Młoda rozwódka

20.12.05, 13:57
Witajcie. Jestem już 5 lat po rozwodzie. Stara historia, mąż po roku
małżeństwa doszedł do wniosku, że jednak od zabawy w dom woli zabawy z
kolegami przy piwie. Trwało to dlugo zanim doszłam do siebie. Nie żałowałam
łez, nie udawałam twardzielki,wspomagałam się terapią, wyrzuciłam to wszystko
co mnie bolało. Tzn.tak myślałam...A teraz, po pięciu latach panicznie boję
się nowego związku. Strach jest tak silny,że najchętniej to uciekłabym.
Wchodzę w puste relacje oparte na seksie, bo...tu zasady są jasno
określone,tu facet niczego nie obiecuje, i w takich układach ja niczego się
nie boję. Tylko,że potem pozostaje pustka i niedosyt.Nie chcę być sama, ale
jeśli ma temu towarzyszyć tak silny strach przed kolejnym rozstaniem(po mężu
były inne związki, które kończyły się podobnie), to chyba zostanę przy tych
pustych układach sad(
    • maheda Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 15:16
      Ojejku sad
      A może spróbuj chociaż raz zbudować coś nie na seksie?
      Tzn. powiedzmy, przez dwa początkowe lata dać sobie z nim w ogóle spokój i
      jakiegoś faceta traktować bardziej jak przyjaciela?
      Masz w ogóle jakiegoś faceta-przyjaciela?
      • joankaa1 Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 16:40
        Facet- przyjaciel? Czy to w ogóle jest możliwe? Czy faceci szukają kobiet-
        przyjaciółek? Mam dobrego znajomego, ale mieszka daleko, daleko ode mnie.
        To facet, z którym kiedyś przeżyłam coś fajnego,ale z racji jego stanu cywilnego
        (żonaty)nigdy ze sobą nie będziemy. Chyba jedyny, który tak długo jest...Teraz
        liżę rany po kolejnej nieudanej znajomości i uciekam w pracę, żeby nie myśleć,
        nie wnikać w to wszystko.
        Mi nie jest potrzebny facet, tylko dobry terapeuta smile)
        • maheda Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 16:51
          Dobry terapeuta? wink O ile będzie stanu wolnego i płci męskiej wink Zgoda! wink

          Owszem, jest możliwe, sama mam takiego Przyjaciela, a nawet dwóch.
          Obaj są już obecnie żonaci, jeden z Nich stał się moim Przyjacielem, będąc przy
          okazji mężem mojej Przyjaciółki. Drugi natomiast był nim jeszcze zanim poznał
          swoją przyszłą żonę.
          Aktualnie widać u mnie na horyzoncie kolejnego Pana, stanu już wolnego, który
          też się kroi na przyjaciela, ale to będzie można powiedzieć, oczywiście, dopiero
          za kilka-kilkanaście lat.

          Jest takich mężczyzn na świecie wielu. Pytanie tylko - czy oni są w kręgu
          mężczyzn, którzy są w stanie przyciągnąć Twoją uwagę? Z tego grona moich
          Przyjaciół tylko jeden jest typowym "pięknym mężczyzną", a wszyscy we trzech
          mogą się wydawać dość nudni...
    • akacjax Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 17:14
      Czy jestes ze szczęśliwej rodziny, czy może DDRR(dorosłe dziecko rozwidzionych rodziców)?
      • joankaa1 Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 17:38
        Już czuję się jak na kozetce u psychologa smile)) Miałam szczęśliwe dzieciństwo,
        kochanych rodziców, którzy sami tworzyli bardzo udany związek.Było kolorowo, do
        czasu kiedy umarła moja Mama(miałam 18lat)I to był początek końca.
        Tak sobie wykombinowałam, że wszyscy, których kocham odchodzą...sadi pewnie to
        moje przekonanie działa jak samospełniająca się przepowiednia.
        Ja chcę, żeby w moim życiu byli mężczyzni, ale gdy zaczyna być miło i gdy
        pojawia się iskrzenie, wtedy coś mi każe zwiewać, póki jeszcze czas !!
        • akacjax Re: Młoda rozwódka 20.12.05, 18:30
          Czyli znasz odpowiedź, dlaczego.
          Możesz albo szukać sposobów na to, albo pogodzić się, że tak podchodzisz do związków.
          Tylko czy to tak Ci pasuje? Chyba niezbyt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja