Dodaj do ulubionych

unieważnienie sakramentu małżeństwa

07.03.07, 07:26
jestem właśnie w trakcie procesu. na pociesznie dla wszystkich, którzy
rozważają takie zakończenie małżeństwa, nie wygląda to wcale tak tragicznie i
makabrycznie, jak to sie powszechnie sądzi. być może jeszcze wszystko przede
mna, ale póki co jestem rozczarowana łatwością i szybkością przebiegu procesu.
trochę to smutne, że kościół potrafi tak sprawnie unieważnić przysięgę, którą
bądź co bądź składa się przed Bogiem...
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: unieważnienie sakramentu małżeństwa 07.03.07, 11:35
      kosciol jej nie uniewaznia sam z siebie tylko chyba na wasz wniosek?
      Gdyby sie tego nie dalo zrobic bylabys mniej rozczarowana?
      • mindsailor Re: unieważnienie sakramentu małżeństwa 07.03.07, 13:21
        dokałdnie na wniosek męża
        tak, byłabym mniej rozcarowana
    • marie.walewska Re: unieważnienie sakramentu małżeństwa 07.03.07, 12:08
      Kosciol nie uniewaznia Twojej przysiegi. Tylko sprawdza zasadnosci Twojego twierdzenia, ze
      przysiegaliscie niewaznie - w zlej woli/w klamstwie/w strachu/nieszczerze itd. Ja uwazam, ze to akurat
      dobrze, ze procesy, ktore dawniej byly prawie nie do przeprowadzenia i trwaly dekadami w tej chwili
      zabieraja kolo 2-3 lat i sa mozliwe. Nie uwazam, zeby 2 lata to bylo bardzo sprawnie. Jest dosc czasu,
      zeby 100 razy przemyslec decyzje big_grin. Nie mialabym nic przeciwko temu, by "sprezyli sie" do roku.
      • mindsailor Re: unieważnienie sakramentu małżeństwa 07.03.07, 13:25
        kościół stwierdza, że moja przysięga byla nieważna.
        a ja uważam, że teraz jest taka moda na unieważnianie ślubów. owszem, na pewno
        zdarzają sie sprawy, w których uznanie nieważności jest konieczne i oczywiste.
        ale po moim przykładzie sądzę, że procesy są prowadzone na siłe, a pod
        paragraf, który mnie dotyczy mozna podciągnąć wszystko.
        • anja_pl stwierdzenie nieważności ślubu kościelnego 07.03.07, 13:49
          nie zostanie orzeczone na pierwszej rozprawie, bo czegoś takiego po prostu nie
          ma,
          wy tylko składacie zeznania, zeznania składaja świadkowie,
          i sąd metropolitalny na posiedzeniu podejmuje decyzję,
          nie ma was na tym posiedzeniu
          i wcale to nie oznacza, że z definicji dostaniecie papier stwierdzający
          nieważność ślubu,

          popytaj Tri, on już kolejny rok o to się stara,
    • mindsailor Re: unieważnienie sakramentu małżeństwa 07.03.07, 13:21
      co mam opowiedzieć? jak wygląda procedura?
      po pierwsze składasz wniosek do sądu kościelnego o wszczęcie procesu. potem sąd
      wzywa strony do pisemnego wyrażenia swojej opinii nt ew. wszczęcia procesu.
      nastepnie strony są wzywane na przesłuchanie do sądu. dalej nie wiem, bo jestm
      własnie na etapie zeznań w sądzie. mysle, że potem to juz tylko werdykt
    • akacjax hej! miło Cię widzieć 07.03.07, 21:34
      Opowiadaj, co poza unieważnieniem słychać, szczęśliwa?
      • mindsailor cześć:D 19.03.07, 11:43
        dopiero teraz zobaczyłam Twój postsmile
        co poza tym u mnie? hmm... wszystko dobrze. jestem w związku, gdzie wreszcie
        twardo stapam po ziemi, gdzie nie ma miejsca na "ochy", "achy" i "echy", na
        przesadne emocje i egzaltowane uczucia. i bardzo mi to pasuje. wreszcie
        potrafię się cieszyć z otaczającego mnie świata, potafię dostrzegać drobnostki,
        które sprawiaja radośc. mamy super dom, który własnie urządzamy, mamy wesołe,
        ładne, zdrowe, pogodne dziecko, które jest całym naszym światem. wróciłam do
        pracy, dostałam awans i podwyżkę, więc zawodowo też nie mam na co narzekać:0
        podsumowując, wszystko dobrze sie układa. jestem szczęśliwa. czasem mysle, że
        jestem najszczęśliwsza osobą na świecie. wiesz, jak to fajnie, kiedy spełniaja
        się marzenia?big_grin
        • akacjax świetnie 19.03.07, 12:08
          Gratuluję! Z postu bije "pewność" szczęśliwej kobietysmile
    • marek_gazeta Rozwód i dziecko? 19.03.07, 09:47
      Hmmm... wychodzi mi na to, że rozwodzicie się wkrótce po urodzeniu dziecka. Jeśli to było Wasze dziecko, to decyzja może dziwić...
      • akacjax marek_gazeta 19.03.07, 09:56
        Poczytaj stare wątki mindsailor, to nie tak jak sugerujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka