Dodaj do ulubionych

SĄD..czy wystarczy porozumienie?

05.05.08, 11:55
kochani..przy okazji poradze sie w jeszcze innej kwestii....
o weekendowe nocki mego syna z tata !!!
sąd rok temu orzekl z e tato zabiera dziecko na sobote i
niedziele jednak na noc odwozi do domu.
mija rok....ojciec raczej wywiązuje sie z "widzeń "..
dziecko wraca zadowolone .....wiem ze ex mieszka po za
miastem..i dziecko w kazda sobote i niedziele spędza ok 2h w
aucie...ex ostatnio przez sms zapytał czy mały mógłby
zostawac u nich na noc.
powiem jasno...po roku oporu...
jestem skłonna sie zgodzić!!!!!
jednak chciałam wyjasnic kwestie odpowiedzialnosci za
noc...która sądownie przyznana jest mi... a faktycznie ja te
odpowiedzialnosc spycham na exa... w razie czego
kolwiek... kto odpowiada za dziecko.?
nie chce robic zamieszania i uniknac spraw w sądzie....
CZY wystarczy umowa ustna ż e ex bierze odpowiedzialność..czy
pisemna...czy wogóle sie nie przejmowac..i sie zgodzic?
mam obawy...wypytam jeszcze o warunki w budawanym tam
domu...mały bb chcetnie chce zostac...chyba od lata
zgodzila bym sie...
Obserwuj wątek
    • manderla Re: SĄD..czy wystarczy porozumienie? 05.05.08, 12:02
      Jezeli dziecko znajduje się pod ojca opieką (a ten przeciez nie jest
      pozbawiony praw rodzicielskich), to ojciec jest za dziecko
      odpowiedzialny.
      To ze sąd wyznaczył widzenia, to jest prawo ojca do minimum spotkan
      z dzieckiem. Reszta, to jak się dogadacie między sobą.
      • alexolo OJCIEC MA OGRANICZONE PRAWA!!!!!! 05.05.08, 12:06
        jesli to cos zmienia....
        • manderla Re: OJCIEC MA OGRANICZONE PRAWA!!!!!! 05.05.08, 12:09
          alexolo napisała:

          > jesli to cos zmienia....

          Chyba nie doczytałam czegoś.

          Nie wiem, jak sie ma sprawa jesli chodzi o ograniczenie praw.
          Moze w uzasadniniu sadu dot. ograniczenia praw masz coś napisane?
          • manderla A swoją drogą 05.05.08, 12:12

            dlaczego ma ograniczone prawa?
            Pijak? narkoman? zboczeniec? psychopata?

            Nie sądze. Bo takiemu byś chyba nie zostawiła dziecka na noc...
            • alexolo Re: A swoją drogą 05.05.08, 12:27
              ograniczono na prośbe taty (niby adwokataka mu tak
              poradziła)....było mu wygodnie niem uczestniczyc w zyciu
              dziecka..jako pełnoprawny tatto..MIAL BY WIECEJ obowiązków.
              a tak ma z głowy...mi tez nie zalezało/nie zalezy aby exa
              czesto widywac..wiec nie oponowałam..sama daje sobie rade ..
              oczywiste dla mnie jest...ż e po z a dobrem dziecka( 2h w
              aucie co weekendowy dzień) exem kieruje wygoda..komu by sie
              chciało w srodku wwekendu jechac 100km na noc aby rano
              wracac...
              • manderla Re: A swoją drogą 05.05.08, 12:29
                alexolo napisała:

                > ograniczono na prośbe taty (niby adwokataka mu tak
                > poradziła)....

                Jeżeli ufasz mu i nie masz zadnych obaw co do pozostawienia dziecka
                na noc u ojca, to zgodz sie. Ale zrob jak chalsia napisala. Dla
                wlasnego bezpieczenstwa.
                • alexolo heeee 05.05.08, 12:40
                  WOGÓLE MU NIE UFAM!!!!!!!!!!!!!!!!1
                  ale wierzez ż e nie zrobi dziecku krzywdy...ani swym
                  zachowaniem..ani czynami...musze w to wierzyc bo inaczej bym
                  zwariowała....
                  bede obserwowac małego.. na szczescie bywa tam babacia
                  małego..szalona i dziwna kobieta..ale zawsze dodatkowe oczy do
                  patrzenia
                  • manderla Re: heeee 05.05.08, 12:45
                    alexolo napisała:

                    > WOGÓLE MU NIE UFAM!!!!!!!!!!!!!!!!1
                    > ale wierzez ż e nie zrobi dziecku krzywdy...ani swym
                    > zachowaniem..ani czynami...musze w to wierzyc bo inaczej
                    bym
                    > zwariowała....
                    > bede obserwowac małego.. na szczescie bywa tam babacia
                    > małego..szalona i dziwna kobieta..ale zawsze dodatkowe oczy
                    do
                    > patrzenia


                    Jeżeli w ogóle mu nie uwasz, a chcesz tylko wierzyć, że nic się
                    dziecku nie stanie, to może lepiej się zastanów.
                    Chyba , że sam fakt wyrobienia takiego papieru jest potrzebny Ci do
                    zabezpieczenia własnych tyłów przed sądem, a nie o dobro i
                    bezpieczeństwo dziecka Ci chodzi.
                    To juz kwestia Twoich priorytetów.
                    • alexolo Re: heeee 05.05.08, 13:04
                      CZEPIASZ SIE SŁÓW.. GDYBYM BYŁA PUSTĄ BEZDUSZNA KOBIETA ..
                      NIE ANALIZUJACĄ swoich priorytetów...nie martwiąca sie o
                      dobro rodziny( a raczej tego co z niej zostało) nie było
                      by mnie na forum!!!!
                      ty byś ufała ..komus kto kłamał notorycznie w sprawach
                      małych i duzych przez 14lat?
                      wierze jednak ż e nasz wspólny syn..jest kimś szczególnym
                      dla exa....i ex stanie na wysokosci zadania..czego swojemu
                      synowi zycze..
                      ja bede obok...przyglądac sie rozwojowi sytuacji..
                      • chalsia Re: heeee 05.05.08, 13:16
                        > CZEPIASZ SIE SŁÓW.. GDYBYM BYŁA PUSTĄ BEZDUSZNA KOBIETA ..
                        > NIE ANALIZUJACĄ swoich priorytetów...nie martwiąca sie o
                        > dobro rodziny( a raczej tego co z niej zostało) nie było
                        > by mnie na forum!!!!
                        > ty byś ufała ..komus kto kłamał notorycznie w sprawach
                        > małych i duzych przez 14lat?
                        > wierze jednak ż e nasz wspólny syn..jest kimś szczególnym
                        > dla exa....i ex stanie na wysokosci zadania..czego swojemu
                        > synowi zycze..
                        > ja bede obok...przyglądac sie rozwojowi sytuacji..

                        patrząc z perspektywy czasu cieszę się., że Ci się udało myśli i uczucia
                        poukładać - teraz widać, że umiesz juz oddzielić swoje uczucia i popatrzeć na
                        sprawy pomimo tych uczuć.
                        • alexolo chalsia!!!!!!!!!!!! 06.05.08, 16:32
                          taki dystans do całej sprawy jest możliwy tylko ..po
                          upływie pewnego czasu....i po osiągnieciu wewnetrznego
                          spokoju... mi równiez pomogła obecność innej osoby...
                          nie ukrywam z e również twoje chłodne( jak kiedys mi sie
                          wydawało) rady nie zostały bez odzewu...
                          dzieki raz jeszcze
          • alexolo Re: OJCIEC MA OGRANICZONE PRAWA!!!!!! 05.05.08, 12:18
            OJCIEC MA ograniczone prawa po za sprawami.. leczenia.. i
            wyboru edukacji
    • chalsia Re: SĄD..czy wystarczy porozumienie? 05.05.08, 12:26
      jesli chcesz mieć 100% spokojne sumienie i zabezpieczone "tyły", to spisz z
      eksem ugodę, że od dnia X zgadzasz się, by syn pozostawał u ojca w domu na noc z
      soboty na niedzielę w przypadające mu weekendy bo: chcesz zaoszczędzić dziecku
      przewozów oraz dziecko dojrzało juz do nocowania poza domem bez Twojej obecności
      a zbudowana więź z ojcem na to pozwala, i że w związku z tym ojciec bierze na
      siebie odpowiedzialność całkowitą za dziecko w czasie, gdy spędza z nim weekendy.
      Jak chcesz - możecie to spisać u notariusza.
      • chalsia Re: SĄD..czy wystarczy porozumienie? 05.05.08, 12:29
        aaaa i dopisz jeszcze, że w przypadku gdy (tu wpisać, co uważasz i jakie
        okoliczności mogą wchodzić w grę) cofniesz swoją zgodę na nocowanie u ojca.
      • alexolo chalsia!!! 05.05.08, 12:37
        dzieki.. nic dodac nic ujac.....
        jak ex raz jeszcze wspomni o "nockach".. WYSMARUJE TAKIE
        PISEMKO
        DZIEKI
        • alexolo kochani!!!!!!! DOKLADKA!!!!! 29.05.08, 00:32
          hm .. juz zgodzilam sie na nosowanie dziecka u taty ..pierwsza noc
          31/1 czerwiec
          dziecko tez wiedziało.. ..przyjeło to bez emocji.....
          a tu nagle.....mały wczoraj pomyliwszy dni... rozplakal sie .... nie
          mwiedziałam o co chodzi.. w końcu wydukał z e tato zabiera go w
          środe i ż e on by chcial potem wrócić do domu.. ZBARANIAłAM..
          WYTłUMACZYłAM DZIECKU ż E DOPIEO NA WEEKEND BEDZIE U TATY NA
          NOC..... ale maly nadal upierał sie z e on do taty pojedzie ale
          spac chce u siebie!!!!hm,,,,,
          napisąłm do exa maila ż e by porozmawiał z synem.. bo mimo moich
          chceci ... nie chce aby mały mial jakiegos stresa i byc moze
          nocowwanie odłozymy na potem ...
          ex nic nie odpisał
          mały przywieziony wśrode dzis... z widzenia..... zmienił zdanie.. i
          powiedział" no dobrze ...jak musze to bede spał u taty" ja mu na
          to z e nie musi..... ale ..on na to" bedzie dobrze .. bede spał z
          tata i monika na duzym materacu... bo tato nie ma lózka.... "

          niby nic... ale jakoś mi sie nie podoba... ż e dziecko na materacu na
          budowie... z nimi razem... tak sobie mysle ż e gdyby sad miał
          przydzielac te noce .. u taty...to kuratorka na bank nie zgodziła by
          sie na spanie dziecka w takich warunkach...... nie mam byc
          zamiaru zołza ... ale zdaje sie ż e moim obowiązkiem jest upomnienie
          exa aby dziecko miało własne posłanie.. choćby na łóżku polowym....
          dla chłopaka w letnie noce 2 x w misiącu to i nawet fajne
          bedzie .. taka przygoda...

          kurde nie chce sie wycofywc z tych bietnic..tym bardziej ż e dziecko
          juz wie co go czeka..... ale z drugiej stronie ...kto jak nie ja
          mam obowiązek dbac o małego..... ex na 100% powie mi z e wszystko
          ok i z e kazdy ma osobne łózka.. i że co mnie to obchodzi.... ale
          mnie to obchodzic powinno.... w jakiej formie exowi to przekazac
          jakich słów uzyc.... bo sek w tym aby memu dziecku dobrze było....
          a nie jest moim zamiarem mataczyc exowi
          • drugiezycie Re: kochani!!!!!!! DOKLADKA!!!!! 29.05.08, 06:28
            Spanie z tatą- OK. Ale żeby na 1 materacu z Moniką?

