Dodaj do ulubionych

staram się, ale...

15.07.08, 13:34
Dlaczego do exa nie dociera, że ja i on to dwa odrebne światy. Cały czas mu
powtarzam, że mam swoje zycie. Nie chce żyby mi mówił, gdzie był, co robił,
nie chce jego telefonów w innej sprawie, niż to , że jedzie po córkę.
Jestem uwiązana. ex ma wyznczone terminy spotkac z córka, ale ma je gdzieś. Ja
nie moge nic zaplanować.
Nie chce jego smsów i telefonów z pytaniem co robię.
Kiedy on przestanie to robić.
Staram się go zbywać. Jak zaczyna biadolić, to mówię, ż eto mnie nie obchodzi.
Pytam konkretnie po co dzwoni. Nie chce żyć jego zyciem, nie chcę byc mu
podporządkowana. Jak mu to dac do zrozumienia.
Czasami chcę uciec na drugi koniec świata. Zniknąc mu z oczu.
Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: staram się, ale... 15.07.08, 13:49
      LUdzie trudno uczą się NOWYCH rzeczy.Trzymaj granice, przyzwyczai
      się.
    • nasyl Re: staram się, ale... 15.07.08, 13:51
      otóż problem w tym, że nie uciekniesz. Rozwód ciągnie się jak smród za wojskiem,
      przybiera tylko różne formy...dlatego czytając wątki typu: "jutro rozwód",
      "nareszcie odetchnę", "zacznę na nowo" to sobie myślę - g...prawda. Zawsze ktoś
      goni, a ktoś ucieka...
      • ferro2 Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:03
        Nie mozna mowic, ze rozwod bedzie sie ciagnal latami, po czasie maz
        tez zrozumie, ze masz go dosc, ze nie chcesz z nim dzielic juz
        niczego. Moj bardzo dlugo tego nie mogl zrozumiec, ale doszlo smile)))
    • mayflower_1 Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:09
      Mi też jest trudno przekreslic ileś tam lat wspólnego życia. I też
      nie umiem jeszcze odciąć się od m, tym bardziej, że planów tuż przed
      jego odejściem było bardzo dużo. Czuję się niespełniona, niechciana,
      niekochana i baaardzo samotna. I trudno jest mi przestać kochac na
      zawołanie, od tak, od dziś, od wczoraj, od dawna sad
      • dzul1 Re: staram się, ale... 15.07.08, 18:18
        mayflower
        I ja tez podobnie. Potrzebujemy czasu.
    • krolowazla Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:37
      Teraz jest mi cięzko, a co bedzie jak ex dowie sie o nowym partnerze. Moja
      rodzina go zna, akceptuje, cieszy się moim szczęściem. Boję się reakcji ex. Niby
      nic nie może mi zrobić. Ale ... cholera myślałam, że po rozwodzie, nie będę tak
      bardzo uzalezniona od exa.
      • ferro2 Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:40
        Musialas byc w malzenstwie bardzo od niego uzalezniona i to Ci
        pozostalo. Powinnas jak najszybciej przestawic tok myslenia, bo
        skrzywdzisz nowego partnera, teraz Ty i nowy partner, exa juz nie
        ma!!!!!!!
        • krolowazla Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:51
          Juz przestawiłam tok myślenia. Tak mi się przynajmniej zdaje. Staram sie trzymać
          exa krótko. Ale on jest taki nachalny. Moim marzeniem jest , aby się związał z
          jakąś kobietą. Może wtedy bedzie nią zajety, a dla mnie da spokój.
          Jego rodzina się od niego odwróciła. Początkowo psy na mnie wieszali, a ja mu
          tłumaczyłam, ze rodzina jest teraz z nim, bo chcą mieć informacje o naszym zyciu
          z pierwszej reki. Teraz jak już jest po rozwodzie, to już nie ma sensacji i
          skupił się ex na mnie, bo rodzinka znikneła tak szybko, jak szybko sie pojawiła.
          A mnie on nie obchodzi.
          • z_mazur Re: staram się, ale... 15.07.08, 14:54
            Inforamcja na temat tego, że z kimś jesteś może pomóc mężowi uwolnić
            się emocjonalnie od Ciebie. W pewnym stopniu on czuje jeszcze jakiś
            związek z Tobą, świadomość, że jest ktoś inny zmusi go do bardziej
            reralnego oglądu sytuacji, w której oboje już prowadzicie osobne
            życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka