anikab
02.12.06, 15:18
Wiem, że przeklepaliście ten wątek w tę i we wtę. Ale każdy człowiek jest
inny i sprawa inna, i to jest moje a nie czyjeś tam nieszczeście. W
poniedziałek rozprawa, a ja nic nie wiem! Jestem zielona! Co mnie czeka? Wina
będzie jego, a jakie alimenty? Czy chcieć na siebie? A jak wyjde na pazerne
babsko, pomimo ze on ma mieszkanie, a ja na bruku z maluchem? Wezmę od Izy
walerin mite.
to ja, już nie taka nowa...