sylwiamich 19.09.07, 06:33 Dla nastepnej panny na forum!!!Wszytkiego co najlepsze.Spełnienia mądrych marzeń!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ivone7 Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 06:53 spelnienia najskrytszych marzen...i tego zebys pewnego dnia bez zadnego ale..czula sie naprawde szczesliwa... Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 08:17 Wszystkiego naj naj naj!!!! A te sto lat to oczywiście u boku Pana_Zajefajnego z gromadką kotów )) Odpowiedz Link
lilyrush Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 09:47 Dziękuję )) Już dawno w urodziny od samego rana nie czułam sie tak dopieszczona )) Odpowiedz Link
z.odzysku Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 11:17 Żebyś do końca życia była szczęśliwa!!... przede wszystkim sama ze sobą. ...reszta, to już się wtedy sama ułoży. Odpowiedz Link
cathy_bum Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 11:44 Lily... sto lat, sto lat! Śpiewać Ci nie będę na żywo, bo się przestraszysz. Żeby kota dobrze dorosła ( i pewien mały mężyczyzna też). Żeby nikt Cię o doły nie przyprawiał. I żebyśmy miały jeszcze wiele wspólnych okazji do świętowania czegokolwiek (to egoistyczne życzenie). Odpowiedz Link
marieta_makieta Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 13:40 Niech Ci się spełnią te mądre marzenia i te głupie też (chyba, że marzysz o wybuchu wojny atomowej). Wszystkiego najlepszego! Marieta Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Lily.....sto lat!!! 19.09.07, 20:59 Zdrowego ciała, spokoju ducha, uśmiechu losu i w ogóle... dużo uśmiechu na co dzień Wszystkiego najlepszego! Odpowiedz Link
grzegorz6_4 Re: Lily.....sto lat!!! 20.09.07, 00:53 No cóż - wszystkiego już chyba Tobie życzyli. Pozwól więc, że będę życzył jedynie, spełnienia najskrytszych marzeń. Tych dużych i tych zupełnie malutkich. A zwłaszcza tych, którymi z nikim się nie dzielisz. Tych swoich. I nie będę więcej śpiewał do słuchawki Obiecuję. Odpowiedz Link
lilyrush Re: Lily.....sto lat!!! 20.09.07, 10:57 jeszcze raz bardzo bardzo wam wszystkim dizekuję ))) jeddyną osoba, która postarała sie popsuć mi ten wczorajszy dzień był oczywiscie mój jeszcze-maz. Na niego zawsze mogę liczyc Odpowiedz Link