alexolo
05.05.08, 11:55
kochani..przy okazji poradze sie w jeszcze innej kwestii....
o weekendowe nocki mego syna z tata !!!
sąd rok temu orzekl z e tato zabiera dziecko na sobote i
niedziele jednak na noc odwozi do domu.
mija rok....ojciec raczej wywiązuje sie z "widzeń "..
dziecko wraca zadowolone .....wiem ze ex mieszka po za
miastem..i dziecko w kazda sobote i niedziele spędza ok 2h w
aucie...ex ostatnio przez sms zapytał czy mały mógłby
zostawac u nich na noc.
powiem jasno...po roku oporu...
jestem skłonna sie zgodzić!!!!!
jednak chciałam wyjasnic kwestie odpowiedzialnosci za
noc...która sądownie przyznana jest mi... a faktycznie ja te
odpowiedzialnosc spycham na exa... w razie czego
kolwiek... kto odpowiada za dziecko.?
nie chce robic zamieszania i uniknac spraw w sądzie....
CZY wystarczy umowa ustna ż e ex bierze odpowiedzialność..czy
pisemna...czy wogóle sie nie przejmowac..i sie zgodzic?
mam obawy...wypytam jeszcze o warunki w budawanym tam
domu...mały bb chcetnie chce zostac...chyba od lata
zgodzila bym sie...