zuza145
20.07.08, 12:03
mało doprecyzowany cel .
A nie wiem zupełnie.
Zastanowię się - jak zabiorę się za prace "gospodarskie".
Nic mnie wreszcie nie boli- to mogę skupiać się spokojnie na
konkretnym czymś tam.
I czuję jedno.
Tak by się chciało stale utrzymać równy poziom- móc spokojnie przez
cały czas wyrażać swoje myśli i przekonania.
Staram się- i myślę że paradoksalnie, w jakiś sposób mój krach
rodzinny pomógł mi w tym- bo samodzielnie teraz stoję i podejmuję
decyzje bez poczucia- że jakby coś to jest ktoś kto za mnie to
zrobi.Nigdy nie robił ale był i to starczało.
Teraz odczuwam że mam osiągnięcia- umiem się sprawniej spokojem
posługiwać w swojej pokręconej sytuacji życiowej. Raz na
kwartał "zdaję egzamin" stawiając się na kolejnych rozprawach, nie
pozwalając się wzburzyć i nie pozwalając emocjom kierować sobą- nie
wywijam mieczem ani niczym innym. To cenię dość mocno- a
uprzedzająco wyjaśniam że nie jestem wyrachowana i na zimno nic nie
robię- bo nie potrafię w odwecie itd. Tak po odpoczynku stadnym na
działce znajomych, poczytałam sobie tutaj to i owo i mnie refleksja
naszła. Ze muszę doskonalić się w spokoju- bo nigdy nie mogę puścić
wodzy fantazji- a raczej emocjom bo fatazji to czasami he można.
Z pewnośćią nie każdy będzie wiedział co miałam na myśli zakładając
ten temat, wiele osób się nie zgodzi- i ich prawo- ale takie
dyskusje- od jakiegoś czasu powodują że umacniam się w przekonaniu
że muszę spokojnie.Nieco egoistycznie- ale mobilizują do starań aby
nie pozwolić się prowokować- bo wprost przekłada się na real potem
umiejętnośc opanowania.
Dyskomfort odczuwam czasami- bo z jednej strony chcę wytłumaczyć i
skierować w stronę nurtu swojego a z drugiej wiem że nie powinnam
tracic energi na jałowe coś tam, bo powinnam ją koncetrować na
wybranym celu- nie mam jej jeszcze w wystarczającej na wszystko
ilości.
Stąd czasami wytracam tę cenną energię swoją.
Myślę że ustabilizuję kiedyś i tę tęsknotę- aby sił starczyło na
wszystko co mnie frapuje- nawet na dyskusję czysto teoretyczną.Taką
która nie ma wpływu na życie a jedynie na odczucia.
He he- no dobra- spadam-coś pokręciłam- zbyt dużo haseł i za mało
tłumaczenia czego dotyczą.
w większości postów zawarta jest racja- tylko inaczej obudowana- idę
ćwiczyć wychwytywanie meritum.
Miłej niedzieli wszystkim bez wyjątku.