hela74
25.08.05, 15:10
Na skutek dyskusji w innym wątku o podejściu do rodziców, którzy byli złymi
rodzicami i powielaniu być może nieświadomie ich błędów, chciałam sie
podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami...
Mam kumelę, ponad 30letnia kobieta. Jej ojciec to były alkoholik (częste
wizyty policji, spanie po piwnicach, bicie, awantury itd.-jak jeszcze była
dzieckiem). Matka nigdy nie zdecydowała się na rozwód i odejście, bo nie miał
jej kto pomóc, bo sie bała, bo była zależna...
Jakie są efekty?
Ojciec teraz ze względów zdrowotnych już nie pije, matka znerwicowana, po
zawale, syn nie skończył żadnej szkoły, nie pracuje, pije, a koleżanka jako
jedna z rodziny pracowała ze wszystkich sił, by skończyć szkołę, poszła na
studia (ile ta dziewczyna z siebie dawała, jak bardzo sie starała!)Ukończyła
wymarzone studia, ma fajną pracę, ale jest sama, z wyboru, ze strachu, ma
silną nerwicę, bardzo niskie poczucie własnej wartości i panicznie boi się
mężczyzn-nigdy żadnego związku, bo jak mówi "wolę być sama niż, by mnie ktos
bił albo miał pić itd".
Tak się zastanawiam, czy gdyby jej matka zdecydowała się wcześniej na rozwód
(ojciec nie chciał podjąć leczenia) nie wyszłoby to tej rodzine na lepsze...:-
(