Dodaj do ulubionych

Alimenty a zagranica

24.07.08, 13:26
Witam,długo was czytałam i wreszcie postanowiłam napisać.
Mam pytanko czy ktoś występował może o alimenty jeśli mąż przebywa poza
granicami kraju?
Jak to wygląda w jakiej wysokosci mogę sie domagać(mąż odszedł do innej
rozwodu jeszcze nie mamy i ta pani teraz przyjechała do niego ze swoim
dzieckiem)...
Ja nie pracuje,mam do w którym mieszkam sama z dziećmi,mam go sprzedać ale do
tego potrzebuje jego zgody...
I jeszcze czy pozwalać mu zabierać dzieci do siebie(dzieci 7 i 4 lata) czy
powinien przyjeżdżać i widywać sie w Polsce z nimi?Czy sąd może mi nakazać aby
ojciec zabierał je do siebie?
Jest to dla nich bardzo trudne i świeże i nie wiem jak mam pozwolić aby
oglądały tatę z inną kobietą i jej dzieckiem?...
Proszę niech ktoś mi coś doradzi...
Obserwuj wątek
    • aron95 Re: Alimenty a zagranica 24.07.08, 13:44
      Czy zagranicą czy w kraju o alimenty musisz walczyć a ojcu pozwolić
      dzieci widywać .
      Powinnaś też sobie zażyczyć aby nie oglądały ojca z inną kobietą
      przynajmniej na tym etapie
      • sagaretia Re: Alimenty a zagranica 25.07.08, 00:58
        U mnie sąd wziął pod uwagę to,że były mąż zarabia za granicą i ma możliwość
        większego zarobkowania niż tu w Polsce.
        Nie wiem czy miałam szczęście ,czy też tak jest zwyczajowo.
        Na nasze realia dla mnie 1500zł.to naprawdę dużo.
        A na jego kiedy zarabia tam kilkanaście tysięcy ??.....nie wiem.Podobno
        przezemnie przymiera głodem.
        Były mąż ma też ograniczone prawa rodzicielskie.
        Sąd uznał to za właściwe ,On nie protestował.Protestował tylko przeciw wysokości
        alimentów.
        Trudno żeby miał takie same prawa jak ja i decydował o rzeczach
        codziennych,jeśli przyjeżdża w odwiedziny do dziecka na kilka dni w roku ,choć
        mógłby częściej.Wakacje w Paryżu są znacznie bardziej interesujące niż szara
        Polska i odwiedziny u dziecka.
        No ale jest druga kobieta i drugie dziecko ,więc jest pod presją wink
        Ograniczenie praw rodzicielskich zabezpieczyło mnie przed chęcią wywiezienia
        dziecka za granicę.Jeśli córeczka podrośnie i zapragnie odwiedzić tatę za
        granicą,myślę że nie będę protestowała.
        Kiedy były mąż przyjeżdża do Polski ma nieograniczony dostęp do dziecka ...ale
        sam .Nie życzę sobie ani ja ,ani córeczka kontaktu z tamta kobietą .To są dni na
        wyłączność mojego dziecka i jej taty i chyba nie oczekuję zbyt wiele.
        Jednak są to w zasadzie nie dni a godziny ,bo były mąż przyjeżdża przede
        wszystkim na tanie zakupy,do dentysty ,lekarza itp.itd.



        Ps.Dobrze ,że chociaż dzwoni prawie regularnie raz
        na tydzień czy 10 dni.
        Taki specyficzny rodzaj miłości - na telefon wink

        Co z oczu to z serca......to tak chyba działa.

        • beaglo1 Re: Alimenty a zagranica 25.07.08, 18:31
          Dziękuję za odpowiedź..dzisiaj byłam u prawnika i dowiedziałam sie też mniej
          więcej tego.Jeszcze nie złożyłam pozwu (miał to on zrobić w grudniu)ale chyba to
          zrobię,tym bardziej,ze zamierzam zmienić miejsce zamieszkania.Też mi
          zasugerowano abym ograniczyła mu prawa rodzicielskie aby nie mógł wywieźć dzieci
          do niej(z jakiej racji maja oglądać kobietę i jej dziecko,która odebrała im
          tatę)Nie dzwoni teraz i dobrze bo jest jakoś spokojniej..każdy jego
          tel.wywoływał wspomnienia a to nadal boli...
          • sagaretia Re: Alimenty a zagranica 26.07.08, 00:28
            Proszę smile
            Masz rację,te telefony wciąż przywołują smutne wspomnienia i wprowadzają mieszane uczucia.
            Jednak widzę ,ze córeczka czeka na nie i chyba byłoby jej ciężko gdyby kontakt urwał się całkowicie.Nie wiem jak to jest u Ciebie.
            Mam nadzieję ,że z czasem uporządkujecie i ustalicie sprawy między sobą i będzie to z pomyślnością dla Ciebie i dzieci.
            Ja nauczyłam się nie reagować i nie emocjonować już tak bardzo kiedy dzwoni i rozmawia z małą,choć to wciąż nie jest łatwe.Wciąż kontroluje jednak dyskretnie o czym rozmawiają ,bo bywały sytuacje kiedy były mąż przelewał swoje frustracje na małą i wtedy stanowczo reagowałam.
            Czasem mam wrażenie ,że ta ich rozmowa przypomina rozmowę rówieśników a nie relacje ojciec i córka i to Ona wydaje mi się dojrzalsza w tej relacji niż On.
            Powodzenia smile
            • beaglo1 Re: Alimenty a zagranica 26.07.08, 09:52
              U nas też zwłaszcza syn pyta ciągle kiedy tata zadzwoni a tatuś..nie ma teraz
              czasu bo układa życie z nową rodziną...Martwię się o dzieci bo mają do mnie
              żal,że przenoszę je do innego miejsca od kolegów,znajomych no i...stres bo nowa
              szkoła.Nie mam jednak wyjścia i nie pozwolę aby ich ojciec mieszał im w
              głowach..to on nas zostawił i nie pomógł,nie zastanowił sie jak ja mam to teraz
              wszystko sama zorganizować dlatego,niech teraz tylko patrzy i nie przeszkadza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka