anka262
27.06.07, 19:04
...czy tak mi się tylko wydaje?
Ja nie żartuję, muszę to wiedzieć bo chyba zatraciłam wartości moralne, nie
wiem już przez niego,co wybiega poza normy a co nie.
Mam nadzieję, że chociaż 1 procent tego forum zna moją sytuację. Aktualnie,
potajemnie odkładam kasę by wynając jakieś mieszkanko dla mnie i dzieci, no i
troche czasu mi to zajmie.
Ogólnie oznajmiłam mu, że jeśli on sie nie wyprowadzi ja to zrobię itp.
W ubiegły weekend musiałam wyjechać na 4dniowe szkolenie z pracy. Oporów
żadnych nie było z jego strony. Jadę i już. On również był na podobnym
wcześniej, tylko że na całe 4 dni wyłączył komórkę, więc kontaktu żadnego z
nim nie miałam.
2 tyg Przed moim wyjazdem znalazłam w jego telefonie smsy do pani, z która
widuje się w miarę regularnie w pracy. Wyczytałam jak to ona go kocha, on jej
na to że też ja bardzo kocha. Skarbie i te inne pierdy których cytować nie
chcę bo zanudzę.
Pojechałam. No i zaczął pisać, ciekawe kim sie teraz zajmujesz, pewnie jestes
pijana więc uważaj co robisz, żeby Ci to na zdrowie nie wyszło itp. (nigdy
nie puściłam go bokiem )
Gdy przyjechałam, (jezu aż nie wiem jak to napisać, debil!!)wsunął mi do
nierozpakowanej jeszcze torby rozwiniętą prezerwatywę do której w dodatku
czegoś nalał!!!! on jest grubo po 30!! czy można być aż tak pierd......czy ja
przesadzam. Poczułam się jak tania brudna dziwka. Wieczorem była audycja, po
co to zrobiłeś, poniżyłeś mnie tym ble ble ble.
Za dwie godziny opierniczył mnie, dlaczego nie chcę się z nim przespać, on
chce i już. Ja na to, że mam do niego żal, jestem wkurzona itp, na co
odpowiedział, to idź spać do dzieci....................
To straszne mieć pod bokiem psychola, który za cholerę nie chce się
wyprowadzić...