Dodaj do ulubionych

MANIFEST ROZWóDKI

28.01.07, 11:36
życzę sobie aby:
-ex nie traktowal naszego dziecka, jako narzedzia do pokazania mi,ze to
kolejna kwestia, z ktora sobie nie radze
-alimenty nie byly traktowane jako dobrowolna zapomoga na rzecz zaradnej
zony,ale jako moralny obowiazek do minimalnego wkladu do zaspokojenia
FIZYCZNYCH potrzeb naszego dziecka
-ex i moja ewentualna next nie spiskowali,ze jedynym mym strapieniem jest to,
czy im sie bedzie zyklo dobrze i czy ja ukladam w glowie liste nieszczesc do
nich zaadresowana
- aby ex nie traktowal domu, w ktorym teraz mieszkam ja sama z dzieckiem, jako
swego bylego zdobycznego, a teraz opuszczonego gniazda, w ktorym przestal juz
wygrzewac swe podkuprzesmile ale wciaz ma prawo czuc sie w nim,jak na swoich
wlosciach
-aby ex trzymal sie ustalen dot. wizyt dziecka u niego i ie wyskakiwal o
12.00, ze za godzine akurat wpadnie do mnie do domu (oczywiscie, gdy ja jestem
w pracy) i wezmie dziecko do siebie na tyle dni, ile mu sie bedzie chcialo.
-aby przestal mi sie snic!!!!!! niewazne- dobrze czy zle!
-aby jego matka i szacowny tesc nie mieli prawa tu dzwonic z grosbami, i aby
przy spotkaniach ze mna nie traktowali mnie w obecnosci dziecka, jako zla
koniecznego i Wydry wydrowatej nad Wydrami.
-aby w ogole z mej glowy zniknal ten guz w postaci exmeza i zyl sobie obok
gniezdzac sie w glowie kolejnej , naiwnej pani
-abym mogla realizowac z premedytacja wszelkie soje plany zawodowe, naukowe i
osobiste nie zderzajac sie prz tymz wyrzutem exa, ze oczywiscie ze szkoda dla
dziecka ja sobie wymyslam kolejne studia/zajecia/prace dorywcze (wiadomo,
chodzi mi o kase i przyszlosc dla mnie i syna)



To pisałam ja - Pomimo
prosze o ewentualne modyfikacje manifestu zainteresowanych
Obserwuj wątek
    • libra22 :-) 28.01.07, 11:51
      Pomimo - spróbuj część tego powiedzieć mu. Nie od razu, bo tego nie udzwignie,
      ale tak za wizytą po jednym, spokojnie. I najlepiej powtarzać często. Nie
      zważając, że bedzie się wsciekał. W koncu dotrze - jesli Ty bedziesz spokojna i
      nie będziesz się przejmowac. Metoda jak na histerię małego dziecka.

      Oczywiście z tymi snami, to nie da radywink To minie samo, jak on Ci minie.

      A co do teściów: powiedz następnym razem im (spokojnie), że jeśli dalej będą
      tak Cię traktować, to ograniczysz im kontakt z wnuczkiem, bo zle wpływają na
      niego. Szacunek do matki to podstawa, o którą możesz walczyć. Możesz przecież
      spytać teściową, czy chciałaby oby ktoś tak o niej mówił jej synowi? I
      zapowiedz, ze będziesz odkładała słuchawkę lub zablokujesz im mozliwosc
      dzwonienia do siebie (jest taka opcja) jesli nie skonczą się grozby prez
      telefon.
    • lolejo Re: MANIFEST ROZWóDKI 29.01.07, 16:26
      Cudne to było wink Oby się spełniło smile
      oj...rym się nawet wkradł smile
    • misbaskerwill Re: MANIFEST ROZWóDKI 29.01.07, 20:44
      Część tych rzeczy możesz sobie zapewnić w sądzie...
      Moje przezorna prawie-była właśnie tak zrobiławink.

      Kontakty z mężem wystarczy określić i postraszyć policją jak przyjdzie nie w
      porę (a nawet jak w porę na dobry początek), a teściów wyrugować całkowicie z
      życia donosząc sądowi, policji i prokuraturze, że Ci grozili. Nieważne co
      powiedzieli, nawet zapowiedź, że Cię odwiedzą, możesz odebrać jako groźbęwink.
      A od kasy ma być mąż. Co z tego, że były - śmiał odejść, niech płaci. Przecież
      dziecko nie może chodzić do państwowego lekarza (bo są kiepscy, jak nie
      wyjechali), nie może chodzić do państwowej szkoły/przedszkola bo ma traumę, etc.

      Ty będziesz spokojna, to pewnie dziecko też będzie spokojniejsze. Jak wspomni o
      tatusiu, to powiesz, że Was nie kocha (choć na pewno lepiej w tym Cię babcia
      wyręczy).

      No chyba, że jednak nie jesteś taką nazistką jak moja exwink.

      A tak na marginesie - mogłaby założyć niezłą szkołę Wydrwink.
      Co prawda, nie DamesoWydr, ale cóż - wszystkiego mieć nie można.
      • z_mazur Re: MANIFEST ROZWóDKI 29.01.07, 20:55
        Miś, kurde ja wiem że to sarkazm i śmiech przez łzy. Przykro mi.
        Mam nadzieję, że ta gorycz to okres przejściowy bo potrafisz się już powoli z tego śmiać.
        • pomimo1 Re: MANIFEST ROZWóDKI 29.01.07, 21:30
          Mis, a ja bym sie pobawila nawet w proroka i orzekla,ze przyjdzie taki moment,ze
          Twoja ex sie nawroci i bedzie jej samej za siebie wstyd. Teraz to taka obrona
          przez atak. Pomimo,ze zrobilam zle, to bede gryzc, drapac i pluc, bo jak mi
          oddasz,to dopiero wtedy bedzie....jaki jestes zly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka