wiecie po odejściu ex myslałam że będzie mi samej źle. a tu się
okazało ze jest wręcz przeciwnie. bo prawdą jest ze samotna byłam w
związku. teraz jestem po prostu sama

i dobrze mi samej ze sobą, odpoczywam, nabieram sił, cieszę się na
nowo życiem. dojrzewam. również dzięki Wam. i wcale nie śpieszę się
do kogoś (bo nie wykluczam ze moze kiedyś będzie, kto wie?). myślę
zę taki czas ze sobą samą jest mi baaaaardzo potrzebny.
gdzieś przeczytałam taką myśl: uczucie samotności potężnieje, kiedy
próbujemy mu się sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w
świecie je ignorujemy

))
i coś w tym jest, bo poczucie samotności zalezy od nas a nie od
ilości ludzi dookoła.
pozdrawiam.