Dodaj do ulubionych

Dajcie mi kopa

21.02.07, 20:46
Proszę.Ex od jakiegoś czasu nie odpuszcza.Ciągle próbuje nawiązać
rozmowę,pisze smsy.Ja stawiam sprawę jasno-ostatnio w niedzielę/zaprosił mnie
na spacer,odmówiłam/powiedziałam nie pierwszy już raz,że wolała bym więcej
już go nie widzieć,że godzę się na jego wizyty tylko ze względu na dzieci.A
przed chwilą znowu seria smsow/czy może do mnie zadzwonić itp/.Nie podejmuję
tych gierek,ale trafił pewnie na mój słabszy dzień,bo już oczy mam jak królik.
-Nie dam sobą manipulować,z każdym dniem jest mi lepiej,ale dziś...Dajcie
trochę siły.
"żegnajcie troski śmiertelne,ku innemu zmierzam już światu..." "Qvo Vadis"
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 20:50
      proszę uprzejmię:

      a znasz takie słówko: "spadaj". I już.

      Po co Tobie to? Mało? Jeszcze trzeba Tobie dowalić? jak się sama prosisz i sama
      chcesz to na co on ma czekać? Powiedz byłemu słoneczku, że już dla Ciebie nie
      świeci. I nie zaświeci. I niech da Tobie święty spokój. Masz dwóch kochanków i
      potrzebujesz powietrza. Cześć balu panno Lalu.
      • maza15 Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 20:55
        Dzięki.Mówię że nie świeci,ale ciągle robi podchody,zwykle nie przywiązuję do
        nich już większej wagi,ale od kilku dni się powtarza,na dodatek jutro jest
        umówiony z dziecmi,i znowu go zobaczę.
        • weekenda Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 20:59
          a po co? wyjdź. Chociażby do piwnicy, do sklepu, kąp się w łazience. Niech
          sobie swoje życie układa.

          Chroń siebie. Chroń. To Twoje życie. I Twój spokój. Nie masz żadnego obowiązku
          oglądac sięna potrzeby tego pana. Chyba, że chcesz. Ale to już inna bajka...
        • anja_pl Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 21:02
          ile lat maja dzieci?
          może do sąsiadów na tę chwilę?
          • maza15 Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 21:05
            Też myślę,że to będzie najlepszy pomysł,i tak zrobię,wyjadę.
            Dzieciaki 17 i 7 lat.
            • weekenda Re: Dajcie mi kopa 21.02.07, 21:08
              Oooo! to dadzą sobie spoko radę!

              A Ty nie musisz. Nic już nie musisz w stosunku do tego pana. Koniec kropka kom
              pl.

              Niech spadywuje. Nie to nie.
    • marek_gazeta Re: Dajcie mi kopa 22.02.07, 08:51
      Co z tymi SMS-ami się porobiło? Nie lepiej się spotkać osobiście?

      Co do manipulacji - może po prostu chce wrócić?
      • 13monique_n Re: Dajcie mi kopa 22.02.07, 09:12
        marek_gazeta napisał:

        > Co z tymi SMS-ami się porobiło? Nie lepiej się spotkać osobiście?
        Nie wiem, co z sms-ami. Czasem miałam wrażenie - w moim przypadku także, ze to
        jakaś forma "nieodpuszczania". Trochę musiałam się namęczyć, żeby przestac brac
        je wszystkie do serca.
        >
        > Co do manipulacji - może po prostu chce wrócić?
        Wiesz, Marek, czasem za wiele sie stało by to było mozliwe. Trzzeba wiedzieć,
        kiedy skończyć. A dorośli ludzie naprawdę powinni posiąść tę umiejętność.

        Maza - trzymaj się, to powoli minie.
      • der1974 Re: Dajcie mi kopa 22.02.07, 12:12
        Dokładnie to samo pomyślałem smile. Może facet chce zwyczajnie wrócić. Przemyśleć
        warto i taką opcję nawet jeśli boli. To ułatwia później pewne decyzje.
        • maza15 Re: Dajcie mi kopa 22.02.07, 20:31
          Wiem,że chce wrócić,ale ja nie mam wątpliwości do podjętej przez siebie
          decyzji.Tylko- zdrada,rozwód,rozstanie a teraz /od połowy stycznia/ciągłe próby
          z jego strony,coraz częstsze wizyty u dzieci...Czasami po prostu sił brakuje,bo
          za dużo tego naraz.Od czasu,do czasu jest mi potrzebny taki"kop",co z powrotem
          postawi mnie do pionu.O tym,że nie chcę go już widzieć powiedziałam
          kilkakrotnie jasno i wyrażnie,niczego to nie zmieniło.
          P.S dziś jak był,to wyszłam z domu...
          • weekenda Re: Dajcie mi kopa 22.02.07, 20:35
            Ha! i tak trzymaj!

            Przez jakiś czas miał w Tobie ofiarę, mógł Cię robić w trąbę itd. i mysli, że
            tak będzie dalej. Myśli, że jego fliudy dalej działają. bul szit. POkaż mu, że
            już nie ma władzy nad Tobą!

            Boi się, że już nie znajdzie drugiej takiej naiwnej. Inaczej nie umie i szuka
            kolejnej ofiary. Nie stac go na wysiłek zmienienia się. Pracy nad sobą. Szuka
            ofiary. NIE DAJ SIĘ!!!

            3mam palce za Twoją siłę!
          • misbaskerwill sama dokop, co Cię będę wyręczał... 22.02.07, 20:44
            Ktoś na forum chciał założyć towarzystwo Wydr (waniliowych bodajże).
            Bądź taką wydrą. Nagłe wzmożenie uczuć u tatusia - to niech zabierze dzieci na
            basen, do kina, na noc. A Ty do fryzjera, manikiurzystki, na disco, czy
            wielogodzinne pogaduchy z koleżankami. Niech rano wcześnie wstaje i podwozi o
            szkoły. Itp. itd.
            Każde uczucie można skanalizować. Niekoniecznie z wykorzystaniem pisuaru. Haha.
            • weekenda Re: sama dokop, co Cię będę wyręczał... 22.02.07, 20:48
              misbaskerwill napisał:

              > Ktoś na forum chciał założyć towarzystwo Wydr (waniliowych bodajże).
              > Bądź taką wydrą.

              Misiaczku... nie jesteś w temacie. To towarzystwo już istnieje. ha ha!
            • maza15 Re: sama dokop, co Cię będę wyręczał... 22.02.07, 20:59
              No to pewnie się zapiszę.A on dzieci zabiera,do szkoły nie wozi bo nie mieszka
              w naszym mieście,a do fryzjera i na pogaduchy chodzę,owszem.Jak już pisałam,w
              zasadzie dobrze już sobie radzę z sytuacją,w której jestem,tylko czasami tak
              się nazbiera...dobrze,że można się do Was odezwać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka