aron95 19.05.08, 19:56 Wiele z Was pozwala swoim pociechom poszaleć i wychodzą ładne nieudaczniki . Dla refleksji wiadomosci.onet.pl/1487234,2678,1,pokolenie_malych_zdzir,kioskart.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylwiamich Re: Świat "malowanych lal " 19.05.08, 21:04 A czasami jest tak że się nie pozwala i tym bardziej wychodzą)) Odpowiedz Link
aron95 Re: Świat "malowanych lal " 20.05.08, 13:26 sylwiamich napisała: > A czasami jest tak że się nie pozwala i tym bardziej wychodzą)) Większość nie pozwala i nie egzekwuje swoich postanowien i w tym bym widział problem Odpowiedz Link
z_mazur Re: Świat "malowanych lal " 20.05.08, 13:37 Ale wydźwięk tego artykułu (mimo bulwersującego tytułu) i jego podsumowanie są raczej poztywne, więc w czym problem? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Świat "malowanych lal " 20.05.08, 13:46 "Uczestniczki są bardzo zaangażowane i wykazują ogromne zainteresowanie – twierdzi Herzog. Co jest przyczyną, że to nastawienie zmienia się gwałtownie w grupie wiekowej 13-17 lat? Najbardziej lapidarnie wyjaśniła to matka dziesięcioletniej dziewczynki: "To okres dojrzewania"." Jak patrze na koleżanki mojej córki które ciułają punkty by dostac się do wymarzonego liceum, jak słucham ich planów na życie, na to co chcą robić, to jestem spokojna. Za moich czasów w tym wieku wsie chciały byc aktorkami, piosenkarkami lub weterynarzami. Moja Mała zerwała z pierwszą miłoscią bo....."nie miała czasu"....no przeciez to 3 gimnazjum i ona musi sie uczyć...w moich czasach nie do pomyślenia Acz trochę to smutne Odpowiedz Link
aron95 mazur 20.05.08, 14:17 masz córę - potrafi ona obiad ugotować , guzika przyszyć , wykonać podstawowe czynności domowe ? jeśli tak ,to dobrze, ale dużo nastolatek oprócz malowania /siebie nie potrafi nic zrobić . I w konfrontacji z dorosłym życiem takie pannice są zagubione W chodzisz do biura , sklepu ,taka Cię obsługuje tak, że Ty masz ochotę za nią -obsłużyć sam siebie Ot ładny nieudacznik . Odpowiedz Link
z_mazur Re: mazur 20.05.08, 14:28 Wypowiadałem się odnośnie treści artykułu, ale skoro pytasz. > masz córę - potrafi ona obiad ugotować , guzika przyszyć , wykonać podstawowe > czynności domowe ? Pewnie potrafi, ale nie uważam, żeby to było w tej chwili dla niej najistotniejsze. Jeśli zdobędzie odpowiednie wykształcenie, to nie sądzę, żeby jej aspiracją było bycie gospodynią domową, a w zasadzie wszystkie te czynności o których teraz piszesz można za odpowiednią kwotę pieniędzy kupić. I nie wiem skąd u Ciebie takie doświadczenia z "pannicami". Z niekompetencją spotykam sie równie często w męskim jak i damskim wykonaniu i to niezależnie od wieku. Odpowiedz Link
lapina Re: mazur 20.05.08, 14:38 Problem niekompetencji życiwej dotyczą zarówno dziewczyn jak chłopaków, przecież faceci też muszą gotować, przyszywac guziki, myć podłóg etc. Jestem zwolenniczką tego aby dzieci umiały sprzątać i gotować niezależnie jakiej są płci, dla mnie nabycie tych umiejętnosci to po prostu kolejny element usamodzielniania się dziecka Odpowiedz Link
aron95 Re: mazur 20.05.08, 15:34 z_mazur napisał: > wszystkie te czynności o których teraz piszesz można za odpowiednią > kwotę pieniędzy kupić. > Ale są rzeczy które nie kupisz . W życiu trzeba też być przygotowanym na najgorsze . Pieniądze dziś są a jutro ich może nie być. Taką ewentualność bierzesz pod rozwagę ? Oczywiście rzecz dotyczy również męskiej populacji Odpowiedz Link
akacjax standarty 20.05.08, 17:07 Rozdzielanie tematu"przyszycie guzika" z zapytaniem do dziewczynki, a potem nawet uogolnienie-dotyczy równiezmęskiej populacji-jednak niesie taki ładunek podziału ról. A w obecnych czasach jest wielkie zamieszanie właśnie na tym polu. Nic nie jest jasne, ani jak jest, ani co jest oczekiwane, ani kto jaka role i na ile chce pełnić. Do tego co zrobić gdy nagle okaże się, że w domu nie ma chętnych do przyszycia guzika, a na krawcową na zawołanie zwyczajnie nie wystarcza. A co do artykułu-dla mnie trochę niespójny. Bo niby rozpacz, że młode dziczeją, a za chwilę otarcie czoła z ulgą-to mija. I znika gdzieś problem. A przecież nie wszystkim to mija. Wiek gimnazjalny to wiek prób, sprawdzania siebie i swoich możliwości, na granicy ryzyka. Ale to dorośli wyznaczają ramy-szkoda, że tak często zapominają o tym i zrzucają odpowiedzialność na media, internet itd. Odpowiedz Link