Dodaj do ulubionych

Nanga...Mazur....to nie powazne

10.05.08, 09:12
Wchodzę wieczor na FORUM i oczy przecieram...

CHAM jest znowu na FORUM...LUDZIE z nim nawet rozmawiają...bo
jesteśmy w sieci....bo tu INNE ZASADY obowiązują niż w REALU...

ludzie, kim Wy jesteście????....LUDZMI...czy...androidami....

NANGA....przejrzyj kobito....piszesz że Ci długo będzie wstyd...za
słowa o wykształceniu....a za chwile JUŻ MANIPULUJESZ SWOIMI
WYPOWIEDZIAMI...

i atakujesz tą "biedną" ZUSKE...bez pardonu...bo ośmieliłem się
zauważyć jej walory...

I CIEBIE WIDZĄ INNE FORUMOWE ANDROIDY NA MODERATORA....tego bardzo
przecież bolesnego FORUM!!!!!!!!!!...kpina...kpina....

TY tu nikomu nie popuścisz NANGA..popatrz KIEDYS z BOKU na swoje
zachowanie..jesteś ZBYT EMOCJONALNA w swoich wypowiedziach...

AUTOREFLEKSJI ZYCZE....Akurat Sylwie stac na to smile))


MAZUR ...Chłopie...
pogłębiasz się emocjonalnie... doceniam...

intelektualnie nie musisz-Twoja koncepcja jest spójna, acz nie moja
bo ja jestem w klubie "walczących do końca...", a nie o komfort
życia, który Ty tu zdajesz się promować....ponad małżeństwo...

Więcej empatii Chłopie...mniej dla Siebie-dwa dni temu sprawiałeś
wrażenie że się...rozpłaczesz...rozmawiając ze mną...

więcej empatii dla innych....Pań FORUMOWYCH...mniej dla nie wiernego
w sumie dworu...popatrz na zachowanie pięknej Nicole Kidmanovej z
Lublina...kiedy pod wpływem MOICH argumentów...już prawie się ze mną
kochała...w myślach tylko i jedynie...widząc wyższość mojego
świata...nad światem PEWNEGO POWIATOWEGO MUZEUM...

popatrz na ten MOMENT przed dlugim weekendem...prosiłem...PCHNIJ
MNIE DO GORY....przed piątą...NITKA się ucieszy...ona tego po prostu
potrzebuje...zbliża się CHOLERNIE trudny weekend...dla Niej...dla
innych...nie wykazałeś empatii...

mogłeś TYLE zyskać u KOBIET swoim zachowaniem...ZYSKALES U ŻEŃŚKICH
ANDROIDOW tylko i jedynie...BRAWO....GRATULUJE...

pokazuj więcej emocji....nie bądź taki potwornie
spłaszczony...jednowymiarowy...

Wtedy będzie dobrze MAzurku smile)) Pracuj nad sobą smile))


powtarzam nie zmiennie...
KTOŚ pokroju Elein...nie szarpiący się w głupiej codziennej walce o
podniesienie swego EGO tylko i wyłącznie...MOZE BYĆ MODERATOREM

tego WAM życzę smile)))

Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: Nanga...Mazur....to nie powazne 10.05.08, 10:23
      Masz rację...Autoreflekcji mi nie brak.Z tym że jak spotykam na
      swojej drodze takie indywidua jak Ty, to Twoje prawdy, choćby
      najwspanialsze i ozdrowieńcze mnie do niej nie nakłaniają.Bo w
      przeciwiwństwie do Pho..Ty je w gówniane papierki pakujesz.
      • phokara Re: Nanga...Mazur....to nie powazne 10.05.08, 10:44
        Coś Ty, Sylwia... papierki są ok. Prawie toaletowe. Z wieczorowej
        toaletysmile))

        Ja na przykład postanowiłam zostać fanką Leptisa, bo ten człowiek
        (??) dostarcza mi takiej radości, że szok. Jest to co prawda radość
        kompletnie bez zrozumienia, ale to własciwie bez znaczenia.
        Niebywały gość.
        Wczoraj przy winie stwierdziłyśmy nawet z moja dziewczyna, ze
        strasznie bysmy chciały zobaczyć takiego monstera w realu. Tylko nie
        wiemy czy to możliwe, bo istnieje spora szansa, że pisze z jakiegoś
        zamknięcia, a komputer stanowi rodzaj terapii. Nie bardzo widzę inną
        możliwość.
    • zuza145 noszzzzzzzzzzzzz 10.05.08, 10:44
      wstaję i widzę
      Lenin wiecznie żywy ( znaczy się konflikt).

      Myślę sobie tak- kompromisu nie będzie.

      Pogodzenia skrajnych opinii nie będzie.

      Pooceniano się ( miast oceny form wypowiedzi) , poczuto się w
      większośći obrażonym. Tym też samym oddano.

      Domino ruszyło i pędzi.

      W takiej sytuacji jedno można zrobić- wstrzymać się i zobaczyć czy
      da się od nowa zacząć.

      Wszyscy piszą jak fajnie było- owszem wierzę.
      Może być nadal fajnie- przy odrobinie chęci .

      Odrobinie.Groźby, odejdę, zostawię, odpowiedszi- a idź w cholerę- hm-
      ocenianie się wzajemne.

      Dyskusja zawsze rozwija- prawie zawsze.
      Teraz mamy sytuację dotyczącą prawie.

      Do czasu chodż takiego, aż ktoś zaproponuje rozwiązanie które
      wzbudzi najmniej negatywnych emocji u najmniejszej liczby
      uczestników dajmy sobie spokój z tą konkretną sprawą która w chwili
      obecnej przypomina już pająka w sieci. Sprawa- nie zaś jakakolwiek
      osoba- uprzedzająco dodaję aby uniknąć następnego pajęczego odnóża.

      • phokara Re: noszzzzzzzzzzzzz 10.05.08, 11:03
        Zuza,
        coś chyba przesadziłaś z tą reanimaacją Lenina.
        Wątki Leptisa są czysto komediowe.
        Na dogłębne analizy naprawdę szkoda prądusmile
        • zuza145 Re: noszzzzzzzzzzzzz 10.05.08, 11:16
          łóóóóóóóóóóóóóóó- Leptis- Lenin?
          Nigdy.
          To sytuacja jest Leninem. Sytuacja.
          • phokara Re: noszzzzzzzzzzzzz 10.05.08, 11:26
            Dlatego sytuację należy zalać formaliną.
            I nadać nową, ożywczą interpretację słowom pana Leptisa; gdyz
            albowiem zaprawdę i tak nie można z nich nic zrozumieć, więc
            spokojnie można poszaleć z fantazją przekazu, niby halny wsród gór
            wysokich tudzień na Placu Czerwonym.

            • zuza145 odmiana 10.05.08, 11:33
              nie najwyższych lotów ale objawił mi się plebejski gust:

              obśmiałam się wyjątkowo cztytając:

              Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
              > >>> - Chciałbym zmienić nazwisko.
              > >>> - A jak się Pan nazywa?
              > >>> - Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów Uderzający Ich
              > >>> Znienacka.
              > >>> - A jak chce się Pan nazywać?
              > >>> - Jebudu.


              Piękne jest. Piękne.


              ps: w kwestii formaliny- nie mam nic przeciwko- ale wymyślmy jak
              odór zniewelować.
              • zuza145 zaproszenie 10.05.08, 11:36
                wystosujmy do Chucka Norrisa.
                On by się nadał- wie o czym szumią wierzby i gdzie się podziały
                tamte prywatki.
                Gość w sam raz wygląda. Wie co w trawie piszczy.
              • phokara Re: odmiana 10.05.08, 11:37
                Piękne, zaistesmile
                Taki indianin to jest to.

                > ps: w kwestii formaliny- nie mam nic przeciwko- ale wymyślmy jak
                > odór zniewelować.

                Sam wywietrzeje.
                Jak zaczniemy skakac z jakąś perfumą, to bedzie jeszcze gorzej.
    • nicol.lublin kto mi wytłumaczy łopatologicznie... 10.05.08, 11:42
      ...co szanowny leptis ma na mysli, bo pomimo trzeźwego z rana umysłu
      nic nie kminię sad a do mnie ewidentnie tym razem pije...
      "więcej empatii dla innych....Pań FORUMOWYCH...mniej dla nie
      wiernego w sumie dworu...popatrz na zachowanie pięknej Nicole
      Kidmanovej z Lublina...kiedy pod wpływem MOICH argumentów...już
      prawie się ze mną kochała...w myślach tylko i jedynie...widząc
      wyższość mojego świata...nad światem PEWNEGO POWIATOWEGO MUZEUM..."


      ?
      • dsz27 Re: kto mi wytłumaczy łopatologicznie... 10.05.08, 11:47
        wink Robi się coraz ciekawiej...
      • phokara Ja Ci wytłumaczę... 10.05.08, 12:03
        ... jesteś wybrankąsmile Leptis Cię kocha, albowiem jesteś jako gwiazda
        Kidmann z Lublina. W sensie - pozytywnie jest. Kocha sie z Toba w
        myślach, co jak wiemy nie grozi jakimiś konsekwencjamismile))) Czyli
        fajnie.

        W dalszej części wywodu jest natomiast coś o kosmosie. O
        mieszkańcach innych planet i takich tamsmile Tego do końca nie
        zalapałam, bo astronomia tak jakby jest mi dość obca.
        • zuza145 hmmmmmmmmm 10.05.08, 12:21
          he he he zapytajmy Chucka- on wie wszystko.


          Łooooooooooooooo- niech mnie ktoś pokocha.
        • nicol.lublin Re: Ja Ci wytłumaczę... 10.05.08, 21:45
          dzięki smile
          teraz już wszystko jasne. bałam się, że to może być coś gorszego tongue_out
          • sylwiamich Re: Ja Ci wytłumaczę... 10.05.08, 22:43
            www.astraldynamics.pl/artykul-170,,.html
    • elein Re: Nanga...Mazur....to nie powazne 10.05.08, 12:34
      Ojej, wystarczy nie siedzieć na forum w kazdym wolnym czasie , co jakis czas
      robić "kwarantannę dla uzależnionych" zeby miec dystans, nie bawić się tu w
      prowokacje i nie reagowac na ewidentne prowokacje, powściągnąć krzywość języka w
      stosunku do wszystkich a poziom ironizowania w stosunku do nowych. Kłotnie które
      nie kończa się obrażaniem kogoś lub byciem obrażanym przez kogoś. To nie jest
      trudne jesli sie chce. Choc niewątpliwie duzo wygodniej i ciekawiej bywa nie
      chcieć.
      No to niech każdy zacznie od siebie bo problemy następnych rozwodzących się
      czekają na chwilę spokoju w tym miejscu.


      • bozenadwa Re: Nanga...Mazur....to nie powazne 10.05.08, 14:05
        Wlasnie wyslalam post ,bo nie moglam juz zdierzyc,Dzekuje Ci za
        rady ,mialas racje ,Nie zegnam sie na zawsze ,ale musze zrobic
        przerwe .Serdecznie pozdrawiam Bozena
        • leptis Bożenka :)))))) 10.05.08, 15:06
          witaj Bozenkosmile)
          jako założyciel wątku cieszę się po prostu, że wróciłaś.

          Z Twoją opinią na mój temat nie będę polemizował.

          Co z tym egzaminem? zdałaś ?

          serdecznie pozdrawiam smile

          nie siedź przez weekend non-stop na komputerze, bo to nie zdrowo.
          ja zamierzam tylko z doskoku.

          Uważaj na Siebie smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka