Wpadlam w jakis dziwny stan po rozwodzie-nie chce mi sie zaczynac kolejnego
zwiazku, nie staram sie kogos poznac, mysle ze nie umiem juz mieszkac z
facetem pod jednym dachem. Jestem cyniczna, nie wierze w milosc (niezle mnie
moj ex zahartowal

)Pogodzilam sie z rozpadem i nie chce powtorki. Az sie tego
przestraszylam. A jak jest z wami moje rozwodki?