iranka_1
26.07.08, 18:10
W pierwszej fazie mojej obecnej sytuacji, jednym z problemów było
to, że nie mogłam spać, dostałam od przemiłej pani w aptece
Estazolam. Ponieważ dziećmi zajęła się babcia, bez wyrzutów sumienia
przez kilka dni znieczulałam się połową tabletki. Efekt - szybki
słodki sen, w miare przytomne przebudzenie.
Czy wspieraliście się jakimiś takimi cudami?
Dzieci wróciły, więc nie biore nic na sen, boję się, że nie
usłyszałabym czegoś w nocy. Ale wróciły też koszmary. Nie mogę
zasnąć, a jak już spię walcze, krzycze, cierpie, przebudzenia są
cieżkie. To co odsuwam w ciągu dnia, bo staram się skupić na
działaniu powraca wyolbrzymione w nocy. Nie wiem czy lepiej to
przeżyć bo i tak trzeba, czy przez jakiś czas pomóc sobie, ale
ryzukując nieprzytomny sen (dzieci!) ... ciężko mi się ostatnio
podejmuje decyzje, może to banalne o co pytam, ale może coś
doradzicie.