Dodaj do ulubionych

CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS???

29.09.08, 12:19
Jestesmy malzenstwem od czterech lat. Raz lepiej raz gorzej jak to w
małżenstwie ale od trzech miesiecy przezywam koszmar!
Moj maz znecia sie nademna psychicznie. Zaczelo sie kilka tygodni po
slubie. Maz sie na mnie obrazil i postanowil sie do mnie nie
odzywac - "musialem cie jakos ukarac" - to byly jego slowa.
To "karanie" trwa do dzisiaj, tylko ze nie sa to ciche dni a ciche
miesiace. W ciagu 4 lat naszego malzenstwa 12 miesiecy milczenia.
Oprocz karania milczeniem jest tez szantaz emocjonalny.
Od trzech miesiecy sie nie odzywa, traktuje mnie jak powietrze, nie
je tego co ugotuje, wychodzi wieczorami wraca nad ranem, rzada
odemnie "papierow" ze jestem normalana,rani mnie na kazdym kroku,
mowi ze mnie nie kocha, ze nie chce miec ze mna dzieci zeby ich nie
krzywdzic, wzbudza we mnie ciagle poczucie winy. Czuje sie zerem,
nie mam z kim o tym porozmawiac jestem psychicznie wykonczona,
kladac sie spac mysle o tym zeby sie juz nie obudzic.
Proponowalam wizyte w poradni ale maz stwierdzil ze poradnia jest
dla ludzi slabych psychicznie
jest mi bardzo źle
Prosze pomozce!!


Obserwuj wątek
    • jamama_live Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 29.09.08, 12:35
      Droga anias_81schemat działania Twojego męża identyczny do mojego
      tyle że ja to przerobiłam jakieś 13 lat temu potem doszły rękoczyny,
      picie, poniżenia na oczach dzieci , wynoszenie z domu rzeczy
      mających jakąkolwiek wartość i na koniec wzbudzanie we mnie poczucia
      winy za wszystko. Nawt za to że jeśli mnie bił to dlatego że sama
      prowokuję-chore wiem.Ale to moja historia a Ty musisz sama dojrzeć
      do decyzji czy chcesz to ciągnąć czy może przerwać zanim się
      wszystko pokomplikuje.Ja już wyczerpałam wachlarz tolerancjii i
      uciekłam-teraz rozwód z orzekaniem o winie i mam cichą nadzieję że
      kiedyś i dla mnie słonko zaświeci i ogrzeje łaskawym promyczkiem-
      tego i tobie życzę walcz o siebie.
    • z_mazur Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 29.09.08, 12:42
      Jesteś ofiarą przemocy psychicznej. Przyjęłaś reguły gry Twojego
      męża. Ponieważ Tobie zależy na nim (niezależnie od tego dlaczego),
      więc pozwalasz mu się tak traktować, mimo że Ci to przeszkadza. Sama
      uczestniczysz w tej grze. Możesz odejść, możesz próbować zmienić
      sytuację, ale obwiam się, że to wymagałoby pomocy fachowej.

      Na dobrą sprawę zastanów się, jak osoba, która powinna Cię kochać i
      być wsparciem, może chcieć Cię karać. Związek to dialog, kompromisy.
      Jeśli jedna strona zaczyna karać drugą, to jest to tresura.
    • tricolour Nikt tutaj Ci nie pomoże... 29.09.08, 12:53
      ... ponieważ pomocą będzie Twoja własna praca pod okiem psycholga,
      kiedy dasz sobie odpowiedź na pytanie: dlaczego pozwalam sobą
      poniewierać.

      Jeżeli piszesz "jak to w małżenstwie że raz lepiej, a raz gorzej",
      to ja protestuję. Małżenstwo to nie huśtwaka, gdzie mąż raz całuje,
      a raz depcze. W małżeństwie normalny jest szacunek, lojalność,
      troska, oddanie, miłość.
    • eszir Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 29.09.08, 13:56
      anias_81 napisała:
      > Proponowalam wizyte w poradni ale maz stwierdzil ze poradnia jest
      > dla ludzi slabych psychicznie

      nie czekaj na jego zgode. Zawalcz o siebie, sama idz do poradni,
      porozmaiwaj. Bo jesli juz od poczatku malzenstwa on Cie tak traktuje
      i mimo to jestescie 4 lata po slubie, to, jak juz poprzednicy
      napisali - maz wciagal Cie w swoja gre, terroryzuje Cie i nie
      pozwoli sie uwolnic.
    • kicia031 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 29.09.08, 21:07
      Proponowalam wizyte w poradni ale maz stwierdzil ze poradnia jest
      > dla ludzi slabych psychicznie

      Zalosny i malutki ten twoj malzonek. jakze musi byc slaby i zakompleksiony, ze
      musi udowadniac sobie, ze nie jest ostanim zerem cwiczac nieodzywanie sie do
      zony, to rzeczywiscie osiagniecie zyciowe wysokich lotow.

      Naprawde chcesz spedzic zycie z takim smetnym kutafionkiem?
    • ronja.r Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 29.09.08, 21:14
      Uciekaj dziewczyno, to psychopata!
    • triss_merigold6 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 13:09
      Do poradni idź sama, przyda Ci się.
      To co nazywasz małżeństwem i w czym tkwisz bez jakiegoś racjonalnego
      uzasadnienia od 4 lata moim subiektywnym zdaniem kompletnie nie ma
      sensu.
      • mozambique Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 13:24
        bez sensu jest to ze wszyscy tu w czambuł potepiają męza

        a moze ania w koncu powie za co to małzonek postanwoił ją ukarac ?
        i z jakiego powodu sie obraża , tak czesto i na tak długo ?
        dlaczego nie chce z nią miec dzieci ?
        dlaczego nie chce spędzac dni ani nocy w domu ?
        no i to ządanie "papierów", na jakiej podstawie ?a moze sa jakeis
        podsatwy ?

        bo moze ania robi w domu takie akcje od których i święty by osiwiał
        • triss_merigold6 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 13:39
          A co to za różnica dlaczego? Jeśli jest mu niefajnie to może podjąć
          deczyję o odejśćiu i wyprowadzić się trwale.
          • mozambique Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 13:47
            ciekawe tylko ze jak mąz zachowuje sie źle(zona ma mu cos do
            zarzucenia) to jedyne rady jak moze znaleźc na tych forach to :
            - daj mu do zrozumeinia
            - pokaz co myslisz
            - pokaz ze nie moze cie lekcewazyc
            - przestan gotowac/sprzątac/robic zakupy/dawac mu seks ( do wyboru)
            - zacznij wychodzic z domu
            - zanjdz soebi towarzystwo
            - znajdz sobie kochanka itp

            a tu widac sytaucje odwrotną i co ? jedyne rady to :żona jest cacy
            a mąż do leczenia/terapii/policji/sądu

            to sie nazwya obiektywizm , kurka wodna

            zadan z was nie zajaknęła sie nawet nad punktem , kótry mnie
            zaciekwaił najbardziej - ze mąz podejrzewa u zony niepoczytalnośc.
            Cieeeeekaaaawe ... moza autorka cos wiecej by wyjasniła w tej
            kwestii ? co takiego sie wydarzyło ze mąz powziął takei podejrzenia ?

            ale załozę sie ze nic nie wyjaśni
            • triss_merigold6 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:16
              A to dość standardowy tekst panów - zarzucanie żonie, że sobie coś
              uroiła, wyobraziła, że przesadza, jest chora psychicznie, ma omamy
              etc. Ja to słyszałam, wiele moich znajomych słyszało, nie ma się
              czym sugerować.
              • mozambique Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:21
                ciekawe - ja tego NIGDY nie słyszałam , nie słyszała tez zadna
                kobieta z mojej najblizszej rodziny
                podobnie nikt niegdy nei słyszał o "żółtych papierach"

                wiec o jakim standarcie tu mowa ?
                • z_mazur Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:23
                  O takim, że zarzucanie współmałżonkowi niepoczytalności, lub
                  problemów psychicznych, jest również formą przemocy psychicznej.
            • z_mazur Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:16
              "Karzące milczenie" ciągnące się przez wiele dni, to forma
              wyrafinowanej przemocy psychicznej. Karanie jednej osoby w związku
              przez drugą (niezależnie od formy kary) zawsze świadczy o problemie
              tej osoby która jest agresorem i tyle, nie ma się tutaj czego
              doszukiwać. Nawet jeśli autorka w mniemaniu męża sprowokowała go do
              takiego zachowania, to samo zachowanie jest reakcją niedojrzałą, lub
              psychotyczną. Zwyczajnie będąs z kimś w związku po pierwsze nie
              milczy się, po drugie nie karze się PARTNERA.
        • anias_81 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:48
          mozambique odpowadam na twoje pytania

          - ostatni powód "obrazy": poglaskalam go po glowie a przeciez
          powinnam wiedziec jak on tego nie lubi
          - dzieci nie chce miec bo nie chce ich krzywdzic
          - noce spedza z kolegami na grze w pokera
          - jezeli chodzi o papiery, ze mna wszystko w porzadku uwierz, gdy
          brakuje mu argumentow to wtedy wyskakuje z tym ze jestem
          nienormalna, powinnam sie leczyc itp. bezpodstawnie!
          • mozambique Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 14:57
            no to jak ?
            sparwy dziedci nie omówiliscie PRZED zawarciem slubu ?

            i oczywiscei wczesniej na widok kart do pokera żegnał sie
            tzrykrotnei i spluwał przez lewe ramię ?

            a w ogoel sprwaisz wraznei ze sowjego męza poznałaś na uroczystosci
            zaslubin dopiero

            • triss_merigold6 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 15:16
              Powtarzam: a jakie to ma znaczenie? Przed ślubem mógł być fanem
              dzieci, marzyć o drużynie piłkarskiej i grać na skrzypcach zamiast w
              pokera. Teraz pan ma inaczej i nieakceptowalnie. I jeśli pani czuje
              się w układzie źle to ma dwa wyjścia - wylogować się lub znosić w
              imię zasad, przysięgi, deklaracji w usc itd.
            • anias_81 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 15:21
              do mozambigue

              sprawy dzieci omawialismy a i owszem i bylismy w tej kwestii zgodni,
              priorytety mu sie pozmienialy - niestety dowiedzialam sie o tym juz
              po slubie
              jezeli chodzi o karty to jak pewnie wiesz w pokera sie nie gra na
              zapałki tylko na pieniadze, grube pieniadze ...
              i chyba masz racje meza poznalam TAK NAPRAWDE dopiero po ślubie
              • mozambique Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 13:08
                no to do kogo masz pretensje ????????

                trza było poznawac wczesniej
                • z_mazur Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 13:51
                  A kto mówi o pretensjach?
                  Autorka zwyczajnie się zastanawia co dalej robić, nawet nie kieruje
                  jakichś specjalnych oskarżeń pod adresem męża.

                  Już abstrahując od tego, że akurat poznanie kogoś przed wspólnym
                  zamieszkaniem i życiem czasem nie jest możliwe i wynikające z tego
                  rozczarowania są dosyć powszechne.
    • sauber1 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 15:06
      anias_81 napisała:

      >
      >... mowi ze mnie nie kocha, ze nie chce miec ze mna dzieci zeby ich
      > nie krzywdzic,...

      Sorki, że wyciąłem to z kontekstu całej wypowiedzi, ale tu muszę przyznać że
      mądry i szczery z niego człowiek i powinien trzymać się od Ciebie z daleka, ale
      też nie miej mi za złe, że tak to widzę. Szkoda że sam On tu nie ujawnił się
      jeszcze, ciekawa i owocna dyskusja mogła by się wytworzyć. Tak to bardzo
      toksyczny związek i ...

    • bet66 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 30.09.08, 15:06
      dwa zasadnicze pytania:
      1. dlaczego z nim jeszcze jesteś?
      2. dlaczego on jest jeszcze z toba?

      Ktoś z was to pseudomałzenstwo powinień zakonczyć.
      Lepiej dla ciebie byłoby usunąć faceta na zawsze ze swojego młodego
      życia i poszukac sobie lepszy model i dac jemu szanse na znalezienie
      sobie nastepnej naiwnej , na której bedzie przerabiał swoje
      frustracje.
    • jasmin75 niezgoda na przemoc 30.09.08, 15:37
      wg mnie jawna forma przemocy psychicznej.
      annias_81 poczytaj literature, aby umiec sobie poradzic
      w takiej sytuacji i nauczyc sie nie godzic na nią.
      kazdy zasługuje na szacunek.
      masz prawo sie na to nie godzic.
      warto samej wyjsc do ludzi, ktorzy Ci w tym mogą pomoc.
      Warto samej umowic sie do psychologa, poradni, tam dostaniesz
      wskazówki, a przede wszystkim nauczyc sie mowic "nie"...
      wzmocni to twoją psychikę i łatwiej ci będzie radzić sobie w twojej
      obecnej sytuacji.
      • sauber1 Re: niezgoda na przemoc 01.10.08, 13:17
        jasmin75 napisała:


        >... Warto samej umowic sie do psychologa, poradni, tam dostaniesz
        > wskazówki, a przede wszystkim nauczyc sie mowic "nie"...

        Tak, to właśnie o to "NIE" w porę wypowiedziane chodzi i nie ma znaczenia płeć,
        ten mechanizm w dwie strony działa, często kobiety potrafią być bardziej
        przebiegłe...
    • biedronka784 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 13:55
      Skoro tak długo pozwalasz mu na takie traktowanie i coś Cie jeszcze przy nim
      trzyma potrzebujesz pomocy specjalisty.Ale nie po to żeby ratować małżeństwo,
      żeby ratować siebie.Nikt nie powie, że na początku będzie łatwo ale walcz o
      swoje szczęście o spokojny sen itp. Niestety czasem tkwimy w takich chorych
      związkach mimo, że umysł podpowiada, że to nie to, że nie jesteśmy szczęsliwi,
      że nie tak powinien wyglądać związek. Niestety glupie serce trzyma nas przy
      toksycznych osobach z którymi jestesmi zwiazani.Zasługujesz na miłość i inne
      traktowanie. Jak ktoś napisal związek to partnerstwo a nie męczarnia.
      • zalamana29 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 14:24
        Oj nie będzie łatwo!!! Moja sytuacja jest bardzo podobna do twojej ,
        tyle że mój M zaczął się tak zachowywać jak znalazł "bratnią duszę"
        i trwało to 1,5 roku!!! Najgorsze są te dni , tygodnie bez słowa a
        obiad znowu dla piesków smile. Trudno jest się z takiego związku
        uwolnić a trudniej tym bardziej , że się kocha.Jednak DZIEWCZYNO nie
        masz dzieci!!! Życie sobie jeszcze ułożysz, naprawdę nie warto się
        męczyć, bo będzie jeszcze gorzej. A podasz go o rozwód - to potem Ci
        powie jak mój PAN " że to moja wina , bo o rozwód go podałam!" I tak
        ciągle psychicznie stacza Cie w dół. I tak jak na początku napisałam
        nie bedzie łatwo, bo te typy tak mają wszyscy winni tylko nie ON.
        • sauber1 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 21:37
          zalamana29 napisała:

          > ...Jednak DZIEWCZYNO nie
          > masz dzieci!!! Życie sobie jeszcze ułożysz, naprawdę nie warto się
          > męczyć, bo będzie jeszcze gorzej. A podasz go o rozwód - to potem Ci
          > powie jak mój PAN " że to moja wina , bo o rozwód go podałam!" I tak
          > ciągle psychicznie stacza Cie w dół. I tak jak na początku napisałam
          > nie bedzie łatwo, bo te typy tak mają wszyscy winni tylko nie ON.

          I zawsze tak jest ...wink
          • manderla Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 01.10.08, 21:58
            Jasne... Sauber. uncertain
            Tylko trzeba wziąć pod uwagę, ze jedną połówkę stać, aby szczerze
            powiedziec, wiem, ze nie jestem święta i powinnam to i tamto, a
            tamtego nie powinnam, a druga połowka i tak ma to w d...bo uwaza, ze
            wzystko jest w porządku. A najbardziej on sam.
            W zwiazku jest tak - albo się rozmawia - albo nie.
            Monologi nie maja racji bytu i do niczego nie prowadzą.
            • zalamana29 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 02.10.08, 11:59
              I jeszcze jedno Ania teraz gotujesz i wywalasz a potem PAN bedzie
              gadał ,że o niego nie dbałaś, że nie miał co jeść , że nie chciał do
              domu przychodzić bo CIĄGLE się z nim kłóciłaś więc wolał być poza
              domem. A potem Ci powie że nie może na Ciebie już patrzeć ...... a
              Ty biedna ciągle sama walcząc o małżeństwo pomału bedziesz staczać
              się pozwalać by Cię poniżał i upokażał!!! Dlaczego? Dlatego że Ty go
              kochasz a jednocześnie się go boisz. Sama to przechodzę ...... ale
              ja mam dziecko!!!! I i tak odchodzę bo mam też RESZTKĘ godności i
              honoru. Naprawdę usiądź z nim, pogadaj szczerze powiedz co myślisz o
              NIM i albo znajdziecie wyjście razem albo .... au revoir.
              • kasiula_28 Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 03.10.08, 09:08
                załamana29 jakbyś o mnie pisała...no i też oczywiście moja wina itd... pogadać
                próbowałam, bez skutku,dla niego nie ma tematu i nie ma problemu, bo to przecież
                ja wymyślam problemy których nie ma,nie potrafi rozmawiać,a mi się znudziły
                monologi których i tak nie słucha,bo nie prowadzi to do niczego...na pewno
                niczego dobrego...
              • suueliss Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 06.10.08, 10:46
                Ja gotowałam , sprzątałam , tolerowałam kilkudniowe ciągi alkoholowe
                mojego męża .Trwało to naście lat i gdyby nie szczęśliwe zrządzenie
                losu trwało by nadal.Mój mąż kochał wolność nie lubił wieczorów we
                dwoje ani spacerów ze mną i z synem .Najbardziej kochał rozmowy i
                libacje z kolesiami .Kochałam go i cierpiałam jak było dobrze
                chwilami to wybaczałam mu wszystko nawet to , że ubliżał mi i dusił
                dziecko .Teraz jestem dwa miesiące opo rozwodzie .Do odejścia
                przyczynił się fakt , że poznałam człowieka spokojnego który
                pokochał mnie i pomógł odejść ....Rozwód był koszmarem , mąż obecnie
                zabiega o względy naszego osiemnastoiletniego syna a mnie obwinia o
                całe zło .Pił przeze mnie bo byłam taką złą żoną ...Teraz wiem
                zniszczyła nas choroba alkoholowa z którą On nie chciał walczyć i
                moja naiwna wiara , że miłość zwycięży wszystko .Teraz już wiem , że
                w życiu trzeba troszkę zdrowego egoizmu bo inaczej moŻna zgubić
                siebie .
    • menab Re: CZY TO MAŁŻEŃSTWO MA SENS??? 06.10.08, 14:46
      Powiem Ci z własnego doświadczenia - jego stosunek się nie zmieni. A
      Ty obciążając się winą będziesz brnęłą jeszcze dalej i koło się
      zamyka. Kary pewnikiem staną się coraz bardziej surowe, żebyś
      poczuła swoją winę...Psychika po czymś takim jest tak zaburzona, że
      robi się wszystko, żeby tylko nie powodować "agresji" emocjonalnej,
      to z kolei jest niezgodne z Twoim byciem w tym związku partnerskim i
      robisz krzywdę najbardziej sobie.Pomyśl o tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka