Dodaj do ulubionych

Uprzejmie informuje...

29.06.08, 11:29
... ze operacje usuwania postow Leptisa beda sie odbywaly razem z
przyleglosciami, jak to sie stalo w watku 'Jak sie bawic'.

Tne po calosci i czyszcze smietnik.
Obserwuj wątek
    • bozenadwa Re: Uprzejmie informuje... 29.06.08, 11:43
      Jestes moderatorem i zrobiles to ,ok takie Twoje prawo,Ale nie
      podoba mi sie ,ze nazwales Leptisa smieciem ,jako moderator chyba
      wypadaloby wymagac od siebie czegos wiecej ,niz ciecia postow.
      Zawsze nalezy dawac ludziom szanse na porozumienie ,Dzisiejsze jego
      posty nie byly najgorsze ,bywaly tutaj tragiczne i to nie tylko w
      jego wykonaniu.Ale rowniez Twoim niestety ,ale wtedy nie byles
      moderatorem.
      • bez_pomyslu_na_nick Re: Uprzejmie informuje... 29.06.08, 11:46
        Było "cztszczę śmietnik" nikt nikogo śmieciem nie nazwał.
        Rany, mam chyba dzisiaj za dużo czasu, czas się czymś zająć.
        • bozenadwa Re: Uprzejmie informuje... 29.06.08, 12:03
          bez_pomyslu_na_nick napisała:

          > Było "cztszczę śmietnik" nikt nikogo śmieciem nie nazwał.
          > Rany, mam chyba dzisiaj za dużo czasu, czas się czymś zająć.
          Chodzilo mi o wczesniejszy post Tri ,w ktorym nazwal Leptisa
          smieciem,a to chyba moderatorowi nie przystoi.
      • tricolour Wiele osob, wsrod nich i Ty... 29.06.08, 11:48
        ... wielokrotnie pisalo, ze nie zycza sobie wulgaryzmow, aluzji, zmieniania
        nickow, przekrecania faktow, zlosliwych sugestii. Ja to pisze od samego poczatku
        i dlatego nazywam Leptisa smieciem, bo za nic ma ludzkie prosby.

        Nie wiem czy to tylko zlosliwosc, czy takze jakas choroba, za raz pisze
        normalnie, a nagle cos mu odbija - nie wnikam w to.

        • bez_pomyslu_na_nick Re: Wiele osob, wsrod nich i Ty... 29.06.08, 11:50
          To ja już się nie odzywam
        • bozenadwa Re: Wiele osob, wsrod nich i Ty... 29.06.08, 11:59
          tricolour napisał:

          > ... wielokrotnie pisalo, ze nie zycza sobie wulgaryzmow, aluzji,
          zmieniania
          > nickow, przekrecania faktow, zlosliwych sugestii. Ja to pisze od
          samego poczatk
          > u
          > i dlatego nazywam Leptisa smieciem, bo za nic ma ludzkie prosby.
          >
          > Nie wiem czy to tylko zlosliwosc, czy takze jakas choroba, za raz
          pisze
          > normalnie, a nagle cos mu odbija - nie wnikam w to.
          >
          Masz racje Tri ,ale to Cie nie upowaznia aby kogokolwiek nazywac
          smieciem ,Szczegolnie jako czlowiek ,ktory ma tutaj dbac o
          etykiete.I jeszcze raz powtarzam gorsze posty zostaly ,a tutaj
          dzisiaj ...... Nawet zyczenia byly skladane .Nie rozumiem tego ,i
          nie podoba mi sie to ,jako uczestnika tego forum.
          • tricolour Roznie rozumiemy etykiete... 29.06.08, 12:07
            ... i zauwaz jedna rzecz: Ciebie tez dotknelo, co napisal Leptis i nawet
            zwrocilas mu uwage. On zamiast przeprosic napisal, ze ma imieniny (nawet nie
            wiesz, czy to prawda). To jest manipulacja, ktora zaowocowala tym, ze nagle
            zaczelas skladac zyczenia komus, kto obraza innych.

            I w takim przypadku etykieta nakazuje potraktowac goscia tak, jak sobie zapracowal.
            • bozenadwa Re: Roznie rozumiemy etykiete... 29.06.08, 12:12
              Masz wiele racji Tri ,ale zakladam ,ze mowil prawde ,Zreszta juz
              kiedys podpisal sie imieniem .ZAreagowal jak zareagowal .Ale Ja
              osobiscie Ciebie prosze, abys nie nazywal NIKOGO smieciem i dalej
              zastanawia mnie dlaczego akurat dzisiaj wyciales jego posty.???
              Bywaly tutaj gorsze. i nikt nie reagowal.
              • tricolour Nikt nie reagowal, bo nie mial kto... 29.06.08, 12:17
                ... a dlaczego dzisiaj? Wlasnie wlaczylem kompa, gdybym wlaczyl wczoraj, to bym
                zareagowal wczoraj...
              • tricolour W sumie to bylo nawet niezle... 29.06.08, 12:19
                ... facet w rozmowie uzywa wulgaryzmow, a potem Ty przepraszasz, ze zwrocilas uwage.

                Imieniny usprawiedliwiaja?
                • bozenadwa Re: W sumie to bylo nawet niezle... 29.06.08, 12:22
                  tricolour napisał:

                  > ... facet w rozmowie uzywa wulgaryzmow, a potem Ty przepraszasz,
                  ze zwrocilas u
                  > wage.
                  >
                  > Imieniny usprawiedliwiaja?
                  Akurat w tej rozmowie leptis nie uzyl wulgaryzmow ,ale nie mozna
                  teraz tego przytoczyc ,bo to skasowales ,i mozesz opowiadac co Ci
                  sie zywnie podoba Kilka osob przeczytalo jednak ,to wie co bylo
                  napisane,Nie fajnie ,czeka nas anarhia????
                  • tricolour Zacytuje... 29.06.08, 12:28
                    .... 'Kurwa...źle mi Tu....Ja chcę z Teuti uciec mu...smile)))'

                    I niech tak dalej bedzie. Prosze bardzo. Na razie oczywiscie bedzie Leptis jak
                    do rany przyloz, bo stanelas w jego obronie , ale do czasu...

                    Mamy czas.
                    • bozenadwa Re: Zacytuje... 29.06.08, 12:34
                      tricolour napisał:

                      > .... 'Kurwa...źle mi Tu....Ja chcę z Teuti uciec mu...smile)))'
                      >
                      > I niech tak dalej bedzie. Prosze bardzo. Na razie oczywiscie
                      bedzie Leptis jak
                      > do rany przyloz, bo stanelas w jego obronie , ale do czasu...
                      >
                      > Mamy czas.
                      Zacytowales TRi post z wczoraj !!!!! Na ktory zareagowalam ,nie
                      przepraszajac Co Ty wyprawiasz teraz bedziesz nami manipulowal ,ze
                      wzgledow osobistych animozji w stosunku do Leptisa ??,Uwazam ,ze
                      powinienes przywroscic ten watek ,Bo zarzuciles mi nieprawde i
                      dobrze byloby to skonfrontowac ,NIE FAJNIE !!!!
                      • tricolour Owszem - przeprosilas... 29.06.08, 12:36
                        ... prosze....

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81441339&a=81487970
                        • bozenadwa Re: Owszem - przeprosilas... 29.06.08, 12:47
                          tricolour napisał:

                          > ... prosze....
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81441339&a=81487970
                          Jak się bawić..
                          Autor: leptis 28.06.08, 12:35 Dodaj do ulubionych
                          Odpowiedz

                          ...jak w weekend tu nikogo nie ma....
                          Piekna Uselessovasmile) zamknęła Twój sekretariat...na portierni...
                          przespana..ale dopiero z rana...Cięciowa Zięciowa...komputerem się
                          zabawia..
                          Na bramie...śmieci się walają...bo łajbiarz..łódź..papierem
                          toaletowym pastował...a tyś na fujowy zapach w porę nie zareagował..
                          pozostawiając PRZED BRAMĄsmile) ten bałagan...

                          Kurwa...źle mi Tu....Ja chcę z Teuti uciec mu...smile)))

                          Autor: bozenadwa 28.06.08, 12:57 Dodaj do ulubionych
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz

                          Jestes przekonany ,ze MUSISZ uzywac takich slow ???? po co to
                          robisz?????

                          To byla rozmowa wczoraj Tri ,i ja tak zareagowalam ,dzisiaj nie bylo
                          wulgaryzmow. Mam nadzieje ,ze nie spojrzales na daty ,to co
                          zacytowales z zyczniemi to byla rozmowa dzisiaj,Wiec nie mow mi ,ze
                          on pisze k... a ja go za to przepraszam ,bo TO JEST NIEFAJNE!!!>
                          • tricolour Aaaaa.... wczoraj... 29.06.08, 12:49
                            .... no tak, to zupelnie inna sprawa. Wczoraj...

                            smile
                            • bozenadwa Re: Aaaaa.... wczoraj... 29.06.08, 12:59
                              tricolour napisał:

                              > .... no tak, to zupelnie inna sprawa. Wczoraj...
                              >
                              > smileNo to skoro tak bylo to dlaczego zacytowales wypowiedz Leptisa z
                              wczoraj nie zwracajac uwagi na to co mu na to opowiedialam tylko
                              pod wypowiedzia z wczoraj zacytowales maja dzisiejsza wypowiedz?????
                              Pytam sie DLACZEGO????
                              • bozenadwa Re: Aaaaa.... wczoraj... 29.06.08, 13:15
                                bozenadwa napisała:

                                > tricolour napisał:
                                >
                                > > .... no tak, to zupelnie inna sprawa. Wczoraj...
                                > >
                                > > smileNo to skoro tak bylo to dlaczego zacytowales wypowiedz Leptisa
                                z
                                > wczoraj nie zwracajac uwagi na to co mu na to opowiedialam tylko
                                > pod wypowiedzia z wczoraj zacytowales maja dzisiejsza
                                wypowiedz?????
                                > Pytam sie DLACZEGO????
                                I jeszcze jedno Tri zarzucasz Leptisowi ,ze nie przeprosil w
                                momencie kiedy zwrocilam mu uwage jesli chodzi o wulgaryzmy ze
                                przekreca itd. <Wykazalam Ci ze albo nie zwociles uwagi na
                                daty ,albo specjalnie wymieszales wypowiedzi ,i co uslyszalam od
                                Ciebie slowo przepraszam???? Tak wogole ,czy Ty kogokolwiek tutaj
                                przeprosiles na forum????A wiele razy udalo Ci sie kogos
                                obrazic .Nie pochwalam w wielu sprawach Leptisa i wyraznie mu to
                                mowie ,On w przeciwienstwie do Ciebie ,jak sie mu zwoci uwage ,to
                                nie przekreca ,nie manipuluje,i nie wmawia innym nieprawdy,Chciales
                                jakies formy wladzy ,to sprawuj ja ,tak jak trzeba ,jeszcze raz
                                mowie mnie sie to niepodoba .ze poprzekrecales moje wypowiedzi !!!
                                • tricolour Wszystkie posty zostaly przywrocone... 29.06.08, 16:30
                                  ... od razu - Mazur widzi historie zmian na forum.

                                  Twoje zarzuty sa bezpodstawne - niczego nie przekrecilem.
                          • bozenadwa Re: Owszem - przeprosilas... 29.06.08, 12:54
                            Tri JA NAPRAWDE mam nadzieje ze cos przeoczyles i nie spojrzajes na
                            daty !!! Bo jak to zrobiles specjalnie ,to to FORUm traci
                            jakilkowiek sens,Tutaj pisza cudowni ,wolni ludzie ,jesli moderator
                            ma zamiar wprowadzac anarie i uciekac sie do klamst ....no to nie
                            wiem .... Ale powiem Ci tak ,ze naprawde mam taka nadzieje ,ze nie
                            spojrzales na daty, zarzucajc mi nieprawde.I jeszcze kazdy z nas ma
                            prawo pisac tutaj z kim chce ,czy Twoja moderacja ma prawo nam
                            narzucac partnerow do rozmowy???? !!!!!!
                    • teuta1 Re: Zacytuje... 29.06.08, 15:34
                      Chcę jedynie powiedzieć, ze ja tego pana nie znam..
          • manderla Re: Wiele osob, wsrod nich i Ty... 29.06.08, 12:11
            Szkoda czasu na czytanie, a potem pisanie,- i tak zostanie wycięte.
            Zawzięty jesteś.
            • tricolour Bedzie pisal z sensem... 29.06.08, 12:14
              ... niech pisze. Bedzie pisal swoje brednie - niech zostanie. Bedzie sie czepial
              ludzi, zaslanial, manipulowal, przekrecal by dotknac - bede reagowal.
              • bozenadwa Re: Bedzie pisal z sensem... 29.06.08, 12:19
                tricolour napisał:

                > ... niech pisze. Bedzie pisal swoje brednie - niech zostanie.
                Bedzie sie czepia
                > l
                > ludzi, zaslanial, manipulowal, przekrecal by dotknac - bede
                reagowal.
                Nie mam juz nic wiecej do powiedzenia na ten temat,oprocz tego ,ze
                ktos kto wczesniej obrazal ludzi i nikt nie uwazal za stosowne
                wycinac jego postow.Sam stal sie straznikiem i tnie co SAM uwaza za
                stosowne ,nawet zyczenia imieninowe i probe porozumienia.
              • manderla Re: Bedzie pisal z sensem... 29.06.08, 12:23
                To sa wycieczki osobiste. Drażni Cię facet,a Ty znalazłeś jedynie
                sluszny sposób, aby moc reagować - zostaleś moderatorem.
                Jednakże, forum netowe ma to do siebie, że jeżeli ktoś mnie drażni
                swoimi tekstami, to na nie po prostu nie reaguję. jak bardfzo
                drażni - to nie czytam postow podpisanych konkretnymi nickami. Będę
                miała ochotę odpowiedzieć, dopiec, dowalić, to to zrobię.
                To co uprawiasz, to jest zamordyzm. A to nie służy rozwojowi.
                I , uważam, ze nie jest to najszcześliwsza strategia na moderowanie
                forum.
                Nie kwestionuję Twojego prawa do "swoistego" moderowania, tylko
                sposób i argumentację jaką sie podpierasz.
                Nie podoba mi się. I tyle.
                • tricolour Dobrze... 29.06.08, 12:26
                  ... niech wiec zostanie tak, jak bylo.

                  Zobaczymy, co wyniknie... mamy czas.
                  • manderla Re: Dobrze... 29.06.08, 12:36
                    Fajnie, ze to powiedziałeś. I zrobiłeś.
                    już byłam pomyślałam, że sie tu nie wpiszę więcej.
                    Nie , nie dlatego, że wycinasz kierujac się swoimi "widzi misię",
                    tylko dlatego, że szkoda sie produkować nad czymś, co za chwilę
                    zniknie. Wtedy forum traci swój sens.

                    ...nie zdązyłeś na szczęście zachwiać moją wiarą... w Ciebie i w
                    rozsądek wink)
                    • tricolour Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 12:38
                      ... jest cena zadawania sie z nieodpowiednimi ludzmi.

                      Przywrociem, bo i tak wyjdzie na moje. Poczekam...
                      • manderla Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 12:42
                        Chodzi o połowę watku i kontekst, a nie o wlasną wypowiedz.
                        Mnie możesz wyciąć nawet w całości. Ja sie nie obrażę.

                        Tylko nie chciałabym, aby ktokolwiek, również Ty, mowił mi kto jest
                        dla mnie odpowiedni, a kto nie.
                        Pozwól, ze sama będę o tym decydować.
                        • tricolour Takie postawienie sprawy... 29.06.08, 12:47
                          ... 'Tylko nie chciałabym, aby ktokolwiek, również Ty, mowił mi kto jest dla
                          mnie odpowiedni, a kto nie. Pozwól, ze sama będę o tym decydować.' ... przenosi
                          rozmowe na okopane pozycje.

                          A ja o czym innym pisalem, ze cena usuniecia postu jest zadawanie sie z
                          nieodpowiednimi ludzmi. Bez podtekstu.
                          • manderla Re: Takie postawienie sprawy... 29.06.08, 12:53
                            To jest Twoja interpretacja.
                            Dodakowo, wyciąłeś tylko mój post, z tamtego watku, gdzie to
                            powiedziałam Bozence, ze Leptis nie mówił nic złego na myśli mówiąc,
                            iż Donia jest nudna. Jak nie zrozumiałeś o czym mówił, to nie znaczy
                            za masz to zaraz wycianał. A mowił, wręcz chwalil ją, że się zajęła
                            urządzaniem gniazdka, i się nie koncentruje na wieszaniu psów na
                            swoim bezsprzecznie nikczemnym mężu.
                            Jęsli czyjas wypowiedz jest w porzadku, to to mówię. jesli mi Leptis
                            zalazł za skórę, to mu równiez pare razy byłam odpowiedziała.
                            O jakim okopywaniu się mówisz zatem?
                            Jako moderator powinienies być wyczulony na sprawiedliwość i
                            przynajmniej się starac byc objektywnym. Jezeli moderator nie ma
                            tych dwóch cech , to nie powienien nim byc.
                            Tyle w tym temacie.
                        • z_mazur Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 12:57
                          Mandrela to trochę inaczej.

                          Moderowanie forum jest normą i pozwalanie każdemu na wypisywanie bzdur to nie jest kwestia wolności słowa, tylko umiejętności stawiania granic.

                          To forum prywatne o określonej tematyce. Jest właściciel, są moderatorzy, są zasady.

                          Jak ktoś organizuje przyjęcie, to ma prawo do wypraszania nieodpowiadających mu zachowaniem gości, nawet ryzykując, że innych urazi jego reakcja na gościa. Z drugiej strony są tacy, których urazi brak reakcji. W każdym razie i jedno i drugie może mieć wpływ na przebieg imprezy.

                          W takich dyskusjach często zapomina się, że problemem nie jest reakcja, lub jej brak, tylko zachowanie, które wymusza podjęcie decyzji czy reagować, czy nie.
                          • manderla Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:02
                            Jasne. ok.
                            Bo tri się nie spodobało, że poparłam Leptisa. Dlatego wyciął watek.
                            Po czym przewrócił, ale już bez mojego wpisu, gdzie się zgadzam z
                            Leptisem.
                            I prosze bez przekrętów. Wstecz. Zrobiłam print screen.
                            Czego nie lubię, to manipulacji.
                            I tu sie z Tri zgadzam. tylko ze nie zarzuca komuś czegoś, w czym
                            sam mistrzem jest.
                            pozdrawiam
                          • bozenadwa Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:03
                            Ciesze sie ,Mazurze ze sie wlaczyles ,chcialabym aby sie
                            wypowiedzial na temat tego co Tri Tutaj przytacza ,ze zarzuca mi
                            nieprawde ,i manipulije,I co uwazasz na temat moderatora ,ktory
                            nazywa innego uczstnika forum smieciem.i
                            • z_mazur Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:13
                              Tri jest w takich sytuacjach prostolinijny i trudno mu zarzucać jakieś manipulacje.

                              Określenie "śmieć" z początku tego wątku odebrałem nie jako inwektywę pod adresem leptisa tylko jako ocenę niektórych jego postów, które Tri wyciął. Zresztą nawet w wątku w którym je usunął, pozostawił jakiś post leptisa, więc nie jest tak, że tępi jego samego, tylko tnie niektóre konkretne jego posty, co ja już sam wcześniej robiłem, tylko bez ogłaszania tego wszem i wobec.
                              • bozenadwa Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:21
                                To znaczy .ze mam rozumiec ,ze TRI przez pomylke ,wymieszal moje
                                wypowiedzi z wczoraj i dzisiaj ???? Bo jest prostolinijny???? Nie
                                bronie tego co pisze Leptis kilkakrotnie juz zareagowalam ,ale
                                niepodoba mi sie to ,co zrobil tri dzisiaj w stosunku do mnie ,i
                                nawet nie raczyl mi tego wyjasnic ,Mam rozumiec ,ze jestem tez
                                smieciem ,ktoremu nie warto odpowiadac jak czlowiekowi ???
                                • z_mazur Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:27
                                  Przez weekend nie byłem na forum, nie czytałem uważnie każdego postu, a już tym bardziej zwracając uwagę na chronologię.

                                  Szczerze mówiąc to nie wiem dokładnie o co chodzi z wymieszaniem wypowiedzi. Na forum pojawia się codziennie kilkaset postów w kilkunastu (kilkudziesięciu) wątkach. Trudno to aż tak dokładnie prześledzić. Gdy dzisiaj zajrzałem rano na forum, też miałem ochotę wyciąć ten wątek z wypowiedziami leptisa, właśnie za wulgaryzym i personalne prowokacje.

                                  Nie do końca rozumiem Twoją emocjonalną reakcję teraz na tą sytuację. Ja osobiście nie uważam Cię za śmiecia i staram się odpowiedzieć jak człowiekowi, ale nie do końca rozumiem istotę sporu. Może ją bagatelizuję, ale jest piękne niedzielne południe i staram się zachować lekki dystans do forumowej rzeczywistości, czego wszystkim życzę. smile
                                  • bozenadwa Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:48
                                    Mazurze masz racje ,ze jest piekna niedziela ,wydawalo mi sie ,ze
                                    dosc jasno wytlumaczyla tri ,o co mam zal do niego ,a
                                    szczegolnie ,ze zrobil to co w fotografi nazywa sie fotomontarzem .
                                    I ze prosilam aby mi to wyjasnil ,No zlekcewazyl mnie widac juz
                                    korzysta z urokow niedzieli,Ty tez masz do tego prawo ,no przeciez
                                    to jest TYLKO forum nie rzeczywistosc ,Tutaj pisza Nicki ,nie
                                    ludzie.I ja tez tak to potraktuje ,ze moderatorami sa TRICOULOR i Z
                                    MAZUR i dalego maja prawo mnie nie szanowac ,bo jestem tylko
                                    nickiem , nie czlowiekiem.
                                • manderla Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:29
                                  Tak Bożenko, dokładnie tak.
                                  Bowiem mieszanka władza+zlosliwośc, zawziętość+kompleksy daje
                                  własnie taki effekt. Wszysy są smieciami. Inaczej.
                                  Kto nie z nami, ten przeciw nam.A więc podlega likwidacji.
                                  Jakie to proste, nieprawdaż?

                                  ps. Dobrze jednak, że w Polsce nie ma swobodnego dostępu do broni.
                                  • z_mazur Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:35
                                    Oj już bez przesady. Za długo widać spokojnie na forum było.

                                    Jaka złośliwość. Leptis jest na razie jedyną osobą, której posty zostały karnie usunięte i w mojej ocenie za ewidentne łamanie netykiety.

                                    Jakie "z nami" jakie "przeciwko nam"? To chyba za duże słowa.
                                    Jakiej likwidacji? Ja niektóre posty leptisa usuwam już chyba od miesiąca, a on nadal pisze i jego posty widać na forum, więc o jakiej likwidacji tu mowa?
                                    • manderla Mazur, nie ma tematu. Zwracam honor. n/txt 29.06.08, 13:37
                          • zaspana-cieciowa Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:05
                            Dla mnie wypowiedzi Leptisa to też śmieci netowe.Nic w nich nie ma.I
                            nie chodzi mi o personalne wycieczki w moim kierunku...a tylko na
                            ocenach osoby się skupia.fajnie byłoby z Leptisem podyskutować.Ale
                            to niemożliwe, ponieważ Leptis nie dyskutuje.On ocenia czy ktoś
                            dobrze mówi, czy żle.
                            • z_mazur Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:09
                              Ja to już mu kiedyś napisałem zanim zostałem moderatorem. Że jego posty to osobiste wycieczki, prowokacyjne sugestie i inne tego typu zagrywki.

                              Po tym gdy zostałem moderatorem usunąłem jeden z jego postów bardzo w ten deseń i napisałem do niego na priv. Od tamtego czasu usunąłem jeszcze parę jego podobnych postów. Ale nie mam zamiaru tępić go na każdym kroku.
                              • zaspana-cieciowa Re: Znikniecie wlasnej wypowiedzi... 29.06.08, 13:11
                                jedni mają zamiłowanie do porządku, inni nie.Ja Leptisa bym
                                omijała...co czynię.
              • kasper254 Re: Bedzie pisal z sensem... 01.07.08, 23:24
                Nie wiem, czy jesteś głupi, tri,czy podły. Robisz rzecz niezgodną
                z prawem i innymi normami społecznymi, głównie moralnymi. Przede
                wszystkim, wycinając posty leptisa, łamiesz normy, zasady i wartości
                konstytucyjne, art. 32, 41, 49 itd. Nieważne, że jest to forum
                prywatne, z czego wynikałby wniosek, że można tutaj stosować
                cenzurę. Nie można. Jakakolwiek cenzura jest zakazana ustawa
                zasadniczą. Nikt nie ma prawa, z jakichkolwiek powodów, eliminować
                jakiekolwiek formy poglądów innych. Jeśli pozwolimy na coś
                podobnego, damy zielone światło dla innych, niegodnych zachować, np.
                dla akceptacji tylko takich poglądów, które my wyznajemy. Dwie
                związane z taką opcją zasady wymyślili starożytni Rzymianie a w
                common law ma to wyraz w tzw. integralności aksjologicznej. Jesteśmy
                pewnie jeszcze głupim społeczeństwem, że co-niektórzy na tym forum
                manifestują tutaj solidarność z tobą w tym, co robisz. Kto wie,
                może, gdy powiedzą coś "niegodnego", "głupiego", niezgodnego
                z "oficjalną linią"też zostaną wycięci. Kto za nimi się ujmie -
                zanim głowy polecą? Danton czy Robespierre?
                • z_mazur Re: Bedzie pisal z sensem... 02.07.08, 00:04
                  Oj mylisz się Kasprze, większej bzdury dawno nie czytałem.
                  Trzeba było czytać regulamin forum gazetowego.
                  Jeśli uważasz, że ja jako moderator tego forum, usuwając jakikolwiek post (a usunąłem ich już conajmniej kilka) złamałem jakieś prawo, to proszę składaj doniesienie do prokuratury.

                  Jeśli ktoś nie zgadza się z zasadami moderacji na tym forum, może założyć swoje prywatne (np. Kasper rozwód i co dalej) i pisać tam co mu ślina na język przyniesie, o ile nie zmoderują tego moderatorzy gazety (do czego zgodnie z regulaminem forum mają prawo).
                • leptis ... 02.07.08, 06:08
                  Hej Kaspersmile))


                  Odbierając Mamę ze szpitala w Ruchu zobaczyłem "Poznaj Świat"
                  jeszcze z czerwca. Był artykuł o moim kochanym Leptis Magna smile)...
                  Wiele rzeczy juz mi było znanych. Z nowości, że marmurowe mozajki z
                  Leptis są zarówno w Windsorze i Wersalu. No i w Paryżu, w kościele
                  San Germain de Pres.

                  Bardzo podobała mi się fotografia z głową MEDUZY na stronie 47. W
                  sumie Letis tak wygląda.
                  Nieład ale piękny...teatr...a za nim błękit...ale to już było na
                  pierwszej stronie, nr. 44, żeby być ścisłym....

                  Nie trzeba kupować...można pójść do EMPIKU...Numer z czerwca...ale
                  przy takiej ogólnej inercji pewnie jeszcze do przeglądniecia na
                  półce sklepowej..nowy pewnie nie nadszedł...

                  wyślę Ci numer komórki na priv. po prostu pogadamysmile))

                  Hej
    • manderla Re: Uprzejmie informuje...TRI! 29.06.08, 13:36
      Ok, teraz widzę, popierniczyły mi się wątki. Jest ok
      Wycofuję się z ostatnich 4-5 swoich wpisów w TYM watku.

      ZWRACAM HONOR TRI.
      • tricolour Dziekuje, nic sie nie stalo. 29.06.08, 16:33
        Nie przejmuje sie zbytnio gdy mam racje...

        Mazur widzi historie zmian i wszelkie manipulacje na postach. Widzi, ze
        wszystkie od samego poczatku (od kiedy napisalem, ze wracaja) sa na swoim
        miejscu i nic nie zostalo zaklocone.
        • manderla Re: Dziekuje, nic sie nie stalo. 29.06.08, 16:43
          Dziekuje, ze odpowiedziałes.
          Nie chodzi o to, ze Ty sie nie przejmujesz, tylko ze ja się zaczęłam
          przejmowac kiedy zauwazyłam swoje faux pas.
          Jeszcze raz przepraszam.
          • tricolour Ile razy ja chcialem gryzc... 29.06.08, 17:27
            ... ze wywalono taki piekny moj post, ktory... byl gdzie indziej.

            Uczymy sie wszyscy. No problem. Rozumiem.

            smile)
            • nangaparbat3 Re: Ile razy ja chcialem gryzc... 01.07.08, 23:50
              tricolour napisał:

              > ... ze wywalono taki piekny moj post, ktory... byl gdzie indziej.
              >
              > Uczymy sie wszyscy. No problem. Rozumiem.
              >
              > smile)
              Oooooo.... Widzę, że uczysz sie.... stosowac trzykropki... od... Leptisa...?
              • sylwiamich Re: Ile razy ja chcialem gryzc... 02.07.08, 00:08
                nangaparbat3 napisała:
                > Oooooo.... Widzę, że uczysz sie.... stosowac trzykropki... od...
                Leptisa...?


                Zaraz...ja byłam pierwsza!!!Myślotok to moje specjalnośćsmile))
              • tricolour Od pierwszego wpisu na tym forum... 02.07.08, 09:55
                ... zawsze stawiam trzy kropki po temacie oraz trzy przed rozpoczeciem glownej
                mysli. Tak jest od ponad 4 lat.

                smile
                • nangaparbat3 Re: Od pierwszego wpisu na tym forum... 02.07.08, 10:03
                  tricolour napisał:

                  > ... zawsze stawiam trzy kropki po temacie oraz trzy przed rozpoczeciem glownej
                  > mysli. Tak jest od ponad 4 lat.
                  >
                  > smile
                  smile))
                  To prawda.
                  Ale tam były dodatkowe... kropkismile
                  • tricolour Fakt - byly... 02.07.08, 10:05
                    ... dziekuje za zwrocenie uwagi, bo moze zaczalem brnac w swiat absurdu i nijakosci.

                    smile
        • kasper254 Re: Dziekuje, nic sie nie stalo. 01.07.08, 23:33
          Co to znaczy mieć rację, tri? Jakie techniki czy metody badawcze
          zastosowałeś, aby orzec o racji? Czy jeśli dwóch przyklaśnie, to
          maszy rację; a jak trzech, czterech? A jeśli jeden powie inaczej? A
          jeśli są tutaj, na forum, tacy, co kłamią, oszukują, przybierają
          pozy? Jak to weryfikować? Kto ma to robić? Totalitaryzmy rodzą się
          wówczas, gdy tylko ktoś jeden ma rację. Mógłbym jeszcze wiele
          napisać ze sfer socjologicznych, prawnych itd., ale mnie mierzi.
          Przynosisz zapomniany, ale przecież ciągle żywy w twojej osobie
          świat Orwella
          • tricolour Mnie nie musi nikt przyklaskiwac... 02.07.08, 09:58
            ... bo wystarczy moje zdanie, bym JA mial racje. Swoja racje.

            Ciesze sie, ze przypominam Ci jakis (Orwellowski) swiat. Byloby znacznie lepiej
            (dla Ciebie) gdybys Ty sam sobie rowiniez jakis swiat stworzyl. Lepszy lub
            gorszy, ale wlasny.

            smile
    • aron95 ha ha 30.06.08, 12:40
      tri się przepotwarzył z wulgaryzującego na strażnika
      Ciekawa metamorfoza .

      bożena - raz przeprosił , mnie
      • jarkoni Re: ha ha 01.07.08, 21:59
        Ja tam zbyt gorliwym strażnikiem i wycinaczem nigdy nie byłem. I bardzo proszę
        bez tekstów: "bo zbyt często cię nie było". Anja cięła, z umiarem raczej, ale
        ostra była.. Czasem byłem zdziwiony ile nacięła, a nikt nie zauważył.
        A co do Leptisa, cóż, ma lepsze i gorsze dni. Gorsze są mało akceptowalne i
        ewidentnie do wycięcia, z tymi Jego lepszymi, tymi bez Jego inwektyw, nawet
        starałem się polemizować. Niestety bezskutecznie, ale to już nie moja wina.
        Wielu już było takich wichrzycieli na forum, on coś chce uzyskać.
        Osobiście podejrzewam, że to walka z własną frustracją i małością, i że pisze w
        podobny sposób na wielu forach-nie chce mi się sprawdzać.
        A w najnowszej historii Polski da się znaleźć paru małych i zakompleksionych co
        mają dużo większe fora do swoich wypowiedzi.
        I wyciąć ich nie można.
        Tyle na temat..
    • magd.a Re: Uprzejmie informuje... 02.07.08, 00:00
      Ja uważam, że moderator który osobiście nie lubi któregos z forumowiczów nie
      powinien miec prawa do wycinania właśnie jego wypowiedzi.
      Moderatorow u góry widze dwóch. To może "sprawą oceny postów Leptisa" zajmie się
      ten drugi którego w/w az tak nie drazni jak Tricolora.
      To by było zdrowe podejście, bo inaczej mamy prywatne poletko moderatora a temu
      jestem przeciw bez względu na to kto to jest i kogo tnie.
      • magd.a Re: Uprzejmie informuje... 02.07.08, 00:05
        acha, dodam ze nie mam pojęcia co wycinaliście smile))
        co do zasady moderator powinien wyłączyć prywatne animozje. inaczej się nie nadaje.
      • nangaparbat3 Re: Uprzejmie informuje... 02.07.08, 10:05
        Ja uważam, że moderator który osobiście nie lubi któregos z forumowiczów nie
        > powinien miec prawa do wycinania właśnie jego wypowiedzi.

        Jestem za.
        (Prywata - bo Tri wielokrotnie stwierdzał, ze mnie nie lubiwink
        • tricolour Moment... 02.07.08, 10:07
          ... napisalem to tylko dwa razy, a ostatni raz kilka misiecy temu. Od tego czasu
          moglo sie cos zmienic... np. na gorsze.

          Prawda?
          • kasper254 Re: Moment... 02.07.08, 12:15
            Nie zacietrzewiaj się, tri. Nie zamierzałem cię obrazić; jeśli
            użyłem mocnych słów, to tylko dlatego, że aż mnie zaparło na fakt
            wycinania postów leptisa czy kogoś innego. Posłucha uważnie (to
            również do innych moderatorów): forum ma charakter prywatny, ale
            regulację publicznoprawną - jest o t w a r t e. Oznacza to, że
            nie można w regulaminie zastrzec (jak mówi z_mazur) określonych
            czynników reglamentacyjnych czy regulacyjnych, wychodzących poza
            standard powszechnie akceptowanych norm społecznych. Krótko mówiąc:
            można i trzeba wyciąć posty, gdy np. gloryfikują faszyzm, przemoc,
            wzywają do waśni narodowościowych itp. Innymi słowy - tylko ustawy
            moga określać i wprowadzać ograniczenia, które umieścimy w świecie
            forum rozwodowego czy innego.
            I odwrotnie: nie można, kierując się subiektywnymi,
            woluntarystycznymi przesłankami, nie poddanymi żadnej kontroli,
            wprowadzać dodatkowych mechanizmów kontrolno-nadzorczych. Francuzi
            mówią na to: "widzimisię". Jeśli nie podobają ci się (i komuś
            innemu) posty leptisa czy kogoś innego - nie czytaj. Jeśli nie
            lubisz wydawnictw pornograficznych, nie oglądaj ich na wystawie, ale
            nie próbuj zabraniać ich sprzedawania w kiosku. Jeśli smuci się
            papież przygnieciony ciężarami - nie oglądaj, a nie niszcz rzeżby,
            jak to zrobił ograniczony europoseł. Z takiej postawy, jak twoja,
            brała się nietolerancja - dla innych postaw, myślenia, działania; na
            gruncie chrześcijańskim czyniono wyprawy krzyżowe i palono ludzi na
            stosach; w innych kulturach - wykluczano ze społeczności, co było
            rzeczą gorszą niż śmierć.
            Bardzo cię przepraszam za mocne słowa.
            • z_mazur Re: Moment... 02.07.08, 12:20
              Ależ prawie każdy post leptisa łamie kilka punktów regulaminu forum
              i zasady netykiety. Są najczęściej kompletnie nie związane z
              tematyką forum, są personalnymi wycieczkami nic merytorycznego nie
              wnoszącymi do prowadzonych dyskusji i te posty wylatują za to, a nie
              dlatego, że napisał je leptis.
              • bozenadwa Mazurze 02.07.08, 17:13
                z_mazur napisał:

                > Ależ prawie każdy post leptisa łamie kilka punktów regulaminu
                forum
                > i zasady netykiety. Są najczęściej kompletnie nie związane z
                > tematyką forum, są personalnymi wycieczkami nic merytorycznego nie
                > wnoszącymi do prowadzonych dyskusji i te posty wylatują za to, a
                nie
                > dlatego, że napisał je leptis.
                >
                > nie broniac leptisa ,uwazam ,ze to nie prawda ,nie prawie kazdy
                post ,ja juz wielokrotnie mu zwracalam uwage ,ale..... na pewno nie
                jest tak ,ze prawie kazdy.A teraz, chcialabym poruszyc cos ,co mnie
                oburzylo jako czlowieka ,Mielismy niedomowienie z Tri ,na temat
                usuniecia watku ,Tri argumentujac swoje posuniecie ,wymieszal moje
                wypowiedzi ,co bylo karygodne jako typowa manipulacja.W pewnym
                momencie ,wlaczyles sie Ty do rozmowy , Ja rozumiem , zeby nie
                bylo ,rozumiem Cie jak najbardziej ,ze nie muszisz jako moderator
                czytac zawsze i wszedzie wszystkich postow,ale jesli ja ,z zaufaniem
                zwracam sie do Ciebie i prosze o ocene tego co zrobil Tri A TY
                Mazurze,w odpowiedzi informujesz mnie ,ze jest piekna niedziela (
                fakt ) ,i ze jeszcze nie przeczytales o co chodzi, ale uwazasz ,ze
                TRI jest wtakich wypadkach prostolinijny,i ze proponujesz mi abym
                nabrala dystansu do forum i zaczela czerpac z urokow niedzieli.BRAK
                SZACUNKU !! O wiele milej byloby ,gdybys ,poinformowal mnie jako
                moderator ,ktoremu zglasza sie jakies problemy ,ze jak znajdziesz
                czas ,to sie przygladnie sprawie,I nie chodzi o to .ze ja chce Cie
                pouczac jak masz postepowac w zyciu ,tylko jesli juz obrales, w
                jakis sposom obowiazek moderacji ,to mysle ,ze nie moze on tylko
                polegac na tym ,ze masz wladze w wycinaniu ,postow. ,Przykre ,ze
                mamy dwoch moderatorow ,ktorzy ,nie mala zamiaru liczyc sie z
                forumowiczami ,Musze powiedziec w gwoli sprawiedliwosci ,ze podobalo
                mi sie to ,ze mimo wszystko Tri przywrocil watek. Chosiaz ,nie
                uwazal za stosowne wytlumaczyc mi ,dlaczego wymieszal moje
                wypowiedzi z dwoch dni,W jedno popoludnie ,w cudowna sloneczna
                niedziele spotkalo mnie tutaj na forum ,cos ,co sie nazywa
                lekcewazeniem i brakiem szcunku,pomijajac wszelki dystans jaki kazdy
                powinien mic do tego miejsca..
                • panda_zielona Re: Mazurze 02.07.08, 20:01
                  bozenadwa napisała:
                  Musze powiedziec w gwoli sprawiedliwosci ,ze podobalo
                  > mi sie to ,ze mimo wszystko Tri przywrocil watek. Chosiaz ,nie
                  > uwazal za stosowne wytlumaczyc mi ,dlaczego wymieszal moje
                  > wypowiedzi z dwoch dni

                  Tri,do ciężkiej anielki wytłumacz Bożence dlaczego wymieszałeś.
                  • manderla Re: Mazurze 02.07.08, 20:14
                    Może ja odpowiem wink

                    Im bardziej kobieta nalega, tym bardziej się facet wycofuje smile

                    • zaspana-cieciowa Re: Mazurze 02.07.08, 20:25
                      Jesli jedna z foremek pyta założyciela i dwóch urzędujących
                      moderatorów, którzy mówią szumnie o etykiecie to warto byłoby
                      odpowiedzieć.Jako kobiecie, uczestnikowi tego forum, osobie
                      proszącej o wyjaśnienie i tak dalej.Lub chociażby z kultury
                      osobistej.
                      • manderla Re: Mazurze 02.07.08, 20:26
                        No gadasz jakbys sie wczoraj urodziła!
                        Faceci na forach sa tacy sami, jak faceci w realu.

                        ps. wycofali się wszyscy trzej.
                    • nangaparbat3 Re: Mazurze 03.07.08, 09:46
                      manderla napisała:

                      > Może ja odpowiem wink
                      >
                      > Im bardziej kobieta nalega, tym bardziej się facet wycofuje smile
                      >
                      Moderator jak lekarz - kiedy pracuje, traci płec. A przynajmniej powinien.
                • tricolour Niczego nie wymieszałem... 03.07.08, 06:33
                  ... bo nie ma takiej możliwości żeby wymieszać posty. Można, co prawda, część
                  usunąć, a wtedy zmieni się drzewko, które może sprawiać wrażenie wymieszanego,
                  ale wyraźnie napisałem, że cały wątek został przywrócony. Nudne już jest
                  mówienie po raz kolejny, że i Jarkoni, i Mazur widzą co zostało przywrócone, ale
                  powiem po raz ostatni, że jest tak jak było i nic nie jest pomieszane.

                  PS. Są wakacje i zdarzyło mi sie wyjechać. Proszę nie insynuować, że nie
                  udzielam odpowiedzi przez rejteradę.
                • z_mazur Bożenko :) 03.07.08, 07:42
                  Ok, rzeczywiście odpuściłem sobie tą sprawę.

                  Jak napisałem swój niedzielny post o dystansie do forum to zgodnie z
                  własnym zaleceniem udałem się cieszyć pięknym weekendem, potem
                  zobaczyłem, że Tri przywrócił usunięty wcześniej wątek i
                  stwierdziłem, że problem się rozwiązał i nie wracałem już do niego.

                  Na dobrą sprawę, to nadal nie rozumiem o co chodziło
                  z "wymieszaniem" postów. Moderatorzy mogą jedynie usuwać pojedyncze
                  posty, albo całe wątki, nie mają możliwości przesuwać postów w
                  ramach wątku. Uznałem, że skoro wątek jest w całości przywrócony, to
                  nie ma możliwośći, żeby cokolwiek było namieszane.
                  • z_mazur I jeszcze jedno 03.07.08, 07:45
                    Wrzuć sobie w forumowej wyszukiwarce leptis i wyszukiwanie po
                    autorze i przejrzyj jego posty. Takie, w których on pisze
                    merytorycznie w temacie forum można policzyć na palcach ręki i
                    sprowadzają się do (poczekaj na.... to Ci pewnie coś napisze),
                    reszta to albo ocenianie czyjegoś pisania (nie meritum czyjejś
                    wypowiedzi), albo samej osoby, albo bicie piany w sprawach
                    formalnych.
                  • nangaparbat3 Re: Bożenko :) 03.07.08, 09:47
                    z_mazur napisał:

                    > Ok, rzeczywiście odpuściłem sobie tą sprawę.
                    >
                    > Jak napisałem swój niedzielny post o dystansie do forum to zgodnie z
                    > własnym zaleceniem udałem się cieszyć pięknym weekendem, potem
                    > zobaczyłem, że Tri przywrócił usunięty wcześniej wątek i
                    > stwierdziłem, że problem się rozwiązał i nie wracałem już do niego.
                    >
                    > Na dobrą sprawę, to nadal nie rozumiem o co chodziło
                    > z "wymieszaniem" postów. Moderatorzy mogą jedynie usuwać pojedyncze
                    > posty, albo całe wątki, nie mają możliwości przesuwać postów w
                    > ramach wątku. Uznałem, że skoro wątek jest w całości przywrócony, to
                    > nie ma możliwośći, żeby cokolwiek było namieszane.
                    >

                    To trzeba było tak odpowiedziec, a nie gadac o pogodzie i dystansie.
                  • bozenadwa Re: Bożenko :) 03.07.08, 10:46
                    Mazurze ,bardzo milo ,ze sie jednak odezwales,Mysle , ze wiele
                    spraw ,wynika jednak ,z niedomowien ,z niedokladnego
                    przygladniecia sie sprawie,Tak wyglada w realu ,a co dopiero na
                    forum ,ktore jednak w jakis sposob utrudnia komunikacje,.Mazurze ,ja
                    nie bronie Leptisa,I Nawet ,jak nie uzywal wulgaryzmow ,to i tak
                    reagowalam mialam nadzieje ,ze cos sie zmieni w jego pisaniu.Tri
                    poinformowal nas ,ze usunal caly watek i to nie w dniu ,kiedy Leptis
                    uzywal wulgarnych slow,tylko w dniu ,kiedy z wyrazem uznania wyrazal
                    sie o Doni,a ja i tak zwrocilam mu uwage ,ze chyba sie nudzi.
                    Leptis ,wtedy poinformowal mnie ,ze ma imieniny ,i ze sie zawiodl,
                    na forumowiczach, wiec przeprosilam go ,ze mu sie oberwalo w dniu
                    jego swieta ,dodajac stwierdzenie ze jesliby zachowywal sie jak
                    Piotr, a nie Leptis ,to napewno nie zawodzilby sie tak bardzo.W
                    dniu ,kiedy uzywal wulgarnych slow,zrocilam mu uwage ,na ten
                    temat,Tri poinformowal nas ,ze usuwa caly watek.Postanowilam ze
                    zapytam go dlaczego akurat w ten dzien ,gdy moim zdaniem ( pisze
                    moim zdaniem tylko )jakies porozumienie moglo wyniknac ,miedzy
                    Leptisem a forum,Poprostu uwazam ,ze Leptis oprocz dziwnego
                    pisania ,i pozniejszych wulgaryzmow,wniosl wiele pomocy ,dla nowych
                    Na moje zapytanie skierowane do Tri dlaczego usunal, akurat
                    dzisiaj caly watek,odpowiedzial mi ,ze Leptis uzywa wulgaryzmow ,a
                    ja go jeszcze za to przpraszam . I zacytowal mi wypowiedz Leptisa ,z
                    dnia poprzedniego ,kiedy na Ta wypowiedz zareagowalem zwroceniem
                    uwagi Leptisowi,a nie zyczeniami imieninowymi,Poniewaz ,staram sie
                    dochodzic ,do prawdy i porozumienia ,zwrocilam uwage Tri ,ze albo
                    nie spojrzal na daty ,albo mowi nieprawde ,i ze na wulgaryzmy
                    leptisa reaguje inaczej niz twierdzi,napewno go
                    nieprzepraszajac.Zacytowalam nawet, moja wypowiedz pod postem
                    Leptisa ,w ktorym zostalo uzyte wulgarne slowo .Tri ,nie wyjasnil mi
                    tego ,dlaczego postanowil wymieszac moje wypowiedzi ,pod postami
                    Leptisa.Mazurze nie chodzilo mi ,ze TRi pomieszal posty .Tylko ze
                    zamanipulowal moimi wypowiedziami. Nie bede juz cytowac ,jak to
                    wygladalo naprawde ,bo to juz zrobilam ,bez odzewu ,a zreszta zawsze
                    mozna sprawdzic ,bo zostalo wszystko przywrocone.Zareczam Ci
                    Mazurze,ze dystansu do forum nabralam dawno ,Ale dlaczego mam
                    niereagowac ,jak ktos manipuluje moja osoba nawet, jesliby to jest
                    wirtualnie.Kiedys jarkoni sie wypowiedzial i teraz zacytuje / To, że
                    pan Trójkolorowy jest podprogowy, inaczej mówiąc czasem "po bandzie
                    jedzie", lub innymi słowy jest niepokorny, podpuszcza, prowokuje, ma
                    swoje
                    zdanie, uraża/obraża prawdą, ma swój styl wypowiedzi...(tak a'propos
                    poza
                    "zajobem" pokażcie wulgarne wypowiedzi Tri)..
                    Kto nie wie tego informuję: Tri jest wolnymstrzelcem, jego prawo,
                    nie zgodził
                    się na rolę moderatora tego forum, a mógł moderować-to dopiero by
                    było../
                    wiec co teraz??, mamy tego wlasnie probke ??? mam jednak szczera
                    nadzieje ,ze to wszystko sie ulozy i dzieki ludziom o otwatrych
                    umyslach ,checi porozumienia i pomagania innym,.I nie dziw
                    sie ,mojemu oburzeniu wystosowanemu do jarkoniego ,mazurze
                    poprosilam Cie, naprawde z zaufaniem o to ,cabys wyrazil swoj
                    stosunek do tego co zrobil Tri ,chyba dosc wyraznie argumentuja ,na
                    co w odpowiedzi od Ciebie usyszalam to co uslyszalam ,Wiem ,ze slowa
                    podobno!!! nic nie znacza , i to tylko ? forum ,ale jakies
                    przeprosiny w stosunku do mojej osoby chyba bylyby wskazane. Za
                    nickami sa ludzkie twarze przeciez.
            • z_mazur Re: Moment... 02.07.08, 12:24
              I potrzeby jednostki nie mogą być stawiane ponad dobro ogółu. Co by
              się stało jakby nagle na forum pojawiło się dwudziestu leptisów?

              Normy są po to by ich przestrzegać i nikt nie reagował dopóki jego
              posty były incydentalne. Gdy one i dyskusja wokół nich zaczęły
              dominować na forum, zrobiło się to niebezpieczne dla samej istoty
              forum i uważam, że trzeba było zareagować.
              • jarkoni Re: Moment... 02.07.08, 18:37
                Zmieniłem treść opisu forum, bo dyskusja była raczej różna w tym wątku, i
                merytoryczna i emocjonalna..
                Ponieważ to forum wspólne i otwarte - poproszę o komentarze.
                • bozenadwa Re: Moment... 02.07.08, 19:04
                  Jarkoni ,od kiedy tutaj jestem ,wszystkie dyskusje
                  byly ,matoryczne ,rozne i emocjonalne,Prosilabym abys ustosunkowal
                  sie do mojego postu wyslanego niedawno do Mazura ,jako zalozyciel
                  tego forum jesli naturalnie znajdziesz czas .,Zareczam Ci .ze nie
                  podchodze do tego watku zbyt emocjonalnie ,ale chyba cos nie tak
                  jest ,kiedy moderatorzy ,ktorzy maja pilnowac etykiety ,pozwalaja
                  sobie na brak szacunku do forumowiczow ,w tym wypadku pisze za
                  siebie.
                  • tricolour Na czym polega ten brak szacunku... 03.07.08, 06:36
                    ... bo rozumiem, że to ja w jakiś sposób okazałem wobec Ciebie brak szacunku.

                    Jeśli tak uważasz, to proszę o konkrety ze stosownymi cytatami, żebym wiedział,
                    co odbierasz jako brak szacunku.
                    • bozenadwa Re: Na czym polega ten brak szacunku... 03.07.08, 11:00
                      tricolour napisał:

                      > ... bo rozumiem, że to ja w jakiś sposób okazałem wobec Ciebie
                      brak szacunku.
                      >
                      > Jeśli tak uważasz, to proszę o konkrety ze stosownymi cytatami,
                      żebym wiedział,
                      > co odbierasz jako brak szacunku.
                      Tri ,nie bede tego juz robic ,bo poprostu Ci nie wierze,Juz
                      cytowalam dokladnie i dokladnie pisalam do Ciebie , o co mi
                      chodzi. Nie stety bez odzewu.Powiedz mi,w jakim celu mam powtarzac
                      to samo ?? ,Przykre ,ze tak jest ,.ale to nie jest moja wina ,ze
                      lekcewazysz ludzi ,nawet jesliby to mialo byc wirtualnie .
                      • tricolour Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:08
                        ... to oczywiście wymigujesz się. Identycznie było przed dwoma miesiącami gdy
                        przez cztery tygodnie wałkowałaś temat bez żadnego konkretu.
                        • z_mazur Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:17
                          Tu

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81492681&a=81669972
                          Bożena dosyć dokładnie opisuje podstawy jej zastrzeżeń.

                          Moim zdaniem już nie warto kontynuować tej dyskusji.
                          • tricolour A jakie są te podstawy? 03.07.08, 11:26
                            Jednego dnia prostuje Leptisa za wulgaryzmy, drugiego dnia rozmowa jest
                            KONTYNUOWANA, bo nawet w wątku przerwy nie ma. Co z tego, że rozmowa jest
                            drugiego dnia jak facet drugi dzień zaczyna od jazdy podobnej do dnia pierwszego?

                            Więc znów dostaje Leptis kontrę od Bożeny, na co tenże wypala, że ma -
                            biedaczek, uwaga - imieniny!!!
                            I Bożena nagle w przypływie poczucia winy (z jakiego powodu??) "przepraszam ,ze
                            tak Ci sie oberwalo akurat w dniu Twojego swieta".

                            A ja jestem manipulantem, bo napisałem, że ona w ogóle przeprasza, a miałem
                            napisać, że przeprasza tylko za drugi dzień od godz. 7:00... no to ja kończę ten
                            temat, bo rzeczywiście na ma o czym rozmawiać. Nie jestem jasnowidzem, i nie
                            widzę, że ktoś przeprasza, to tylko za jakieś godziny rozmowy.

                          • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:43
                            z_mazur napisał:

                            > Tu
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81492681&a=81669972
                            > Bożena dosyć dokładnie opisuje podstawy jej zastrzeżeń.
                            >
                            > Moim zdaniem już nie warto kontynuować tej dyskusji.
                            >
                            A czy warto Mazurze, mnie jako bozenedwa przeprosic???
                            wytlumaczyles mi dlaczego tak sie do mnie odezwales ale nie
                            przeprosiles . Nie musisz jako mezczyzna kobiete ,ale jako
                            czlowiek ,czlowieka....
                            • z_mazur Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:52
                              Moim zamiarem nie było Cię dotknąć i nie dostrzegam w swojej
                              wypowiedzi czegoś co mogłoby Cię dotknąć.

                              Ale jeśli poczułaś się urażona, to przepraszam.
                              • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:57
                                z_mazur napisał:

                                > Moim zamiarem nie było Cię dotknąć i nie dostrzegam w swojej
                                > wypowiedzi czegoś co mogłoby Cię dotknąć.
                                >
                                > Ale jeśli poczułaś się urażona, to przepraszam.
                                >
                                Jeszcze w zyciu ,nie doswiadczylam takich dziwnych przeprosin jakiem
                                stara ba juz..Totez na nich proponuje skonczyc ten temat .
                              • magd.a Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:09
                                hem, jeśli dobrze rozumiem rozmowę to było coś w rodzaju
                                B:"Mazur, to dla mnie bardzo ważna sprawa,proszę sprawdz to i to"
                                M: "iiii..tam... ładna pogoda idź się przejść będzie super"
                                =zbagatelizowanie ważności sprawy i tym samym człowieka.

                                i gdybym ktoś "z urzędu" moją ważną sprawę tak załatwił to pewnie bym się
                                spieniła i zrobila w urzędzie awanturkę, choć czasem kładę uszy po sobie i dusza
                                mi chlipie w kącie.

                                tak mi się wydaje, że TYM można dotknąć. nieświadomie oczywiście i
                                niezamierzenie z Twojej strony, ale można.
                                • z_mazur Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:18
                                  W mojej ocenie uważam, że było odrobinę inaczej.

                                  Sprawdziłem, a ponieważ uznałem że bezpośrednia odpowiedź może być
                                  nieprzyjemna dla zainteresowanego, starałem sie dyplomatycznie
                                  wybrnąć z sytuacji, widzę, że z miernym skutkiem.
                                  • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:32
                                    z_mazur napisał:

                                    > W mojej ocenie uważam, że było odrobinę inaczej.
                                    >
                                    > Sprawdziłem, a ponieważ uznałem że bezpośrednia odpowiedź może być
                                    > nieprzyjemna dla zainteresowanego, starałem sie dyplomatycznie
                                    > wybrnąć z sytuacji, widzę, że z miernym skutkiem.
                                    >
                                    > To sie staje juz zenujace Mazurze ,ponizasz i lekcewazysz mnie
                                    nadal .rano postanowilam sobie ,ze nie bede komentowac Wasze
                                    milczenia ,ale napisales taki post cyt.Ok, rzeczywiście odpuściłem
                                    sobie tą sprawę.

                                    Jak napisałem swój niedzielny post o dystansie do forum to zgodnie z
                                    własnym zaleceniem udałem się cieszyć pięknym weekendem, potem
                                    zobaczyłem, że Tri przywrócił usunięty wcześniej wątek i
                                    stwierdziłem, że problem się rozwiązał i nie wracałem już do niego.

                                    Na dobrą sprawę, to nadal nie rozumiem o co chodziło
                                    z "wymieszaniem" postów. Moderatorzy mogą jedynie usuwać pojedyncze
                                    posty, albo całe wątki, nie mają możliwości przesuwać postów w
                                    ramach wątku. Uznałem, że skoro wątek jest w całości przywrócony, to
                                    nie ma możliwośći, żeby cokolwiek było namieszane.
                                    • magd.a Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:44
                                      Bożeno, nie wymusisz przeprosin na kimś kto nie widzi tego co Ty, że coś nie tak
                                      zrobił wobec Ciebie. Inne spojrzenie. Odsłanianie teraz kulisy tamtej
                                      "dyplomacji" -fakt, nie na miejscu. Bo zdrowiej było zwyczajnie od razu
                                      powiedzieć "Bożeno,jakem moderator, mam inne zdanie niż ty. kropka". Chyba tak.
                                      A w ogóle, sory, że się wtrąciłam w ten temat, moze niepotrzebnie.

                                    • z_mazur Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:53
                                      Bozenadwa.
                                      Pisałaś, że Tri manipulował.
                                      Moim zdaniem nie manipulował.
                                      Cytował Twoje wypowiedzi z jednego wątku. I co z tego, że
                                      rozciągnięte w czasie? Dyskuje na forum to nie czat i czasami są
                                      rozciągnięte na wiele dni, a Ty w jednym wątku strofowałaś leptisa,
                                      po to by za chwilę ("za chwilę" w znaczeniu, że w tym samym wątku
                                      pod jego kolejną wypowiedzią) go przepraszać. Niektóre osoby mogły o
                                      tym nie wiedzieć po usunięciu postów przez Tri i gdyby ich nie
                                      przywrócił, to pewnie napisałbym coś więcej, ale skoro je
                                      przywrócił, to każdy mógł sobie sam wyrobić zdanie, więc mój
                                      komentarz na ten temat uznałem za zbędny.

                                      Nie lekceważę Cię, ale uważam, że zbyt często bierzesz to co ktoś
                                      pisze do Ciebie na forum jako atak, co czasem niepotrzebnie moim
                                      zdaniem nakręca dyskusje na zasadzie tłumaczenia się w
                                      nieskończoność, co kto miał dokładnie na myśli.
                                      • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 13:03
                                        z_mazur napisał:

                                        > > Nie lekceważę Cię, ale uważam, że zbyt często bierzesz to co
                                        ktoś
                                        > pisze do Ciebie na forum jako atak, co czasem niepotrzebnie moim
                                        > zdaniem nakręca dyskusje na zasadzie tłumaczenia się w
                                        > nieskończoność, co kto miał dokładnie na myśli.
                                        >
                                        To jest TWOJE zdanie. nie znaczy ,ze to jest prawda . Juz Ci
                                        napisalam ,ze wystawiles swoimi wypowiedziami swiadectwo o sobie
                                        samym , Na tym forum sa ludzie ,ktorzy w doskonaly sposob uzywaja
                                        cos co nazywa sie rozumem, a jesli chodzi o dlugie dyskusje ,to NIE
                                        UWAZAM sie za osobe rozmawiajaca sama ze soba.
                                        • zaspana-cieciowa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 20:26
                                          bozenadwa napisała: Na tym forum sa ludzie ,ktorzy w doskonaly
                                          sposob uzywaja
                                          > cos co nazywa sie rozumem

                                          Bożenie po łapach!!!

                                          • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 22:57
                                            zaspana-cieciowa napisała:

                                            > bozenadwa napisała: Na tym forum sa ludzie ,ktorzy w doskonaly
                                            > sposob uzywaja
                                            > > cos co nazywa sie rozumem
                                            >
                                            > Bożenie po łapach!!!
                                            > czegos nie rozumiem???
                                            • sylwiamich Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 22:59
                                              Chyba sie zagalopowałaś kobitkosmile))Mazur swoj rozum ma i używa go
                                              według potrzeb.
                                        • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 23:05
                                          bozenadwa napisała:

                                          > z_mazur napisał:
                                          >
                                          > > > Nie lekceważę Cię, ale uważam, że zbyt często bierzesz to co
                                          > ktoś
                                          > > pisze do Ciebie na forum jako atak, co czasem niepotrzebnie moim
                                          > > zdaniem nakręca dyskusje na zasadzie tłumaczenia się w
                                          > > nieskończoność, co kto miał dokładnie na myśli.
                                          > >
                                          > To jest TWOJE zdanie. nie znaczy ,ze to jest prawda . Juz Ci
                                          > napisalam ,ze wystawiles swoimi wypowiedziami swiadectwo o sobie
                                          > samym , Na tym forum sa ludzie ,ktorzy w doskonaly sposob uzywaja
                                          > cos co nazywa sie rozumem, a jesli chodzi o dlugie dyskusje ,to
                                          NIE
                                          > UWAZAM sie za osobe rozmawiajaca sama ze soba.
                                          powtarzam ten post .Sylwia ,piszac go wogole nie mialam na mysli ,ze
                                          Nazur nie uzywa rozumu.Poprostu stwierdzilam,ze to On uwaza piszac w
                                          ten lekcewazacy sposob do mnie ,ze ja nie posiadam rozumu wogole ,Ty
                                          uwazasz ,ze Mazur zachowl sie w kulturalny sposob ???
                                          • panda_zielona Re: Gdy przychodzi do konkretów... 04.07.08, 09:33
                                            bozenadwa napisała: m.in.
                                            Sylwia ,piszac go wogole nie mialam na mysli ,ze
                                            > Nazur nie uzywa rozumu.Poprostu stwierdzilam,ze to On uwaza piszac
                                            w
                                            > ten lekcewazacy sposob do mnie ,ze ja nie posiadam rozumu
                                            wogole ,Ty
                                            > uwazasz ,ze Mazur zachowl sie w kulturalny sposob ???

                                            Ja tamten wpis odczytałam podobnie jak Sylwia,że Mazur nie używa
                                            rozumu.Trudno sie było domyśleć,że miałaś co innego na myśli.
                                            • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 04.07.08, 09:56
                                              Pando ,kazdy z nas ma tendencje do inerpretowania wg
                                              siebie ,wypowiedzi innych ,ja tez .Staram sie wyrazac jasno ,i
                                              wyjasniac niedomowienia.Moze nie zawsze ,mi to wychodzi.Mazur pol
                                              dmia .kpil .sobie ze mnie.Ja juz pisalam , nikt nie,musi nikogo
                                              bronic,ale milo mi bylo ,ze zreagowala na to co On robi Magda.
                                              Natomiast ,zatkalo mnie jak za kare .ze ktos mnie lekcewazy i poniza
                                              mialam jeszcze dostac po lapach.Wyjasnilam ,I nie ,o to chodzi, coby
                                              teraz wyjasniac ,co kto mial na mysli .Nie mam w zwyczaju
                                              umniejszac ,ponizac nikogo .bo jako byla ofiara wiem jak to
                                              smakuje.Ale to co sie tutaj zaczelo dziac ..... od paru dni. nie
                                              wspomne o wczorajszym wieczorze.mam nadzieje ,ze to sie ulozy.bo
                                              inaczej to forum w takim ksztalcie jakie bylo przedtem ..przestanie
                                              poprostu istniec.
                                              • panda_zielona Re: Gdy przychodzi do konkretów... 04.07.08, 16:49
                                                bozenadwa napisała:

                                                > Pando ,kazdy z nas ma tendencje do inerpretowania wg
                                                > siebie ,

                                                Często miewamy też tendencje do nadinterpretowania,widzimy to co
                                                chcemy "taka fatamorgana" smile
                                                • leptis ... 04.07.08, 17:12
                                                  Mysle, ze gazeta.pl blefuje.....smile))))


                                                  Spokojnego weekendu wszystkim...bez wyjatku...smile))))
                                            • sylwiamich Re: Gdy przychodzi do konkretów... 04.07.08, 15:22
                                              panda_zielona napisała:
                                              > Ja tamten wpis odczytałam podobnie jak Sylwia,że Mazur nie używa
                                              > rozumu.Trudno sie było domyśleć,że miałaś co innego na myśli.



                                              smile)))
                                              • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 04.07.08, 16:06
                                                sylwiamich napisała:

                                                > panda_zielona napisała:
                                                > > Ja tamten wpis odczytałam podobnie jak Sylwia,że Mazur nie używa
                                                > > rozumu.Trudno sie było domyśleć,że miałaś co innego na myśli.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > smile)))
                                                Trudno sie ludziom komunikowac w realu ,a co dopiero
                                                tutaj ,juz to tyle razy zauwazylam.Piszac ,ze Mazur swoimi
                                                wypowiedziami dal swiadectwo o sobie ,bo tak uwazam ,ze swoimi
                                                wypowiedziami dajemy tutaj swiadectwo jakimi jestesmy ludzmi, bo nie
                                                mamy innej mozliwosci ,No moze niektorzy kreuja sie na kogos innego
                                                czasmi ,tak jak Np. Mazur ,kreowal sie na kulturalnego mezczyzne,a
                                                tak w zasadzie ... nie wiem nie chce nikogo obrazac ,ale w taki
                                                sposob jak mnie potraktowal ,nie bede cytowac ,bo stalo sie to dla
                                                mnie w pewnym momencie zenujace.Poprostu potraktowal mnie jakbym nie
                                                uzywala rozumu wogole ,i musial mi powiedziec ,o pieknej
                                                pogodzie ,aby ,to co naprawde myslal nie stalo sie dla mnie przykre,
                                                Nie wspomne juz o jego przeprosinach Czyli.mozna powiedziec
                                                bozeniedwa ,jesli ma inne zdanie ,lub domaga sie wyjasnie,ZA bardzo
                                                odnosisz to do siebie ,jest piekna pogoda ,ja mam zamiar z niej
                                                skorzystac ,I zaproponowac tej osobie dystans do forum ,ok ,ja mam
                                                ten dystans ,ale uzywam jednak rozumu ,i nie robie sobie zabawy
                                                piszac tutaj ,A trzej Panowie ,ktorzy sa moderatorami ,bardziej niz
                                                inni sieja zament, i nie licza sie z forumowiczmi,to akurat ,nie
                                                jest tylko moje zdanie.Przykro mi ze ,Mazur tak mnie potraktowaj ,a
                                                zwrocila mu uwage tylko Magda.
                                  • magd.a Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 12:33
                                    Znaczy,zbagatelizowałeś żeby nie powiedzieć tego co uważasz? Eee..to jeszcze
                                    gorzej smile
                                    zawsze istnieje poczta, żeby sprawy sporne sobie wyjaśnić wg własnego punktu
                                    widzenia a nie wg dyplomatycznego nabierania wody w usta. A na forum-wnioski.
                                    Ale myślę że się jakoś dogadacie. W końcu tu atmosfera prawie rodzinna.
                        • bozenadwa Re: Gdy przychodzi do konkretów... 03.07.08, 11:34
                          tricolour napisał:

                          > ... to oczywiście wymigujesz się. Identycznie było przed dwoma
                          miesiącami gdy
                          > przez cztery tygodnie wałkowałaś temat bez żadnego konkretu.
                          Tri to jest naprawde przykre to co teraz piszesz ,o co Ci tak
                          naprawde chodzi ??,dobrze wiesz ,,ze juz czy cytowalam i
                          wyjasnialam ,to dlaczego piszesz ,ze sie wymiguje ,mam to zrobic
                          jeszcze raz ??? Jesli jednak nie wiesz nadal o co mi chodzi ,to
                          informuje Cie ,ze wlasnie niedawno cala sprawe wyjasnilam
                          Mazurowi ,wiec nie wymiguje sie od niczego >DOKLADNIE wyjasnilam
                          dlaczego zarzucam Ci brak szacunku, a cytowalam Ci juz o jakie mi
                          wypowiedzi chodzi wlasnie w tym watku w ktorym piszemy,OPOWIEDZ MI
                          W JALIM CELU WYMAGASZ ODE MNIE ABYM CYTOWALA W TY SAMYM WATKU TO
                          SAMO JESZCZE RAZ ?????!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka