Dodaj do ulubionych

Jutro się rozwiodę...

25.01.07, 08:56
...albo i niewink

Małżonka jeszcze w ostatniej chwili dodała trzy żądania, a adwokat (mój)
wręcz naciskał, by się zgodzić, żeby "pozbyć się tego wrzodu".

Cóż - w sumie ma racjęwink. Najwyższy czas rozstać się z nieuczciwymi ludźmi.
Oby to była mądra nauczka na przyszłość.

Od 11.40 trzymajcie kciukiwink.
Obserwuj wątek
    • erzsi Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:03
      no ba, że będziemy smile.
      Tylko może już wystarszy tych ustępst, żeby nie wyszło, że rozwód z Twojej winy
      będzie wink.
    • 666jola Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:05
      Misiu, trzymaj się dzielnie!
    • z_mazur Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:06
      Misiek, a zresztą co będę pisał, przecież i tak wiesz. smile
      3m się
      • wenezuela1 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:09
        będzie dobrze.Czasu potem troszkę trzeba. I zobaczysz, że pod każdą salą w
        sądzie siedzi "parka", ktra czeka na to samo co Ty. Może rozwód to
        najnormalniejsza rzecz na świecie? Gdyby nie emocje...durne
        zresztą...potem...bo po co? Trzymaj sie dzielnie!!!!
        • ladyhawke12 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:13
          Misiaczku bedę trzymała kciuki mocno, myslami tez będę Cie wspierać, pamiętaj jesteś naj... i tego nic nie zmieni. Trzymaj się cieplutko, i czekać będe na wynik.
          • libra22 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:16
            będę trzymała, powodzenia
            smile
    • tricolour Rób jak uważasz... 25.01.07, 09:16
      ... ale ja bym sie zastanawiał nad tym, co posał Majkel - że adwokat może
      chcieć tak, by jemu było wygodniej.

      No chyba, że te żadania to jakieś głupstwa... ale i tak bym się zastanawiał.
      Dla zasady.
      • jagoda4444 Re: Rób jak uważasz... 25.01.07, 09:25
        Życzę dużo siły i także trzymam mocno kciuki
      • sbelatka Re: Rób jak uważasz... 25.01.07, 09:59
        Owszem, ja sie z zasady trzymam zasady : "najwazniejszy świety spokój"

        uwalnianie wszelkich ztryamn ex=-ów uważam za podstawowy warunek odzyskiwania
        SWOJEGO zcyai.

        szkoda kazdego miesiaca..

        no chyba, ze to naprawde jakies zasadnicze sprawy.

        tez bym chciala juz jutro byc rozowiedziaona.
        skoro juz musze - to im szybciej tym lepiej.

        podrawiam.

        i wygladaj slicznie na tej rozprawie...
        • 374.4w Re: Sbelatka 25.01.07, 10:31
          nie pisz językiem Zulusów:


          >wszelkich ztryamn ex=-ów

          >SWOJEGO zcyai.

          kurcze o co tu chodzi???
        • tricolour Najważniejszy święty spokój... 25.01.07, 14:38
          ... to mówi połowa facetów okłamujących żony i zdradzających. Potem dla świętego
          spokoju rozwód, bo skoro nowa kobieta atrakcyjniesza, to na co komu stara...

          Święty spokój nie może być mottem na życie.
    • der1974 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:27
      To oby do uprawomocnienia!
      • brzoza75 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:34
        Trzymam kciuki Misiu mocno, wiesz że zawsze możesz liczyć na
        dobre słowo, ja będę na pewno, hmmm tylko czy tą blond perukke mam założyć i
        czerwone tipsy czy nie ?smile)))))
        • erzsi Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:50
          brzoza, no Ty się Boga bój, jeszcze by naprawdę z jego winy było przez tą
          perułkę i czerwone pazury wink.
          • brzoza75 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:08
            brzoza, no Ty się Boga bój, jeszcze by naprawdę z jego winy było przez tą
            perułkę i czerwone pazury wink.

            tak myslisz? wink eee tam .
            • erzsi Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:30
              a teraz to się zastanawiam, czy to kokieteria czy lekceważenie przeciwenika
              Miśka wink. a to źle bardzo bo powinnam robić coś całkiem inszego i umysł mieć
              skupiony a jasny wink.
        • 13monique_n Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 11:02
          Ty Brzózka nie zakładaj peruk. Blondynką w naszej parze jestem ja smile I ofc
          trzymam kciuki za Misia. Ty bądź sobą, a z takim back-upem, jaki mu zrobimy, to
          Miesiek nie zauważy, że mu sen zimowy umknął smile

          Trzymaj sie dzielnie, Misiu.
          • brzoza75 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 11:49
            oj niezuważy niezuważy wink))
    • madii77 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:32
      3mam kciukismile

      będzie dobrzesmile

      Pozdrawiam
      Madii
    • betuana Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 09:50
      Będę trzymać. Nie daj się Niedźwiedziusmile
    • mamba234 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:13
      Misiu,

      od 11.40 myślami jestem w Warszawie. Odezwij się koniecznie "po".
      A na szczegółową relację, to liczymy 3 lutego w Krakowie wink
      Pozdrawiam ciepło i ściskam mocno

      Mamba
    • phimamdosc Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:16
      myślę ciepło

      'kiedy niebo wali się na głowę i trafia tylko w Ciebie
      warto się zastanowić, czy siedzisz w dobrym miejscu'

      dasz radę
      powodzenia
      kciuki zarezerwowane na 11.40 smile
      • 374.4w Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:28
        3maj się dzielny Niedźwiedziu
    • emde74 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 10:26
      trzymamy!!! i pozbądź się tego "wrzodu" (ja bym jeszcze dodała: na tył...), bo
      nic kobita nie zrozumiała z tego co nawywijała. M.
      • phokara Re: Jutro sie˛ rozwiode˛... 25.01.07, 10:27
        Kopa w dupe naszczescie i na droge.
        Nowa droge zycia, ofc.
        • libra22 Re: Jutro sie˛ rozwiode˛... 25.01.07, 10:53
          Brzózko - a czemu Ty chcesz z siebie jakąś raszple zrobić?!~
          Występujac naturalnie zrobisz wrażenie jak trzebasmile
    • farrukh2 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 11:03
      Powodzenia. My tez swiezo "po". I musze przyznac, ze dala mu niezle popalic.
      Mecenaska mojego Kochanego powiedziala, ze" nie ma pieniedzy, ktorych nie warto
      zaplacic, zeby uwolnic sie od takiej kobiety" Zgodzil sie na wszystko. Walka
      ponad 2 lata. I tak najczesciej Facet jest przegrany, wiec po co sie starac,
      nawet, gdy prawda jest inna?Wyjdz z twarza z tego, na sali pokaz ,ze jestes
      dumnym czlowiekiem, a ja poprostu ignoruj. Nic nie boli jak obojetnosc. Uwierz
      mi, wiem co mowie.A pioeniadze to tylko pieniadze. Ona i zadna inna nie kupi za
      nie milosci, takiej naj naj naj.
      Ja stracilam juz prawie wszystkie oszczednosci, "zdoily" nas koszty procesow.
      Zaczynamy od zera. Ale o ile madrzejsi!!! I KOchani!!!

      GDY UPADNIESZ, PODNOSZAC SIE WEZ CHOC GARSC ZIEMI
    • sonrisa3 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 11:55
      Kciuki zaciśnięte.
    • blue_a1 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 11:57
      Adwokat ma iście elegancki język smile
      Kciuki, Misiu, za Twój spokój.
    • misbaskerwill Re: Dzięki za odzew!!! 25.01.07, 12:18
      Dzięki za ciepłe słowawink

      Jej żądania nie są wygórowane (w porównaniu z dotychczasowymi), więc można
      ustąpić. A co to są zasady - ona nigdy nie zrozumie, bo już próbowałem wpoić...
      Chyba faktycznie czas wyciąć wrzód.

      A tak przy okazji, chyba będzie tłoczno jutro w sądzie...
      A co do wolnego dnia - nie mam - muszę się zwolnić w trakcie ostatniego dnia
      szkolenia, jeszcze tłumaczyć się będęcrying((
      No i szybko biec z powrotem po dyplomwink
    • czekolada72 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 12:28
      Moze faktycznie ma racje - odciac sie i miec sprawe z głowy!
      Oczywiscie- trzymam jutro kciuki!!
    • wenezuela1 dzień wolny 25.01.07, 12:32
      dzień wolny na przypadającą okoliczność masz zg z prawem wolny odgórnie -
      musisz pokazać pozew w kadrach... i już.
      • brzoza75 Re: dzień wolny 25.01.07, 13:09
        raczej nie jeśli jesteś powodem , ja w każdym razie nie dostałam jako powódka.
        • wenezuela1 Re: dzień wolny 25.01.07, 13:18
          ale ja byłam też powódką i dostalam. Powódka to ten kto wnosi, pozwany to ten 2
          • brzoza75 Re: dzień wolny 25.01.07, 13:52
            wenezuela1 napisała:

            > ale ja byłam też powódką i dostalam. Powódka to ten kto wnosi, pozwany to ten
            2
            wiem, ja nie dostałam i ufam mej instytucji zbyt duża jest na przekręty.
    • squirrel74 Adwo-Kat 25.01.07, 14:31
      Od kiedy to adwo-kat chce Twojego dobra??
      Adwokat po to jest adwo-katem, aby Cię wydoić.
      Mojej żonie adwo-kat poradził wykorzystywać dziecko przeciwko mnie i próbować
      mnie prowokować...

      Gdyby Twój adwo-kat mógł reprezentować równocześnie Twoją żonę, do niej o Tobie
      mówiłby "wrzód"...
    • wujek_fido Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 15:56
      Trzymaj sie dzielnie, a ja bede trzymal kciuki WF
    • marek_gazeta Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 16:23
      Misiek, ciachnij kobietę tępym tasakiem w łeb. Odsiedzisz, ale prędzej będziesz wolny. Przecież nawet orzeczenie rozwodu nie musi oznaczać końca problemów.
      • marek_gazeta Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 16:23
        Ale kciuki trzymam - na rękojeści... smile
        • emde74 Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 16:25
          wojownik się znalazłsmile a Ty odrąbiesz swojej byłej głowę czy będziesz miał przez
          nią taki markotny wyraz twarzy jak w piątek na foremkowym spotkaniu? smile))
          M
          • marek_gazeta Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 16:41
            Ja ze swoją nie walczę - dlaczego miałbym?

            Natomiast eks-miśkowa się woła o tasak.
      • misbaskerwill Re: Mądrze Marek gada... 25.01.07, 16:53
        ...a Miś i tak zrobi swoje.

        Wiem, że ew. rozwód to koniec problemów w jednej postaci, a początek w innejwink.

        Mam jak w banku, że ona się ode mnie nie odczepi przez najbliższe 20 lat i co
        rusz będzie próbować albo wyciągać więcej kasy, albo chociaż popsuć mi
        nastrójwink. W nagłą poprawę moich kontaktów z dzieckiem też nie wierzę. To będzie
        cud, jak faktycznie powie mi, gdzie przebywa dziecko. Ale na papierze będzie - a
        jedyne, co w takich sprawach robi sąd - to właśnie wydanie papieru. A w
        przypadku przytłaczających dowodów utrudniania kontaktów jeszcze może obciążyć
        raz na rok matkę-Polkę grzywną w wysokości 200 zł - co za straszliwa kara...

        Mimo wszystko, chcę spróbować. Orzeczenie jej winy (gdyby się udało) i tak
        niewiele zmienia, bo szantaż "dobrem dziecka" i tak będzie dalej w jej rękach.
        Chyba dlatego Marek pisze o tym tasakuwink
        • ataona Re: 3msie 25.01.07, 19:55
          Misiu
          jeszce nie wiem czy mozna gratulowac komus rozwodu (mysle, ze zawsze szkoda
          tych ilus tam lat), ale trzymaj sie dzielnie i godnie.
          Powodzenia! Niech sie spelni to co sobie zyczysz!
          V
    • gastaira Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 19:59
      powodzenia!
    • crazyrabbit Re: Jutro się rozwiodę... 25.01.07, 20:09
      Misiu!
      Pokazałeś ostatnio pazurki i tak trzymaj!!! Bądź dzielny i nie ustępuj za
      bardzo. Mam nadzieję , że będzie to naprawdę ostatnia rozprawa.
      Wiesz , że mentalnie Szalony Królik jest z Tobą smile)
      Daj znać jak poszło , będę przekazywać Ci z Wrocka pozytywne fluidy.
    • brzoza75 Re: Jutro się rozwiodę... 26.01.07, 11:48
      Misiu trzymam,
      pamiętaj to co powiedziałyśmy wczoraj smile
      i ja dzisiaj !
      &
      • bursztynowe Re: Jutro się rozwiodę... 26.01.07, 11:57
        No, Miś, czas ryknąć
        Nabierz powietrza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka