13.12.07, 15:33
Jutro mam ogłoszenie wyroku i boję się nie wiem dlaczego ale jakoś
dziwnie się czuję . Rozwodzę się od lutego tego roku , chce rozwodu
z orzeczeniem o winie męża , bo to on nas zostawił ( mnie i syna ) a
w czasie trwania naszego małżeństwa zrobił dziecko maszej wspólnej
znajomej . Wiem ż eto jego wina ale czuję jakiś dziwny niepokój sad(
Obserwuj wątek
    • z.odzysku Kciuki trzymam. Mam nadzieję, że będzie dobrze :) 13.12.07, 16:26
      Masz mocne dowody winy męża, więc czemu miałoby nie pójść po Twojej
      myśli?
      Spróbuj nie dać ponieść się emocjom, choć z własnego doświadczenia
      wiem, że nie zawsze jest to dobre. Na swojej rozprawie, za radą
      pełnomocnika, byłem opanowany i niestety nie skończyło się to
      dobrze.
      • ptys121 Re: Kciuki trzymam. Mam nadzieję, że będzie dobrz 13.12.07, 16:31
        Dowody no coż są to ich dziecko ma juz ponad rok a kochanka zeznała
        że tak ona przespała sie z moim mężem .
        Wiem że czasem emocji nie da sie trzymać na wodzy bo na ostatniej
        sprawie jaką miałam po prostu się popłakałam
        • plujeczka Re: Kciuki trzymam. Mam nadzieję, że będzie dobrz 14.12.07, 09:52
          trzymaj nerwy na wodzy-ja sie mądrze ale na swoich sprawach rozsadza
          mnie w ławce , to emocje--wiesz trudno przewidzieć wydaje się ,że
          dowody sa oczywiste ale mój adwokat powiedział ostatnio, że
          wystarczy ,że są dostrzeże 1-2 procent mojej winy wówczas i tak
          orzeka z winy obojga moimo ,że mój prawie eks jest alkoholikiem ale
          jesli powie np ,że go nie wpuszczałam do domu to" wówczas jest to
          moja również wina ,że byłam wobec niego "niedobra==!!!!!!!!1111111
          ( TO BYŁ TAKI PRZYKŁAD A ZATEM WSZYSKIEGO MOZNA SIĘ W SĄDZIE
          SPODZIEWAĆ)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka