Dodaj do ulubionych

separacja z tendencją do rozwodu;)

06.04.08, 15:45
Witam wszystkich
Jak wielu z tu obecnych nigdy nie sądziłam że trafię na to przeklęte
forum. A jednak...
Otóż moja historia jest banalna jak cholerka. 10lat związku, 5 lat
mieszkania razem, dwa i 1/2 roku po ślubie, córeczka 1 1/2 roku.
Ciąża była przez nas (a może tylko przeze mnie?)oczekiwana. W ósmym
miesiącu dowiedziałam sie o niesamowitych relacjach przyjacielskich
mojego męża z kolezanką z pracy. O mało nie urodziłam z wrażenia.
Przyjęłam jego tłumaczenia a co najśmieszniejsze uwierzyłam w nie
(ale ze mnie kretynka).
Potem urodziła się córusia, było pięknie. Przez chwilę. Ale coś
jednak nie dawało mi spokoju. No i tzw kobieca intuicja mnie nie
zawiodła(choć wolałabym by było inaczej). Smsy, szkolenia, wyjazdy
integracyjne (nawet gdy potrzebowałam pomocy by zorganizować 1
urodziny córki dzień przed tym wydarzeniem on bawił się na imprezie
itegracyjnej z pracy).
Kiedy nasza córka miała 2 m-ce mąż powiedział że nic do mnie nie
czuje. Po prostu masakra. Jak gdyby ktoś strzelił mi w łeb. Nie dość
że nasza córka trafiła do szpitala , miałam cały dom na głowie,
prblemy z karmieniem córki, to jeszcze dobiły mnie słowa "nic już do
Ciebie nie czuję". A potem to już jakoś się potoczyło-a że to mam
depresję i powinnam się leczyć, że mam dać spokój, że mam dać czas,
aż w końcu że on nie chce ze mną mieć nic wspólnego.
Przyznaję że i mnie język świerzbił i powiedziłam też kilka słów
któych żałuję.
Ale jak można zrobić coś takiego w niecały rok po ślubie i w
oczekiwaniu na ukochane maleństwo?
Wiem wiem...znowu użalanie się nad sobą. Nie potrafię przestać
zadawać sobie tego pytania. Bez sensu.
Przez niego straciłam wiarę w siebie, przestałam przez chwilę być
kobietą, zapomniałam co to znaczy kobiecość a moje poczucie wartości
jako człowieka było zerowe.
Tak było...
Teraz-choć nadal jest ciężko poradzić sobie z emocjami- czuję sie
100% kobietką, baaardzo kobiecą, po macierzyńskim wróciłam do pracy
(z obawami czy nadal będzie dla mnie etat)- czuję się spełniona
zawodowo-awansowałam , mam fajną pensję (haha) a firma postanowiła
zainwestować w mój dalszy rozwój - mam szansę spełnić swoje marzenia.
Czasem ciężko pogodzić bycie wspaniałą mamą z pracą szczególnie
jeśli nie ma babci i dziadka na co dzień do pomocy, ale staram się
zrobić wszystko by spędzać z moją curunią jak najwięcej czasu.
Nie ukrywam że mój już prawie były mąż jest zaangazowany w
wychowanie naszej córki- co w tym całym zamieszaniu jest przecież
najważniejsze.
Emocje powoli opadają - przynajmniej moje- i zaczynamy się dogadywać
co do wychowania dziecka.
Tylko w moim życiu jest teraz jakaś pustka....
Mam nadzieję że jeszcze kiedyś......Życie bez miłości jest strasznie
jałowe.
Tylko jak znowu komuś zaufać.
Ehhh...
Przepraszam że przynudzałam tak długo, ale chciałam to wyrzucić z
siebie, po prawie roku....
pozdrawiam wszystkich
k.
katowice

Obserwuj wątek
    • panda_zielona Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 16:00
      Ot historia jakich wiele tutaj,ale z wieloma dowodami na to,że jest
      co dalej po rozwodzie.
      A forum nie jest przeklęte,bo wielu z nas pomogło się pozbierać i
      stanąć do pionu.
      Z Tobą też tak będzie.
      • manderla panda_zielona :-D 06.04.08, 16:06
        jw.
    • manderla Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 16:04
      Nie przynudzilas Katarzynko! bo tu sa wszyscy ze zwichnietymi
      kregosłupami i podziurowAnymi sercami, sumieniami, poharatanym
      zyciem. Jednym sie udaje szybciej dojsc do siebie, inni rozpamietuja
      i cierpia nadal.

      ps. a forum... tylko nie przeklete! nie przeklęte!
      smile
      • dsz27 Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 16:55
        Dałaś radę i technicznie i zawodowo, podziwiam. Jak dla mnie budujący przykład
        może przełoży się na moje jedno dziecko i drugie w brzuszku. Też mam nadzieję,
        że jakoś sobie to wszystko poukładam.
        A forum broń boże przeklęte! smile
        Bez ludzi tutaj byłabym ciągle na dnie...
        • katarzynka.30 Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 17:45
          Musiałam dać radę. Wszyscy tutaj jak widzę jakoś dajemy sobie radęsmile
          sorki za to wyrażenie "przeklęte forum" (wybaczcie smile) ale wolałabym
          dyskutować teraz na formu pt "wzorcowa rodzina"
          Trzymam za wszystkich samodzielnych kciuki
          do przodu babeczkismile
          • catalina26 Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 21:33
            Katarzynko - nawet imię się zgadza.
            Moja historia jest bardzo podobna.
            4 mmiesiące temu wydało się, że mój mąż ma kogos, jak twierdził od 4
            miesięcy. Naprawdę romas z koleżanką z pracy zaczął się jak bylam w
            ciąży - też chyba oczekiwannej tylko przeze mnie, choc on twierdził
            inaczej.
            Nasz synek miał wtedy pół roku.
            Staram się jakoś radzić, ale przyznam się, ze są dni, że jestem w
            szoku ze tak to sie stało, byliśmy parą 12 lat, po slubie 3 lata.

            Totalny dół mnie ogarnął i nie umiem się z niego wydobyć.
            Czuję się jak zoombi a nie kobieta.
            Super, że sobie radziśz.
            Rozumiem Twoje uczucie pustki, mam to samo. Czy jeszcze z kimś będę,
            czy będę umiała zaufać? Tak bardzo chciałam mieć rodzinę.........
            • katarzynka.30 Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 06.04.08, 21:57
              Ja też kochana tak się czułam, ale codziennie powtarzałam sobie że
              musze mu pokazać tą osobę którą byłam kiedyś-uśmiechniętą, pewną
              siebie, atrakcyjną. Może to głupie ale codziennie patrząc w lustro
              powtarzałam sobie że jestem inteligentną i atrakcyjną babeczką.
              Głupie ale pomagasmile Skupiłam się na mojej kruszynie i pracy.
              Zaczęłam dostrzegać małe przyjemności i cieszyć się z najmniejszego
              sukcesu. Życzę Tobie abyś i Ty wydobyła się z tego podłego nastroju -
              może to zabrzmi jak slogan- ale myśl pozytywnie!!!!
    • anmaja1 Re: separacja z tendencją do rozwodu;) 07.04.08, 00:06
      Podziwiam i życze sukcesówsmile Ja jak na razie tez mam separację z
      dużą tendencja do rozwodu i mimo że mnie to przygniata psychicznie
      mocno to staram sie wierzyć, że życie mi w końcu pokaże, że jednak
      ma sens.. na razie z tym ciężko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka