straszna... 05.08.05, 00:40
              Tri! Teatrzyk? Lipa starszna? Kurcze, ja chyba ciągle wierze ze to sen. Nie
              badz taki. To wcalenie pomaga..
          • scriptus Re: Nie rozumiem... 05.08.05, 00:35
            Coż, ja też dziś nie bardzo do spania...
      • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 00:36
        mam taki wąstki, cienki i długi. Kroje nim pomidory na capreese. No to moze
        teraz z niego zrobie sałatkę!!! Jakby za to nie grozil krymiał.. Ale szkoda
        zycia. Taka żmija z niego wyrosła, a chowałam na wlasnej piersi... Ale zawsze
        moge go obudzic i zapytac jak spotkanie z Agnieszką, czy badal che miec z nim
        to wspaniałe 120 metowe mieszkanoko, na kotre on weżmie kredyt na 30 lat jak
        tylko podpisze intercyze i podział majątku( a to w poniedz\iałek). Ojej -
        przepraszam, ale chyba Cabernet Savignon rodem z Republic of South Africa
        zaczyna działac. Od teraz obiecuje niec nie pisac, nic nie bredzic.
    • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 00:28
      Rozumiem Cię, też miałbym podobny dylemat.
      Wino, dobry pomysł, a może się go uda przegonić na fotel??? ;-(

      Pho miała rację, jakaś upiorna ta noc .
      • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 00:46
        Scri. No to może kieliszek Cabernet savignon z Republic of South Arfica?
        Jeszcze troche jest.. Mam fajne kieliszki, takie duże, nie tzrba sie meczyc z
        ciągłym dolewaniem.
        • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 01:26
          Chętnie Kvinno, z przyjemnością,
          • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 01:27
            możesz na GG, 7060732, tylko napisz, że to Kvinna wink
            • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:01
              Scriptus, przepraszam...
              Sama wypiłam to wino, ale mam jeszcze zapas... na cały weekend... może, jak
              znajdziesz chwile jakąś i wtedy to ja juz napewno...

              PS. Nigdy nie używałam GG, no ale skoro mam już Twój numer, to dzisiejszy dzień
              pracy poświęcę na zapoznanie sie z GG wink
              • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:39
                Kvinna, w porzadku, wirtualne picie jest znacznie skuteczniejsze niz wirtualny
                seks ;DDDD, trzeba sie tylko umowic, co kto pije i kazde musi miec swoja
                butelke ;DDDD, szklanke z herbata, czy czyms tam.... jakies zakaski wink
                A GG jest proste, sciagnij sobie ze strony www.gadu-gadu.pl/ program, a
                przy instalacji sam Ci nada numer. Klikniesz w ludzikow na gorze, zrobisz
                dodaj/edytuj, wpiszesz moj numer, a potem wyslesz do mnie krotki komunikat -
                to ja Kvinna, dalej Ci pomoge ;DDD choc to juz wlasciwie nie ma w czym...
    • bezecnymen Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 07:23
      kiedy będąc nieco młodszym miałem krwiorzercze zamiary przypominałem sobie
      powiedzonko: rozdepczesz g.... a siedzieć pójdziesz za człowiekasmile
      4 godziny zamiast 2? rzuć może niefrasobliwie uwagę: znowu skończyłeś za szybko?
      • anja_pl Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 08:13
        bezecnymen napisał:

        > 4 godziny zamiast 2? rzuć może niefrasobliwie uwagę: znowu skończyłeś za
        szybko
        > ?

        big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • bezecnymen Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 08:20
          ech poranne niecnotkismile miał być żerca a wyszedł rzercatongue_outtongue_outtongue_out wybaczcie ale
          mam wakacjesmile))
          i nie ma się anju co cieszyć, jak wieść gminna niesie, faceci zwykle kończą za
          szybkotongue_outtongue_outtongue_out
          • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 08:45
            jak mawiał guru SLD "mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy.."wink)
    • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 08:43
      to bezczelny typ!!! nie ma resztki przyzwoitości (chociaż tego), zeby nie
      pakowac Ci sie do łózka???
      i co? wykopałaś go?
      • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 08:57
        Mindie, to byc może było też jego łóżko, ale jak postanowił odejść, to gdyby był
        przyzwoity, to powinien i tę sprawę jakoś rozwiązać. A tak, się zachowuje jak
        świnia w salonie.
        • bezecnymen Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:00
          Sztaudynger swego czasu napisał:
          gdy ją w swoje łoże włożę
          to nie cudzołożę
        • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:03
          zgadzam się, może i było to jego łóżko, ale teraz nie ma to znaczenia! wraca od
          kochanicy i kładzie się spać w małżeńskim łozu, obok żony!!! zero
          przyzwoitości!!! jakby jej trochę miął, wyniósły by się na fotel/podłogę albo
          do hotelu
          • bezecnymen Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:06
            ale może owa tamta nie spełniła wszystkich jego fanaberii pościelowych?
            zresztą tam był sex a tu jest spanie... to się położył, przecież rano do pracy
            trzebatongue_out
            • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:07
              i jeszcze żona powinna koszulę wyprasować i śniadanie zrobić, prawda? w końcu
              to przecież żona!
              • bezecnymen Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:08
                oczywiścietongue_out
                najpierw obowiązek a przyjemność...zapomnijsmile
                • anja_pl Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:43
                  bezecnymen napisał:

                  > ... a przyjemność...zapomnijsmile

                  sad((((((((((
                • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 09:43
                  zaraz zaraz, przeciez prasowanie i robienie sniadania to przyjemnośćwink
                  • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 11:08
                    wazne, ze Cie dobry humor dzisiaj nie opuscil wink
                    • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 11:37
                      nie opuszcza mnie od tygodniasmile teraz może być już tylko lepiejsmile
                      • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 11:45
                        mindsailor napisała:

                        > nie opuszcza mnie od tygodniasmile teraz może być już tylko lepiejsmile


                        Tak trzymac, Mindie, tak trzymac
                        • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:03
                          staram się trzymać taki właśnie poziomsmile właściwie to się nie staram - on sam
                          się trzyma. dochodze do formy. chyba..
                    • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 11:55
                      Chyba wczoraj sie za bardzo znieczuliłam... ech, szkoda gadac. Oczy mam teraz
                      jak świnka Pigi i funkcje życiowe na poziomie minimalnymwink

                      Ale za to dzisiaj jest piękny dzień, no może troche przesadzam, ale za to do
                      niedzieli jestem wolna. Mężu zabrał dzieci i pojechał w Polske. Co ja zrobie z
                      taką furą wolnego czasu????

                      A tak poza tym, to kochani jestescie!
                      • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:02
                        na kaca najlepsza praca, koleżnakowink) także zakasuj rękawy i rzuć się w wir
                        pracywink

                        żartowałam oczywiściesmile do końca dnia pracy jeszcze tylko kilka godzin, jakoś
                        przezyjeszsmile nie musisz się nadmiernie dziś udzielaćsmile
                        co do weekendu, zapowiada się ładna pogoda, więc może rower, albo wycieczka,
                        albo ploty z koleżankami? smile
                        • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:17
                          Mindi, ale rower, to mi łobuzy ukradlisad((

                          Własciwie,to mi bardzo poprawiłaś nastrój, bo przecież juz po 12.
                          Jakoś dam rade przez te kilka godzin, a moze potem pojde "na miasto" na jakąś
                          nieprzyzwoicie dobrą kolacje!!! mniamsmile))


                          • mindsailor Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:20
                            cieszę sięsmile
                            oo!! właśnie, dobre jedzonko na kaca też działasmile
                            hmm, skoro ukradli rower, to może sobie poczytasz książkę, albo obejrzysz jakiś
                            dobry film? na kacu pewnie za bardzo się nie skupisz na lekturze, ale film może
                            dasz radę? nie pamiętam w jaki dzień tygodnia, ale jest taki serial w tv "hotel
                            zacisze" - rozbawia do łeż! można go też na dvd wypozyczyćsmile polecamsmile
                            • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:25
                              A jak juz zjesz dobra kolacyjke, to wpadaj do nas na forum... BAR IS OPEN 24 H
                      • scriptus Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:22
                        Uwazaj z tym znieczulaniem, moze lepiej uzywac czekolady, ona pobudza
                        wytwarzanie jakichs tam endorfin, czy czegos tam i nie jest tak grozna, jak
                        alkohol pity w samotnosci, czy nawet w towarzystwie monitora i wirtualnych
                        kompanow ...
                        Zycze milego dnia i milego weekendu wink


                        Optymista, to źle poinformowany pesymista.
                        • kvinna1 Re: I jak tu wrócić do łóżka 05.08.05, 12:30
                          Jezu, jeść mi sie zachciał, chyba musze iść na śniadanie..

                          A swoją drogą, chętnie po kolacji, wpadnę na jednegowink
                          Zatem do zobaczenia!
    • szczypiorek2 jestem tu nowa 05.08.05, 13:40
      i nie wiem, czy sie w koncu rozwiode czy nie, aktualnie jestem na hustwace. Ale
      bylam kiedys w podobnej sytuacji, maz tez zamierzal sie wyprowadzic, spedzal
      noce u swojej ukochanej, wracal bezczelnie o 4 nad ranem. Niby wszystko bylo
      juz przesadzone. Wtedy kazalam mu sie wyprowadzic natychmiast, nastepnego dnia.
      I zrezygnowal z wyprowadzki. Realizacja decyzji go przerosla. Byl jednak bardzo
      zwiazany z dziecmi i jakos ze mna tez sie nie potrafil rozstac. Choc panienka
      bardzo na niego naciskala. Sprobuj go postawic przed koniecznoscia podjecia
      natychmiastowej decyzji. Oni sie tego boja. Takie powolne odchodzenie od
      siebie, wspolne wczasy itp, to dla niego dzialanie ze znieczuleniem, powoli
      przyzwyczaja sie do tej mysli i sie powoli oddala. Oczywiscie nie wiem, czy w
      Twoim wypadku bedzie skuteczne, ale moze lepiej przeciac wrzoda? pozdrawiam.
      • kocur.czarny Re: jestem tu nowa 05.08.05, 13:52
        Z toba czy z dziecmi nie potrafil sie rozstac? Rozstaliscie sie psychicznie czy
        wszystko wrocilo do normy? Wykorzystalas wiezy laczace go z dziecmi aby zostal -
        madre i celowe z punktu widzenia zapewnienia im wychowania i opieki. Tylko czy
        madre dla ciebie i meza? Na jak dlugo madre dla dzieci? Co im przekazujecie?
        (to tez pytania do mnie)
        • szczypiorek2 Re: jestem tu nowa 05.08.05, 14:01
          ja tego nie zrobilam z wyrachowania. po prostu bylam w stanie permanentnego
          stresu. I nie wykorzystalam dzieci. Po prostu kazalam mu sie wyniesc
          natychmiast, skoro taka podjal decyzje. I wtedy zmienil zdanie, bo to, co
          wydawalo sie takie atrakcyjne, jak bylo zakazane, okazalo sie nie byc takie
          atrakcyjne, jak bylo dostepne. Nie w kazdym wypadku musi tak byc oczywiscie.
          Widocznie miedzy nami istnialy ujednak silne wiezy. To bylo 12 lat temu. Nasze
          malzenstwo sie posklejalo i wrocilo do normy.
      • kvinna1 Re: jestem tu nowa 05.08.05, 14:13
        Wiesz, on zdecydoewal ze sie wyprowadzi. Zrobil to po 2 tyygodniach znajomości
        z nią. Zakochał siepo uszy i ja nic nie moge z tym zrobic. Moja magia juz na
        niego nie dziala. Mielismy wczoraj w nocy bardzo burzliwa rozmowa i final jest
        taki, ze powiedzialam, ze nie bede mu stawac na drodze. Ja juz nie mam sily o
        niego "walczyć". Moze odejsc. A wakacje, no coz, troche to bez sensu, ale on
        chce im dac ostatnie wspolne, sczesliwe wakacje... Mamsie wyprowadzic do konca
        sierpnia... A wczoraj, to ja na kanapie spałam, a on w naszym malzeńskim lóżku.
        • kocur.czarny Re: jestem tu nowa 05.08.05, 14:15
          Zaraz, zaraz... Jak to masz sie wyprowadzic???
        • mindsailor Re: jestem tu nowa 05.08.05, 14:18
          Kvinna, a dlaczego to Ty masz się wyprowadzać? I spać na kanapie?
        • szczypiorek2 Re: jestem tu nowa 05.08.05, 14:23
          moj tez wtedy zdecydowal, ze sie wyprowadzi. Powiedzial mi, ze jest juz tam, a
          nie tu. Wtedy kazalam mu sp.... i powiedziec wszystko dzieciom jak prawdziwy
          facet, a nie zrzucac odpowiedzialnosc na mnie. Jak nastapila godzina W, to sie
          wycofal, bo sie bal tego kroku. U nas wszystko tez juz bylo zadecydowane.
          • kvinna1 Re: jestem tu nowa 05.08.05, 15:12
            Oej, chyba mi sie palce poplątały, to on ma sie wyprowadzic. Oczywiście na
            samym początku miał taki pomysł, ze to ja sobie mam iść i zostawić mu dzieci,
            bo bez nich to on sobie zycia nie wyobraza... ale chyba zrozumiał ze jego
            pomysl byl absurdalny.
            A coz kanapa, nówka sztukawink spi sie calkiem wygodnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka