02.03.08, 23:36
Bo:
odwoziłam przed chwilą autko na parking, a tam, jakieś 200 metrów od mego
domu, pod wiaduktem, pod którym przejeżdżam kilka razy dziennie, wypadek.
jakieś niskie instynkty wzieły górę, i podjechałam popatrzeć. Byłam
przygotowana na rozwalony samochód, ale to co zobaczyłam poraziło mnie - tym
razem to okropne słowo jest jak najbardziej na miejscu. Wbite w mur wiaduktu
jaskrawożołte szczątki czegoś, co jeszcze z lekka przypominało auto. I tylko
jedno auto - wygladało to tak, jakby samochód obijał sie o ściany wiaduktu raz
z jednej, raz z drugiej strony.
Nie wiem, co z kierowcą, cuda się zdarzają.
Pomyślałam, ze mogłam tamtędy przejeżdżać, gdybym na przykład nie pomylila
godziny dzisiejszego basenu byłoby to bardzo prawdopodobne. I że - jak zawsze
myślę w takich sytuacjach - nieustannie zajmujemy sie pierdołami, a to
przecież w jakiejś Ewangelii chyba było, ze nasze zycie zawieszone na włosku -
Wciąż sie martwimy, często nawet rozpaczamy, że to czy tamto - a tak naprawdę
to powinnismy co wieczór dziekować, ze przeżylismy dzień.
Obserwuj wątek
    • tricolour Prawda... 03.03.08, 00:10
      ... szkoda tylko, że częściej giną pasażerowie, a nie kierowca...
    • plujeczka Re: pierdoły 03.03.08, 07:14
      też się zgadzam w ciagu upływajacych dni człowiek nie zastanawia sie
      na " kruchością" zycia i taie właŚNIE SYTUACJE Z CAŁĄ jaskrawością
      pokazują nam ,ze jestesmy goścmi na tej planecie.
      • sylwiamich Re: pierdoły 03.03.08, 07:54
        A ja się nie zgadzam.Jesteśmy gośćmi.I jako goście musimy czerpać i
        chłonąc to życie wszystkimi porami.A składa się ono z pierduł i
        ważnych rzeczy.Tyle że te ważne zdarzają się rzadko.
        • sadaga Re: pierdoły 03.03.08, 08:34
          sylwia to co piszesz przemawia do mnie. i wiem jedno - nie ma co
          siedzieć i narzekać czy jęczeć. życie jest kruche. tym bardziej
          trzeba czerpać z niego to co najlepsze. nie przespać.
          wiem ze wiele zależy od nas. a tak swoją drogą nigdy bym nie
          pomyśała ze rozstanie z m (już pal sposób w jaki...) tak mną
          potrząśnie. pozytywnie. jestem o wiele dojrzalsza (choć oczywiście
          brakuje mi duuuuuuuuużo do uzyskania tytułu mędrca smile)), bardziej
          świadoma swojego ja, choć wiem ze to dopiero początek drogi. jednak
          szansę od życia dostałam i zamierzam z niej skorzystać. pozdrawiam
          • libra22 Re: pierdoły 03.03.08, 11:29
            Tak naprawdę trudno jest żyć każdego dnia, jakby to był ostatni.
    • akacjax Re: pierdoły 03.03.08, 12:19
      Chyba to nie pierdoła...
      Tak często zapominamy o kruchości naszego życia, tacy pyszni bywamy i pewni. Dostajemy tyle "stopów" tyle znaków-i nie widzimy, interpretujemy po swojemu.
      Magia życia to też zapominanie o tym, bo nie byłoby do zniesienia życie składające się tylko z uważności, ale wykasowanie jej z niego nie jest dobre.
      Wszystko jest po coś. I to jest dla mnie życiowe przesłanie.
      • nangaparbat3 Re: pierdoły 03.03.08, 15:30
        Nie miałam na mysli uwazności. Bo to by ma pewno mozna zwariować. ale radość i
        wdzięczność, że jestem. Bo to wcale nie jest takie oczywistewink
        • akacjax Re: pierdoły 03.03.08, 16:56
          Niezbyt precyzyjnie się wyraziłam. Uwazność to dla mnie nie tylko ostrożność, ale i zauważanie piękna chwili, radości z drobiazgów.
      • a.niech.to Re: pierdoły 03.03.08, 18:39
        akacjax napisała:

        > Wszystko jest po coś. I to jest dla mnie życiowe przesłanie.
        Raz wybrawszy, w każdej chwili wybierać muszę.
        • sylwiamich Re: pierdoły 03.03.08, 22:24
          Czasami mówi się:
          _Zobacz, nie masz najgorzej.Ludzie mają większe zmartwienia.
          Ale ja nie chcę przeżywać cudzego życia.Cudzych problemów.Mam
          swoje.Dla jednych malutkie, dla innych duże...moje.Moje
          życie..czasami małostkowe, czasami płytkie, czasami żałosne i bez
          sensu.Chcę czuć i widzieć swój ból.On musi współistnieć ze
          szczęściem.Bo jak można cokolwiek poczuć czy się nauczyć...życia
          swojego się nauczyć?
          • libra22 Re: pierdoły 04.03.08, 09:42
            Wydaje mi się, że jednak czasem tracimy energię na sprawy, negatywne myśli i uczucia, pozwalając im za długo trwać. A szkoda nas samych i naszego życia. Nie chodzi o brak bólu, refleksji czy zatrzymania się nad sobą i tymi sprawami. Tylko o "nierozbabrywanie" się tam, gdzie nie jest to dobre i nie wnosi nic dobrego czy nowego w nasze życie.
            Bo ja niestety czasem tak robię i tracę czas i siły.
            • sylwiamich Re: pierdoły 04.03.08, 09:48
              I zdajesz sobie z tego sprawę.Potem, kiedyś może przejdzie Ci
              szybciej.A może nie?Może taki twój urok?Nie możemy być tacy sami.Bo
              najlepsi i tak nie istnieją.Może warto przestać walczyć i zapierać
              się siebie?Bo zmiany się dzieją same...Pogodzenie.Z sobą, ze swoimi
              wadami.Wybaczenie...dla siebie przede wszystkim.Bo te same prawa
              dotyczą naszego bycia z innymi, co z sobą.
              • libra22 Re: pierdoły 04.03.08, 09:59
                Wybaczanie sobie w pewnych sprawach mam opanowane do perfekcjiwink))
                • sylwiamich Re: pierdoły 04.03.08, 11:48
                  smile)))))Ja też...chociaż tego bardzo nie lubię (pompatycznie)
          • akacjax Re: pierdoły 04.03.08, 12:18
            sylwiamich napisała:

            > Czasami mówi się:
            > _Zobacz, nie masz najgorzej.Ludzie mają większe zmartwienia.

            Zdarzało mi się(na szczęście bardzo rzadko i wygląda, że to przeszłośc)ratować się w ten sposób, ale to jest chory sposób.
            • nangaparbat3 Re: pierdoły 04.03.08, 16:49
              akacjax napisała:

              > sylwiamich napisała:
              >
              > > Czasami mówi się:
              > > _Zobacz, nie masz najgorzej.Ludzie mają większe zmartwienia.
              >
              > Zdarzało mi się(na szczęście bardzo rzadko i wygląda, że to przeszłośc)ratować
              > się w ten sposób, ale to jest chory sposób.

              Bo to jest chore.
              Ale nie mniej chore jest bardzo powszechne skupianie się na tym, co zle, co nie
              wychodzi, co sie nie udało. Pięknie nam to narodowo wyszło przy okazji ostatnich
              Oscarów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka