maza15
11.12.06, 22:22
witam- wlasnie mija tydzien od mojego rozwodu.Po zdradzie meza ,po 18 latach
wspolnego zycia zostalam sama z dwojka dzieci.O tym ze zwiazal sie z inna
kobieta dowiedzialam sie we wrzesniu i juz jestesmy po...Podczas rozwodu maz
wzial cala wine za rozpad naszego zwiazku na siebie ,przed rozwodem
podzielilismy sie majatkiem przed notariuszem ,wyprowadzil sie z domu i tyle.
Zostalam sama, boje sie czy dam rade, chwlami mysle ze to mnie
przerasta...Mam wielki zal do niego o to co zrobil, choc juz staram sie nie
zadawac sobie pytania dlaczego. Nie kontaktuje sie z dziecmi /14 i 5
lat/ wiec caly ich bol spadl tylko na mnie. Jest mi bardzo ciezko.Jak to
udzwignac,jak zyc kiedy mysli ciagle uciekaja do tego co sie stalo,dzieci
pytaja o niego.Nie kocham go ,a tego co zrobil nie moglabym mu wybaczyc wiec
dlaczego tak boli?! Jak teraz bedzie? Czy sobie poradze?