Dodaj do ulubionych

Jesatem rozwódką:)))

05.03.08, 10:04
Wiem czego chcę i tego szukam. Potrafię odpuścić sobie drobnostki.
Nie polecę na byle kogo...byle kogo juz miałam.Nie zależy mi na
ślubie...ślub też miałam.Nie szukam ojca dla dzieci...ojca już mają.
Wiem że skoro poradziłam sobie w okresie okołorozwodowym i nadal
sobie radzę...mam siłę.Wiem że nigdy nie będę próbowała zrobić z
nikogo swojej własności.Ludzie odchodzą.A ja to przeżyję, bo już
przeżyłam.Generalnie niewiele o mnie macie prawdziwych informacjismile))
Tak więc dorzucam...jestem kobietą tajemnicząwink)
Obserwuj wątek
    • rozwodnica Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 10:05
      Cudne.
      Mogę pod tym postawić swoje trzy krzyżyki? smile
      --
    • plujeczka Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 10:23
      alezw tym poście determinacji ale...jak się uda tak trzymaj-jesli
      miałby być byle kto lepiej samemu to fakt.Pozdrawiam a rozwodu
      znaczy sie końca zazdroszczę.
      • sylwiamich Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 11:00
        Kompletny brak zdeterminowania.Jestem wolną osobą.Nie myślę na
        codzień o tym.Ten post to odpowiedż na ostatnie wątki.Ale...nie
        musisz mi wierzyć.....smile))
    • a.niech.to Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 11:00
      Odchodząc od exa, wiedziałam, że nikt mnie już nie pokocha. Dzień po
      dniu realizuję to, co nazywam domem: spokój i bezpieczeństwo. Wiem,
      co chcę osiągnąć, a drogi wybieram każdego dnia. Mniemam, że
      dysponuję wystarczającą siłą, żeby pokonać kolejne zakręty,
      wyłaniające się spoza zasłony czasu.
      • sylwiamich Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 11:03
        a.niech.to napisała:

        > Odchodząc od exa, wiedziałam, że nikt mnie już nie pokocha.


        Jena postanawia schudnąc 20kg, inna postanawia się kształcić.Inna
        postanawia że nikt jej nie pokochawink)
        Ech...a.niech.to....szkoda że nie jestem płci męskiej...mogłabym
        zostać twoim szeryfemsmile)
        • a.niech.to Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 12:48
          Gwoli ścisłości i mojemu zaskoczeniu znalazłoby się paru
          jednostrzałowych.smile
    • sadaga Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 11:24
      Sylwia podpisuję się. smile)))))))))))))))))))))
    • soniaaa Re: Jesatem rozwódką:))) 05.03.08, 11:37
      Sylwio, tak bardzo trafilas w sedno, ze az sie usmiechnelam sama do
      siebie. Lubie czytac o sobiesmile
    • tricolour Jeżeli będzie mi wolno jedno słowo... 05.03.08, 16:39
      ... to zwracam uwagę, że pęknięta amfora, pięknie zdrutowana i szczelnie
      sklejona służy jak nowa, ale nową nie jest.

      Przywracanie blasku rozbitej rzeczy uczy umiejętności drutowania, klejenia
      skorup, cierpliwości i rozwija zmysł artystyczny, ale nieuszkodzona amfora jest
      zawsze lepsza.

      Zresztą po co mi umiejętność drutowania i klejenia kiedy chcę robić inne rzeczy
      w życiu?
      • libra22 Re: Jeżeli będzie mi wolno jedno słowo... 05.03.08, 17:25
        Znaczy się, że taka rozwódka to jak pęknięta amfora?
        wink
      • sylwiamich Re: Jeżeli będzie mi wolno jedno słowo... 05.03.08, 17:30
        Nie...to sklejanie małżeńtwa niewartego tego.A rozwódki to jak
        dzbanki z gliny po wypaleniusmile)Czy jak tam się nazywa inne
        hartowaniewink))
        • tricolour Podoba mi sie optymizm... 05.03.08, 17:36
          ... i inne cechy przydatne w życiu. Cenię wszelkie umiejętności, które służą
          cnym celom.

          Swoim postem chcę zwrócić tylko uwagę na układ odniesienia. Umiejętności nabyte
          w okresie rozwodowym bywają wielce przydatne, ale rozwód jest porażką. Innymi
          słowy: do nauki lepszy uniwersytet niż więzienie. Nic więcej.

          No i cieszę się razem z Tobą.
          smile
          • sylwiamich Re: Podoba mi sie optymizm... 05.03.08, 18:39
            Ja bym to raczej nazwała oczywistościąsmile)
            A co do uniwersytetu...życia się na nim nie nauczsz...ale w bursie
            tak.
            Co do traktowania rozwodu jako porażki..
            Dla mnei rozwód to było wejście ekipy sprzatającej.Nic więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka