joankaa1
20.12.05, 13:57
Witajcie. Jestem już 5 lat po rozwodzie. Stara historia, mąż po roku
małżeństwa doszedł do wniosku, że jednak od zabawy w dom woli zabawy z
kolegami przy piwie. Trwało to dlugo zanim doszłam do siebie. Nie żałowałam
łez, nie udawałam twardzielki,wspomagałam się terapią, wyrzuciłam to wszystko
co mnie bolało. Tzn.tak myślałam...A teraz, po pięciu latach panicznie boję
się nowego związku. Strach jest tak silny,że najchętniej to uciekłabym.
Wchodzę w puste relacje oparte na seksie, bo...tu zasady są jasno
określone,tu facet niczego nie obiecuje, i w takich układach ja niczego się
nie boję. Tylko,że potem pozostaje pustka i niedosyt.Nie chcę być sama, ale
jeśli ma temu towarzyszyć tak silny strach przed kolejnym rozstaniem(po mężu
były inne związki, które kończyły się podobnie), to chyba zostanę przy tych
pustych układach

(