            Sądzę, że własne łóżko dla Młodego to w tej sytuacji to podstawa.
            Lub może eks kupiłby chociaż 2 jednoosobowy materac dla moniki!!! na te noce?
            O warunki musisz dokładnie wypytać- musi być bezpiecznie.
            Czy w domu są barierki na balkonach i schodach? (nie wiem w jakim wieku jest
            synek-określenie niezbędnych warunków od tego zależy).

            Poza tym z małym (i eksem) ustal, że jak nie będzie mu się podobało, czy będzie
            bardzo tęsknił to będzie mógł wracać do domu. Ta pierwsza noc jest stresem,
            noclegi nie muszą być od razu regularne, może to być stopniowe oswajanie.
            Jakich słów użyć? Prostych- tak, żeby nie było wątpliwości,że dziecko może co
            najwyżej spać z tatą. A Młody po 1 nocy opowie Ci jak było.
          • tricolour Zapytaj exa... 29.05.08, 07:41
            ... w jakich warunkach śpi dziecko. Gdy odpowie, że każdy ma własne łóżko, to
            powiedz, że dzieciak mówi, że spią pokotem na jednym materacu, a Ty się na to
            nie godzisz i dopóki mały nie będzie miał własnego łóżka, to na budowę nie pojedzie.


            "bo sek w tym aby memu dziecku dobrze było" - Ty decydujesz, co jest dla dziecka
            dobre, Gdy dziecko zacznie samo decydować, to przestanie być dzieckiem, a to za
            jakiś czas dopiero.
            • alexolo JUż PO NOCY...!!!!! NOOOOWE!!! 02.06.08, 08:01

              O PORADE PROSZE

              tak wiec mimo moich prosb . mały spal razem w łóżku z tata i
              monisią ...
              syn od razu ubiegł moje dalsze pytania ..." spalismy z monika i tata
              ...bo tato powiedzial ze nie ma miejsca na moje łóżko...a taty łóżko jest
              akurat dla mnie taty i moniki"
              po z a tym

              w domu mały oświadczył ze ...od dziś on sie boi spac sam i on chce
              spac z nami...
              jak w końcu udało mi sie go przekonac.. do jego własnego łóżka ( w
              którym śpi od 1,5 roku...to do 23-30 jeczał i marudził..."mamo ja nie
              chce sam .. mamo kiedy przyjdsziesz do mnie sie położyc ... mamo
              ..mamo.."i tak niemal do 24

              ex totalnie olewa moje ...i ogólno przyjete normy....potrzeby dziecka
              .. mieszajac mu w głowie i podwazając moja osobe...i zaburza
              rytm...tak ciezko przeze mnie wypracowany.
              byc moz e mały nie mógł zasnać z emocji...ale przeciez juz od 2 lat
              jest u taty co 2 weeekendy.
              po za tym mały dużo opowiada.... i naprzykład .. był zdziwiony jak
              dałam mu prezent na dzień dziecka w niedziele po powrocie od
              taty..." ale ja juz miałem urodziny"
              mały nic nie wiedział z e jest dzień dziecka....TATO ZAPOMNIAł!!!!!!!!?
              PO ZA TYM (WYżALE SIE do końca) olo opowiada ż e siedział na budowie
              w domu... i na podwórku....bo tato nie miał czasu... bo z panami
              naprawiał komin "
              cos mi sie widzi...z e tato nie jest zbyt nastawiony na widzenia i na
              poświecaniu czasu dziecka...i leci po najniższej lini oporu.....mysle z
              e moja decyzja ...zgody na nocowania zaskoczyła go ..... dla tego ..
              prosze WAS o rade...
              mysle z e powinnam napisac /porozmawic z exem,,, ż e daje mu 2 tyg na
              pozyczenie... kupienie ..łóżka.. i zapewnieniu dziecku ..tego minimum..
              i o poświecaniu dziecku wiecej uwagi....
              ja rozumiem ż e na budowie .. nawet w niedziele jest coś do
              zrobienia...ale chyba .. duze czynnosci .. powinien wykonywac jak małego
              nie ma pod jego opieką .. bo w sumie mały wrócił steskniony za tatą ...
              nie bede od razu robiła boruty... niech zapewni dziecku kąt do
              spania..i wiecej czasu na wspólne bycie...
              mój znajomy ktory pracuje w pomocy społecznej ... mówi ż e jak
              odwiedza rodziny... gdzie starsze dzieci spia z rodzicami( nie mówiąc
              o konkubinacie) zalicza sie do patologi....a w usa grozi to zabraniem
              dzieci od rodziców ...hm ostro!!
              • magd.a Re: JUż PO NOCY...!!!!! NOOOOWE!!! 02.06.08, 09:09
                Dlaczego się na to godzisz? SYN MA MIEć SWOJE łóżKO - i dopiero wtedy moze
                zostawac na noc u ojca. Co to za pomysły żeby spać w trójkę??
                Tacie jest wygodniej nie zawracać sobie głowy odwożeniem syna, bo oszczędza czas
                a dziecko samo się zabawi a pomysł z ograniczeniem sobie samemu władzy
                rodzicielskiej... doprawdy kuriozum... Powinniście w wychowaniu syna mieć
                jeden front ale czy da się z tym panem go ustalić?

                • alexolo NO WŁASNIE... 02.06.08, 13:05
                  PO ROZMOWIE Z E ZNAJOMYMI JESTEM SKOŁOWANA ,... JEDNI
                  TWIERDZĄ Z E TO WRĘCZ PATOLOGIA...Inni aby sie nie
                  przejmowac..z e dziecko 2-3 noce moz e spac Z KOCHANKAMI...
                  JA TAM JESTEM Z A TYM CO BY TATA POTRZASNOĆ I NIE
                  podejmowac radykalnych cięć( dac szanse na zorganizowanie
                  spania małemu) jeśli kolejna noc bedzie podobna...
                  powiadomi exa iż mimo szczerych checi... chyba przełozymy
                  nocowanie dziecka u taty...a jak chce moz e sądownie
                  wystapic o zmiane widzeń... i wówczas bedzie zmuszony do
                  zapewnienia dziecku dogodnych warunków..

                  • sfinxxx Re: NO WŁASNIE... 02.06.08, 13:40
                    ..hmmm, z całym szacunkiem, czy wy wszystkie odrobinę nie
                    przesadzacie? Czy nie przydaloby się wiadro zimnej wody???? Czy prawda
                    nie jest taka że najbardziej boli Cię, że małemu może być dobrze z
                    "tą drugą" i z ex i zrobisz wszystko żeby temu zapobiec? Czy mając po
                    te - dziesiąt lat na karku wierzycie w każde słowo kilkulatkom i
                    odbieracie je na serio? Czy nie kieruje wami tylko i wyłącznie chęć
                    zemsty i złośliwość? Przyznajcie same przed sobą... Pozdrawiam.
                    Uciekam bo żółć wylewająca się z tego forum mnie zalewa.... brrrr
                    • manderla z tą żólcią to przesadzasz sfinx 02.06.08, 13:54
                      Gdzie ty widzisz te żółć?
                      ze matka uwaza za co najmniej niestosowne, aby małe dziecko spało w
                      jednym łóżku z ojcem i jego kochanicą?!
                      Bo to jest niestosowne. Niesmaczne. Niepojete wręcz.
                      Co dzieciak sobie wyoibraza i widzi. najpierw była mamusia i tautś.
                      na pewno zdarzyło się bąkowi spać w łózku z rodzicami. dziecko
                      podrosło. Tatusia nie ma razem z mamusią. Za to jest jest jakaś
                      pani, co leży obok tatusia, a w tym wszystkim on, mały człowiek.
                      Czy Ty kurna uwazasz, ze TO jest normalne???
                      jaka zemsta i jaka złośliwość ponadto?
                      Ze dziewczyna chce by stary pofatygowła sie o łózko dla dziecka
                      jezeli chce go u siebie nocowac? To jest zlosliwosć?
                      Uciekaj. Bo faktycznie jak ta zółć Cie zaleje.....
                      Szkoda słow.
                      • alexolo manderla DZIĘKI!!!! 02.06.08, 14:54
                        NIC DODAC....NIC UJĄĆ...
                    • alexolo SIE UŚMIAŁAM 02.06.08, 14:53
                      sfinxxx napisał:

                      > ..hmmm, z całym szacunkiem, czy wy wszystkie odrobinę nie
                      > przesadzacie? Czy nie przydaloby się wiadro zimnej wody???? Czy
                      prawda
                      > nie jest taka że najbardziej boli Cię, że małemu może być dobrze
                      z
                      > "tą drugą" i z ex i zrobisz wszystko żeby temu zapobiec? Czy mając
                      po
                      > te - dziesiąt lat na karku wierzycie w każde słowo kilkulatkom i
                      > odbieracie je na serio? Czy nie kieruje wami tylko i wyłącznie
                      chęć
                      > zemsty i złośliwość? Przyznajcie same przed sobą... Pozdrawiam.
                      > Uciekam bo żółć wylewająca się z tego forum mnie zalewa.... brrrr


                      zazdrość... złość żółć... to wszystko mam za soba !!!!!!
                      i głęboko w kniachni... sama wysmarowalam do exa propozycje
                      wspólnych nocy...pod pewnymi oczywistymi dla
                      rodziców ..warunkami.. ex zapomniał o waznych sprawach i o
                      ich konsekwencjach....z którymi ja sie bede borykac...
                      mysle przede wszystkoim o dziecku...ale żeby cie
                      zadziwic..... sfinxxx... tez o sobie....bo te 2 nocki w
                      miesiącu mogła bym miec dla siebie!!!!!!!!!!!!
                      bo od 4 lat nie mam prawa do wyjscia... potańczenia ..
                      spotkań wieczornych na rynku..
                      jednak poczekam jeszcze troche ....aż EX DOROŚNIE.. NIE MA
                      SPRAWY..
    • alexolo NAPISAŁAM EXOWI 03.06.08, 12:44
      ż e zawieszam nosowanie syna u taty póki ..on nie
      zorganizuje odpowiednich warunków dziecku i mnie o tym
      zawiadomi.
      • pucioipucio Re: NAPISAŁAM EXOWI 04.06.08, 11:02
        Dobrze by było gdybyś tak na przyszłość wcześniej miała przemyślana wizje
        wychowawczą i wymagania- dziecko będzie zostawać pod takim i takim warunkiem.
        Masz nieograniczoną opiekę i póki dziecko małe to nim kierujesz.
        Bo gdy w następnych sprawach tez będziesz się raz zgadzać a potem cofac zgodę na
        coś to niepotrzebnie się skonfliktujecie z byłym...
        • alexolo wizje,,,,, 04.06.08, 14:21
          wizja ciagle ta sama...
          zgoda na nocowanie dziecka u taty była przeduskotowana i pod pewnym,i
          warunkami.. jak min wlasne poslanie!!!!!ex mi to zapewnił!!!
          niestety mój błąd to jedynie ... naiwna wiara w dotrzymywanie
          obietnic przez exa...myslałam z e mu zalezy na tych nocach.. chcialam
          malemu zaoszczedzic meczących podrózy a exowi nadrabiania drogi...
          jednak chyba nie ma ensu sie wychylac....niech jak ex bedzie gotowy
          na wizyty dziecka..wystąpi to sadu...
          niestety moj byly mąż miał odmienną wizje na moralnosc...
          obyczajowosc,,,wychowanie dziecka...i poszanowanie drugiej osoby... i tak
          mu widocznie zostało....szkoda ...mały na tym cierpi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka