Dodaj do ulubionych

czeka mnie rozwód

03.02.08, 19:38
A więc kocham bardzo swoją żone i córeczke są dlamnie wszystkim powiedział bym że całym moim życiem .Chcę moją rodzine uratować walcze z całych sił ale to nic nie daje żona dalej chce odejść jej powodem jest to że mnie nie kocha ciągle jest mi żle robie wszystko aby utrzymać ten związek bo kocham je obie jesteśmy cztery lata po ślubie .Moja śliczna córeczka ma dwa latka tak mi jej szkoda co z nią bendzie .Nie moge spać myśleć chodze struty .Przed ślubem byliśmy sześć lat razem dziesięćlatek życia a ona mówi że już mnie nie kocha .Jak to ratować co robić gdzie szukać pomocy zostane sam
Obserwuj wątek
    • mary171 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 20:06
      Takie "nie kocham" po 10 latach to raczej dziwne. Albo mieliście poważne
      problemy małżeńskie albo niestety pojawił się ktoś inny. Napisz więcej. Wiem, że
      nie jest łatwo. Ja przechodzę to samo. Mąż mnie zostawił dla laseczki, którą
      miało całe miasto (męska część). I wiem, że nie był mnie wart. Po prostu. Tez
      znamy się 10 lat, małżeństwo prawie 8. Uwierz ze wiele jeszcze przed nami. A
      córeczka to przeżyje, ale od Twojego zachowania wobec niej zależy jak bardzo.
      Musi czuć Twoją miłość. Mój syn ma 7 lat i rozumie dużo więcej.
      • darek-181 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 21:13
        Jak wychodzą z domu jest mi żle ciągle zaglądam w okno . Miałem poważny wypadek po którym nie radze sobie ale jakoś żyje Ciągle myśle tylko o nich nie wiem jak to przeskoczyć przestać o tym myśleć .Cały czas chcem to naprawić załatać nie wiem tylko jak można odbudować miłość ciepło rodzinne tak żeby się chciało do domku wracać
        • gob1 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 21:24
          Darek, przykro mi z powodu twojego wypadku, myślisz, że to jest powodem, dla
          którego żona przestała cie kochać,piszesz, że sobie nie radzisz, może po prostu
          boisz się zostać sam tylko z tego powodu,ja też w swoim życiu przeszłam choroby
          i trudne momenty, a wsparcia nie miałam, a mój mąż zawsze twierdził, że mnie
          kocha, ale to tylko słowa, piszesz, że chcesz coś naprawiać i odbudowac w waszym
          małżeństwie, więc jakis ważny powód musiał być, że żona już cię nie kocha, ale
          próbować zawsze trzeba, życzę dużo siły
        • panda_zielona Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 22:41
          Darku,co to za wypadek?- przepraszam,że pytam.Jeśli nie chcesz nie
          odpowiadaj.Ale czy przed wypadkiem było wszystko ok,czy już
          wcześniej czułeś,że miłość żony gdzieś się oddala.
          Chcesz coś naprawiać,łatać.Czy to znaczy,że czujesz się w jakiś
          sposób winny?
    • gob1 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 20:33
      witaj, jeżeli kochasz swoją żonę, to pozwól jej odejść, jeśli ona jest
      nieszczęśliwa z tobą, to jaka przyszłość was czeka?, ja jestem w takiej sytacji,
      nie kocham męża, a jstem z nim 20 lat, jest coraz gorzej, i będzie coraz
      gorzej,pewnie masz nadzieję, że jej się odmieni, a jeśli nie, jeżeli nie ma
      miłości między rodzicami, to jak dzieci sie jej nauczą?, ja w rozmowie z mężem o
      naszym małżeństwie słyszę tylko, że to moja wina, bo go nie kocham i dlatego nam
      sie nie układa, nie mów tak nigdy swojej żonie,bo straciłeś jej miłość a nie
      dopuść, żebyś stracił też jej szacunek i może przyjaźń
      • darek-181 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 21:30
        Raz jest dobrze raz żle taki był styczeń byliśmy razem w kinie na ślubie jej ciotecznego brata było super .Było dobrze .25 stycznia poszliśmy razem na urodziny do znajomego i było ok.A tu nagle mi mówi że mnie nie kocha i chce rozwodu.Ja się dziwie ale jak mam pozwolić odejść dla mojego całego życia jak?
        • gob1 Re: czeka mnie rozwód 03.02.08, 22:13
          przed chwilą napisałam post, ale gdzieś mi zniknął, napiszę jeszcze raz, Darek,
          trudna sprawa,niby jest dobrze, na imprezach świetnie sie bawicie, a może tylko
          ty się świetnie bawisz, nie wiesz co dzieje się w sercu twojej żony, bo tak z
          dnia na dzień nikt nie decyduje się na rozwód, wcześniej musiały być jakieś
          oznaki, chyba że twoja żona jest kapryśna, ale kobieta nie jest własnością
          mężczyzny i na odwrót, nikogo siłą się nie zatrzyma, może spróbuj jej zapytać co
          skłoniło ją do takiej decyzji, pozdrawiam
          • darek-181 Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 23:40
            Zaczyna coś się sklejać powoli myśle że to nasza córeczka .Zaczynamy rozmawiać
            bez krzyku .Dzisiaj nawet zaczeliśmy razem śmiać się było naprawde super
            .Rozmawiamy a to narazie najważniejsze tak mi mojej żony brak żeby nie moja Wiki
            to pewnie bym nie wytrzymał tego napięcia.Najgorsza jest praca nie moge się
            skupić nad niczym żeby tylko nam się mogło na nowo udać.Poco mi wolność bez nich ?
    • znudzonazyciem Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 08:01
      Drogi Darku. Czytam to co napisałeś, ale nie wiem dlaczego żona chce odejść.
      Piszesz że chcesz to wszystko naprawić, ratować związek. Uwierz mi, że nie można
      odkochać się w jeden dzień. Coś musiało się stać. Jeśli byliście przed ślubem 6
      lat ze sobą, to twoja żona musiała cię bardzo kochać, a taka miłość nie gaśnie z
      dnia na dzień.
      Wiem co mówię, bo mojego męża też bardzo kochałam. Ale nie mogłam znieść jego
      wybryków. Do decyzji o rozwodzie dojrzewałam kilka lat. Teraz jestem szczęśliwa
      i moje dzieci nie straciły na tym. Mają kontakt z ojcem, kiedy tylko chcą.
      Ja też powiedziałam , że męża nie kocham. Ale to że przestałam go kochać miało
      jakieś podłoże. U mnie był to alkohol. Zastanów się czy ty byłeś cały czas dla
      niej dobry, czy może sam swoim zachowaniem sprawiłeś, że żona przestała cię kochać.
      Nie chcę osądzać, ale czasami dla dobra obojga, warto się rozstać na drodze
      pokojowej. Miłości nie można kupić. Albo ona jest, albo jej nie ma.
      Pozdrawiam
      • aron95 Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 08:30
        Skoro tak mówi już raczej nic nie poradzisz . Staraj się spokojnie rozmawiać ,
        kłotnie tu nie wskazane .
        Powoli się oswajaj z nową rzeczywistością , czyli tym wszystkim co tu
        "wałkujemy" .
    • plujeczka Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 09:00
      Darku! PRZYKRE JEST TO CO PISZESZ ALE CHYBA DO KONCA NIE JESTEŚ Z
      NAMI SZCZERY. Cóz kobiety nie przestaja kochać mężczyzn ot tak z
      dnia na dzień zwazywszy na długość Waszego zwiazku coś sie musiało w
      ninim psuc od dawna. U mnie było podobnie, po 20 latach przestałam
      kochac meża choc wciąż mimo wszystkich świństw jakie mi zrobił i
      wciąż robi gdzieś tam na dnie serca tli sie szacunek dla tego
      człowieka bo przecież przezyliśmy z sobą 20 lat zycia, stanowilismy
      kiedys piekna parę , niestety alkohol zrobił swoje, dzisiaj walczymy
      w sądzie --ale to mąż " dobił" to małżeństwo a że się okazało po
      drodze ,żeogoś ma coż ..powiem krótko z niewolnika nie ma
      pracownika. Pozdrawmiam
      • aron95 plujeczka 04.02.08, 09:33
        plujeczka napisała:


        Cóz kobiety nie przestaja kochać mężczyzn ot tak z
        > dnia na dzień

        W godzinę im potrafi odbić !
        • plujeczka Re: plujeczka 04.02.08, 12:47
          niektórym zapewne tak, ale to chyba wersja kobiet w słynnych "
          rózowych okularach".reszta z nas długo " przeżuwa"( celowo uzywam
          tego słowa)swoje małżeństwo, waha się, prosi, błaga, pomaga ,
          wspiera itp. -KAZDA Z NAS PRÓBUJE RATOWAC SWOJE MAŁŻEŃSTWO na swój
          sposób a jeśli się nie udaje to trudno należy sie z tym pogodzic i
          tyle , nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i Tobie Aronku tez to
          polecam,
    • lilyrush Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 12:56
      A zastanowiłeś sie dlaczego juz Cie nie kocha?
      Po 10 atach zwizku zdnia na dzien z kaprysu raczej sie nikt nie
      rozwodzi
      Zapytaes dlaczego?
    • mary171 Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 13:00
      Mi sie też wydaje, że raczej trudno tak pzrestac nagle kochać. Albo
      było źle i odkochanie sie to powolny proces, ale jest coś innego.
      Mąż mnie zdradził a ja nie potrafie tak nagle przestać kochać, mimo,
      że to ja składam pozew o rozwód.
      • sylwinka1 Re: czeka mnie rozwód 04.02.08, 13:26
        Witam Darku

        z pewnością twoja żona musi mieć jakieś ważne powody, ja
        zdecydowałam się na rozwód dopiero po 7 latach walki o to aby mój
        mąż zrozumiał, że agresja słowna i fizyczna w związku nie powinna
        istnieć. Nie pomogło dawanie kolejnych szans, rozmowy że ja tak żyć
        nie potrafię i nie chcę. Nie pomogła nawet terapia, poszedł raz i
        stwierdził, że to ja powinnam się zmienić bo z nim jest wszystko
        wporządku i to chyba ja potrzebuję pomocy. Dziś po tych 7 latach
        sądzę, że będe potrzebować pomocy, aby odbudować w sobie wartości
        które ten człowiek niszczył każdego dnia tj. miłość, dobroć (podobno
        jestem za dobra - to ma być moja zła cecha) i szacunek jaki mam dla
        każdego człowieka, bo on nie ma go dla nikogo. Dołączam dziś do
        waszego forum i mam nadzieję, że będzieci moją ostoją w tej trudnej
        drodze do zakończenia tego związku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka