Dodaj do ulubionych

babski problem i chyba tylko babski

09.01.06, 08:40
oj, kobitki... ja mam taki zwykly babski problem.
TYLKO SIE NIE SMIAC, PROSZE PODEJSC DO TEMATU POWAZNIE I Z ROZWAGA big_grinbig_grinbig_grin
bo jak ja bylam z exiem, to (widze to dzis dopiero) dawal mi tak popalic, ze
spalalam wszystko co zjadlam, z nerwow nawet wiecej. wiec bylam szczupla tzw.
laska. i chyba to byla dobra strona bycia z exiem big_grin
a teraz co? dobrze i nie denerwuje sie wcale, nie biegam tyle i nie szarpie.
i po szuplej zostaly tylko zdjecia sad moj kolega powiedzial mi, ze my baby
mamy glupie pojecie, ze nam sie wydaje, ze facetom tylko sie szczuple
podobaja... co Wy na to? i jak tam u was z przemiana materii w stresie?
Obserwuj wątek
    • maheda Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 09:20
      Ja przemianę materii mam zawsze taką samą (czyli chu...steczko...wą, zjadam pół
      kg, a przybywa mi 1 kg wagi), ale w stresie niestety jem dwa razy więcej, niż
      normalnie.
      Teraz znowu jestem na dietce, a najgorsze, że w domu nie mam wsparcia i słyszę
      co moment "nie odchudzaj się, bo jeszcze zachorujesz" uncertain
      • gotyma Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 09:29
        no wlasnie - dieta. jest to pojecie zupelnie mi obce.
        jakos nie rozumiem jak mozna odmowic sobie jedzenia pysznosci i to wcale nie o
        czekoladki chodzi! jestem zwolenniczka pyszniutkich obiadkow1 np. taka
        cielecinka w sosiku chranowym z malutkimi kopytkami i do tego salatka z pora,
        albo zraziki z pieczonymi ziemniaczkami, albo... jasny gwint juz znowu glodna
        jestem!
        • ak70 Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 09:53
          Hihii... witaj w klubie smile)
          Ja nie mam problemów z wagą... a raczej z jej nadmiarem... natomiast ze
          zrzuceniem i owszem sad( Przez ostatnie pół roku z nerwów (podobnie jak Ty)
          zrzuciłam 6 kg - nawet mój JM zauważył, bo musiałam sobie kupić nowe portki -
          stare zupełnie ze mnie "leciały"...
          Przez święta - znowu sie troche zaokrągliłam... niestety...
          Myślę, że to siedzi w nas. Im bardziej o tym myślimy i się stresujemy, aby
          schudnąć, tym gorzej nam to wychodzi. Trzeba sie czymś zająć, nie myśleć o
          jedzeniu, po prostu nie mieć na nie czasu. A przy kompie do przegryzki postawic
          sobie marchewkę w paseczki, jabłko w kawałeczkach, mandarynkę w cząstkach...
          tak, tak, ja wiem, że łatwo jest powiedzieć, a gorzej wykonać.
          Ale ja mam dodatkowego pecha, bo siedze w pokoju z dziewczyną w ciąży, której
          buzia sie nie zamyka sad(( I jak ja mam to przeżyć??...
        • anja_pl Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 09:56
          rozumiem Cię,
          ja czasami mam napady głodu i stale jestem głodna i ciągle bym jadła, albo
          takie dni, że nic nie może mi przez gardło przejść,
          ale ja tyję chyba głównie z powodu właśnie diety sad
          mam alergię na mleko, chleb i ziemniaki, kasze, makarony i inne mączne
          pyszności, ale nie wytrzymuję tylko na ryżu...
          jak trzymam diete to jest ok, ale jak zjem kanapkę, ech....





        • porucznikk Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 10:06
          gotyma napisała:

          > jestem zwolenniczka pyszniutkich obiadkow1 np. taka
          > cielecinka w sosiku chranowym z malutkimi kopytkami i do tego salatka z pora,
          > albo zraziki z pieczonymi ziemniaczkami, albo... jasny gwint juz znowu glodna
          > jestem!
          Też wymyśliła... Godzina w sam raz na drugą kawę, w ostateczności herbatkę spod
          celi, a Ty... Zaślinię klawiaturę, a chciałem coś z siebie wyklikać.
          por.
          • gotyma Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 10:15
            oj, panie porucznik, bo tu juz problem sie zaczyna.
            zaraz po sniadaniu juz mysle: co by tu na obiadek zrobic...
            a w pracy tez mam takie wredne stworzenia! juz jedna dzis przyniosla tekie
            swiezutkie i pachnacze malutkie paczusie... jak zaczelam wrzeszczec, to mi
            powiedzieli zebym sie paczusiem zapchala sad
    • zwierciadlo0 Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 11:47
      Ja zawsze sie odchudzalam i przechodzilam katusze, z efektem marnymsad Ale od 2
      lat kiedy moje sprawy malzensko-rozowodowo-przyszlosciowe nabraly kolorow i
      tempa to schudlam 12 kg! Ciesze sie z tego, ale badam sie, bo tez nie moglam
      uwierzyc ze udalo mi sie zejsc ponizej magicznych 60 kg! Juz myslalam, ze mnie
      cos zjada od srodka. Teraz w swieta cos tam nabilam, ale juz walcze...przy soku
      pomidorowym i czerwonej herbaciesmile
      Ale generalnie mega stres powoduje spadek wagi, lekki stres - podjadam.
    • akacjax Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 12:56
      Kiedyś chudłam ze stresu, ale niewiele(i nie w tych miejscach, w których bym chciałasmile.
      Generalnie od lat wagę mam podobną, chciałabym niższą, ale w wybranych partiach ten ubytek by musiała być, a na to geny po babci nie chcą pozwolić.smile

      Ja po prostu nie lubie gotować i teraz gdy nie mam takiego ścisłego obowiązku nie muszę szaleć w kuchni.( a ilość kasy i brak stosownego towarzystwa nie pozwala jadać po restauracjach)
      Nigdy nie byłam na diecie. Ale ponoć najlepiej się tyje przy regularnych posiłkach-u mnie z racji zmianowej pracy to niemożliwe-może to ratuje moje niektóre części ciała i garderobę?smile
    • berek_76 Re: babski problem i chyba tylko babski 09.01.06, 13:19
      Nie mam czasu jeść, poza tym jestem na diecie bezmlecznej, bo karmię piersią i
      efekt jest taki, że znikam w oczach. Wszystkie ciuchy na mnie wiszą uncertain (a nigdy
      gruba nie byłam). Boję się wchodzić na wagę sad Tyle, co teraz, wazyłam mając 16
      lat sad

      Tak źle i tak niedobrze...

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • gotyma jaki wniosek? 09.01.06, 15:48
        nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie big_grin
      • ak70 Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 08:17
        Wiesz... chyba wolałabym mieć taki problem smile) Zawsze chyba łatwiej przytyć niz
        schudnąć - zwłaszcza jeśli człowiek lubi dobre jedzonko...
        • berek_76 Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 09:34
          > Wiesz... chyba wolałabym mieć taki problem smile) Zawsze chyba łatwiej przytyć niz
          > schudnąć - zwłaszcza jeśli człowiek lubi dobre jedzonko...

          Oj, nie wiesz, o czym piszesz, kobieto wink Ileż to razy ja usiłowałam przytyć...
          Nigdy mi się nie udało, a po obu ciążach wracałam do normy w mgnieniu oka - po
          czym spadałam poniżej. A dobrze zjeść lubię.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • vertigo5 Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 08:36
      wybaczcie dziewczęta, ale mogę się powstrzymać wink
      Przypomniała mi sie prześmiewcza powieść Sergiusza Piaseckiego
      "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Dla tytułowego bohatera
      tej powieści najatrakcyjniejsze były te kobiety które
      były "należycie rozrośnięte w zadzie " big_grinDD

      A Twój kolega gotyma oczywiście ma rację
      • vertigo5 Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 08:42
        miało byc oczywiście: "nie mogę się powstrzymać"
      • gotyma Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 08:54
        big_grin big_grin big_grin
        ow oficer moglby zatem poszalec na naszym forum!
        • brzoza75 Re: babski problem i chyba tylko babski 10.01.06, 10:07
          na mnie stres działa wyniszczająco tzn. nie jem nic bo nie jestem w stanie
          przełknąć, a że ostanie lata były jakie były rozmiar 34-36smile
    • akacjax a tak w ogóle 10.01.06, 14:11
      To jedzenie jest najprostsza przyjemnością. Łatwo ją sobie zafundować, niestety, a potem mamy skutki... Ponoć naprawdę zbyt lekko dajemy sobie przyzwolenie na nagradzanie sie, mówimy: takie mam smutne zycie, o to może coś dobrego zjem, coś sobie kupię...
      • gotyma Re: a tak w ogóle 10.01.06, 14:36
        a wlasnie i teraz maly wybor:
        1. byc tlusciutka ale najedzona i nie miec powodzenia u panow
        szczesliwa?
        2. byc szczuplutka ale sfrustrowana ciaglymi dietami i miec powodzenie u panow
        szczesliwa?
        • brzoza75 Re: a tak w ogóle i w szczególe 10.01.06, 15:04
          to wydaje mi się że nie wszystkim Panom podobają się szczupłe kobietysmile
          • gotyma Re: a tak w ogóle i w szczególe 11.01.06, 09:02
            no tak, niby racja.
            tylko, ze jakos nie widzialm pana ktory obejrzalby sie za niska kobitka z
            "nadwaga".... ech zycie
            • tachazit Re: a tak w ogóle i w szczególe 11.01.06, 16:42
              Ale ostatnio przeczytałam (chyba za dużo czytam i myślę na ten temat), że wg
              teorii psycho-biologicznych mężczyźni poszukują wciąż okazu zapewniająceego
              płodność i zdrowe potomostwo. A gwarantuje to ponoć proporcja talia/biodra 70%.
              Z to dla kobiet ważna jest u potencjalnego dawcy plemników zdrowa cera, oczy,
              zęby, silne pośladki, przyjemna proporcja biodra-talia, i atletyczne ramiona.

              To są oczywiście sprawy poza świadomością, ale przyznam że mój mąż miał
              kiepskie zęby i cerę, hih.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka