kobietta111
08.06.07, 09:17
Witajcie. Jestem tu nowa i jestem na granicy rozwodu. Jeszcze nie podjęłam
ostatecznej decyzji. Mieszkam na razie sama z dziećmi i jest nam teraz lepiej
(spokój w domu, zero kłótni, nerwow itd.)Od razu piszę że nie stało się tak
przez żadne romanse. Po prostu nasz dom przestał przypominac dom do tego
stopnia, że wolę spędzić resztę życia sama niż przechodzić raz jeszcze przez
to, przez co przeszłam. Próbowałam wszystko ratować ale trzeba dwoch stron
żeby coś naprawić. Mam jednak straszny problem- mój mąż straszy mnie
samobójstwem (szantaż to jego specjalność). Już nie mam siły. Czy ktos z Was
to przechodził?