Dodaj do ulubionych

połowa wartości mieszkania: realna czy wg kredytu?

02.05.06, 14:29
witam. proszę o pomoc w odp na pytanie prawne. mąż ma mnie spłacić z połowy
wartości obecnego mieszkania. tylko wg jakiej? realnej, dzisiejszej czy wg
kredytu, który zaciągnęliśmy wspólnie ponad 4 lata temu? wiadomo, że od tego
czasu mieszkania poszły w górę, że hej. kredyt mąż przepisał już na siebie,
ja jestem wolna od tego długu. dziękuję z góry za informacje. M.
Obserwuj wątek
    • 374.4w Re: połowa wartości mieszkania: realna czy wg kre 02.05.06, 20:59


      nie jestem prawnikiem , nie wiem jaka część kredytu została do spłacenia, nie
      wiem jaka jest Twoja sytuacja finansowa, nie wiem jak porozumieliście sie co do
      podziału innych rzeczy, ale:
      ja gdybym miała pewność, że mam z czego zyć i pieniądze za mieszkanie nie są mi
      niezbedne, po tym jak wziął kredyt na siebie uznałabym, że spłacił mi mieszkanie.




      • screen Re: połowa wartości mieszkania: realna czy wg kre 03.05.06, 22:25
        ja dostałam mieszkanie w podziale majątku i spłate połowy na rzecz exa. Dotyczy
        to połowy wartości mieszkania, jaką podałam we wniosku.Niestety sąd nie był
        zainteresowany,że na mieszkaniu ciąży kredyt hipoteczny. Czyli ja mam mu spłacic
        połowę a on jeśli zechce to z tego spłaci połowę kredytu a jesli nie to będe sie
        dalej bujać.
        • tricolour Nie uważasz, że to w Twoim interesie... 03.05.06, 22:50
          ... było właściwe przedstawienie sprawy w sądzie i zażądanie odpowiednich
          zapisów dotyczących kredytu? Szczególnie w sytuacji gdy rozwiązanie jest dla
          Ciebie niekorzystne?
          • screen Tri..... 04.05.06, 08:29
            przedstawiłam wszystkie dokumenty. Złozyłam apelację popartą dowodem w postaci
            postanowienia Sądu Najwyższego w podobnej sytuacji. Niestety apelacja została
            oddalona.
            Jeśli chodzi o to czy były spłaci kredyt to powiem tylko tyle, że zwiał za
            granicę, zostawił mnie z długami, których narobił kiedy mieszkaliśmy już osobno
            a jeszcze przed rozwodem i ja sobie teraz wszystko spłacam a on czeka na moment,
            kiedy będzie mógł się upomnieć o swoje 30 000 zł.
            Dodam jeszcze, że mieszkanie jest zadłużone na 5000zł. a kredyt zawisł na...
            27 000zł i bank rozwiązał umowę.
            • screen Re: Tri..... 04.05.06, 08:30
              Pani sędzia powiedziała, że sąd długów nie dzieli.
              • julka1800 Re: Tri..... 04.05.06, 12:11
                "...zostawił mnie z długami, których narobił kiedy mieszkaliśmy już osobno
                a jeszcze przed rozwodem i ja sobie teraz wszystko spłacam a on czeka na moment,
                kiedy będzie mógł się upomnieć o swoje 30 000 zł."

                Spłacasz długi które Ex zrobił w czasie gdy nie miaszkaliście juz razem? jakim
                cudem?
                mialam tez incydent z dlugami Exa gdy jeszcze Exem nie był, a nie mieszkał z
                nami, wpadł nawet komornik z prawomocnym wyrokiem Sądu, w czasie mojej
                nieobecności w domu, chcial wynoscic sprzet.
                O ile mi wiadomo nie odpowiada sie za takie dlugi.
                • screen Re: Tri..... 05.05.06, 09:37
                  No niestety... Był sprytny i wiedział co musi płacić a co moze sobie odpuścić.
                  Zadłużyl wspólny kredyt mieszkaniowy, czynsz za mieszkanie a kiedy już
                  wiedział, że wyjeżdża nie wpuszczał inkasentów, więc i opłaty licznikowe
                  musiałam regulować na kilka miesięcy wstecz. za takie długi niestety się
                  odpowiada
    • tricolour A gdy mąż spłaci kredyt do końca.... 03.05.06, 22:56
      ... a wartośc mieszkania zmaleje z jakiegoś powodu, to oddasz mu część tych
      pieniędzy wynikających z różnicy spłaty i pomniejszonej wartości?

      Znając odpowiedź na to pytanie znasz odpowiedź na własne. Mówiąc inaczej -
      wartość rzeczy wynika z chwili zakupu (nawet na kredyt), a nie od koniunktury,
      która bywa kapryśna. Inaczej nigdy nie można by było zakończyć spłaty...
      • ladyhawke12 Re: A gdy mąż spłaci kredyt do końca.... 04.05.06, 07:28
        Niestety nie zgadzam sie z Toba Tri, wartosc zalezy od koniunktury niestety,
        chyba ze sie umowili innaczej, niedawno skonczyla sie sprawa moja o podzial
        majatku, w sklad ktorego wchodzilo mieszkanie, podalam wartosc taka jaka
        wynikala z amortyzacji i wyliczen spoldzielni, niestety splacam wartosc rynkowa,
        zostal wyznaczony rzeczoznawca ktory wycenil mieszkanie, nie musze dodawac ze
        roznica miedzy tymi dwoma wartosciami byla ogromna.
    • akacjax Sprawa jest chyba w zasadzie prosta 04.05.06, 08:56
      Z tego, co piszesz nie macie zrobionego podziału majątku. Za obopólna zgoda robi sie to np. u notariusza, bez zgody: idzie sie z tym do sądu. Obecne przepisy mówią, że wpis sądowy kosztuje 1000zł, niezależnie od wartości majątku do podziału(dawniej był % od wartości-cholernie drogo czasem wychodziło).
      Tam można podzielić majatek, ustalić kto spłaca długi.
      Przy sprawie rozwodowej sąd może zapisać sposób podziału majątku, o ile strony są zgodne.
      • screen Re: Sprawa jest chyba w zasadzie prosta 04.05.06, 10:11
        Mam zrobiony sądownie podział majątku dorobkowego. Wszystko co opisałam zostało
        przeprowadzone przedsądem na mój wniosek o podział po orzeczeniu rozwodu.
        • akacjax re 04.05.06, 12:08
          Raczej odpowiadałam autorce wątkusmile
          Moja koleżanka niedawno podpisywała ugodę z mężem w sprawie mieszkania-byo spóldzielcze-wspólne, on zrzekła się na nią swojej połowy, a oprócz tego w tym samym akcie zostały wypisane ich pożyczki i zostało zapisane, kto, co spłaca.

          Logicznie myśląc: jeżeli np. tylko połowa kredytu została spałcone w czasie wspólnoty majątkowej, to można uznać, że dorobiliście się tylko połowy mieszkania i teoretycznie to podlega podziałowi.
          Pewnie teraz powinnaś wnieść o spłącenie połowy pozostałej kredytu przez exa lub rozliczenie w ramach istniejących już ustaleń.
          Jak sądze sprawy podziału dorobku i długów wymagają dobrego prawnika, bo mają wiele kruczków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka