Dodaj do ulubionych

wstydliwy kłopot

19.11.09, 17:51
od tygodnia słucham ani dąbrowskiej i nie zapowiada się, żebym przez
najbliższy tydzień przestała. dzisiaj nawet włączałam ją w sekretariacie.
po pierwsze - nie wiem jak sobie z tym poradzić - jakieś rady?
po drugie - czy powinnam zawczasu powiedzieć o tym chłopcu, do którego w
niedzielę mam się wprowadzić, żeby było sprawiedliwie i żeby miał czas zmienić
swoją decyzję, czy raczej trzymać to w ukryciu i liczyć na to, że się nie dowie?
Obserwuj wątek
    • cookie_monsterzyca Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 17:53
      Khym, khym
      Ja czasem lubię Aniem Dombrowskom <szepcze rozglądając się na boki, po czym oblewa się rumieńcem>
      • biala.chmurka Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 18:22
        Gdybyście słuchały Bayer Full... Albo Szazzę...
        Ale Annę Dąbrowską? Czego tu się wstydzić dziewczyny?
        • 8n Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 18:30
          bo ona jest taka delikatna..
    • kitek_maly Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 17:54

      "Skoro piszesz o tym na forum, tzn masz z tym jakiś problem. On nie jest Ciebie
      wart, albo Ty jego. Tak czy siak, nie wróżę Wam długiej wspólnej przyszłości."

      Mesjasz
      • 8n Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 18:14
        tak. jesli uzywam slowa klopot, to znaczy ze mam z czyms jakis problem.
        • kitek_maly Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 20:51

          "Tak, tak. Możesz ironizować, szydzić, śmiać się z tego co piszę. Zmienisz
          jednak zdanie - to tylko kwestia czasu."

          Mesjasz
          • 8n Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 22:02
            z nas dwoje to nie ja szydzę
            ale ty pewnie nie zmienisz zdania.
            • kitek_maly Re: wstydliwy kłopot 20.11.09, 16:57

              Nie szydzę, Natalio.
              Po prostu nie lubię jak ktoś źle życzy innym i próbuje zaklinać rzeczywistość wg
              własnego widzimisia.
              • 8n Re: wstydliwy kłopot 20.11.09, 17:00
                nie mam pojęcia o czym mówisz.
                • kitek_maly Re: wstydliwy kłopot 20.11.09, 17:06

                  Nie szkodzi.
                • hsirk Re: wstydliwy kłopot 20.11.09, 22:04
                  kitek mowi o mnie, dyzurnym szydercy nienawidzacym swiata i ludzi.
                  to byla proba nasladowania moich wypowiedzi. szkoda, ze nie potrafi
                  tego powiedziec glosno, mowiac "nie szkodzi" glupiutkiej natalii,
                  ktora jak nie rozumie to rzeczywiscie nie szkodzi. a co tam kitkowi
                  taka natalia co nie rozumie. ot glupiutka pewnie. co takim tlumaczyc.
      • hsirk widzisz kitku 19.11.09, 19:52
        by byc skutecznie zlosliwym potrzebne sa dwie rzeczy: inteligencja i
        czucie. warunek sine qua non. mozesz sprawdzic co to znaczy. odejdz
        w pokoju.
        • 2szarozielone Re: widzisz kitku 19.11.09, 20:09
          Ale jej to nawet dobrze wyszło ;)
          • hsirk Re: widzisz kitku 19.11.09, 20:21
            ok. spoko.
        • kitek_maly Re: widzisz kitku 19.11.09, 20:54

          > warunek sine qua non. mozesz sprawdzic co to znaczy.

          A Ty musiałeś? :)

          Czy nie? I czy wydaje Ci się, że tylko Ty (znów) wiesz co to znaczy?
          • hsirk Re: widzisz kitku 19.11.09, 20:57
            pewnie ze musialem
    • qw994 Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 20:24
      Trzymaj w ukryciu!
      • 8n Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 21:59
        dziekuje, ze chociaz Ty nie zignorowalas mojego klopotu :*
    • i.nes Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 22:04
      8n napisała:

      > czy raczej trzymać to w ukryciu i liczyć na to, że się nie dowie?

      właśnie tak! założę się, że on po kryjomu słucha Tokio Hotel :D
      • cookie_monsterzyca Re: wstydliwy kłopot 19.11.09, 22:51
        No weź, Tokio Hotel?! Pfff:D
        Miley Cyrus!
      • lupus76 Re: wstydliwy kłopot 21.11.09, 01:36
        Gorzej, jeśli po kryjomu słucha Napalm Death i będzie zagłuszał Anie D.
        wyrafinowanymi wokalizami Barneya :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka