19.09.06, 10:57
Byliście kiedyś u wróżki? Korzystaliście z takich usług? Chyba raczej powinno
być czy byłyście smile bo panow to raczej nie dotyczywink
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: ??? 19.09.06, 11:07
      byłam smile

      a co chcesz wiedzieć?
    • z_mazur Re: ??? 19.09.06, 11:12
      Wróżki nie polecam.
      Ale seans z dobrym tarocistą, to prawie jak sesja terapeutyczna.
      Zaczynasz od punktu w którym jesteś. Diagnozujesz to.
      Potem tarocista wskazuje Ci możliwe drogi rozwoju sytuacji i szanse i zagrożenia
      z nimi związane, oraz jaki możesz mieć na nie wpływ.

      To też czary mary, ale jednak zakłada aktywny udział i pozwala się czasem
      odnaleźć w sytuacji.

      Znam sporo kobiet, które były i są bardzo zadowolone.
      • alexolo Re: ??? 19.09.06, 11:21
        JA TAROCISTKE NAZYWAM WRÓŻKĄ .....ALE UWAŻAM ŻE z_mazur WRÓŻBE Z TAROTA
        OKRESLIŁA PERFEKCYJNIE!!!!!
        TAROT NIE JEST WYROCZNIĄ !!!! ALE POKAZUJE CO MOŻE SIĘ WYDAZYĆ ...I WSKAZUJE
        DROGI .. W ZALEZNOŚCI ,KTÓRA WYBIERZESZ... MOŻESZ ZMIENIĆ LOS!!!
    • alexolo Re: ??? 19.09.06, 11:18
      BYŁAM.... TY POMIDOROWA ZNASZ MOJA OPOWIEŚĆ ...PRAWIE W 100% PRZEWIODZIANĄ
      PRZEZ WRÓŻKĘ. MIMO USILNYCH STARAŃ .. I ROBIENIA WSZYSTKIEGO ABY WRÓŻBA SIĘ
      NIE SPEŁNIŁA....STAŁO SIĘ ....
      KOBITA TWIERDZI TEŻ ŻE MÓJ ROZWÓD ZAKOŃCZY SIĘ W 100% PO MOJEJ MYŚLI...WE
      WSZYSTKICH ASPEKTACH.. POCZATKOWO NIC NA TO NIE WSKAZYWAŁO ALE OD LIPCA JEST
      DUZY PRZEŁOM.. KTÓRY BBBBB POKRZYZOWAŁ SZYKI MĘŻA..I ZADAŁ KŁAM JEGO SŁOWOM.
      WIĘC MOŻE BEDZIE TAK JAK PRZEWIDZIAŁ TAROT..???
      PO ZA TYM W OSTATNICH TYGODNIACH WYSZŁA NA JAW NOWA DOLEGLIWOŚĆ MOJEGO
      OJCA......
      W 100% PRZEWIDZIANA PRZEZ WRÓŻKE W LUTYM TEGO ROKU ( PANI KATARZYNA ..
      OKRESLIŁA NAZWĘ CHOROBY..OPISAŁA DOLEGLIWOŚĆ I POWIEDZIAŁA ,ŻE BEDZIE ONA Z
      OJCEM DO KOŃCA ZYCIA) OSTATNIE BADANIA.. POTWIERDZIŁY U TATY ŻE OWA DOLEGLIWOŚĆ
      JEST NIE ODWRACALNA.
      OSOBISCIE ZAWSZE SCEPTYCZNA DO TEGO TYPU SPRAW ....JESTEM POD OGROMNYM
      WRAZENIEM!!!!!!
      A JESZCZE COŚ .. OSTATNIO POLECIŁAM OWĄ WRÓŻKE ZNAJOMEMU..PODAŁ ON JEJ MOJA DATE
      URODZENIA...I ONA POWIEDZIAŁA O MNIE WSZYSTKO ...CAŁĄ PRAWDĘ .. JAKA JESTEM
      ...CO PRZEZYŁAM.. OPISAŁA MOJĄ SYTUACJĘ I RELACJE Z RODZINĄ ..I TRAFNIE
      OKRESLIŁA RELACJĘ MIĘDZY MNA A TYM ZNAJOMYM " JESTEŚCIE PRZYJACIÓŁMI OD LAT
      I TAK ZOSTANIE" MIMO ŻE RACZEJ PYTAJĄC O OPIS OSOBY Z DATY URODZENIA ..ZWYKLE
      CHODZI O SPRAWY MIŁOSNE. WRÓZBA BYŁA NAGRANA POTAJEMNIE NA
      DYKTAFON.....CIEKAWE CZY WRÓZKA WIEDZIAŁA HIHIHIH
      POZDRAWIAM
      • ladyhawke12 Re: ??? 19.09.06, 11:19
        cholera wyłącz Caps Look
        • alexolo Re: ??? 19.09.06, 11:23
          ok sorki wszystko robię z capslockiem
          jak wchodze na forum zapominam że porażam...
          wybaczcie!!!!!
        • alexolo PRZEPRASZAM!!!!!!przepraszam juz nie będę postar 19.09.06, 11:26
          ok sorki wszystko robię z capslockiem
          jak wchodze na forum zapominam że porażam...
          wybaczcie!!!!!
      • larysa21 Re: ??? 19.09.06, 11:36
        Czy mozesz mi podac adres Twojej wrozki na priv.: larysa21@gazeta.pl. Bardzo mi
        na tym zalezy.
        Z gory dziekuje, Larysa 21.
    • weekenda Re: ??? 19.09.06, 11:29
      no no! ja też mam na myśli Tarot. I było dokładnie tak jak opisał/a z_mazur smile
    • kruszynka301 Re: ??? 19.09.06, 11:32
      Nie byłam.
      Jak na razie wszystko, co sobie planuję na "trzeźwo" się sprawdza, więc wróżka
      jest mi niepotrzebna. W wieku 26 lat zaplanowałam sobie znalezienie połówki
      (dałam sobie czas do 30-stki) - za rok już ją miałamwink. Więc po co mi wróżka???

      No i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wszystkie przepowiednie wyglądają mniej
      więcej tak:
      "Będziesz bardzo szczęśliwa, o ile nic Ci nie stanie na przeszkodzie"wink)). Jak
      na razie nic ni nie staje na przeszkodzie, więc jestem, szczęśliwawink.


      • weekenda Re: ??? 19.09.06, 11:44
        nie, nie. to zupełnie nie tak. Byłam bardzo zaskoczona jak okaząło się
        ile "trzeźwości" jest w Tarocie...

        ps. w wieku 25 też założyłam, że do 30-tki będę miała "połówkę" i ją miałam po
        roku. Te "połówke". A po 14 latach już jestem rozwodniczką a tego nie
        zakładałam... wolę wróżki z tarotami nie na trzeźwo, niż trzeźwe założenia o
        życiu - w tym trzeźwym życiu nie jesteśmy same... Nie żebym Tobie źle, czy tego
        samego życzyła - żadne takie!!! - tak mi się wykazało...
      • alexolo eeee.. super że tak wszystko ci się układa 19.09.06, 11:57
        eeee super że tak wszystko ci się układa...że nie masz żadnych watpliwości...
        nie wiem jak inni...ja miałam zawiłą sytuacje ..i wydawało by się sytuacja
        bez wyjścia ...a że nie lubię czekać musiałam coś robić ....szukałam pomocy u
        madrych ludzi...psychologów, swieckich i duchownych..wszyscy mówili to samo...
        "warto żebyś się uwolniła...ale pamietaj rodzina najważniejsza" ...może nie
        trafiłam wówczas na odpowiednia osobe ...i wówczas trafiłam na pewną pania
        prawnik.. która była zdziwiona ,iż w mojej sytuacji bioje się podjąc dezyzji
        o rozwodzie albo innych stanowczych kroków.. umówiła mnie z ową
        tarocistką ( też psycholog) która bez słowa zapytania .. przez pół h mówiła o
        mojej ówczesnej sytuacji ze szczegółami...z cytatami słów mojego niedoszłego
        ex...( nikt nie był świadkiem naszych rozmów...nikomu tak szczegółowo nie
        opisywałam mojej historii) ja siedziałam rycząc ..pzrez cała czas.....
        to owa kobita ..a raczej jej karty podpowiedziała mi , ze sprawczyni moich
        kłopotów z męzam .. nie powinnam szukać daleko...a w śród najbliższych
        znajomych!!!!!!i tak było w krótce okazało się ...że od pół roku zwierzam się
        nie przyjaciółce...a kochance mojego własnego męża!!!
        kobita dobitnie weszła mi na ambicje....pokazała mi wszystko z innej
        strony...od tamtego czasu.. przestałam rozpaczać.. skamleś pod drzwiami męża i
        kochanki...podniosłam wysoko głowę zajełam się dzieckiem ..sobą i walką o
        moja sprawę ....
        być może to przypadek.. że trafiłam do tej kobiety... i nie o tarota tu
        chodzi...ale od tamtego zdazenia wszystko się zmieniło...nie było łatwo..ale
        poszłam do przodu...sama bez balastu- męza erotomana, nieroba ...
        • libra22 Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 19.09.06, 12:47
          Omatko! Mieć przyjaciółkę, której się zwierzam, a ona okazuje się kochanką
          mojego męża! Brrrr

          A w sprawie pytania. Nie czytałam horoskopów, nabijałam sie z wróżek i
          wszelkich takich podobnych. Ale jak zaczęło mi się sypać małżeństwo i nie
          wiedziałąm o co chodzi to poszłam do:
          wróżki
          jasnowidzki
          psychoterapeuty
          ( w tej kolejności w odtępach oczywiście)

          Wróżka: dużo mówienia w ciemno, jaka to będę szczęśliwa
          Jasnowidzka: sprawdziło mi się w 90%, nawet to, czego nie rozumiałam wtedy
          (byłam ponad rok temu)
          Psychoterapeuta pomógł najbardziej, pomagając zrozumieć, co nie tak było w moim
          małżeństwie i dlaczegowink

          Fajnie jest pójść i usłyszeć coś miłego, ale takie zwykłe "karciane" wróżki to
          często mówią to, co myślą, że chcemy usłyszeć. Szkoda pieniędzy moim zdaniem.
          • pomidorowa5 Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 10:26
            Dziekuje za zainteresowanie tematem smile 3 lata temu bylam u wrozki ,ktora
            powrozyla mi na zwyklych kartach. Bylam zaskoczona tym co mowi i szczerze mowiac
            nie chcialam w to wierzyc co slysze bo to nie bylo mile . Bardzo trafnie
            okreslila moja obecna sytuacje jak rowniez co do przyszlosci sie nie pomylila.
            Sprawdzila sie przepowiednia.Jest to starsza kobieta ,mieszka w malej chatce i
            nie ma zadnego szyldu nad domkiem,ze jest wrozka. Jej uslugi roznosza sie przez
            "poczte pantoflowa"

            Teraz !!! skorzystalam z uslug wrozki przez allegro. Dostalam bardzo szybka i
            trafna odpowiedz. Jestem z lekka zszokowana. Zaplacilam tylko 15 zl. Kobieta
            wrozy z kart tarota. Naprawde bardzo polecam.Ma wystawione same pozytywne opinie
            i wcale sie nie dziwie.Jezeli ktos bedzie chcial linka podesle.
            • joanna591 Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 11:02
              Gdybyś mogła przesłać tego linka,będę Ci bardzo wdzięczna.
              • pomidorowa5 Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 11:16
                www.allegro.pl/item127952056_tarot_wrozenie_wrozka_wrozki_wrozba.html
            • scriptus Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 11:12
              smile))
              Oby nie było, jak na tej reklamie szamponu... Wyjdzie pani za mąż i wkrótce
              urodzi pierwsze dziecko.... dziękuję, no dobrze, chodź, synku, idziemy
              • pomidorowa5 Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 11:18
                Scriptus reklama dotyczy szamponu a nie wrozkismile
                • scriptus Re: eeee.. super że tak wszystko ci się układa 20.09.06, 11:44
                  Wiem, tak mi się skojarzyło smile)
    • nangaparbat3 Re: ??? 20.09.06, 11:09
      Dziewczyny, Wy naprawdę chcecie wiedzieć? I co robic z taka wiedzą?
      Chyba jestem cholerny tchórz, bo za nic nie dałabym sobie wrożyć.
      • libra22 Re: ??? 20.09.06, 11:38
        Wiesz Nanga - one czasem tak mówią, że nie wiesz co Ci mówiąwink
        Np pani jasnowidz opowiedziała mi jak wygląda ta kobieta, z którą spotykał się
        mój eks (wiedziałam o niej, że jest, choć on nie chciał się przyznac) i
        powiedziała, że nie będzie z nią, więc ja cała szczęśliwa w duchu,
        że "Viktoria! uratujemy nasze małżeństwo", ale ona dodała coś takiego, co mi
        nie do końca pasowało. No i po kilku miesiącach wiedziałam, że nie powiedziała
        mi wtedy, że on i tak odejdzie, choć to chyba "widziała".
        • nangaparbat3 Re: ??? 20.09.06, 11:44
          No własnie.
          Ja najgorzej znosze sytuację, w wktorej nie wiem, na czym stoję. a wrożka chyba
          to tylko pogłębia.
          Za to zdarzaja mi się prorocze sny i jakieś takie telepatyczne historie -
          bardzo mnie wkurzają, bo nigdy nie wiem, czy sen albo "przeczucie" jest
          rzeczywista wiedzą, czy tylko odbiciem moich lęków lub nadziei. A wie się zawsz
          i tak dopiero po fakcie.
          • libra22 Nango 20.09.06, 11:52
            Nie zazdroszczę - nie chciałabym mieć takich snów: decyzja pójścia do wróżki
            jest nasza, a sny sobie przychodzą, nie pytając o zgodę.
            • phokara Re: Nango 20.09.06, 11:58
              ale sa gratis. A wrozki nie.
              • libra22 wycieraczki 20.09.06, 11:59
                smile))))
                • phokara I-Ching 20.09.06, 12:09
                  ... tylko to mnie zdolalo 'zaczarowac'. Ale pewnie przez wzglad na barwe samych opisow
                  i kunszt operowania slowem. I niedopowiedzeniem zwlaszcza.

                  Jak sie namyslalam nad byciem z Exem, to przepowiednia orzekla cos, co kopiuje nizej. Wtedy
                  malo z tego rozumialam (choc interpretowalam na korzysc raczej - szukajac jasnych barw). A po
                  osmiu latach rozumiem jeszcze mniej, choc barwy jasne zmienily sie w ciemne. To odwieczny
                  problem interpretacji. Ale ma swoje uroki.

                  * * *

                  -----------------
                  -----------------
                  ---------------
                  • nangaparbat3 Re: I-Ching 20.09.06, 12:25
                    Kiedys spala z I Chingiem pod poduszką, bo co wieczor sobie z niego wrożyłam.
                    Ale to było dawno, na studiach.
                    Ktoregos dnia na seminarium z antropologii kultury zadalismy pytanie, czy
                    bedzie koniec świata.
                    Odpowiedź w maksymalnym skrocie brzmiala tak:

                    jesli wladzę przjma mlodzi generałowie, dojdzie do nieszczęścia.
                    • phokara Re: I-Ching 20.09.06, 12:32
                      a wrozylas z monet czy patyczkow krwawnika?
                      Tak pytam... z ciekawosci.

                      • nangaparbat3 Re: I-Ching 20.09.06, 12:53
                        phokara napisała:

                        > a wrozylas z monet czy patyczkow krwawnika?
                        > Tak pytam... z ciekawosci.
                        >
                        Alez pytaj smile
                        Z monet.
                        Sprawdzało się.
                        • phokara Re: I-Ching 20.09.06, 13:21
                          > Alez pytaj smile
                          > Z monet.

                          Tak myslalam... jakos nie znam nikogo, komu by sie chcialo bujac z tymi patyczkami. Szkoda,
                          bo to zapewne piekny ceremonial.
                          Mam straszny sentyment do I-Ching, bo jest zwiazany z taka moja 'czasoprzestrzenia prywatna',
                          ktora milo wspominam. No i niezaleznie od sentymentow - sam opis stosowany w tej ksiedze
                          mnie uwodzi, forma znaczy sie.
                          Widac bardziej wierze ksiazkom niz wrozkom. Cos w tym pewnie jest.
                          • libra22 Re: I-Ching 20.09.06, 13:24
                            Na studiach stawiałam sobie często I-Ching.
                            Chyba jednak się zraziłam, bo moje małżeństwo mi wywróżyłwink
                            A tak bardziej serio - nie znam nikogo, kto by z patyczków wróżył go.
                            • phokara Re: I-Ching 20.09.06, 13:28
                              No moze i Ci wywrozyl to malzenstwo, ale za Exa to sie juz sama wydalas, nie? A zreszta z
                              pewnoscia Ksiega ostrzegala, tylko sie pogubilas w interpretacjach. Nie martw sie, mialam tak
                              samo, haha.
              • nangaparbat3 Re: Nango 20.09.06, 12:27
                Wiele jest przyjemnych. tylko, cholera, nigdy nie wiem, ktory proroczy. Więc z
                gory zakładam, ze żaden, jak potem sie okazuje, to juz insza inszość.
        • pomidorowa5 Re: ??? 20.09.06, 12:07
          Trafilas liberko na nieszczera wrozke. Mi moja {ta pierwsza} powiedziala
          wprost,ze odejdzie w co mi sie wierzyc nie chcialo.
          • libra22 hmmm 20.09.06, 12:20
            To była jasnowidzka i ona widziała chyba, jak wtedy cierpiałam i nie chciała
            mi "dowalać" - z perspektywy widzę, że chyba dobrze zrobiła.
    • kasiar74 Re: ??? 20.09.06, 12:34
      zastanowiłam się nad twoim pomidorowym nickiem i chyba zjem zaraz drugie
      sniadanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka