Dodaj do ulubionych

sama ale nie samotna

13.03.08, 09:59
wiecie po odejściu ex myslałam że będzie mi samej źle. a tu się
okazało ze jest wręcz przeciwnie. bo prawdą jest ze samotna byłam w
związku. teraz jestem po prostu sama smile
i dobrze mi samej ze sobą, odpoczywam, nabieram sił, cieszę się na
nowo życiem. dojrzewam. również dzięki Wam. i wcale nie śpieszę się
do kogoś (bo nie wykluczam ze moze kiedyś będzie, kto wie?). myślę
zę taki czas ze sobą samą jest mi baaaaardzo potrzebny.

gdzieś przeczytałam taką myśl: uczucie samotności potężnieje, kiedy
próbujemy mu się sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w
świecie je ignorujemy smile))
i coś w tym jest, bo poczucie samotności zalezy od nas a nie od
ilości ludzi dookoła.
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zdziwiona26 Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:04
      ja mam synka więc nigdy sama nie jestem, ale jak idzie spac po 20 i w domu
      zapanuje cisza... to moge powiedziec ze ja lubie, mnie , moje mieszkanie i moje
      spiace dzieckosmile
      ale duzo czasu mi zajelo przyzwyczajenie sie do moich samotnych wieczorow. Ja
      rowniez zaakceptowalam moja "inna" samotnosc i sie z nia zaprzyjaźniłam, czasem
      nawet sobie mysle ze jego osoba mi przeszkadzala... hehe
      brutalne to strasznie
      i nie czuje sie samotna, czy samotna matka, najwazniejsze to nie dac sie
      zaszuflaskowac bo wtedy czlowiek utozsamia sie z przezwiskiemsmile
      • sadaga Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:28
        najwazniejsze to nie dac sie
        > zaszuflaskowac bo wtedy czlowiek utozsamia sie z przezwiskiemsmile

        zgadzam się.


        no i łatwiej rozbić atom niż przesąd smile)
    • zdziwiona.2 Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:15
      Zazdroszczę WamsmileJa narazie jestem na tsakim etapie, że myslę iz
      samej będzie mi źle. Ale z nim tez mi jest źle. Pogubiłam się w tym
      wszystkim- za wiele lat razem....
    • bolutiebolutie Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:16
      chciałabym już być na tym etapie co Wy... ale niestety jeszcze dłuuuuga droga
      przede mną sad
      • drugiezycie Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:19
        Droga Bolu.. To czy długa,zależy od Ciebie i Twojego nastawienia. A jak sobie
        będziesz wmawiać, że długa, to jej nie skrócisz smile. Pozdrawiam
      • sadaga Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:30
        ten etap przyjdzie...szybciej niż się spodziewasz...daj mu tylko
        szansę smile)
    • lilyrush Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:25
      sadaga napisała:

      bo prawdą jest ze samotna byłam w > związku. teraz jestem po prostu
      sama smile

      I tu jest chyba sedno- samotna byłam w moim małżeństwie bardoz długo
      przed jego formalnym końcem....
      Choc to tez tyczy sie tlyko relacji kobieta-mężczyzna, bo tak
      naprawde ani sama ani samotna nie byłam nigdy- zawsze miałam i
      rodzinę i przyjaciół.
      No a dziecko wyklucza jakiekolwiek uczucie bycia samemu. Zwłaszcza
      jak sie rozgada. Po 20 z ulgą słucham ciszy wink
      • sadaga Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:33
        No a dziecko wyklucza jakiekolwiek uczucie bycia samemu. Zwłaszcza
        jak sie rozgada. Po 20 z ulgą słucham ciszy wink

        oj tak...wink
        • mini_me Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:41
          JAk wy to robicie? bo ja ciszy słucham najwcześniej od 21 a czasem i od 22 wink
          • sadaga Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 10:58
            bo masz dziecię starsze niż moje to i większe prawa sobie rości. no
            i nie wiem jak u Ciebie - ale mój synek zrywa się wczesnie (między
            5.30 - to w weekend przeważnie, a 6.30) to i zasypia ok. 20.00
            i chwała mu za to smile
            • mini_me Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 11:11
              To chylę czoła już wolę chłonąć ciszę od 22 ale pospać do 9-10 smile
              a młody lubi rano spać więc problemu nie mam smile
              • sadaga Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 11:30
                oj dobrze masz.....choć ja bym chyba do 9 nie wytrzymała w
                łóżku...chyba przyzwyczajenie robi swoje.
                • mini_me Re: sama ale nie samotna 13.03.08, 11:37
                  eeee do lenistwa szybko się cżłowiek przyzwyczaja:
                  weekend: podwójne łózko tylko dla mnie, książka, kawa - da się przyzwyczaić wink
          • lilyrush Re: sama ale nie samotna 14.03.08, 10:28
            Zamienie 20 na 7 rano wink
            Mój maluch nie ma jeszcze 2 lat wiec na dodatek z przesypianiem
            całej nocy bez "mama" jest róznie
            • sadaga Re: sama ale nie samotna 14.03.08, 12:41
              oj to witaj w klubie..mój mały też ma niecałe 2 lata smile) zasypia i
              śpi już sam (ciężka praca ale się udało tego mojego wrażliwca
              powolutku przestawić),choć w nocy potrafi się obudzić i sprawdzić
              czy jestem.
              po pracy nie odstępuje mnie za to na krok. muszę być w zasięgu
              wzroku inaczej krzyk i bieg w poszukiwaniu mamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka