Dodaj do ulubionych

Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. Fuego

05.09.06, 10:47
To zapraszamy wszystkich na spotkanie piatek 8.09 od godziny 17:00, ul Estery
El.Fuego knajpa jak wchodzicie z placu Nowego (Kazimierz) w ulicę Estery to
na rogu jest "Alchemia", El Fuego to po prostu następna kamienica, też po
lewej stronie oczywiście informacja od Vertigo. Narazie mamy potwierdzone
Kruszynka , ja , Vertigo, pewnie beata i 374.4 tez dolączą, no i mam nadzieje
ze chlopaki sie nie poobrazaly i tez przyjda za przykladem Vertigo.
Obserwuj wątek
    • ladyhawke12 Jak nas poznac 05.09.06, 13:40
      Kruszynka piekna, mloda, dlugowlosa blond dziewczyna, ja malutka wlosy chyba
      bolnd sredniej dlugosci,hmm mloda duchem, 374.4 miala doniedawna znak
      rozpoznawczy rower ale nie wiem czy bedzie tak tym razem, oczywiscie rozesmiane,
      to dla tych ktorzy mieli by jakies watpliwosci
      • vertigo5 Re: Jak nas poznac 05.09.06, 14:46
        ładnie to wszystko brzmi, mogłaś od razu podać Wasze wymiary, byłoby mi łatwiej
        Was rozpoznać wink)))
        • kruszynka301 Re: Jak nas poznac 05.09.06, 16:27
          po takiej charaktystyce, nasze wymiary są oczywiste: 90-60-90wink))))
          • ladyhawke12 Re: Jak nas poznac 06.09.06, 06:53
            Kruszynka ma racje, Vertigo jak mogłeś miec jakiekolwiek wątpliwości, jakie mamy
            wymiary. A jak my Ciebie poznamy??
            • a.niech.to Re: Jak nas poznac 06.09.06, 06:58
              Różyczka - podpowiem.
              • ladyhawke12 Re: Jak nas poznac 06.09.06, 07:33
                a_niech_to kurcze nic nie zrozumialam z podpowiedzi, to chyba brak drugiej kawy.
                • ladyhawke12 toolkien 06.09.06, 08:04
                  odezwij sie czy bedziesz, a.niech.to rozumie ze przybedziesz, ja postaram sie
                  byc troche wczesniej, i pewnie bede siedziec przy jakims piweczku bede 16:45 i
                  czekac z niecierpliwoscia.
                  • ladyhawke12 Beatko 06.09.06, 11:02
                    Moze w czyms pomóc po tym pozarze, mam nadzieje ze zagladniesz na spotkanie i
                    pogadamy choc na chwilke.
                    • beata407 Re: Beatko 06.09.06, 21:32
                      Kochana! Ściany i sufit już umyte, farbę na sufit dostałam, a na ściany muszę
                      dopiero kupić, a wyjeżdżam 15.09 do sanatorium. Reszta pomieszczeń musi poczekać
                      na działania komornika. A dziś, przyznaję się bez bicia, świętuję imieniny -
                      wiecie - szarlotka, herbatka, kawka, wiśniówka.... O robocie będę myśleć po
                      niedzieli...
                      • ladyhawke12 Re: Beatko 07.09.06, 07:02
                        odezwij sie na gg masz moj nr. I wszystkiego dobrego z okazji imienin.
    • vertigo5 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:23
      Hmmm, tłoku chyba w El Fuego nie będzie wink))

      Lady, jak będziesz przed 17.00 to zapewne będziesz pierwsza.
      Ja dotrę tak najpóźniej ok. 17.15-17.30.
      Proponuję - jak znajdziesz knajpkę to wejdź do drugiej sali,
      zajmij jakiś stolik i połóż jakiś znak rozpoznawczy na stoliku wink))
      • czekolada72 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:32
        Rany, a do ktorej planujecie byc?? Jejuuuuale bym siechetnie spotkala, tylko
        pora i dzien koszmarne sad
        • ladyhawke12 czekolada 06.09.06, 12:36
          Czekolada piatek aby mozna bylo dluzej posiedziec bo wiekszosc w sobote nie
          pracuje, godzina z tego samego powowdu, poza tym nie bedziemy uciekac zaraz
          tylko posiedzimy, wiec jesli przyjdziesz np o 19 to bedziemy jeszcze.
          • czekolada72 Re: czekolada 06.09.06, 13:13
            Wiem, wiem - tez uwazam, ze piatki sa najlepsze, ale... raz ze musze za
            rodzinnego kierowce porobic, dwa - dziecie konczy zajecia o 20.30i trza je
            odebrac, nie sadze by ex sie poswiecił sad
            no nicbede dumac....
            • ladyhawke12 Re: czekolada 06.09.06, 13:16
              Dumaj moze uda sie cos wykombinowac.
              • czekolada72 Re: czekolada 07.09.06, 11:11
                Nooo, zaczyna byc lekkoswietliscie - zostalam z obowiazkow kierowcy zwolnoina
                wiec ta 17 zaczyna byc realna, nadal zostaje odebranie dziecka wink
                • ladyhawke12 Re: czekolada 07.09.06, 11:16
                  To wpadnij na chwilke i pojedziesz prosto po dziecko z spotkania.
                  • czekolada72 Re: czekolada 07.09.06, 11:46
                    Tak sobie wlasnie zakładam smile
                    Mam wypatrywac w drugiej salce 2 blond-misssssek lezacych na stole obok żywca -
                    mam nadzieje, ze rozpoznam...
                    • ladyhawke12 Re: czekolada 07.09.06, 12:04
                      Napewno rozpoznasz, te "miski"
                      • czekolada72 Re: czekolada 08.09.06, 12:15
                        a moze ktos by sie odwazyl podac mi nr kom - jakbym tak nie umiala rozpoznac??
                        • vertigo5 Czekolada, nr komórki... 08.09.06, 12:33
                          ... zaraz Ci wyślę mailem smile))
                          • czekolada72 Re: Czekolada, nr komórki... 08.09.06, 13:36
                            Dzieki i wzajemnie smile
      • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:33
        Ok bedzie leżała lub stala w wazoniku róża, mam nadzieje ze tam nie ma takich
        ozdubek. I pewnie bedzie siedziec kobitka, czyli ja z duzym Żywcem.przejde do
        drugiej sali.ok 17 nie powinno byc tłumu.
        • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:41
          a moze byc nas dwie jakbym ak70 odebrala.
        • vertigo5 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:53
          chyba jednak znasz tę knajpę skoro wiesz, że leją tam Żywca wink))
          • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:56
            Pewnie kiedys bylam z jakimis znajomymi tak bywa, ze nawet sobie nie
            uswiadamiamy miejsca, tylko wydaje mi sie ze tam sa dwa wejscia i druga salo to
            ta ktora nie jest z barem dobrze myślę?
            • vertigo5 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 13:27
              Pierwsza sala jest z barem, druga jest ta w której się umawiamy. Z drugiej jest
              jeszcze zejście do sali na dół, ale tam na dole nie jest fajnie.
              A El Fuego to nowa nazwa, kiedyś knajpa nazywała się (przed remontem i zmianą
              wystroju) Antidotum.
              • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 13:29
                no to już wszystko jasne, wydawalo mi sie ze tam bylam ale nazwa sie nie
                zgadzala teraz ju wiem ech, swiat jest maly.
                • vertigo5 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 13:38
                  Świat jest duży, to raczej Kraków jest maleńki wink))
                  • kasiar74 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 07.09.06, 08:31
                    ja bardzo prosze panie foremki o sprawozdanie ze spotkania, koniecznie z pełną
                    charakterystyka foremka vertigo wink
                    • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 07.09.06, 08:33
                      Kasia jasne, opis będzie dokładny, mam nadzieje że go tym nie wystraszymy.
                      • kasiar74 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 07.09.06, 08:35
                        to taak po cichuwink) może nie usłyszy
                        • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 07.09.06, 08:50
                          ok
    • z_mazur Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 12:58
      Powiem szczerze, że chętnie bym przyjechał.
      Kończę pracę o 15 myślę, że mógłbym w Krakowie być na 18.
      Niestety akurat tego dnia mój chrześniak ma urodziny.
      Bardzo bym potrzebował takiego spotkania.
      Cóż robić. sad

      Może innym razem
      Pod warunkiem, że też w weekend będzie spotkanie.
      • ladyhawke12 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 13:01
        Teraz jest juz po wakacjach i moze sie okazać że bedziemy jakieś cykliczne
        spotkania robic, i wiesz że jesteś mile widziany, a nie robia imprezy
        przypadkiem w sobote, to bys przyjechal.
        • z_mazur Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 06.09.06, 13:09
          Niestety rozmawiałem już z bratem i robią w piątek. sad
          To i tak nieźle bo przynajmniej kolejny dzień będę miał zajęty.

          Czytałaś mojego ostatniego maila?
          • ladyhawke12 z_mazur 06.09.06, 13:15
            Tak czytałam
          • ak70 Re: Kraków piatek 8.09 godz.17:00 ul Estery El. 07.09.06, 09:17
            Z_mazur - to jedziemy na tym samym wozku... ja tez nie moge przyjechać sad((
            Niestety pracuje jutro 10-18, patrzyłam na pociągi i dopiero mam o 19.16,
            byłabym w Krakowie na 21.44, więc to bez sensu... cholerka!! Szkoda...
            buuuuuu...
            Lady, Kruszynka - dziękuję za dobre chęci... tak bym Was chciała uściskac... :
            ((( buuuuuu.....
            • ladyhawke12 ak70 07.09.06, 09:34
              Nic sie nie martw, to przeciez nie ostanie spotkanie, mam nadzieje ze nastepne
              ustalimy tak żeby kazdemu pasowało, jestem za comiesięcznym cyklem spotkań co wy
              na to.
              • ak70 Re: ak70 07.09.06, 10:01
                Lady... dzieki za miłe perspektywy smile A ja wpadłam na szalony pomysł: Kielce sa
                mniej więcej w połowie drogi między Warszawą a Krakowem, może by tak zrobic
                spotkanie ogólnoforumowe właśnie w Kielcach? No ja wiem... miałabym dobrze...
                hmmm... moze to jednak kiepski pomysl? Jakoś tak egoistycznie to zabrzmiało... :
                (( Juz sama nie wiem...
                • ladyhawke12 Re: ak70 07.09.06, 10:37
                  Moze sie uda, smutno ze nie przybedziesz, mam nadzieje ze nastepnym razem.
                • kruszynka301 Re: ak70 07.09.06, 10:46
                  Ak, u mnie zawsze będiesz mogła przenocować, miejsca mam dużo mam nadzieję, że
                  jeszcze będą okazje - a ja mam czas na spotkania do maja, potem koniecwink)).
                  Chociaż będąc samotną mamą, też chodziłam z miesięcznym maleństwem na
                  spotkaniawink. Ale miałam notorycznego śpiocha, teraz nie wiem, jak będziewink.
                  • ladyhawke12 Kruszynka 07.09.06, 10:48
                    Jak samotna, a my.
                  • ak70 Re: ak70 07.09.06, 11:21
                    Kurcze, kruszynko, wzruszyłam sie... smile) dziękuję Ci bardzo!
                    Co do spotkania w Kielcach to oprócz skansenu pare miejsc pewnie bym znalazła,
                    gdyby się okazało, że chętni sie znajdą smile
                    Pozdrawiam i ściskam... ale nie za mocno! smile)
                  • crazysoma Kruszynko 08.09.06, 09:01
                    Gratulacje i trzymam kciuki.

                    pozdrawiam
                • kruszynka301 Re: ak70 07.09.06, 10:48
                  co do Kielc - to masz rewelacyjny skansen z karczmą i miejsca na grill u
                  podnóża zamkuwink)) - ale tam w leciewink
                  • ladyhawke12 to juz jutro 07.09.06, 12:47
                    Jestem znowu podekscytowana,.
                    • vertigo5 Re: to juz jutro 07.09.06, 13:41
                      czy ja będę jedynym facetem na spotkaniu jutro ???
                      wink))
                      • ladyhawke12 Re: to juz jutro 07.09.06, 13:58
                        a jak jeden, to mam nadzieje ze nie uciekniesz.
                        • vertigo5 Re: to juz jutro 07.09.06, 14:13
                          a nie zrobicie mi krzywdy ???
                          wink))
                          • ladyhawke12 Re: to juz jutro 07.09.06, 14:15
                            Ja nie "spokojny" człowiek jestem.
                            • vertigo5 Re: to juz jutro 07.09.06, 14:18
                              obiecanki cacanki, pewnie pokłujesz mnie kolcami "rozpoznawczej" róży wink)))
                              • ladyhawke12 Re: to juz jutro 07.09.06, 14:29
                                No co ty teraz róże już bez kolców są.
                                • vertigo5 Re: to juz jutro 07.09.06, 14:54
                                  na różach i na kobietach się nie znam wink)
                                  • jupiter11 Re: to juz jutro 07.09.06, 15:48
                                    Hej siedze i czytam to forum dziś od rana , mam doła tak wielkoego jak nigdy do
                                    tej pory siedzę i myślę jak sobie z tym wszystkm poradzić, jestem na początku
                                    drogi którą część z was ma już daleko za sobą a częśc jeszcze wychodzi pod
                                    górę . Dwa miesiące temu podjęłem decyzję o rozwodzie ( chociaz myślałem o tym
                                    chyba od 5-7 lat jestem już tak zmęczony że już dłużej nie mogę tego
                                    wytrzumać ) nie wiem jak sie za to zabrac jak możecie dajcie kilka wskazówek
                                    jak sie otrzasnąc z tego wszystkiego bo to hcolernie boli. Piszę do was bo
                                    jestem z okolicy. To tyle głupie co ? mam ochotę to wszystko wyrzucic z siebie
                                    asle nie bardzo jest komu w realu a w sieci jakoś prościej. Pozdrowionka i
                                    miłej pogaduchy w piątek
                                    • ladyhawke12 jupiter 08.09.06, 08:58
                                      to moze zbierzesz sie na spotkanie,zawsze takie decyzje sa bardzo trudne, i nikt
                                      nie powie ze to bedzie proste. nie znam twojej sytuacji wiec trudno cokolwiek
                                      doradzac.
                                      • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 09:34
                                        Witam i dzięki za zainteresowanie nie bardzo chce mi sie ponownie wszystko
                                        wklepywać w klawiaturę odsyłam do wątku "DYLEMATÓW WIĘCEJ NIŻ WŁOSÓW NA GŁOWIE"
                                        tam trochę przeczytasz jak masz trochę czasu. Tak jak pisałem dół dolina itd...
                                        ciężko boli i poza tym brak spowiedników w realu. Cętnie bym przyszedł ale dziś
                                        najpoźniej jutro o brzasku muszę wyjechać ( ale że jestem szalony tz. byłem
                                        młody i szalony i robiłem różne sztuczki z pojawianiem sie w różnych miejscach
                                        może zaszaleja i przyjde chociaż się boję )

                                        Pozdrowionka i jedzcze raz dzięki za zainteresowanie.
                                        • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 09:47
                                          1 - nie ma sie czego bac nie gryziemy.
                                          2 - wyjazd moze byc jutro, i na chwile wpadni, naprawde poczujesz sie lepiej.
                                          • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 09:59
                                            Mam nadzieję że nie gryziecie ale jakoś dalej sie boje i nie wiem czy mówiąc o
                                            tym nie rozkleje się ( a to nie przystoi twardemy facetowi) a wy jakby nie było
                                            to na razie troche obcy ludzie ale na pewno mądrzejsi ode mnie. Tak że nic nie
                                            jest wykluczone chociaż może reszta towarzystwa niechętnie by mnie widziała.
                                            Tak czy siak życzę miłych pogaduch dzisiaj na wieczór.
                                            • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 10:02
                                              Wlasnie ostanio uslyszalam wspaniale zdanie o twardzielach, prawdziwy twardziel
                                              nie boi sie plakac, poza tym nie bedziesz jedynym facetem, jeszcze nie
                                              spotakalam sie z tym zeby ktos nie byl mile widziany. Nie ma sie czego bac,
                                              jestesmy moze nie do konca normalni ale to chyba nie przeszkadza.
                                              • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 10:19
                                                Jak czytałaś to co napisałem wcześniej to widzisz że też z moją normalnościa
                                                niebardzo. Od wczoraj siedze przed kompem i czekam na jakieś głosy tak jak
                                                pisałem jest mi to teraz bardzo potrzebne i ztyn troszeczkę latwiej ( taka
                                                elektroniczna kozetka u psychologa który przeżył już to co ja teraz ). A że sie
                                                boję to chyba normalne ty sie nie bałaś. Na szczęście mam w pracy trochę luzu
                                                ( chociaż nie wiem czy do dobrze czy lepiej nie byłoby pracować pracować itd...
                                                ale to chyba nie jest sposób bo byłem chyba niedawno na granicy pracoholizmu na
                                                szczęści chyba sie w porę zorientowałem i trochę spasowałem).
                                                • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 10:30
                                                  Ha czytałam i z normalnoscia to u wielu osób tu cos nie tak, ale to zaleta a nie
                                                  wada. Hm co do bania sie ja się owszem boje wampirów, i to nawet na tych starych
                                                  dziwacznych filmach, do takich wampirów zaliczam coponiektórych ludzi, a cała
                                                  reszta czego mam sie bac, jak się nie spodoba to nikt nie każe mi przecież
                                                  spotykać więcej, a mnie sie ludzie ( tamtym razem same kobitki)bardzo spodobali
                                                  bo każda miała w sobie to coś, jednak faceci sa slepi, albo my zabardzo ostry
                                                  mamy wzrok.
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 10:44
                                                    ja tam uważam że każdy człowiek jest inny i każdy ma w sobie to coś (bez
                                                    wyjątku facet czy kobieta ważne jest żeby to coś było dobre a nie złe)Bo jak
                                                    sie trafi człek z tym czymś złym i dobierze także z człowiekiem z tym czymś
                                                    złym to se dzadzą radę poukręcają sobie głowy ale maja gietkie karki i nie
                                                    zrobia sobie krzywdy, jednak kak któres ma to cos dobrego no to kapilca, życie
                                                    do bani nieszczęści a pragniemy życ szczęśliwie cieszyć się z każdego dnia
                                                    szczęścia . Ale głupoty pisze. A wieczór wszystko jest możliwe ( a do której
                                                    siedzicie)
                                                  • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 10:48
                                                    Hm do ktorej to nie wiem, ale dlatego spotyklamy sie w piatek ze w sobote mozna
                                                    pospac i pracka nie goni, wiec pewnie posidzimy dluzej.
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 11:22
                                                    kusi mnie ale chyba jeszcze nie jestem gotowy
                                                  • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 11:25
                                                    E tam nigdy nie bedziesz gotowy, bo to tak juz jest, nikt z nas nie byl gotowy,
                                                    zeby zaczac byc trzeba zrobic krok do przodu. Z_mazur na innym watku bardzo
                                                    madrze Ci odpisal poczytaj.
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 11:29
                                                    Dzięki wam nie mam czsu myśleć i truć sie tym co przede mną. Dzięki że mi
                                                    pomagacie. pozdro dla wszystkich
                                                  • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 12:16
                                                    Nie ma zo co dziekowac, dla ciebie tez pozdrowienia
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 12:31
                                                    Taki już jestem podobno dobrze wychowany i z głową na karku nie od parady (tak
                                                    mówią ala w życiu miałem kilka głupich i złych decyzji i teraz za to płacę).
                                                  • z_mazur Re: jupiter 08.09.06, 12:52
                                                    W Twoich wypowiedziach tutaj widać jedną bardzo pozytywną rzecz. Nie straciłeś
                                                    poczucia własnej wartości. A to już bardzo dużo.
                                                  • ladyhawke12 Re: jupiter 08.09.06, 12:56
                                                    smile))
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 13:30
                                                    Z_mazur to omnie fajne ( ale uważam ze zawsze sie trzeba cenić i nie rozumiem
                                                    luszi którzy nie cenią się rozmieniaj ana drobne nie mówiac o stracie godności
                                                    i godzeniu sie z rzeczywistością bez walki zawsze walczyłem ale w sprawie
                                                    rozwodu juz nic nie wywojuje i nie mam juz siły a więc finalizuje to. Lady
                                                    dzięki za Śmieszka. Chyba dobrze mi sie z wami wszystkimi pisze bo chyba
                                                    troszeczkę mnie rozumiecie i trochę mi lżej ) chętnie bym was poznał ale sie
                                                    boje. Z_mazur ty chyba też z okolic Krakowa co?
                                                  • z_mazur Re: jupiter 08.09.06, 13:46
                                                    No widzisz. Mnie rozstanie z żoną kosztowało właśnie utratę poczucia własnej
                                                    wartości. Jej odbudowywanie zajęło mi pół roku. A w zasadzie trwa do tej pory.
                                                    Chociaż nie jest już źle. Też wiem, że fajny facet ze mnie wink

                                                    Jeśli za okolice Krakowa uznać Górny Śląsk to mniej więcej wink
                                                    Ale od nas do Krakowa autostradą to rzeczywiście rzut beretem.
                                                    Czasem więcej czasu zajmuje przebicie się z Gliwic do Katowic.
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 14:34
                                                    Jeszcze tu wam odpiszę i sie zbieram mam przed sobą 300 km ( chwilka tak wię
                                                    może pojawię sie w Krakowie jak mi odbije) do kompa zasiąde w niedziela w nocy
                                                    lub poniedziałek rano odezwę sie bo to mi chyba pomaga a i pewnie wam też
                                                    fajnie pośmiać sie z gościa z problemami zasadami i niewiadomo co jeszcze. jak
                                                    mnie nie będzie w krakowie mam nadzieje Lady na krótie sprawozdanie spróbuje
                                                    być następnym razem oczywiście jak mnie nie wygonicie. Pozdrawiam wszystkich
                                                    miłego wieczoru na Kazimierzu ( super) Powodzenia
                                                  • jupiter11 Re: jupiter 08.09.06, 14:35
                                                    Acha Z_mazur ja jestem z połowy drogi pomiędzy Toba a Krakowem. Hejki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka