twoje_marzenie
31.05.08, 17:51
Mam 19 czerwca.Wkuta jestem na maxa.Pomimo ewidentych dokumenów,dowodów ze jest
alkoholikiem padaczka alko,zaburzenia psychiczne i osobowości ,nawet ośwadczen
przedszkolanek ze mąz przychodzi po
dziecko pijany(nie wydały dziecka),wyrwałam mu nawet wypracowania które pisał na
terapii zamknietej(opisuje tam jak chlał juz przed małżenstwem do dnia
dzisiejszego)jego adwokat wniósł o rozwó z wyłącznie mojej winy,lub winy obu
stron,he,he .Uduszę tą babę.Mało tego zarzucaja mi ,ze zaniedbuję dzieci i
jestem agresywna i nerwowa-a jak mam nie być jak 17 lat z alkoholikiem żyję.Nie
mogę.Stary lezy na kanapie i najchętniej bym mu przypieprzyła,a nie mogę.
Poradzcie mi coś.....sama nawet nie wiem co.....

(