co robic?????

26.03.07, 19:02
witam,
jestem 2 lata po rozwodzie. Ex maz jest furiatem i awanturnikiem. rozwod byl
bez orzekania o winie bo nie chcialam robic mu problemów. przyczyną były
wyzwiska, uniemozliwianie kontaktu z moja rodziną, wulgarnośc itp. Po
rozwodzie nie bylo lekko, smsy z wyzwiskami, awantury przez telefon...
Z synem sie nie spotykal bo stwierdzil ze nie bedzie weekendowym ojcem ze
chce zaczac zycie od nowa. rok po rozwodzie, zadzwonil obiecal poprawe,
powiedzial ze sie zmienil ze zrozumial. pozwolilam mu wrocic... Dobrze było
przez miesiąc, po tym czasie zaczely sie znowu awantury, 2 razy sie probowal
wyprowadzic... pozniej zaczal sie zupelny marazm i wegetacja. Nie
rozmawialismy ze soba kazde mialo swoje zycie. Ja stwierdzilam ze widocznie
tak musi byc, albo taka pustka i wegetacja, albo bede sama,... bo kto by
chcial samotna 30-letnia matke z dzieckiem.
ok 3 miesiace temu poprosil mnie zebym zawiozla go na impreze, ktora robil
dla swoich klientów z pracy, zaiwozlam go i zostalam...
Tam poznalam jego znajomego.... Od razu miedzy nami zaiskrzylo....
Tydzien pozniej po rozmowie z ex doszlismy ( chyba wspolnie) do wniosku ze
nie ma sensu ciagna tego dalej bo oboje widzimy ze do niczego nasz" zwiazek "
nie prowadzi. Wrocil do mamusi. JA spotykam sie z tym jego kolegą. JEst
fantastycznie, "nadajemy na tych samych falach" Wiem ze jemu bardzo zalezy
na mnie, ja jestem w koncu pierwszy raz od kilku lat naprawde szczesliwa.
tylko, ze..... Moj ex nic o tym nie wie.
Ja bym nie chciala mu na razie mowic, jednak chlopak z ktorym sie spotykam,
stwierdzil ze rozmowa jest konieczna. chce umowic sie z moim bylym na piwo i
powieziec mu ze sie spotykamy.
Co Wy na to??????
Wiem ze brzmi to nieco chaotycznie i niespojnie. Ale nie wiem co robic. Boje
sie reakcji ojego ex. Jest to czlowiek o rozchwianej psychice. Raz mi pisze
wulgarne smsy, a za chwile pyta czy go choc troche lubie. Pisze ze chcialby
spotkac sie z synem, umawia sie o konkretnej godzinie po czym nie przyjezdza
nie tlumaczac dlaczego. dodam ze przez te 3 miesiace ani razu sie z nim nie
chcial spotkac.
prosze o pomoc....
    • fiducia_32 Re: co robic????? 26.03.07, 19:12
      Droga Maryniko, nie wiem trudno jest komus doradzac po przeczytaniu jednego
      postu, ale chyba nie musisz tlumaczyc sie bylemu mezowi. Wspaniale ze spotkalas
      kogos, drogiego Ci. Ciesz sie zyciem, bez ex. Tym bardziej, ze nie wykorzystal
      tej ogromnej szansy ktora dostal. Jest nieodpowiedzialny.
    • jacekplacek66 Re: co robic????? 26.03.07, 19:15
      robić to co jest dla ciebie dobre. ex nie jest twoim mezem , mysle że nie musisz
      sie tłumaczyć, sam zobaczy, że został odstawiony od "cycka". a jak bedzie Ciebie
      nękał wyzwiskami postrasz go policją i jakąs sprawą o znęcanie.
      • marynika77 Re: co robic????? 26.03.07, 19:47
        bardzo Wam dziekuje za szybka odpowiedz.
        Ja tez tak uwazam, ale On chce byc w pozadku wobec mojego exa, a jego kolegi.
        Znaczy kolega to moze za duzo powiedziane... jest klientem exa..
        Uwaza ze powie mu prawde a przy okazji powie ze od tej pory te wszystkie smsy i
        niegrzeczne telefony bedą rowniez jego dotyczyly i sobie ich nie zyczy.
        Wszytsko byloby moze ok gdyby moj byly maz byl normalnym facetem, ale wiem ze
        niestety nie jest....
        Z drugiej strony moj przyjacjel uwaza ze musi z nim pogadac bo nie wie jakie sa
        jego uczucia do mnie a nie chce budowac swojego szczescia na nieszczesciu innej
        osoby. Inaczej mowiac chce zeby wszystkie strony byly zadowolone. Moim zdaniem
        w tej sytuacji nie jest to mozliwe....
    • marek_gazeta Re: co robic????? 26.03.07, 20:22
      Rok po rozwodzie się znów zeszliście? Ciekawe...
      • marynika77 Re: co robic????? 26.03.07, 20:26
        no zeszlismy sie.... jego zostawila dziewczyna z ktora sie w tym czasie
        spotykal, nie chcial wracac znowu do rodzicow, wiec troche wzial mnie na
        litosc, troche obiecywal zlote gory...
        ja wtedy mialam doly w zwiazku z praca...i tak wyszlo...
        • marek_gazeta Re: co robic????? 26.03.07, 20:38
          To gorzej niż grzech - to błąd.
        • grzanka23 Re: co robic????? 26.03.07, 21:18
          Ojej,2 razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi.
    • panda_zielona Re: co robic????? 26.03.07, 23:57
      Dzieczyno nad czym Ty się zastanawiasz,jesteście po rozwodzie i Twojemu ex nic
      do tego czy kogoś masz czy nie.
      Nie wiem tylko po co Twój przyjaciel chce rozmawiać z ex,chyba,że się czegoś
      obawia,może,że straci kontrahenta?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja