Dodaj do ulubionych

Dzien ojca 23.06

25.06.07, 08:03
Cześć,
Czy dzieci Waszych M dzwoniły do ojców lub składały im życzenia,lub laurki?

Czy tego święa właściwie się nie obchodzi?

Mówię o rozbitych rodzinach z poukładanymi w miarę normalnie stosunkami - nie
o ojcach bezkontaktowych - bo tu wniosek nasówa sie sam.
Obserwuj wątek
    • agamagda Re: Pewne jest jedno. 25.06.07, 09:52
      Mój zadzwonił, złożył życzenia, i gadali o innych sprawach. Ja też złożyłam
      ojcu (mojemu - znaczysmile życzenia obśmiał się trochę i powiedział , ze nie
      wiedział, ze takie święto istnieje, ale mu miło, ze dzwonięsmile
      Dla mnie to trochę takie święto "wydumane" i chyba tak do niego należy
      podchodzic.
      • natasza39 Re: Pewne jest jedno. 25.06.07, 10:04
        agamagda napisała:

        > Mój zadzwonił, złożył życzenia, i gadali o innych sprawach. Ja też złożyłam
        > ojcu (mojemu - znaczysmile życzenia obśmiał się trochę i powiedział , ze nie
        > wiedział, ze takie święto istnieje, ale mu miło, ze dzwonięsmile
        > Dla mnie to trochę takie święto "wydumane" i chyba tak do niego należy
        > podchodzic.

        Dla mnie też trochę wydumane.
        Ale jak ojciec obchodzi Dzień Dziecka, to dzieci powinny Dzień Ojca.
        Ja tego świeta nie obchodzę i nikt w mojej rodzinie również.
        Zresztą mojej babci są wtedy urodziny i imieniny, więc mamy inna okazję do
        świętowania w tym dniu.

    • kai_30 Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 11:19
      Ojciec moich dzieci nie pamięta ani o dniu dziecka, ani o urodzinach i innych
      świętach (mimo że może dzwonić bezpośrednio na komórkę syna, nie musi korzystać
      z mojego pośrednictwa), więc nie czuję się w obowiązku przypominać dzieciom o
      tej okazji.
    • braktalentu Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 11:39
      A tak z czystej ciekawości Bet, czy jeżeli to Matka porzuciła ojca dla innego
      Pana, to Ojciec ma Twoim zdaniem prawo do obchodzenia dnia Ojca, czy nie?

      I dalej, z czystej ciekawości, czy jeżeli w Dzień Matki/ Jej urodziny/ Jej
      imieniny/ Jej cokolwiek, wypada akurat dzień wizyty u takiego porzuconego ojca,
      to powinien On dzieciom przypomnieć o święcie Ich Matki, czy "zapominając"
      ukarać babę za bycie fatalną żoną?

    • bet66 Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 12:29
      jedna macocha pisze, ze pasierb " podeptał jej uczucia",
      a ja się pytam czy ktoś zastanowił się , ze wczesniej podeptane zostały uczucia
      tego dziecka? i prezentami nie da się odkupić winy.
      Dzieci są szczere w swych uczuciach i odczuciach....w przeciwieństwie do
      dorosłych.
      • nadal_stokrotka Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 12:51
        Słuchaj Bet, to wszystko nie jest takie proste. Po pierwsze macocha nie jest
        ojcem dziecka, więc nic nie ma do składania życzeń, lub nie. Macocha to nie
        jest osoba która zdradziła, bo nie ona składała przysiegę małzeńską.
        żeby było jasne, ja też buyłam zdradzana i tez długo czasu mi zajęło żeby
        zrozumieć, że mnie zdradza mój mąż i to jego wina, a nie jakiejś obcej kobiety.
        Nawet jak łatwiej mi było tak myśleć, to tak napradę nie ma sensu się
        okłąmywać. Rozbijają rodzine ci któzy ja stanowią i dokonują takich a nie
        innych wyborów.

        Choć oczywiscie zdrada zabija jak nic innego rodzinę.
        • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 13:25
          Zgadzam sie w całej rozciągłosci z nadal_stokrotka.

          Uwazam tylko , ze nie przed macocha nam sie tlumaczyc czy dziecko dzwoniło czy
          nie do ojca i nie ma cocha to ma oceniac.
          • bet66 Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 15:14
            tez się zgadzam, ze guzik to macochy obchodzi.
          • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 16:50
            pamigotka napisała:

            > Uwazam tylko , ze nie przed macocha nam sie tlumaczyc czy dziecko dzwoniło czy
            > nie do ojca i nie ma cocha to ma oceniac

            A gdzie tu jest pamigotko o tym, ze ktokolwiek ma się przed macochami tłumaczyć?
            Jeśli, zaś chodzi o to, ze lilianka jest "macochą" i lilianka zadała to pytanie,
            to oczywiście nie musisz się tłumaczyć z tego, że twoje dziecko nie dzwoniło do
            ojca. Dlaczego tez nie musisz nam tłumaczyć.
            Po prostu możesz nie pisać pod danym wątkiem- NIE MA TAKIEGO PRZYMUSUsmile
            • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 08:54
              to oczywiście nie musisz się tłumaczyć z tego, że twoje dziecko nie dzwoniło do
              > ojca.
              Bład w sztuce Nataszo - ja nie napisałam czy dzwoniło czy nie.
              To ty wysnułas daleko idacy wnisek .
              Nie znasz mnie ani mojego dziecka wiedz NIE WIESZ co zrobiło bądz NIE ZROBIŁO
              • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 09:51
                pamigotka napisała:

                > to oczywiście nie musisz się tłumaczyć z tego, że twoje dziecko nie dzwoniło
                do
                > > ojca.
                > Bład w sztuce Nataszo -

                Celowy błądsmile


                ja nie napisałam czy dzwoniło czy nie.
                > To ty wysnułas daleko idacy wnisek .

                Daleko ten wniosek zachodzić nie musiał.
                Nikt nie wymagał "tłumaczeń", czy dzieci dzwoniły czy nie. To było proste
                pytanie lilianki.
                Tylko Ty zrozumiałaś ten watek jako zarzut wymagający "tłumaczeń".
                A "niewinni" (w tym watku ci co dzwonili), wogóle nie musza się tłumaczyć, bo
                niby z czego, że dzwonili?

                > Nie znasz mnie ani mojego dziecka wiedz NIE WIESZ co zrobiło bądz NIE ZROBIŁO

                Tak jak Ty nie znasz mnie, ani przypuszczam, że większości tu piszących, a
                jednak pozwalasz sobie na oceny.
                Ten "miecz" jest zatem obosieczny.
                • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 09:56
                  Ocena tego co napisali - ale nie mówic co zrobili bądz nie jesli nie wiem co
                  zrobili badz nie.

                  Tak jak ty oceniasz to coktos napisał .
                  Ale stwierdzeni ze cos zrobił bądz nie to juz nie ocena - ale naduzycie.

                  A co do tego jak zareagowałam.
                  ja nie lubie sie tłumaczyc ani z tego ze zadzwnił - z tego czasme też trzeba ,
                  ani z tego ze nie zadzwinił..
                  Zwałszacz zed to co zrobi dziecko wg. moje opini - to jego prywatna sprawa . I
                  nie nam pisac o tym na forum.

                  Możesz sobie to oceniac jak chcesz - bo to jest moje zdanie.

                  I ta wypowiedz mozęzsz ocenic.
                  Alkl nie możęsz powiedzieć co zrobiło bądz nie dziecko - BO NIE WIESZ.
                  • m-jak-magi Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 12:09
                    skoro nie chcesz odpowiadac na pytanie zadane przez lilianke - po jasna cholere
                    wypowiadasz sie w tym watku ???
                    nie zauwazylam zeby lilianka napisala personalnie do ciebie.
                    nie ma rowniez obowiazku odpowiadania na wszytskie watki skoro nic w danym
                    temacie nie ma sie do powiedzenia.
                    • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 12:14
                      Magi
                      1. mam prawo napisac co mysle o watku - wyrazic swoja opinie
                      2. Odpowiedziałam raczej na post stokrotki - i raczej do niego sie odnosiłam.-
                      dlatgeo nie napisałam bezpośrednio po lilianka...

                      • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 13:07
                        pamigotka napisała:

                        > Magi
                        > 1. mam prawo napisac co mysle o watku - wyrazic swoja opinie

                        A innych prawo, to dziwić się temu co Ty napisałaś.

                        > 2. Odpowiedziałam raczej na post stokrotki - i raczej do niego sie
                        odnosiłam.-

                        Stokrotka:
                        Słuchaj Bet, to wszystko nie jest takie proste. Po pierwsze macocha nie jest
                        ojcem dziecka, więc nic nie ma do składania życzeń, lub nie. Macocha to nie
                        jest osoba która zdradziła, bo nie ona składała przysiegę małzeńską.
                        żeby było jasne, ja też buyłam zdradzana i tez długo czasu mi zajęło żeby
                        zrozumieć, że mnie zdradza mój mąż i to jego wina, a nie jakiejś obcej kobiety.
                        Nawet jak łatwiej mi było tak myśleć, to tak napradę nie ma sensu się
                        okłąmywać. Rozbijają rodzine ci któzy ja stanowią i dokonują takich a nie
                        innych wyborów.

                        Choć oczywiscie zdrada zabija jak nic innego rodzinę.

                        Pamigotka:
                        Zgadzam sie w całej rozciągłosci z nadal_stokrotka.

                        Uwazam tylko , ze nie przed macocha nam sie tlumaczyc czy dziecko dzwoniło czy
                        nie do ojca i nie ma cocha to ma oceniac.


                        No to faktycznie post odnosił się do tego co napisała stokrotka. DDDDDDDDDD
                        Szczególnie drugie zdanie w tym pościesmile

                        > dlatgeo nie napisałam bezpośrednio po lilianka...

                        Acha, chyba że nie bezpośredniosmile
                        >
                        • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 13:09
                          Odniosłam sie jesłi nie widzisz związku - trudno.
                          zarówno pierwsza częsc jak i druga odnosiła sie do stokrotkowje wypowiedzi.
                          • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 28.06.07, 16:22
                            pamigotka napisała:

                            > Odniosłam sie jesłi nie widzisz związku - trudno.
                            > zarówno pierwsza częsc jak i druga odnosiła sie do stokrotkowje wypowiedzi.


                            Znasz bajkę o "Strzyżono czy golono?"
                            JAk wieszcz Adam, słusznie zresztą zauważył, jest gatunek kobiet na tym
                            świecie, że nawet jak się je topi to i tak przy swym zdaniu obstają.
                            Oddaję ci zatem pole.
                            Strzyż tą "owcę" dalej.
                            Ja co prawda widzę, że ją "golisz", magi, też golarkę a nie nożyczki w twych
                            rękach widzi, ale co mi tam!
                            Topić cie za to nie będęsmile
                            Nie warto klawiaturę męczyć dla kogoś, kto twierdzi, mimo faktów przytoczonych,
                            że zdarzenie miejsca nie miało.

                            Reasumując:
                            Przyjmuję zatem do wiadomości, że nie warto tłumaczyć się przed stokrotką,
                            która jest macochą, z tego, czy Twoje dziecko dzwoniło czy nie do ojca.
                            A szczegół polegajacy na tym, że stokrotka macochą niczyją nie jest i o czym
                            innym pisała milczeniem pomijam. DDDDDDDDDDDDD
                        • m-jak-magi Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 13:12
                          ja rowniez zwiazku z postem stokrotki nie widze ale moze my natasza jakies
                          kulawe mentalnie jestesmy albo co ...............
                          • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 26.06.07, 13:12
                            mozliwe
                            • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 28.06.07, 16:32
                              pamigotka napisała:

                              > mozliwe

                              Raczej pewne!
                              A na czym ów rodzaj "okaleczenia" polega wyjasniłam w poście bezpośrednim do
                              magismile
                              • pamigotka Re: Dzien ojca 23.06 28.06.07, 20:04
                                Nie ale na rozumienie tego co chces a nieiwdzeniu zwiazku tak gdzie ci
                                wygodniej.

                                Zasada jaka przedstwaiasz przypomina mi postawe "wszyscy co mysla inaczej sa
                                głupi"
                                Gratuluje!!!

                                Ale poniewaz nie dyskutuje z ludzmi którzy prezentuja taka postawe więc
                                dziękuje za dalszą rozmowe bo nie bawoi mnie udowadnianie ze rozmówca jest
                                głupi bo myśli inaczej.
                                I teraz możesz sobie po mnie jeżdzić do woli smile))
                          • natasza39 Re: Dzien ojca 23.06 28.06.07, 16:30
                            m-jak-magi napisała:

                            > ja rowniez zwiazku z postem stokrotki nie widze ale moze my natasza jakies
                            > kulawe mentalnie jestesmy albo co ...............

                            Pewnie nas w szkole tak "okaleczyli" i "kulawości" owej poprzez
                            naukę "czytania ze zrozumieniem tekstu" nabawiłyśmy się.
                            Lubie jednak to "kalectwo" i nawet mi z nim dobrze, w pracy mi nawet pomaga, bo
                            generalnie ten rodzaj "okaleczenia" wymagany jest nawet w moim zawodziesmile
    • chalsia Re: Dzien ojca 23.06 25.06.07, 16:44
      eks nie składa życzeń dziecku na dzień dziecka, imieniny, urodziny, święta.
      Jednak dziecko akurat miało na dzień ojca być u ojca na weekend - więc
      przekonałam je do wykonania laurki (choć chęci do tego u dziecka nie było).
    • pamigotka Do nataszy i magi 26.06.07, 13:12
      Wypowiedziałam sie tak bo tak uwazam i uwazma ze mam do tego prawo .
      Jesłi uwazacie inacze zawsze mozecie zwrocic sie do admina o usunięcie tych
      wpisów.

      Mozecie tez ich nie czytac. Obowiazku czytania tez nie ma.
      • natasza39 Re: Do nataszy i magi 28.06.07, 16:14
        pamigotka napisała:
        > Wypowiedziałam sie tak bo tak uwazam i uwazma ze mam do tego prawo .

        No jasne, w końcu istnieje DEMOKRACYJA.

        > Jesłi uwazacie inacze zawsze mozecie zwrocic sie do admina o usunięcie tych
        > wpisów.

        A po co?
        Nie mam natury donosiciela.
        >
        > Mozecie tez ich nie czytac. Obowiazku czytania tez nie ma.

        Tak jak nie ma zakazu odnoszenia się do bzdur.
        Niekonieczne, ale nie zabronione prawem to jestsmile

        • pamigotka Re: Do nataszy i magi 28.06.07, 19:58
          Natasza napisała:
          > Tak jak nie ma zakazu odnoszenia się do bzdur.
          > Niekonieczne, ale nie zabronione prawem to jestsmile

          Tak dlatgeo własnie czasem sie odnoszę .Tak jak w tym przypadku smile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka